Jara Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Suka od pierwszych chwil pokazuje rogi na moją sukę. Usilnie próbuje ją dominować. Jeży się i próbuje wystartować z zębami. Klatka schodowa i winda to koszmar. Na smyczy chodzi ok, już byłyśmy na godzinnym spacerze po parku. Strasznie rwie się do innych psów, próbuje wyskoczyć z obroży. Na spacerze również próbuje swych sił do mojej suki. Wystartowała nawet do ON, który był jakieś 50m od nas, raczej z mało przyjaznymi stosunkami. edit: W razie czego proszę o rady jak pogodzić ze sobą dwie sunie, by się dogadały. Moja jest tą bardziej uległą, przeganianą. Quote
Akrum Posted August 13, 2011 Author Posted August 13, 2011 w przytulisku gdy sunia była wypuszczana z kojca, biegała luzem z innymi psiakami i nie zwracała kompletnie na nie uwagi... Każdy pies wychodzący ze schroniska, gdy trafia do DS jest zestresowany-jego zachowanie na początku jest niepewne,jest strachliwy.W nowym domu szuka przywódcy stada. Podczas pierwszych dni musisz takiemu psu zaznaczyć,że zajmujesz najwyższą z możliwych pozycji a Twoja suczka jest również ważnym i cennym członkiem stada. Ja zawsze pierwsze zapoznanie moich psiaków z nowym tymczasowiczem przeprowadzam na dworze, w neutralnym otoczeniu - nigdy w domu. Musisz pokazać nowej suni, że to Twoja sucz po Tobie jest kolejna w stadzie, a nowa jest na samym końcu. Na początku na pewno nie obejdzie się bez sytuacji, gdy obie będą na siebie warczały, gdy szara będzie próbowała jak najszybciej podnieś swoją pozycję w stadzie. Nie pozwól na to. Bądź stanowcza. Każdą próbę dominacji rozdziel, szarą odsyłaj na tzw "karnego jeżyka" lub musisz karcić słownie. U mnie w domu jeśli moja sunia dominuje i ustawia sobie "nowych" pod siebie, to nie wchodzę im w paradę, bo to ona była pierwsza w domu i to ona poza mną musi być najwyżej w stadzie. Jeśli natomiast tymczasowicz próbuje dominować moją sunię i mu to zaczyna wychodzić, wtedy wchodzę im w drogę i pokazuje, że to moja sunia jest wyżej w stadzie i tymczasowicz musi się podporządkować. Pierwsze jedzenie stawiaj swojej suni, potem miskę szarej, tak samo smakołyki - najpierw Twoja sunia, potem szara... Quote
Poker Posted August 13, 2011 Posted August 13, 2011 Ona jest w stresie i może się tak zachowywać ze strachu. ja stosuję metodę kija i marchewki. Na zaczepki wobec moich psów reaguję słownie ,ale ostro, mocnym i zdecydowanym głosem. Micha moim psom najpierw i smaczki też. Gdy tymczasowiczka jest grzeczna, to głaskanko i chwalenie. Musicie uważać, bo może być zazdrosna o michę.Może na początku karmcie w osobnych pomieszczeniach i jak zjedzą , to zabierać miski. Nie nadskakujcie jej w ramach wyrównania dotychczasowej niedoli. Może jednak teraz nie okazujcie mocno miłości Waszej suni w obecności szarej ,żeby nie wywoływać zazdrości/ Ja akurat zapoznaję nasze psy z nową sunią u nas w domu. Moje czują si pewniej,a nowa mniej pewnie , więc od razu jest zepchnięta na 2.plan. Z tym ,że moje psy są ogólnie bardzo gościnne. Trzymam kciuki za adaptację całej rodziny do nowej sytuacji. Quote
