brazowa1 Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 Scrafi ma dom. Ciagle bezdomna jest malutka Molly i ona zle znosi schronisko oraz inne psy. Tina jest akuratna,nie otyła i nie zachudzona. Ma ogromne oparcie psychiczne w jednej z pan pracujacych w schronisku,taka "córeczka",jakos przylgnęły do siebie,(spacerki,przysmaczki), a Tina ja uwielbia. To taka mała pociecha w jej schroniskowym zyciu. Quote
annavera Posted August 5, 2011 Posted August 5, 2011 A masz jakieś zdjęcie Molly ? Czy ona ma tu jakiś wątek ? Jakby co to prześlij mi fotkę A ta Pani nie chce Tinki przygarnąć, czy nie może ? Quote
brazowa1 Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 Gdyby planowała psa,na pewno byłaby to Tina.Ale zdrowy rozsądek musi byc na pierwszym miejscu. Molly: http://www.dogomania.pl/threads/207895-Wiosenne-porzucenia-małych-psiaków.Molly-mini-tygrysek-ciągle-siedzi-(?highlight=molly+brazowa1 Quote
annavera Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 Kończą się wakacje. Mam nadzieję, ze ludzie zaczną szukać pupili do ogrzania nóżek wieczorem i że Tinkę też ktoś w końcu wypatrzy :) Quote
brazowa1 Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 To,że niszczy skutecznie zamyka jej droge do adopcji,musi byc dogomaniacki cud. Quote
annavera Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 no tak, noe tak :( ale to chyba ta choroba sieroca :) tj syndrom osamotnienia się tak objawia, bo mój też miał tak na początku. Teraz zdarza się nam zostawić jakieś mięso na wierzchu czy kanapki i w ogóle ich nie tknie. Także ja bym to ludziom potencjalnym tłumaczyła, że to z tęsknoty, a z czasem pies nabierze pewności ,że to jego dom i że jego pan/ pani wróci i będzie spokojnie spał. Quote
brazowa1 Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 Nikoniecznie. Sa psy z silnym lękiem separacyjnym,które sie do niego nie przyzwyczają i rozwalaja rzeczy do końca zycia,dopoty daja radę.Taki lęk nie musi miec nic wspolnego z porzuceniem i z przeszłoscią,właśnie w schronie czesto takie psy ladują,bo właściciele sie chętnie takich psów pozbywają. Quote
annavera Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 To chyba nie wystawia dobrych referencji Tince. ChoćK w jej wypadku pewnie ie wiadomo na ile to jest silne :9 Ale może dobrze byłoby tu przy okazji napisać jak potencjalny właściciel ma sobie z tym radzić; jak oswajać psa z tym że wychodzi na jakiś czas i zobaczyć czy przynosi to jakieś postępy. Może jestem optymistką, ale jak tak oglądam "zaklinacza psów" to wydaje mi się, że nie ma rzeczy niemożliwych jeśli chodzi o pracę nad psim charakterem :) Quote
brazowa1 Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 eee,mała jest tak mała ,że bez przesady,zawsze mozna ja zamknąc w pomieszczeniu,gdzie sobie może rozwalać,chaty nie rozniesie. I drzwi nie wyżre. Quote
azalia Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 A może Tinka na czas nieobecności potencjalnych właścicieli w większej klatce by się zadomowiła. Quote
brazowa1 Posted September 9, 2011 Author Posted September 9, 2011 Myslę,ze bez problemu. Tylko ludzie spoza psiego kregu maja mocno negatywne nastawienie do klatki. Wola psa do schronu oddac (nawet swojego),niż "więzic" go w klatce czy "męczyć" kagańcem. Quote
annavera Posted September 12, 2011 Posted September 12, 2011 Na FB wyczytałam, ze Tinka trafiła od schronu po tym jak zmarła jej Pani ? To było jeszcze zanim zaczęła koczować na budowie ? Quote
