Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

kobietka napisał(a):
Super amstaff szuka domku! :loveu: Kochani pomozcie nam znalezc domek dla tego pieska, Tuptus juz tyle sie wycierpial, pomozmy mu, zeby w koncu w swoim zyciu zaznal milosci ze strony czlowieka, a nie samych cierpien!


jest maleńka nadzieja......
czerda rozmawiała z kimś, kto być może da Tuptusiowi dom..... trzymajcie mocno kciuki !!!!
i zero radości, dopóki to nie stanie się faktem!!!! Tuptusiowe cioteczki - nie zapeszamy - kciuki trzymamy !!!!

  • Replies 104
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

mari23 napisał(a):
jest maleńka nadzieja......
czerda rozmawiała z kimś, kto być może da Tuptusiowi dom..... trzymajcie mocno kciuki !!!!
i zero radości, dopóki to nie stanie się faktem!!!! Tuptusiowe cioteczki - nie zapeszamy - kciuki trzymamy !!!!


jej!!! kochana oczywiscie, ze trzymamy!!! mocno mocno mocno!!! :kciuki: :loveu:

Posted

Dobre wieści z lecznicy:

"Tuptuś znalazł nowy dom. Tuptuś będzie mieszkał w mieszkaniu, jednak w lokalu zawsze przebywa co najmniej jeden z domowników. Do budynku są przyległe obszerne tereny zielone. Pies już pierwszą noc spędził w łóżku śpiąc w nogach właścicieli. Pies przed przekazaniem został odrobaczony, zaszczepiony oraz zabezpieczony przeciwko pchłom i kleszczom. Nowy właściciel otrzymał na początek dwa worki karmy, nowe duże miski, nowy zestaw-kolczatkę oraz smycz. Ponadto sporządzono umowę adopcyjną oraz przekazano książeczkę zdrowia wraz zaświadczeniem o szczepieniu. Cały czas utrzymujemy z nowym właścicielem kontakt zarówno telefoniczny jak i mailowy. Zobowiązaliśmy właściciela do wykonania za kilka tygodni zdjęć przedstawiających Tuptusia w nowym domu."


Wiadomość o adopcji otrzymałam wczoraj. Tuptuś znalazł dom 25 maja natomiast 26 trafił do niego.

Posted

[FONT=Tahoma]Na początku pojawiło się kilka osób, narobiło dymu i się zmyło, teraz znowu jakieś niedowierzania, a gdzie byliście jak piesek potrzebował pomocy? Nikt oprócz nas się nim nie zainteresował. Ja też jestem wkurzona na to, że nie mogłyśmy sprawdzić domku pomimo, że koleżanka wcześniej to z nim uzgodniła i czujemy się w tej chwili oszukane, niestety my nic więcej na odległość nie byłyśmy w stanie zrobić. Nie mamy również praktyki w adopcjach i dlatego chciałyśmy nagłośnić sprawę pieska, żeby jak najwięcej osób się o piesku dowiedziało i żeby osoby zajmujące się tym mogły nam pomóc, coś doradzić, ale jak się okazało prawie nikt nie był chętny do pomocy niestety.
[/FONT]

Posted

Słuchajcie: ja napiszę do p. S. Guta, czy byłby uprzejmy powiedzieć nowym właścicielom o sporej grupie zainteresowanych tym właśnie pieskiem. Może jeśli się dowiedzą, że Tuptuś ma swoich fanów, to sami się przyłączą do dyskusji i będą wstawiać zdjęcia. Zapytam i jak się dowiem to dam znać.

Posted

Kolejna dziwna i ekspresowa adopcja p. Guta...
Kobietka, nie dziw się, że p. Gut nie skontaktował się z nikim w celu przeprowadzenia wizyty przedadopcyjnej, bo może żadnej adopcji nie było?
A jakiej pomocy oczekiwałaś? Nie było zdjęć psa, ani żadnych potwierdzonych informacji o jego losie, pomimo wielu pytań i wątpliwości na wątku, żadne z nich nie zostały rozwiane.
A jak zrobiło się zainteresowanie i ruch na wątku (i na FB), to nagle Tuptuś znalazł dom, no ciekawe...
Oby tak było, oby nadszedł kres nieszczęściu tego psa (ciekawa ta wyprawka z kolczatką na czele...).

Posted

A mnie to zainteresowało (pogrubienia moje)

[quote name='kobietka']

Tuptuś przed interwencją wychudzony, brudny, smutny, apatyczny, na łańcuchu:


Aktualne zdjęcia Tuptusia przybrał na wadze, czysty, smutny, apatyczny, na łańcuchu:




Mam nadzieję, że kolejnym zdjęciem z serii będzie Tuptuś po adopcji i nie będzie to zdjęcie lasu.

Posted

czym różnią się te 2 obrazki?

Tuptuś przed interwencją wychudzony, brudny, smutny, apatyczny, na łańcuchu:


Aktualne zdjęcia Tuptusia przybrał na wadze, czysty, smutny, apatyczny, na łańcuchu:
jedynie tym, że psiak dostał ciut ciałka i narzędzie tortur na szyję:shake::-(
niczym więcej:angryy:

Posted

Noo, to tak, zgadza się, kilka razy na mikropieskach widziałam takie adopcje, np. szczeniaki po matce cziłce. Ale mamy piękne astki, które ogłaszamy, z super tekstami, zdjęciami i telefon dzwoni raz na tydzień. A tutaj pies z łańcucha, od razu na kanapę......

Nie wierzę ani odrobinę w tą adopcję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

ania z poznania napisał(a):
Noo, to tak, zgadza się, kilka razy na mikropieskach widziałam takie adopcje, np. szczeniaki po matce cziłce. Ale mamy piękne astki, które ogłaszamy, z super tekstami, zdjęciami i telefon dzwoni raz na tydzień. A tutaj pies z łańcucha, od razu na kanapę......

Nie wierzę ani odrobinę w tą adopcję!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!


dokładnie .....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...