Ania_w Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Jogi, czy mala w tym stanie moglaby dostac jakies srodki uspokajajace? Piec godzin pociagiem to kawal czasu.. Moze ktos ma inny pomysl? No i nadal pozostaje nierozwiazana kwestia transportu Warszawa - Starogard..:( Quote
Ania_w Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Constancja, moze pojedziemy razem?:) Bedzie wesolo:) Quote
pajunia Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Kochani, wiezcie ja , niech choc do W-wy dojedzie. Zawsze szybciej z W-wy do Starogardu lub Gdanska sie cos znajdzie, niz z Brzozowej do nas. Jnk zostawila numer komorki, skontaktujcie sie z nia. Blagam, wyciagnijcie ja stamtad. Quote
Ania_w Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Aga, czy bylabys w stanie podjechac z Zabka do Jogi? Tak aby zobaczyla ja jeszcze przed podroza i oczywiscie jezeli mozna dala jej jakies srodki uspokajace? Boje sie, ze ta podroz niesie ze soba ogromne ryzyko.. Jej stan, obcy ludzie, pociag, miasto, samochod, miasto.. ech... Constancja, masz niepowtarzalna okazje zrobic sobie wycieczke po praktycznie calej Polsce, co Ty na to?:) Quote
Aga Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Hmm.. to już ciut dalej, nie wiem czy brat będzie w stanie... ale narazie czekam na wieści o stanie Żabki, obawiam się, że może być już po fakcie :roll: ostatnią wiadomość miałam 25.10, ciotka pisała, że sunia jest już grubiutka i już na dniach będzie rodzić, więc... nie wiem czekam na odpowiedź. Poza tym, trzeba znaleźć kogoś w W-wie i to już, bo inaczej nie ma sensu się umawiać... bo co z nią będzie :-( Quote
Ania_w Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Aga, a nie mozesz podjechac i sama sprawdzic czy Zabka jest nadal w liczbie pojedynczej czy juz ze stadkiem? Jest to bardzo wazna informacje bo nie wyobrazam jechac sama pociagiem z zestresowana suczka (nawet na srodkach uspokajajacych) i z kilkoma malenstwami.. Wtedy trzeba bedzie udoskonalic ten plan:) a i tak najlepsza jest opcja gdyby mala (nawet ze stadkiem) przejechala cala trase od punktu A do punktu B samochodem i z tymi samymi ludzmi.. sama juz nie wiem.. Co Wy o tym sadzicie? Quote
constancja Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Aniu, gdybym ja miała prawo jazdy i nie była tak beznadziejnie upupiona w domu i to na zapupiu:cool1: , to ten wątek miałby co najwyżej 2 strony, a Żabka już dawno biegała by wolna od łańcucha na ranczu Pajuni:placz: . Nawet nie masz pojęcia jak marzę o wyrwaniu się z domu. Problemem nie do przeskoczenia jest dla mnie znalezienie opieki na pół dnia dla mojego małego urwisa i 3 niemałych psów, a tu chodzi o całe 2 dni. Nawet dzisiaj, żeby pojechać na groby (tylko najbliższych) musiałam niemal stanąć na głowie. A tak na marginesie.... zmarzłam potwornie. A Twoja propozycja jest tak kusząca, że chyba nie zasnę:p . Po za tym, pomyślałam sobie, że całą akcję przewozu można zaplanować nieco inaczej.... Po co masz jechać pociągiem na Podkarpacie, następnie tam wracać, żeby oddać samochód i znów pociągiem na Śląsk??? Może jednak wykorzystać Jogi? Niech ona zawiezie małą do Ciebie (jeżeli podtrzymujesz swoją propozycję?), a Ty pociągiem do Pajuni. No.... kurcze! już sama nie wiem.... Takie wożenie na raty i do tego pociągiem ciężarnej suki.... to chyba jednak zły pomysł:placz: . Ale może szybciej się ktoś chętny na Śląsku znajdzie??? Żeby zaoszczędzić Żabce stresu w czasie podróży może warto by było pożyczyć jakąś klatkę transportową. I to bez względu na środek transportu. Quote
Aga Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 Ja już sama nie wiem co robić :placz: Sunia jeszcze nie urodziła, ale to już niedługo, pewnie do soboty nie dociągnie nawet :shake: Quote
pajunia Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Jejku, no to tragedia. Daj mi moze numer telefonu do babci na priwa, zuadzwonie i poprosze, zeby maluchow nie zabito, ze domki maja, tylko klopoty z transportem. Quote
Aga Posted November 1, 2006 Author Posted November 1, 2006 pajunia, dziś ciotka pytała czy szczeniaki też chcemy... więc mam nadzieję, że zostawią je, ale transport konieczny, jak najszybciej... szczeniaki szybko urosną, zima tuż tuż :shake: Quote
pajunia Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Co odpowiedzialas? oczywiscie, ze szczeniaki wezmiemy, przeciez chce sunie i maluchy zabrac. Czy sie juz skontaktowalas z Joasia ( JNK), czy zabierze do warszawy w sobote? Quote