brazowa1 Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 a to może fikcja literacka. Ja wiem,ze ona jest z budowy,a na temat jej przeszłości przed budową, nie wiadomo nic. Może dziewczyby uznały,ze to niemozliwe,wyrzucić taką Tinkę,więc opiekun musiał zejśc z tego swiata. Quote
annavera Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 hehe, wiedziałam, że w opisach zdarzają się ubarwienia, by zmiękczyć serca, ale znaczy tu nawet ktoś z fantazją literacką się trafił :D Quote
brazowa1 Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 z ręka na sercu-nie robię ubrawień psiego życiorysu ,to z jakim bagażem przychodzą-samo wystarcza. Quote
annavera Posted September 13, 2011 Posted September 13, 2011 Nie, nie - nie o Ciebie tu chodzi, ale o opisy na FB, które są często "pod publikę" robione. Przyznam, że tyle się już tego naczytałam, że też jak robię wydarzenie, to nie raz pisze w ten sam deseń, bo wiem co porusza i przyciąga. Ostatnio niestety wynikła mała awantura związana z takim opisem (który nota bene skopiowałam z dogomanii)- na FB ludzie strasznie zaczęli najeżdżać na schronisko (co Wolentariusze Promyka mogą potwierdzić). No ale na szczęście wywołana burza przyniosła pieskowi dom :D Quote
brazowa1 Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Oj,psy w Trójmiescie nie mają co narzekać,widziałam Celestynów,Węgrów i Małoszyce i Gdynie za czasow TOZu,a zapewne tych najgorszych i tak nie widziałam,bo tam już nikogo nie wpuszczają. Quote
kasumi Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 brazowa1 - jeśli możesz, to oczyść skrzynkę, bo nie mogę się do Ciebie dostać :) Quote
annavera Posted September 15, 2011 Posted September 15, 2011 Chyba przyjadę Cię odwiedzić mała psinko - Tinko :) A jak przyjadę, to co mam mówić ? Udawać że chcę sobie wybrać psa czy przyznać się, że widziałam ogłoszenie Tinki i chcę ją zobaczyć ? ;) Quote
brazowa1 Posted September 16, 2011 Author Posted September 16, 2011 Albo zwyczajnie,chcesz zobaczyc Tinę i tyle ;) A Tina chyba czuje sie zadomowiona i to za bardzo,gdy jest jej opiekunka schroniskowa,wybrana pańcia. Bo wtedy może pobyc w biurze schroniskowym i robić za ochroniarza. Wczoraj podeszłam z Pająkiem w objęciach,a ta małpa skakała jak młodka i chciała mi Pająka spacyfikować,a przynajmniej ściągnąć z rąk. Bo wszedł do JEJ biura. Widziałam w jej oczach ogień. Oczywiście jest bardzo posłuszna i przestała na komendę,ale widać,że czuje sie o niebo lepiej niz na początku,pewnie przez to,że podlizała się właściwej osobie ;) Quote
annavera Posted September 21, 2011 Posted September 21, 2011 Nikt do Tinki nie zagląda ? A w schronisku chodzi na spacerki czy wszyscy teraz biegają za Dziką Róża ? Quote
brazowa1 Posted September 22, 2011 Author Posted September 22, 2011 annavera napisał(a): A w schronisku chodzi na spacerki czy wszyscy teraz biegają za Dziką Róża ? za Różą biegają dwie osoby. Jest bardzo dobra współpraca z Promykiem,informuja o każdej wilczastej suce. A Tinka chodzi,chodzi,raz nawet odwiedziła mnie w pracy,wygladala,jak każdy piesek wychodzący z pańcią na spacer. Została wytypowana na przedstawicielke sopockich schroniskowców w czasie Mszy w intencji zwierząt. Rok temu poszła stuletnia Niunia,z guzami,taki piesek-motylek i oczywiscie znalazła dom. Quote
Betbet Posted September 22, 2011 Posted September 22, 2011 Niunia - szmatka? Szmatka była najlepsza... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.