Jump to content
Dogomania

Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D


Recommended Posts

Posted

Amber, zawsze to stado, a Iwaś ma szansę poczuć się.. męsko :D
I dobrze, niech się czuje. Jak tylko kupimy samochód i będzie możliwość przejechania tych nieszczęsnych 60-ciu kilometrów do wujka mojego Maćka (weta) i zostać tam na te dwa dni, to zrobimy mu kastrację.
Boimy się go po zabiegu wsadzić w budę. Przecież jakby nocą coś się działo, to nikt by nawet o tym nie wiedział..

Posted

Chcę uniknąć różnorakich chorób. Poważnych chorób.. Przechodziłam przez to z Toriką, uratowaliśmy ją dosłownie w ostatnim momencie. Gdyby była wysteryizowana, to nie byłoby tego.
Wszystkie swoje zwierzęta będę kastrować i sterylizować. Rasowe też.
Zwyczajnie kastrację popieram :)

Posted

Kastracja wiele też chorób wywołuje o czym się nie mówi. Jeżeli chodzi o suki, to sama mam wysterylizowaną sukę, druga szykuje się na zabieg, ale tylko dlatego, że obie miały ciąże urojone. Jari jest zdrowy więc wycinać go nie mam zamiaru. Moim zdaniem wycinanie zdrowemu zwierzęciu gruczołu dokrewnego nie może nie mieć wpływu na jego organizm. No i Iwan ma już swoje lata, a narkoza to nie cukierki. Polecam ci ten artykuł do przeczytania: http://www.wilczarz.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=322&Itemid=6 wiem, że idę pod prąd ze swoimi przekonaniami na dogo, ale co innego bezdomne psy w schroniskach, a co innego swój własny pies. Mam nadzieję, że się nie obrazisz na tę drobną polemikę z mojej strony :oops: Oczywiście nadal każda decyzja pozostaje twoją :).

Posted

Amber, dobrze, że napisałaś, co na ten temat myślisz. Zdania są podzielone, jednak my z chłopakiem podjęliśmy już decyzję. Martwiliśmy się szczególnie dlatego, że ma już swje lata, ale rozmawialiśmy z dwoma wetami, jednym z mojego miasta i z wujkiem Maćka, dużo czytaliśmy i podjęliśmy już decyzję.
Tym bardziej, że Maćka ojciec pokrył kiedyś Iwanem jakąś suczkę..

Ale link na pewno przeczytam :)

Posted








Wczoraj wieczorem wyszłam na spacer z Toriką i wróciłam z kotem. Na dworze się z nim trochę pomiziałam, a on zaczął za mną iść. Wszedł ze mną do klatki i do mieszkania. Pobawił się ze mną, najadł się, poineresował szczurami, miział się i zaczął drapać w drzwi. No to wypuściłam go i poleciał gdzieś. Fajny kocur :)
A Torika zazdrosna i zła na mnie była jeszcze kilka godzin.





Posted

Saththa napisał(a):
a właśnie właśnie jak tam szczurki?


Lepiej. Jakoś w tym tygodniu muszę iść dać drugą dawkę tego preparatu przeciw pasożytom, to przy okazji wet jeszcze obejrzy Dolara :)

Posted

omry napisał(a):
Lepiej. Jakoś w tym tygodniu muszę iść dać drugą dawkę tego preparatu przeciw pasożytom, to przy okazji wet jeszcze obejrzy Dolara :)


no to się cieszę;)

Posted

jonQuilla, no nie powiem, że nie rozglądam się za nim w okolicy, ale coś go już nie widać. Naprawdę fajny kocur.
Myslałam, że psiara jestem, ale zauroczył mnie i z pewnością kiedyś wezmę jakiegoś kocurka ze schronu :)

Posted

omry napisał(a):
jonQuilla, no nie powiem, że nie rozglądam się za nim w okolicy, ale coś go już nie widać. Naprawdę fajny kocur.
Myslałam, że psiara jestem, ale zauroczył mnie i z pewnością kiedyś wezmę jakiegoś kocurka ze schronu :)


[FONT=Georgia]U mnie w domu od zawsze był kot i pies. Bliższe mojemu sercu są co prawda psy ale koty też uwielbiam...szczególnie podoba mi się w nich to że w odróżnieniu do psów na ich przyjaźń i zaufanie trzeba sobie najczęściej porządnie zapracować.[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...