Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 279
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale błyskawicznie , super. Pewnie mamie też ciężko na sercu. powiedz jej ,że najlepsza metoda to klin klinem i pozdrów ją serdecznie.

Posted

Poker napisał(a):
Ale błyskawicznie , super. Pewnie mamie też ciężko na sercu. powiedz jej ,że najlepsza metoda to klin klinem i pozdrów ją serdecznie.

Oki :)
Też myślałam o tym klinie.
A tytuł... Jeszcze poczekam do jutra może - zapytam jak noc i w ogóle ;) By przypadkiem nie wróciła (tfu tfu) - ale sądząc po ludziach, to dom na dobre i na złe.
Jeszcze odrobinkę poczekam z tytułem jednak :)

Posted

Acha, wizytę u weta (tego samego, co ja z nią byłam) będzie miała zaliczoną najprawdopodobniej po świętach - od razu oczywiście szczepienie.
Umowę adopcyjną podpiszemy, jak tylko wydrukuję - podjadę sprawdzić wkrótce jak się miewa, bo zwariuję chyba ;)
No i sunia będzie się chyba teraz nazywać Zara - dużo nie zmieniono, brzmienie to samo, a jak ładnie i szlachetnie.
Echhh... Zadzwonię do mamy, zapytam czy po ścianach już zaczęła chodzić ;)

Posted

bela51 napisał(a):
Powodzenia Sarunu ! A ty olivethsko nie martw sie. Uratowałas jej zycie, a teraz znalazłas wspaniały dom. Mozesz byc dumna z siebie.

Belu, najbardziej jestem dumna z mamy :loveu:

Dziękuję Wam wszystkim za obecność u naszej slicznotki i troskę o jej los.

Posted

xmartix napisał(a):
piękne imiona Sara i Zara :) na pewno będzie jej w nowym domku dobrze
Olivesthka podpisali nowi państwo umowę adopcyjną?

Jeszcze nie, bo nie miałam jej przy sobie - nie spodziewałam się, że oni ją dziś zabiorą od razu. Wydrukuję i podjadę do nich.
Nie mają oczywiście nic przeciwko umowie :)
Żeby tylko z tym kotem jej tam wyszło...

Posted

Dzwonił przed chwilą pan Grzegorz. Wszystko w porządku, sunia się zadomowiła na dobre. Byli na spacerku, poznała sunię sąsiadów i nawet merdała ogonem, a u mojej mamy wszystkie psy za ogrodzeniem obszczekiwała :)
Kot na razie wyniósł się na piętro razem z posłaniem ;) Jednak starają się, by kot oswajał się powoli z psem i chociaż na chwilę na rekach, w bezpiecznej odległości na dole bywał.
Pana Grzegorza niepokoi jedynie to, że sunia mocno dyszy. Mówiłam mu, że z Leną było podobnie, że najprawdopodobniej odreagowuje napięcie i stres, związany z nowym miejscem i nowymi ludźmi. Jeżeli oczywiście to dyszenie trwałoby za długo i było jakoś szczególnie niepokojące, to weźmie sunię do weta na konsultację. Ale ja myślę, że się za jakiś czas unormuje.
Saruś ma już swoje ulubione miejsca w domu i ponoć czuje się jak u siebie. Bardzo mnie to cieszy.
A moja mama... Dzwoniła juz wcześniej, z drżącym głosem :) Brakuje jej Sary, zagląda przez okno balkonowe na ogród, gdzie zawsze leżała, potyka się o jej miski i ciągle jeszcze trzyma kości w garnku, które pozostały po gotowanym ryżyku z kurczakiem ;) Przeżywa - zastanawia się, czy sunia będzie piszczeć w nowym miejscu.
Uspokoiłam ją jednak, że Sara miewa się dobrze, że się zadomowiła i bedzie wszystko ok., a ona zrobiła naprawdę kawał dobrej roboty.
Pan Grzegorz powiedział, że cokolwiek by sie działo - czy sunia byłaby zdrowa, czy okazałoby się, że coś jej jednak w związku z tym dyszeniem dolega - nie odda jej już :)
I to jest miód na moje serce.
Sunia ma naprawdę wspaniały domek.

Posted

tatanka napisał(a):
Aniu jesteś ciocią chrzestną suni myślę że nowi właściciele będą tu stałymi bywalcami na pewno będzie jej dobrze

Adaś - udało się. Sunieczka ma najlepszy domek pod słońcem. Nareszcie u siebie! :multi:
Gdyby nie Ty, nie dowiedzielibyśmy się wszyscy o niej - jeszcze raz ogromne podziękowania.

Posted

się wzruszyłam :)
a kot się przyzwyczai, najważniejsze, że ona nie wykazuje agresji wobec niego :) mój kot jak wzięliśmy Emira to 3 dni mieszkał na najwyższej półce i siłą go stamtąd zdejmowałam i zamykałam w łazience, żeby z kuwety skorzystał, a teraz to kumple są :)

Posted

Olivetshka gartuluję akcji:) Uratowałaś z rodzinką i znajomymi taką śliczną sunię. Miała szczęście ostatnio!!!! Pozwolę sobie przesłać serdeczności Twojej Mamie. Jej zdjęcie z sunią mówi samo za siebie... Gdybyś tylko szukała nowej "wilczycy" to tragedia już jest:( Sunia z 8 małymi na działkach przebywa, bidy jak cholera:(
Zajrzyjcie proszę, może coś wspólnie wymyślimy...
http://www.dogomania.pl/threads/206210-Bezdomny-Cz%C5%82owiek-bezdomna-suka-i-8-szczeniak%C3%B3w-!-POMOCY-!/page2

Posted

terierfanka napisał(a):
się wzruszyłam :)
a kot się przyzwyczai, najważniejsze, że ona nie wykazuje agresji wobec niego :) mój kot jak wzięliśmy Emira to 3 dni mieszkał na najwyższej półce i siłą go stamtąd zdejmowałam i zamykałam w łazience, żeby z kuwety skorzystał, a teraz to kumple są :)

kochana, mój mieszka na górze od sierpnia :) I nie zapowiada się, by wkrótce razem spali ;)

Posted

Super waidomość, Zara bezpieczna i pan Grzegorz ma sunie :) bo juz mu miałam podsyłac jakieś psiaki :)
Super lepiej nie mogła trafić.

Posted

olivetshka napisał(a):
Bo to jest kocur mojej mamy ;)
Mój to ten puchacz, który do złudzenia przypomina Twojego - kojarzysz?

no kojarzę, ten Twojej mamy podobnie umaszczony, to myślałam, że to ten sam :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...