Jump to content
Dogomania

Ekipa z zielonego dżipa, czyli Avril, Iwan, Tekila i Kali :D


Recommended Posts

Posted

Kiciuś drze mordę, dlatego tak wygląda :evil_lol: To Bandziorka, urodziła się jedna. Jeszcze dwie kicie są w ciąży :evil_lol: Zostawi się po jednym, a reszta do uśpienia i mają być wreszcie ciachane wszystkie. Takim oto sposobem będzie 6 kotów.

A dziad to Iwan :evil_lol: Doksa ma cieczkę i na łeb mu siadło.

edit;
a Kura jaka jest cudowna ciocia. Ja nie wiem skąd ona ma taki instynkt opiekunki, ale broni małej przed wszystkimi, trzyma pod łapami, myje i nie spuszcza z oczu. Jak inna kocica w ciąży zaczęła na nią charczeć (swoją drogą o co chodzi motylek? konkurencja dla potomstwa?) to Kura ją pogoniła zanim ja się jeszcze zorientowałam, że ta ma złe zamiary.

Posted

szczerze mówiąc, nie wiem czemu kocice prychają na kociaki innych kotek, ale u nas też się to zdarza. tylko że chyba bycie/ nie bycie w ciąży na to nie wpływa, ewentualnie na zasadzie 'burzy hormonów' :evil_lol: przy czym kotka raczej nie jest świadoma macierzyństwa póki nie urodzi

Posted

To miałam zły trop, myślałam, że to konkurencja :evil_lol:

Ada, Tico się robiło, a teraz mama Maćka jedzie gdzieś w Polskę i wraca w środę, więc w środę dopiero wracam do siebie. Kiedy masz jakieś wolne? :cool3:

Posted

od czwartku, a pozniej jak matury będą czyli niedlugo :D
[quote name='omry']To miałam zły trop, myślałam, że to konkurencja :evil_lol:

Ada, Tico się robiło, a teraz mama Maćka jedzie gdzieś w Polskę i wraca w środę, więc w środę dopiero wracam do siebie. Kiedy masz jakieś wolne? :cool3:[/QUOTE]

Posted

Tekila w zasadzie niewiele większa od tego kota :evil_lol: A kitka z tyłu lepiej. Z przodu jest tak brzydko że myślałam, że to fotomonataż :evil_lol:

Posted

[quote name='Lucky.']od czwartku, a pozniej jak matury będą czyli niedlugo :D[/QUOTE]

Przyjedź do mnie, mam sprzęt :loveu:

No dziwnie jej złapałe tę kitkę fryzjerka :evil_lol: Idę z Kurą na rower.

Posted

[FONT=georgia]Wiecie co..[/FONT]
[FONT=georgia]Jechałam dzisiaj samochodem i widziałam na chodniku yorka, szedł sam, przodem, ale kawałek dalej szli ludzie. W pierwszej chwili chciałam się zatrzymać, ale byłam pewna, że jest tych ludzi..[/FONT]
[FONT=georgia]Jak wracałam leżał już martwy. Dzieciaki z gimnazjum powiedziały, że ktoś go potrącił i nawet się nie zatrzymał. To był ładny, zadbany pies.. Gdybym się wtedy zatrzymała, to dalej by żył..[/FONT]
[FONT=georgia]Nie wiem, czy dobrze zrobiłam, ale napisałam o tym na fb i na spotted mojego miasta. Wiem, że ja chciałabym wiedzieć, że mój pies nie żyje, a nie się łudzić i szukać bez sensu, dlatego to zrobiłam. Wzięłam go ze sobą, zrobię mu zdjęcie, by jeśli znajdzie się właściciel, nie miał wątpliwości..[/FONT]

Posted

o matko, masakra :shake: w moim mieście zimą szukano jednego psa, starszy już był. i się okazało, że jakoś stracił równowagę i wpadł do rzeki i nie przeżył :shake:

Posted

Przykre .
Ja niestety też znalazłam 2 razy ciała yorków oba przy brzegu kanału także najprawdopodobniej spadły z mostu między szczeblami (zmieści się tam pies max 7kg) i nie przeżyły uderzenia o tafle wody .

