omry Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 Znalazłam pasożyty, ponoć weszki.. Jedziemy je wypędzić :angryy: Quote
Pinesk@ Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 [quote name='omry'](...) Pinesk@, a Ty jesteś skądś koło nas? Z okolic Malborka także raczej nie z Waszych okolic :) Jak się Iwanek czuje? Quote
Saththa Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Pinesk@ napisał(a):Z okolic Malborka także raczej nie z Waszych okolic :) Jak się Iwanek czuje? I tam te 500 km toż pikus przeca :lol: Quote
omry Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Z Iwasiem wszystko w porządku. Szczury już nie mają wesz. Skąd to pioruństwo się wzięło? Nie były na dworze, ja nie miałam kontaktów z innymi szczurami, więc przynieść nie mogłam.. Za to Dolarek dalej słabiutki.. Witaminki bierze, antybiotyk też i nic.. Kazali czekać, ale dzisiaj ostatnia porcja antybiotyku i chyba pójdę z nim znowu. Quote
jonQuilla Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 [FONT=Georgia]w sianie, w trocinach albo w czymś innym co ze sklepu przytachałaś też miałam wiecznie ten problem i zakrapiałam między uszka Ivomec ... jedna malutka kropelka z insulinówki i po 3-5 dniach powtarzałam czynność, zawsze pomagało Dolarek weź się w garść chłopie !!! :)[/FONT] Quote
omry Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Dostali Ivomec w zastrzyku. Za tydzień idę na powtórkę. Nie używam trocin ani sianka, toż to najgorsze co może być i tylko szkodzi. Używam ściółki kukurydzianej Chipsi Mais. Najprawdopodobniej to od tego, no bo od czego innego, ale z drugiej strony nigdy bym nie powiedziała.. Przed chwilą dałam Dolarkowi ostatnią dawkę antybiotyku i chyba jest troszkę lepiej. Dziękujemy za kciuki :) Quote
Saththa Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Hmmm mojej kolezanki szczury nabawiły się nowotworów od ściółki ale za choelre nie moge sobie przypomnieć teraz jak to dokladnie było. 3mamy kciuki wciąż! Quote
jonQuilla Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 [quote name='omry']Dostali Ivomec w zastrzyku. Za tydzień idę na powtórkę. Nie używam trocin ani sianka, toż to najgorsze co może być i tylko szkodzi. Używam ściółki kukurydzianej Chipsi Mais. Najprawdopodobniej to od tego, no bo od czego innego, ale z drugiej strony nigdy bym nie powiedziała.. Przed chwilą dałam Dolarkowi ostatnią dawkę antybiotyku i chyba jest troszkę lepiej. Dziękujemy za kciuki :) [FONT=Georgia]Spróbuj kiedyś zakropić Ivomec..oszczędzisz szczurom troszkę stresu związanego z wizytą u weta i kłuciem strzykawką. Ja na zastrzyk szłam dwa razy jak pierwszy sposób nie zadziałał. Ja przez krótki okres czasu używałam trocin i pasożyty pojawiały się na okrągło, potem przeszłam na drewniany żwirek i było sto razy lepiej, też się pojawiały ale o wiele rzadziej i w mniejszej ilości, łatwiej było cholerstwo zwalczyć. Raczej nie wydaje mi się żeby ściółka wywołała nowotwór u szczura. Te zwierzaki ogólnie mają bardzo silnie obciążone geny tym schorzeniem i niestety jest to jedna z najczęstszych jak nie najczęstsza przyczyna ich śmierci. Sama zmagałam się z tym cholerstwem u jednej ze swoich szczurzyc, przeszła jedną operację ale nastąpił nawrót choroby po pół roku i niestety była za słaba i za stara na kolejną operację...po pewnym czasie pojawiły się przerzuty i kluseczka odeszła za TM. [/FONT] Quote
