Jump to content
Dogomania

Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D


Recommended Posts

  • 3 weeks later...
Posted

Właśnie wróciliśmy od weta, znów.
W zeszłym tygodniu Tori miała biegunkę, później do biegunki doszła krew.. Wet, antybiotyki, jakieś pasty osłonowe na jelita i przeszło. Ostatni raz z nią u weta byłam w tę sobotę. Od wczoraj wieczorem na spacerach i dziś po kąpieli Torika się dusiła. Chrząkała, kichała, krztusiła się.. No to była wizyta i okazało się, że przez zeszłotygodniowe osłabienie związane z biegunką Tori się zwyczajnie przeziębiła i ma zwykły psi kaszel. Dla nas to wyglądało groźnie, ale Tori nigdy nie chorowała, Iwan też nie, więc zwyczajnie nie wiedzieliśmy, jak to jest z tym psim kaszlem. Taki brzydki jest, no. Znowu antybiotyki i trzymajcie za nią kciuki, choć mam nadzieję, że nie ma za co ich trzymać :D

U Iwana bez zmian.
W sobotę poszliśmy z Toriką i z Iwanem na długi spacer i zaszliśmy do koleżanki z klasy dać jej zeszyty. Mieszka ona na małym osiedlu, a na takich 'zamkniętych' blokami osiedlach czego jest pełno? No dzieci.
Dzieci te bardzo zainteresowały się Iwanem, Tori wcale nie była fajna. Zaczęły go głaskać, a większość z nich nawet przytulać. Iwan ogólnie ma ludzi gdzieś, więc ani się zbytnio nie cieszył, ani mu to nie przeszkadzało. Oczywiście nie obeszło się bez durnych spojrzeń z balkonów i okien ludzi, którzy bez przerwy tylko 'kamerują' i matek, pt. ''Pies morderca i dzieci! WTF?!".

:lol:

Zdjęć niestety nowych nie mam, coś mam z aparatem.. Obiektyw się zrypał. Nie mam kasiury na naprawę, a sama nic z tym nie zrobię, niestety.

Zamówiłam nowe hamaczki dla szkodników. Muszą być jakoś na dniach.
Właśnie mi chłopcy oszaleli i chyba bawią się ze mną w 'podnieś poidło'. Zrzucają je, sok się wylewa, a ja podnoszę, wycieram podłogę i powtórka co jakieś 5 minut :D

4 października chłopak idzie na prawko, za kilka miesięcy już będzie samochód, więc mam nadzieję na jakiś spacerek. Saththa, mam nadzieję, że propozycja nadal aktualna i spotkamy się w jakimś psim parku i zrobimy jeszcze jakiś spacerek po lasku :) Może ktoś jeszcze będzie chętny? :)

Posted

Lucky. napisał(a):
ja chętna, ja chętna !
ale nie wiem jak Meg będzie reagowała na Iwana :(


To super! A Meg nie lubi psów, psów dużych, czy rottków, czy co? :)

Będę chciała zabrać też Torikę, ale ona do psów to nie bardzo. Będzie szła sobie po prostu za nami i będzie miała frajdę z samego tego, że gdzieś z nami pojechała, ale Iwan to lubi psiaki bardzo.

Posted

omry napisał(a):
To super! A Meg nie lubi psów, psów dużych, czy rottków, czy co? :)



Hmm a może czarnych?:)


Tak tak ja czekam, aktualna jestem ;)

Hmmm a czy mnie się coś nie potegesowało w głowie i czy nie były 2 suczki?:hmmmm?

EDIT sklerozaaaaaaa wrrr
Banerek cudo:)

Posted

omry napisał(a):
To super! A Meg nie lubi psów, psów dużych, czy rottków, czy co? :)

Będę chciała zabrać też Torikę, ale ona do psów to nie bardzo. Będzie szła sobie po prostu za nami i będzie miała frajdę z samego tego, że gdzieś z nami pojechała, ale Iwan to lubi psiaki bardzo.

Boi się, ale ona ma swój świat. Po jakimś czasie się przyzwyczai i nie będzie uwagi zwracała.
Za to lubi suczki ]:->

Posted

Lucky, Iwan jest nachalny, więc może się bać jeszcze bardziej, ale spróbować nie zaszkodzi :)

Saththa, my mamy Torikę i Iwana, rodzice Maćka mają jeszcze dwie yorczyce. Może one też pojadą, Doksa to szajbuska, biega jak głupia, a Tekila to karzeł - niewypał, no ale się zobaczy :)

Posted

ale jest raczej uległy ? bo nie wiem czy zębów nie pokaże na niego. Jej co ja mam z psa :P
nie mam pojęcia jak ona zareaguje, ostatnio mi do mieszanki Onka sama z siebie podeszła w pokojowych zamiarach :o