xxxx52 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Poker to masz szczescie ,ze Twoje psy sa goscinne.Niestey nie wszystkie sa takie ,dlatego ja zapoznawalam moje psy z obcym ,na neutralnym terenie .Tam sie psy poznawaly .Wtedy wracamy po zapoznaniu do mojego domu.Gdybym wprowadzila obcego psa ,psy zachowywaly by sie w stosunku do obcego czworonowga agresynie i vice versa tzn.okazywalyby zazdrosc .Karmie moje psy osobno,goscia tez.oczy tak i tak musze nawet podczas zabawy musze miec szeroko otwarte ,gdyz maly drobiask moze spowodwac nieportzebna szarpanine.Reaguje na kazdy agresywny gest,poczynajac od pokazania klow,czy warczenie tak jak ty zmiana glosu.Smakolyki podaje tylko hierarchicznie ale na dworze ,pozniej w domu.Nie podaje nic do gryzienia(penisy z byka ,czy kosci)gdyz awantura bylaby gotowa.Podaje smakolyki takie co moga od razu spozyc. Jara ,bedzie ciezka praca z tymi suczkami. Konkurencja jest b.duza miedzy nimi.ta nowa chce przekazac ja teraz jestem szefowa.Ile ta nowa ma lat ,a ile lat ma Twoja suczka?Czy sa kastrowane.jezeli Twoja jest ulegla ,i bedzie znosila dominacje tej nowej ,to wszystko moze sie unormowac.Musisz jednak reagowac szybko i stanowczo.Moze na spacerze zakladaj kaganiec.jezeli widzisz na spacerze ,ze suczka -gosc reaguje agresywnie na inne psy ,musisz isc na spacer nie podajac wczesniej jedzenia ,zabrac smakolyki ,albo sucha karme do torebki i podczas spaceru tylko z jednym psem ,kiedy pojawi sie innym pies na drodze z opiekunem rzucac smakolyk na ziemie celem odwrocenia uwagi ,do czasu kiedy pies obycy nie przejdzie.Pracuje sie zawsze z jednym psem .Z dwoma nie dasz rady.No nie wiem ,widze troche ta "harmonie" miedzy z Twoimi psami w czarnej farbie.Trzymam kciuki za harmonie miedzy psami. Quote
Poker Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 xxxxx52, masz pewnie duże doświadczenie i wiele rad jest dobrych , natomiast czarnowidztwo po kilku godzinach wspólnego życia psów i ludzi jest chyba daleko na wyrost. Czasem lepiej wstrzymać się od takich słów i nie odbierać nadziei , szczególnie ,że jest to pochopne. Quote
Jara Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Wszystko opisałam Poker w PW i Akrum w mailu. Moja suka jest bardzo przyjazna i przyjaźnie traktuje współlokatorkę. Ciężko mi uwierzyć, że suczka zmieniła się nie do poznania odkąd wsiadałam z nią do samochodu, a jak wysiadłyśmy na miejscu. Obie są w jednym wieku - rok. Sprawa jednak zaczyna się robić coraz bardziej poważna, według mnie. Bo próba dominacji powoli zmienia się w agresję i polowanie na mojego psa. Natomiast moja suka zaczyna się wyłączać, zamykać, wycofywać, boi się wychodzić z pokoju, przestaje jeść. Moja suka nie pokazała ani grama agresji, ani razu się nie zjeżyła, ani nie warknęła. Mogłaby odegrać rolę uległej, ale na uległym psie zaczynają się pojawiać pierwsze ranki i zadrapania: pod gardłem, pod okiem, a nie minęły jeszcze 24h. Obserwują ją i widzę, że pragnie kontaktu z człowiekiem, ale zaczyna się coraz bardziej nakręcać na wszystko. Na głaskanie, na jedzenie, na mojego psa. Wygląda to tak jakby chciała powiedzieć "pogłaskaj mnie! szybko! mnie masz głaskać! A jak nie to pójdę i ją ugryzę!" Kary słowne działają, ale coraz krócej i coraz częściej muszę to robić, coraz mniej skuteczne. Robi się coraz bardziej odważna i skuteczna w swoich czynach. edit: Wczoraj była na godzinnym spacerze i mimo, że wracała już dużo wolniej to dalej w głowie było jej polowanie, była spięta, nerwowa. Dopiero po kąpieli (a leciała z niej woda czarna jak gnój) zaczęła zwiedzać całe mieszkanie ;) Dziś po obiedzie jeśli nie rozpada się idziemy piechotą na działkę. Obie idą. 5km w jedną stronę. Spuszczamy parę z psa, nowe zapachy niech rozruszają mózg, zobaczymy jak będzie się zachowywać. Quote
