Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

jaanna019 napisał(a):
Może najpierw wypada odnaleźć psa a potem szukać mu domu? Przecież nikt go nie widział ostatnio w tym hotelu. Nie wiadomo gdzie jest. Czy jest osoba, która widziała psa na własne oczy w ostatnim czasie?


wlasnie dla nas to problem, bo nie jestesmy z pobliza, wiec nie jestesmy w stanie sprawdzic tego osobiscie, jedynie mamy info ze wczoraj od lekarza, ze niby nadal tam jest, wierzylysmy na slowo bo niby czemu nie mialysmy :look3:, Tuptusia oddala tam policja, kolezanka i dzwonila i pisala z tym lekarzem, nie bylo podstaw, zeby myslec ze psa tam nie ma badz sie go pozbyl, bo niby czemu by z nami wspolpracowal?, napisalby na przyklad ze psa wyadoptowal i na tym by sie skonczylo, po czasie wyszlo jak wyszlo, kolezanka napisala tez do TOZ-u w tej sprawie, z tego co wiem to napsiala tez do Komendy bo to oni pieska tam oddali, zobaczymy co odpisza. Wedlug lekarza piesek tam nadal jest.

  • Replies 104
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

chita napisał(a):
ale mnie nie interesuja wiadomosci via mail od tego kretacza, osoby ktore fizycznie tam byly z interwencja Tuptusia nie widzialy stad moje obawy czy pies jeszcze w ogole tam jest, a moze zostanie zaraz "szczeslwie" adoptowany jak kilkanascie psich zwłok za plotem...


napisalam juz do kolezanki, zeby to ona udzielala odpowiedzi jako pilotujaca ta sprawe, moze ma na dzien dzisiejszy wiecej informacji, napisala w tej sprawie do TOZ-u i na policje tak jak wczesniej wspomnialam, moze juz odpisali, nie wiem , mi jest ciezko cos wiecej napisac bo wiem tylko tyle co zostalo na tym watku napisane i w komentarzach na watku fb. Nie wiem tylko kiedy bedzie aktywna i bedzie mogla Wam odpisac.

Posted

xmartix napisał(a):
no i widzicie...
tam nie było go wtedy podobno w hotelu, ale pamiętajcie że jest jeszcze lecznica
aha no i pamiętajcie że kobietka to zapewne SG albo AB vel AL :D
w niejednej sprawie ostatnio kombinują


nie rozumiem o co chodzi z tym SG AB AL moge sie tylko domyslac, ale nie ladnie z Twojej strony podejrzewac kogos o cos nie wiedzac kim jest :shake:

Posted

Alicja napisał(a):
kobietko :roll:

to ja PROSZE o AKTUALNĄ fotę Tuptusia , będę wybredna , ma być z gazetą z datą ...trudno , jak mawia piosenka ,, Nigdy nie wierz kobiecie ....,, a tym bardziej kobietce :roll:


eh kolejna :shake: a niby w czym mialabys mi nie wierzyc? jaki mialabym miec w tym cel? co mialabym miec z szukania domku dla psa?

moja kolezanka na pewno nadrobi te wszystkie posty, wiec pozostawie juz jej odpowiedz odnosnie fotki z na przyklad gazeta.

Posted

agnieszka32 napisał(a):
A coś więcej? O sobie, o psie? Fotki psa, info, gdzie naprawdę przebywa????

Na wątku jest mnóstwo pytań i wątpliwości.


o mnie? a co chcialabys wiedziec o mnie? o psie? wiem tyle co zostalo juz tutaj napisane, gdzie naprawde przebywa? lekarz twierdzi , ze jest u niego nadal.

Posted

kobietka napisał(a):
eh kolejna :shake: a niby w czym mialabys mi nie wierzyc? jaki mialabym miec w tym cel? co mialabym miec z szukania domku dla psa?

moja kolezanka na pewno nadrobi te wszystkie posty, wiec pozostawie juz jej odpowiedz odnosnie fotki z na przyklad gazeta.


a jakie mam podstawy by Ci wierzyć ??

Fota z gazetą niejako byłaby gwarantem , że pies żyje .