Posted

omry napisał(a):
Lucky, Iwan jest nachalny, więc może się bać jeszcze bardziej, ale spróbować nie zaszkodzi :)

Saththa, my mamy Torikę i Iwana, rodzice Maćka mają jeszcze dwie yorczyce. Może one też pojadą, Doksa to szajbuska, biega jak głupia, a Tekila to karzeł - niewypał, no ale się zobaczy :)


ło matko to w sumie są trzy :lol: jakoś się nie ogarnełam;)

Posted

Lucky. napisał(a):
ale jest raczej uległy ? bo nie wiem czy zębów nie pokaże na niego. Jej co ja mam z psa :P
nie mam pojęcia jak ona zareaguje, ostatnio mi do mieszanki Onka sama z siebie podeszła w pokojowych zamiarach :o


Nawet mogłaby się na niego rzucić z zębami, on nic nie zrobi.
Jakiś czas temu, jak zobaczył rottweilerkę i mi zwiał, to jak przybiegłam, to ona kąsała go w kark, a on dalej się do niej cieszył. Tyle sierści mu wygryzła, taki był ośliniony.. Ale psy, najczęściej te wolnobiegające, nad którymi nikt nie panuje, się go zwyczajnie boją i atakują. On chce się przywitać, a one na niego z zębami, ale nigdy przy takim czymś nie pokazał zębów, ani nawet się nie zniechęcił :D
Raz tylko się odwinął, jak chciał się pies na niego rzucić, ale wtedy to się nawet ucieszyłam, że w razie co to się obroni, że potrafi odróżnić prawdziwy atak, który mu zagraża, od kąsania.

Nie ma się co bać. Ja Cię już mogę zapewnić, że on się w Meg zakocha :)


Saththa napisał(a):
ło matko to w sumie są trzy :lol: jakoś się nie ogarnełam;)


No, to trochę przerażające. Trzy jorasy. Do tego dwa z nich głupie :D

Posted

to ja się zaopatrzę do tamtego czasu w fizjologa i możemy się jakoś spotkać :) do lasu albo parku, tylko żeby pogoda była i najbardziej odpowiadałby mi weekend. :)

  • 2 weeks later...
Posted

Wybieramy się w czwórkę na ferie do Szklarskiej Poręby na kilka dni. Ja, chłopak, Tori i Iwan. Tori jest już staruszką i straszny z niej zmarźluch, więc postanowiłam, że trzeba kupić jej jakieś ubranko, ponieważ będziemy zwiedzać i spacerować wiele godzin codziennie. Chodziłam po zoologach, ale nic ciekawego z błękitami.

Trzy opcje:











Jak myślicie?



Jeszcze mam jedno pytanie. Iwanowi kupimy puszki, ale Torika nie lubi takiego jedzenia, ona je gotowane i nie wiem, co z jej jedzonkiem. Ma ktoś może jakieś rozwiązanie? ;)

Posted

ja uważam, że takie ubranka są niepraktyczne, deszcz/śnieg to to przemoknie i nic one jej nie dadzą, jedynie jeszcze bardziej mogłoby być jej zimno :)
z tego co się orientuję najlepsze są ubranka z ortalionu podszyte od spodu polarkiem :)
może ugotować więcej jedzenia, i lodówkę turystyczną wziąć, a później odmrażać ?

Posted

Tori ma już polar czerwony, ale czerwony nie pasuje nam do obroży i smyczy :D
Nie przemoknął nigdy, szczerze, a zimą niemal zawsze w nim wychodzi. Pierwsza kurtka jest od środka obszyta polarem, a z zewnątrz ortalion, żeby nie przemakała właśnie. Nie podobają mi się kombinezony :shake:

No mamy taką lodówkę, tylko ciekawe czy tam w tym ośrodku pozwolą nam sobie odmrozić żarełko :)
Ale pensjonat przyjazny psiakom, gadałam z właścicielem chyba, bardzo fajny facet więc chyba nie byłoby problemu.

Posted

Chyba jednak zdecydujemy się na ten pierwszy, właśnie z tego względu, że jest z zewnątrz ortalion.
Ogólnie to wolę bluzy, druga opcja bardzo bardzo, ale to może innym razem na takie mniej mokre spacerki :)

Posted

[quote name='Saththa']hmmmm mnie się tez wydaje, ze ortalion. Parę godzin dziennie spacerów... jak jej ten polar przemoknie :shake:[/QUOTE]

No właśnie się boję, więc zdecydowanie ortalion.
Był ktoś z Was może w Szklarskiej? Dzwoniłam do wypatrzonego pensjonatu, właściciel fajny, żadnej dopłaty za psa, mówi, że też mają sporego starszego psiaka, ale boję się trochę jak to jest w tamtejszych knajpkach, czy można wchodzić z psami? My to w Polsce zacofani jesteśmy pod tym względem, bo wiem, że np. w Czechach czy na Słowacji można z psami niemal wszędzie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...