xxxx52 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 jara-o ile moge radzic zapros do domu psiego psychologa.Nie glaszcz zadnego psa,gdyz to powoduje i nasila agresywnosc. Biedna jest Twoja suczka,tak nie moze byc ,zeby cierpiala i byla gryziona.Nie czytalam calego watku ,ajakie pieski masz tzn rasy lub mieszanki? zaborczosc tej nowej suczki i chec zostac w-ce szefowa w stadzie jest bardzo duza.Nie wiem czy dasz rade pogodzic te dwie strony?Czy sa kastrowane?najlepiej sie zgadzaja suczka z psem ,z "babami "sa z regoly problemy. Quote
Jara Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Moja suka to bulterier, nowa suczka to mieszaniec. Obie niesterylizowane. Od napisania ostatniego postu przybyło ran, otarć i zadrapań na głowie, głównie w okolicach oczu u mojej suki. Przeraża mnie to, że z każdą godziną wzrasta ilość ataków. Do końca tygodnia będzie wyglądać jak Edward Nożycoręki. Bo to już nie jest próba dominacji, włażenia na plecy, jeżenia się i powarkiwania. Już nie jest to problem o piłkę, jedzenie czy pieszczoty. Sam fakt, że Ziva pokaże się jest powodem do zaatakowania, bez ostrzeżenia. Byłyśmy na godzinnym spacerze. Póki Ziva nie zachęca do zabawy to fajnie idą razem. Nowe miejsce chyba bardziej ją interesuje. Niestety kiedy pokazuje się pies na horyzoncie suka jeży się i próbuje do niego wyrwać. Quote
xxxx52 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 to stosuj ta metode co powyzej napisalam,do jezenia nie moze dojsc,zajmij ja szukaniem po ziemi smakolykow.no ale z dwoma psami bedzie ciezko wykonac.Co sadzisz o wizycie psiego psychologa? Quote
Poker Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Nie głaszcz jej , ani inni członkowie rodziny ,gdy sama podchodzi.Krótkim poleceniem odeślij ją na jej miejsce lub zaprowadź , gdy nie posłucha. Spróbuj na razei chodzić na spacer osobno. Pytałam o behawiorystę , może by coś pomógł. Ważne jest szybkie działanie, żeby szara nie nabrała złych nawyków, bo odkręcać jest trudniej. Quote
Akrum Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Już podesłałam do Jara na maila namiary na behawiorystę z Wrocławia - poleciła mi tą Panią moja koleżanka, która miała agresorkę w domu, która rzucała się nie tylko na psy, ale i na przechodzących na spacerach ludzi. Po kilku miesiącach pracy zz sunią i panią Agnieszką, shnia na spacerach biega bez smyczy :) Quote
Akrum Posted August 14, 2011 Author Posted August 14, 2011 Kurcze, nie mogę rozgryźć tej suni. W przytulisku była łagodna jak "baranek", biegała z innymi psami, jak wypuszczałyśmy z kojca, ze szczeniakami mieszkała (nie tylko swoimi)... Może to faktycznie stres tak na nią działa... Jak były w przytulisku dziewczyny z Fundacji od malamutów, to sunia też biegała luzem i też widziały, jaka ona jest łagodna, zero agresywności... Quote
xxxx52 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 moze tak osoby doswiadczone odwiedzily by jara i zobaczyly na miejscu i ocenily sytuacje. Bo jak na razie nie wiem czy najlepiej duze psy nie da sie odizolowac i poprosic o wizyte psiego psychologa. Moze gdyby byl kastrowany chlopak ,to inaczej by sie zachowal?ale to jest tylko gdybanie Quote
xxxx52 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Akrum']Kurcze, nie mogę rozgryźć tej suni. W przytulisku była łagodna jak "baranek", biegała z innymi psami, jak wypuszczałyśmy z kojca, ze szczeniakami mieszkała (nie tylko swoimi)... Może to faktycznie stres tak na nią działa... Jak były w przytulisku dziewczyny z Fundacji od malamutów, to sunia też biegała luzem i też widziały, jaka ona jest łagodna, zero agresywności...[/QUOTE] ach znam takie baranki ,ktorym pozniej rogi wyrastaja jak wydostana sie z klatki na wolnosc.Dlatego ja osobiscie tylko proferuje DT Quote