Ania_w Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 podsumowajac..mamy pare wariantow 1) Jogi w sobote rano przewozi suczke do mnie, ja w niedziele zawoze ja JNK, i ona przewozi Zabcie do Wawy.. co dalej.. nie wiemy.. 2) Ja wsiadam w pociag do Rzeszowa, biore mala zawoze ja przez Starachowice do Starogardu Gdanskiego, wracam do Reszowa gdzie odstawiam auto i pociagiem do Zabrza. Nadal nie ma drugiej osoby to pilnowania psiaka no i w sumie przydalby sie "zmiennik":) 3) Aga znajduje kogos u siebie i przewoza sunie 4) ..... ktory z nich jest najlepszy? nie wiem:( i wogole co z malenstwami? czy wogole mozna takie malenstwa ruszac/przewozic..? Czy jezeli sie jeszcze nie urodza mozna Zabke ruszac w momencie kiedy lada chwilka moze sie szczenic? No i co ze srodkami uspokajajacymi - nie zapominajmy, ze Zabka jest bardzo nieufna, boi sie obcych... Quote
tkacka Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 ...w tej sprawie powinien wypowiedziec sie wet. Jest wiele czynnikow okreslajacych termin porodu i stan suki-na "oko'' nie da sie nic konkretnego powiedziec... Quote
pajunia Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 wlasnie rozmawialam z Jnk, sunie by wziela do Warszawy. Czy Jogi juz wie o swoim szczesciu, ze ma przewiezc Zabcie do Zabrza? Aga uzgodnilas juz wszystko z Jogi? Napisz, co uzgodnilyscie. Bardzo wazne, gdyz Jnk czeka na wiadomosc. I trzeba szukac transportu z Warszawy do nas? Ew. tymczas na krotki okres czasu, nim sie transport znajdzie z Warszawy na Pomorze. Quote
pajunia Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Aga, zglos sie, napisz, co z Jogi zalatwione. Dzis juz czwartek, czas ucieka Quote
Ania_w Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Dokladnie.. juz czwartek.. Jezeli ten plan ma sie udac to Jogi juz jutro wieczorem musi zabrac mala. Z tego co wiem to Jogi jezdzi do Wroclawia bardzo wczesniej rano (ostatnio przywiozla mi psiaka - pana Miska o 7.00 rano). No i nadal jestesmy w kropce z transportem z Wawy lub tamtejszym tymczasie.. Az boje sie myslec, jak mala to zniesie... Quote
Aga Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Przepraszam.. dopiero wróciłam z pracy, już napisałam do Jogi, ale czarno to widzę. Jeżeli Jogi musiałaby mieć sunię jutro, to nie ma szans, ja pracuję do późna :shake: Quote
pajunia Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 tez napisalam do Jogi, ale jeszcze nie dostalam odpowiedzi. Trzymajmy kciuki, aby sie udalo. Tylko ja nie wiem, czy ,mamy szukac transportu z W- wy lub choc na krotko- tymczasu. Quote
Aga Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 najlepszy by był chyba transport, chociaż będzie trudno... jeden dzień. Tymczas też mółby być, ale sunia może się oszczenić i... i nie wiem... już sama nie wiem. Jogi gdzie jesteś? Quote
pajunia Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Wiem Agus, ze najlepszy bylby transport zaraz dalej do nas, ale czy taki sie znajdzie? nawet jeszcze nie wiemy, czy by sie z Zabrzem i Jogi udalo? Oby!!! Quote
jogi Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Dziewczyny nie ma szans jesli chodzi o Zabrze:shake: Jade do Wrocka dopiero 17 listopada, ale moja mama jedzie jutro do Wawy, a ja chyba na niedziele. Jeśli to was ratuje to dajecie znac. Quote
pajunia Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Jogi , a skad jedziesz do Warszawy? Gdybys Ty ja wziela, to by fajnie bylo, zawsze w jej stanie, opieka dobrego weta moze sie przydac. Tylko by sie trzeba bylo zorientowac, jaka by byla mozliwosc transportu z W- wy do nas lub ew. krotkotrwaly tymczas w W-wie, nim by sie cos znalazlo. Kiedy bys byla w W-wie? Jogi, czy masz juz zdjecia tych dwoch sun, o ktorych mi pisalas? Quote
Aga Posted November 2, 2006 Author Posted November 2, 2006 Właśnie dostałam sms'a od cioci, że sunia się oszczeniła. Są cztery pieski: 1 sunia, 3 pieski. I ciotka pyta co dalej. Quote
pajunia Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 No to ciezko teraz. Jak dlugo bedzie mogla tam zostac? Przypuszczam, ze na juz nie bedzie mogla z maluchami jechac. Sa chyba za maciupkie. Jogi, co Ty na to? I kto przewiezie rodzinke z W-wy do Gdanska. Aga, wyslij mi na privw numer stacjonarny do cioci. zaraz tam zadzwonie, aby bron boze nie zabili maluchow. Quote
aisaK Posted November 2, 2006 Posted November 2, 2006 Nie mogą jej troszkę przetrzymać, tak aby szczeniaki choć troszke podrosły? Chyba, że autkiem będa jechac i bedzie im cieplutko... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.