Posted

Zadzwoniła do mnie właścicielka, uciekł jej dzisiaj o 12. Potwierdziła, że to jej pies jak dostała zdjęcie.
Nie mam zielonego pojęcia, skąd miała mój numer, ale była w takim stanie, że nawet nie pytałam.

Posted

[quote name='gops']Nie mogłaś tego przewidzieć .
Tak niestety już jest , cała masa nieodpowiedzialnych właścicieli .[/QUOTE]
Tylko niestety nie zawsze jest to wina właściciela, co jeśli spuszczamy psa w polach, z dala od ulic a nagle czegoś się przstrasyz i leci na oślep... :/
Mnie wkurza spuszczanie psow przy ulicy, to totalnie bez sensu ;/

Posted

[quote name='zaba14']Tylko niestety nie zawsze jest to wina właściciela, co jeśli spuszczamy psa w polach, z dala od ulic a nagle czegoś się przstrasyz i leci na oślep... :/
Mnie wkurza spuszczanie psow przy ulicy, to totalnie bez sensu ;/[/QUOTE]
A mnie zakładanie za luźno obroży .. ile razy słyszałam że pies zginął pod kołami lub uciekł wystraszony bo wyszedł z obroży w momencie paniki .

Posted

[quote name='zaba14']Tylko niestety nie zawsze jest to wina właściciela, co jeśli spuszczamy psa w polach, z dala od ulic a nagle czegoś się przstrasyz i leci na oślep... :/
Mnie wkurza spuszczanie psow przy ulicy, to totalnie bez sensu ;/[/QUOTE]

ta...spotkalam jakis czas temu wlascicieli pietro nizej z psem ja wiem 2 kg max. Potracil go samochod tu kolo bloku. Jedyne co mu sie stalo to bezwladny ogon. Jakis czas chodzili na smyczy. W weekend widzialam jak pies biegal po osiedlu bez smyczy, nagle dal rure znowu na parking za blok...koles biegl za nim i sie darl. Obok sa ogromne pola jest gdzie spacerowac. Nie - trzeba ryzykowac na osiedlu bo pieseczek sie wybiega:angryy: oni generalnie z tych mniej normalnych - pies siedzi na balkonie podobno calymi dniami i wyje...ja tego nie widze, nie ma mnie w ciagu dnia bo bym uwage zwrocila raz dwa

Posted

Ja regularnie odprowadzam na podwórko sasiadów ich suczke... ja nie wiem wypuszczają ją coby ją w końcu samochód pomógł przejść za TM czy coś... za płotem 2m jest mocno ruchliwa ulica ehhh wczoraj ją odprowadzałam jak wsio kocham coś ją w końcu palnie :shake:




OMRY!!!! keidy ruszasz ze sklepem? :razz:

Posted

Dzisiaj przyjechała ta kobieta po ciałko. Na początku nie chciała, ale przez noc stwierdziła, że chce go zakopać u siebie.
Ponoć nie pierwszy raz jej uciekł za sukami, dopiero dwa lata miał.

Po drugiej stronie u nas też sąsiedzi mają trochę większą od Kury sunię, Maję. Fantastyczna jest, ale też wyłazi ciągle. Ona bardzo kocha mojego Maćka, bo kiedyś codziennie przychodził do nich i mam wrażenie, że ona czasem specjalnie przyłazi tu do nas, żeby ją tylko odniósł :evil_lol: Kładzie się kołami do góry i czeka, żeby ją wziął na ręce.

A mi się tęskni za szczurami, jak za jakiś czas kupimy jakieś mebelki nowe to może gdzieś wcisnę jakąś klatkę :cool3: Tylko będę musiała Maćka przekonać, bo on bardzo źle szczury wspomina. Wesoło nam wtedy z nimi było, no i ja się bardzo przywiązuję, a szczury żyją króciutko.

A ze sklepem ruszam w tym tygodniu. Mam przygody z informatykiem, mało jest rzeczy tak, jak chciałam, ale trudno, kiedyś tam sobie pozmieniam.

edit;
mam cztery filmiki, ale strasznie długo się zgrywają, więc jeden na razie.
https://www.youtube.com/watch?v=HfzHdXD5NwE

Ta, która taka była agresywna poczuła nagle instynkt macierzyński i teraz obie kocice robią za matki :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...