Poker Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='xxxx52']ach znam takie baranki ,ktorym pozniej rogi wyrastaja jak wydostana sie z klatki na wolnosc.Dlatego ja osobiscie tylko proferuje DT[/QUOTE] Jasne, niech się inni pomęczą , a ja dostanę gotowego psa. Na szczęście są jeszcze różni ludzie, którzy chcą i mogą opracować z psem. Sunia jest w domu Jara i trzeba o tej sytuacji.Gdybanie niczego nie przyniesie. Quote
Jara Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Dostałam namiar od Akrum do behawiorysty. Skontaktuje się po weekendzie. Stosujemy się do rad i mam nadzieję, że do żadnej tragedii nie dojdzie. Będę zdawać relacje na bieżąco. Quote
xxxx52 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 :kciuki::kciuki:jarze oczywiscie zycze ,zeby sobie dala rade z ulozeniem psa,ale bez pomocy bahowiorysty mysle nie da rady. Poker Ty mnie zrozumialas ,ja preferuje Dt tzn my wszyscy ratujemy psy ,czy to trudne z powodu charakteru ,czy chore (teraz dostalam od organizacji trudnego psa i do tego bardzo chorego)ale wiem ,ze gdybym psa nie ulozyla czy nie wyleczyla ,nie mialby szansy w schronisku ,albo gdyby trafil w niekompetente rece wrocil by spowrotem.ja sie nie mecze ,ja sie ciesze ,ze moge psom pomoc. Jara,jest godna podziwu ,ze probuje pogodzic te dwie roznego charakteru psie damy .zycze jej tego :lol:. Quote
Poker Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Ja bym zadzwoniła już, bo sprawa wydaje się być pilna. Quote
xxxx52 Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Jara']Dostałam namiar od Akrum do behawiorysty. Skontaktuje się po weekendzie. Stosujemy się do rad i mam nadzieję, że do żadnej tragedii nie dojdzie. Będę zdawać relacje na bieżąco.[/QUOTE] do czasu przybycia bahowiorysty ,dzielilabym te Twoje psiaki ,zeby spac spokojnie,dotyczy to pomieszczenia jak i spacerow.W domu sprobuj zalozyc kaganiec tej dominujacej suczce i ignoruj je ,obserwuj.przy probie podgryzania karku ,lub gardla nawet w kagancu ,rozdziel je . Quote
Jara Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 [quote name='Poker']Ja bym zadzwoniła już, bo sprawa wydaje się być pilna.[/QUOTE] Dzisiaj klinika jest nieczynna, a jutro jest święto. My już po spacerze. Więc tak, w drodze na działkę było fajnie. Szły razem, razem potrafiły węszyć w jednym miejscu. Nowa suczka nawet oglądała się, zatrzymywała i zapierała jak byłyśmy z tyłu. Ruszała do przodu dopiero kiedy Ziva znajdowała się obok. Po drodze spotkałyśmy psa (samca), nowa suka próbowała go zdominować włażąc mu na plecy. Później bez powodu i bez ostrzeżenia wystartowała do Zivy. W drodze powrotnej raz zjeżyła się do Zivy. Podobne zachowanie miało miejsce kiedy napotkałyśmy wykastrowanego psa, którego też chciała zdominować. Interesują ją inne psy, koty, ptaki. Na ich widok lub zapach (głównie kotów) robi się niespokojna, zaczyna się wyrywać, kręcić i ... hmmm robi się z niej taki mało przewidywalny dzik. Miałam pewne podejrzenia co do niej, pisałam, że coś mnie w niej niepokoi. Narazie będę to obserwować, ale wydaje mi się, że im bardziej pewna siebie się robi tym mniej na niej wrażenia robią karcenia słowne. Nie chce krakać, bo mogło mi się jedynie wydawać ... suka chciała się wyrwać do innego psa, została skarcona i miałam wrażenie, że chciała doskoczyć do mojej mamy, ale zrezygnowała. Quote