Posted

gdyby nie policja piesek by juz pewnie nie zyl, tak to fakt ,prawdopodobnie trafil z deszczu pod rynne, niestety sama policja go tam oddala, chcialysmy pomoc psiakowi i naglosnic jego sprawe, zeby szybciej udalo mu sie znalezc domek, tyle sie juz wycierpial, wiec chcialysmy jakos pomoc, dlatego zalozylysmy watek na fb, nie wiem co w tym takiego dziwnego i czemu doszukujecie sie nie wiadomo czego? fakt jest tez taki, ze robimy to na odleglosc, wiec ciezko nam cokowiek sprawdzic, dlatego potencjalny domek mial sie kontaktowac bezposrednio z lekarzem do ktorego podalysmy namiary, a nasze dzialania sprowadzaly sie do tego, aby jak najwiecej osob sie o nim dowiedzialo i o tym, ze szuka domku.

Posted

Kobietko, ile Ty masz lat? Odpowiadasz jak nastolatka, a Twoja naiwność jest powalająca :shake:
Zakładając psu wątek i szukając mu domu powinnaś wiedzieć o nim właściwie wszystko, a Ty nie wiesz nic, podajesz jakieś nic nie znaczące informacje, zero konkretów, żadnych zdjęć...

Posted

agnieszka32 napisał(a):
Kobietko, ile Ty masz lat? Odpowiadasz jak nastolatka, a Twoja naiwność jest powalająca :shake:
Zakładając psu wątek i szukając mu domu powinnaś wiedzieć o nim właściwie wszystko, a Ty nie wiesz nic, podajesz jakieś nic nie znaczące informacje, zero konkretów, żadnych zdjęć...


nie dziwie sie , ze wiele osob ma dosyc dogo zal :shake: Ty za to, na pewno nie zachowujesz sie jak osoba dorosla eh
a przeczytalas dokladnie moje wypowiedzi? chyba nie :shake: napisalam , ze zalozylam watek, moja kolezanka tego nie potrafila bo jak dotad nawet nie ma konta na dogo, zalozy je, zeby moc pisac na tym watku, jest ona osoba, ktora pilotuje ta sprawe i to ona bedzie udzielac odpowiedzi ok?

Posted

kobietka napisał(a):
(...) nie bylo podstaw, zeby myslec ze psa tam nie ma badz sie go pozbyl, bo niby czemu by z nami wspolpracowal? (...)

I to jest dobre pytanie, bo niby czemu...
Widzisz, tak już na marginesie, abstrahując od osoby pana weta...
Gdyby u podstaw ludzkich działań leżała zawsze racjonalność to co najmniej połowę posad straciliby przedstawiciele zawodów chroniących zdrowie psychiczne.
Jeżeli ten pies tam jest to OK, jeżeli go nie ma, motor działań w/w pana wyjdzie z czasem, choć mam nadzieję, że jeśli już... to wyjdzie szybko i... się bezpowrotnie zatrze.

Posted

kobietka napisał(a):
nie dziwie sie , ze wiele osob ma dosyc dogo zal :shake: (...)

Biorąc pod uwagę rozgłos sprawy pana weta musicie się liczyć, że na każdym portalu, gdzie zapodacie info o Tuptusiu ci, co są w temacie sprawy zadadzą niewygodne pytania. Kroi Wam się masa roboty.

Posted

majqa napisał(a):
Biorąc pod uwagę rozgłos sprawy pana weta musicie się liczyć, że na każdym portalu, gdzie zapodacie info o Tuptusiu ci, co są w temacie sprawy zadadzą niewygodne pytania. Kroi Wam się masa roboty.


oczywiscie rozumiem, ale tu nie chodzilo o pytania, tylko o to, jak mozna obrazac kogos kogo nawet sie nie zna :shake: i za co ?

Posted

ania z poznania napisał(a):
A co musisz wiedzieć- im więcej konkretnych odpowiedzi udzielisz tym łatwiej byłoby. Ja rozumiem, że koleżanka, ale skoro zakładacie wątek to chyba z chęci przekazania nam jakichś info?


ale co moge wiecej przekazac? lekarz twierdzi , ze pies nadal jest u niego, jak pies wyglada wiecie, w jakim wieku jest psiak tez, jakie mial zycie przed interwencja i jak to moze wplynac na jego zachowanie wiecie, jaki ma charakter tez lekarz udzielil szczegolowych informacji, a jezeli go tam nie ma, to na pewno sie dowiemy, aktualnie czekamy na info z policji i z TOZ-u.