Saththa Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 jonQuilla napisał(a):[FONT=Georgia] Raczej nie wydaje mi się żeby ściółka wywołała nowotwór u szczura. Te zwierzaki ogólnie mają bardzo silnie obciążone geny tym schorzeniem i niestety jest to jedna z najczęstszych jak nie najczęstsza przyczyna ich śmierci. Sama zmagałam się z tym cholerstwem u jednej ze swoich szczurzyc, przeszła jedną operację ale nastąpił nawrót choroby po pół roku i niestety była za słaba i za stara na kolejną operację...po pewnym czasie pojawiły się przerzuty i kluseczka odeszła za TM. [/FONT] No cóż ja tez byłam zdziwiona. O obciązęniu genetycznym wiem. Może był tam jakiś czynnik który przyspieszył rozwój choroby... W każdym razie na 4 znajdujące się w klatce wszytskie 4 niestety odeszły. Quote
omry Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 (edited) No to dzisiejszy spacerek. W głównych rolach Iwan, Torika, Doksa i Tekila. Edited April 17, 2012 by omry Quote
jonQuilla Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 [FONT=Georgia]małe kudłacze fajnie wyglądają przy Iwanku :evil_lol::evil_lol: dziewczyny coś nie bardzo chciały pozować....pewnie miały jakieś ciekawsze zajęcia na oku :cool3: fajny spacerek :) CAŁKOWITY BRAK ROZUMU <--- napis ten rządzi [/FONT][FONT=Georgia]:evil_lol:[/FONT][FONT=Georgia]:evil_lol:[/FONT][FONT=Georgia]:evil_lol:[/FONT][FONT=Georgia]:evil_lol:[/FONT] Quote
omry Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 jonQuilla, Doksa i Tekila to wariatki są, jak w miejscu ustoją to cud. Codziennie chodzimy na takie spacerki, ale nigdy nie chce mi się brać aparatu :mdrmed: Saththa, co to takie pseudoyorki dla Iwasia? On by poświrował, a weź tu poświruj z takimi :lol: Quote
Saththa Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 [quote name='omry']jonQuilla, Doksa i Tekila to wariatki są, jak w miejscu ustoją to cud. Codziennie chodzimy na takie spacerki, ale nigdy nie chce mi się brać aparatu :mdrmed: Saththa, co to takie pseudoyorki dla Iwasia? On by poświrował, a weź tu poświruj z takimi :lol: Pop pierwsze: Zabieraj aparat ze soba niedobra kobieto!! :mad: Po drugie.., to co już do nas skierowane było... Zapraszamy :lol: Quote
omry Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 Saththa napisał(a):Pop pierwsze: Zabieraj aparat ze soba niedobra kobieto!! :mad: Po drugie.., to co już do nas skierowane było... Zapraszamy :lol: Jeszcze tylko kilka miesięcy i pójdziemy w teren! :) Toriczka bardzo odżywa z nimi. Ogólnie nie lubi psów, toleruje tylko kilka 'sprawdzonych' okolicznych, czyli kilka yorków i kilka takich wolnobiegających kundelków, na resztę się rzuca. Raz pogryzła się też z Doksą, która była zazdrosna o Maćka i się na Torikę rzuciła. Ale Tori nie da sobie w kaszę dmuchać i szybko sprowadziła Doksę do pionu :D Jednak ogólnie się dogadują a mi się serducho cieszy, jak ona jest taka szczęśliwa na tych spacerkach. Pies potrzebuje psa, to prawda :) Quote
Saththa Posted June 15, 2011 Posted June 15, 2011 omry napisał(a):Jeszcze tylko kilka miesięcy i pójdziemy w teren! :) :) czekamy :evil_lol: Quote
fioneczka Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 [quote name='omry']Za bułkę zrobi wszystko. Mięsko? Przysmaki? Czy to się w ogóle może równać z bułką? :) piękne psisko !!! :loveu: uśmiałam się czytając o bułkach ... moja Sarunia http://s717.photobucket.com/albums/ww172/adikwiat/?action=view¤t=35099.jpg która odeszła w sierpniu 2007 r, miała swój mały rytuał w chwili kiedy ktoś wracał ze sklepu ... czekała grzecznie aż dostanie ... bułkę :) ... uwielbiała takie świeże chrupiące bułeczki ale rottki to wyjątkowe psy ... najcudowniejsze psy na świecie !! Quote
omry Posted June 17, 2011 Author Posted June 17, 2011 fioneczka, a najgosze w tym wszystkim jest to, że chleb psm szkodzi, więc nie należy przesadzać :) Sara piękna, taka bardzo rottkowa :D Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.