Poker Posted August 14, 2011 Posted August 14, 2011 Czy macie już imię dla niej? Na noc lepiej je rozdzielić. Quote
Poker Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 cisza tutaj ka makiem zasiał.Czy jest tak dobrze czy aż tak źle? Quote
Jara Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Jak jest? Bez zmian. Fakt, że już ataków na razie odpukać nie było, nie dopuszczamy do zbyt długiego kontaktu, bo szara suczka zaczyna wtedy warczeć i jeży się. Nie akceptuje Zivy. Śpią i odpoczywają osobno. Kiedy jest sama to jest fantastycznym psem, pragnącym zainteresowania człowieka. Jeździ windą, wchodzi do bramy , chodzi na smyczy(te trzy rzeczy nauczyła się podąrzając za Zivą), siad, daj łapę, na miejsce - bez problemu. Jest złodziejką, kradnie jedzenie. Przyłapałam ją jak ukradła dobrze schowany worek z wędzonym wieprzowymi uszami. Wszędzie jest jej pełno, zdecydowanie chce być tym numerem jeden. Pragnie ciągłych pieszczot i zainteresowania. Na dworze każdy napotkany pies, który do niej podejdzie służy tylko do jednego, do zdominowania. Na każdego się jeży i próbuje włazić na plecy. Nie wiadomo jakie zamiary ma do psów, które nie podchodzą, idą dalej na smyczy. Wtedy do nich się wyrywa jak szalona, cała najeżona. Próbowałyśmy pokazać jej, że Ziva jest przed nią w stadzie podczas karmienia, ale na widok jedzenia strasznie świruje, nie można nad nią zapanować. Koniecznie chce zjeść to co ma Ziva, mimo że mają to samo. Głuchnie wtedy na komendy. Na sam dźwięk kotłowania się, wyrywania drugiego psa, moja suka odchodzi i odmawia przyjmowania posiłków :( Zauważam, że słowne karcenie Szarej odbija się trochę na Zivie. Tak jakby ona nie rozumiała która z suk jest karcona. Czuje się skarcona, ale nie wie za co. Jutro będę dzwonić i prosić o pomoc. Szukam jeszcze informacji na temat polecanych behawiorystów. Muszę dać im szansę. Liczę się z tym, że mogę sobie nie poradzić lub ponieść klęskę. Nie miałam nigdy dwóch psów na raz. Jednak nie pogodziłabym się z tym, że nie próbowałam i nie prosiłam o pomoc. Quote
Poker Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Nie dawajcie im jeść razem!!. Ziva niech dostaje tam gdzie zwykle , a szara w innym miejscu. Po zjedzeniu zabrać miski, zostawić tylko z wodą.Ona przypuszczalnie jest też zazdrosna o michę. Mieliśmy kiedyś dużą sunię w DT, która pogryzła mnie zamiast naszego psa , gdy rzuciła się na niego za jedzenie. U nas tez tak było ,ze gdy karciłam Lady, to Dolar czuł się winny. Z czasem zrozumiał ,że to nie do niego były pretensje. Ona szaleje , bo nie wie jak ma się ustawić w nowej sytuacji. Z jej opisu wynika ,że jest mądra. Co z jej sterylką? Można jakoś przyspieszyć? Quote
Jara Posted August 15, 2011 Posted August 15, 2011 Jest zazdrosna o miskę, to była tylko próba i już nie testujemy niczego takiego. Natomiast za smakołyki dogadują się świetnie. Obie potrafią stać obok siebie, bez awantur i dostawać jelita strusia za wykonywanie komend. Nie ma wtedy jeżenia się, warczenia, rzucania się na siebie. Szara nawet papuguje Zive i kiedy ta sieda to Szara też. Żeby przyspieszyć sterylizację musiałabym zmienić weterynarza. Mój wet przed sterylizacją daje zastrzyk, nie sterylizują od ręki, bo nie ryzykują pęknięcia szwów/zacisków i wykrwawienia się psa. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.