Posted

jeśli lekarz twierdzi, ze pies jest u niego nadal każcie sobie przesłać AKTUALNE zdjęcia - i to jak piszą dziewczyny - z gazetą z dnia robienia zdjęć! bo ja bym się wcale nie zdziwiła, gdyby to, co opowiada ten "wet" to były wierutne kłamstwa i psa już nie ma...być moze nawet na tym świecie...

no i powiedzmy, że chcemy go ogłaszać - gdzie podstawowe info o nim - , czy był szczepiony, kastrowany itp itd? o zdjęciach właśnie nie wspomnę...

Posted

[quote name='andzia69'](...) no i powiedzmy, że chcemy go ogłaszać - gdzie podstawowe info o nim - , czy był szczepiony, kastrowany itp itd? o zdjęciach właśnie nie wspomnę...
Hm... ogłaszać, powiadasz... A propos, z danymi pana doktora jako osoby odpowiedzialnej za adopcję?
Jeśli tak to jest to równoznaczne z zaangażować się i mieć zerowy wpływ na obrót spraw.

Posted

Dobry wieczór wszystkim,

wątek na fb założyła na moją prośbę i po podesłaniu przeze mnie treści, kobietka. Ja jeszcze wówczas nie byłam zbyt obeznana z fb. . Miał charakter czysto informacyjny. Powstał po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu sprawy z weterynarzem. Celem powstania wątku, było nagłośnienie sprawy po to, by Tuptuś miał jak największe szanse na znalezienie domu. Z p. Stefanem G. uzgodniliśmy, że w momencie, kiedy pojawi się osoba zdecydowana na adopcję, dowiem się o tym i wówczas ktoś, np. z jakieś fundacji pro-zwierzęcej, działającej w pobliżu miejsca zamieszkania potencjalnego adoptującego sprawdzi dom tej osoby, lub sprawa po prostu zostanie fundacji przekazana (a może jeszcze inne rozwiązanie byśmy znaleźli w celu kontrolowania adopcji).
Odpowiedź dot. miejsca pobytu Tuptusia dostałam od oficer prasowej:
"W odpowiedzi na Pani prośbę, informuję, iż Tuptuś w chwili obecnej przebywa w schronisku GUT-Farmer w Obornikach Śląskich, ul. Marii Skłodowskiej 30. Z posiadanych przez nas informacji wynika, że jego stan jest stabilny i ma zapewnioną opiekę weterynaryjną ww ośrodku. Ewentualnie proszę się skontaktować z ww placówką, pod numer tel. 71-310-64-46. Przesyłam Pozdrowienia. Oficer prasowy asp. Daria Solińska."
Wbrew temu, co ktoś napisał, wątpię, by oficer prasowy kłamał.
Zdjęcie Tuptusia mam tylko takie, jakie już zostało zamieszczone. Można je znaleźć również na stronie lecznicy w obornikach w dziale adopcje. Jak widać po stronie, Tuptuś cały czas czeka na dom.
Sprawę zgłosiłam policji i TOZ - jak na razie brak odpowiedzi. Jeśli dostanę odp. dam znać.
Na wszelkie pytania odpowiedzi udzieliła już kobietka (nie mam nic do dodania) - i wielkie dzięki jej za to. Stając w jej obronie: każdy ma prawo wątpić, ale obrażanie to dopiero jest dziecinne zachowanie. Wybacz kobietko, że na Ciebie to spadło.
Tel. do weterynarza znacie, wiecie gdzie znajduje się lecznica - ja tam nie pojadę, bo najzwyczajniej w świecie nie mam takiej możliwości. W związku z przeprowadzoną interwencją w gestii Policji i TOZ-u pozostaje wyjaśnienie sprawy Tuptusia. Ja ze swojej strony zrobiłam co mogłam i piszcie co chcecie ale nie mam sobie nic do zarzucenia. Uchybień można dopatrywać się w działaniach Policji dlatego, że przekazała psa do nielegalnie działającego schroniska - a jednocześnie mimo wszystko należą im się wyrazy uznania, że zareagowali widząc przy budzie psa w tak okropnym stanie.

Rozmawiałam z TOZ, odesłali mnie do Help Animals (to oni prowadzą sprawę) - wysłałam im maile i czekam na odpowiedź.

Z wiarygodnych źródeł wiemy, że Tuptuś znajduje się dalej w lecznicy, ma się dobrze i cały czas czeka na dom.

Posted

Super amstaff szuka domku! :loveu: Kochani pomozcie nam znalezc domek dla tego pieska, Tuptus juz tyle sie wycierpial, pomozmy mu, zeby w koncu w swoim zyciu zaznal milosci ze strony czlowieka, a nie samych cierpien!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...