Guest ambird Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 (edited) Vivienne to 13 miesięczna czarna sunia w typie labradora. Została znaleziona pod Krakowem gdzie przygarnął ją pewien człowiek, jak sie później okazało mało odpowiedzialny i niewrażliwy na psią krzywdę. Vivcia miała wtedy ok 8 miesięcy i jak to szalony szczeniak nie zważała na zagrożenia niesione przez los. Wpadła pod samochód. "Właściciel" wrzucił ją poturbowaną do stodoły gdzie spędziła 3 dni - bez jedzenia ... bez picia ... bez pomocy... sama. Na szczęście wyratowała ją pewna dziewczyna. Vivienne trafiła do kliniki gdzie następnego dnia była operowana. Miała otwarte złamanie kości udowej, zwichniętą miednicę i wybitą ze stawu drugą, tylną łapkę. Jeszcze wtedy nie było wiadomo, że to dopiero początek nieszczęść jakie spadły na sunię. Vicia trafiła do Krakowa, do Ewy, dziewczyny o wielkim sercu gdzie dochodziła do siebie po tym tragicznym wydarzeniu. Otwarte złamanie zaopatrzone było w śruby które zbliżały pękniętą kość i wystawały na zewnątrz łapy, przez co rana wciąż była otwarta i tak miało być przez najbliższe 3 miesiące. Wszystko ładnie sie goiło lecz mała nie poruszała sie samodzielnie a do tego musiała zmienić miejsce zamieszkania. Po miesięcznym pobycie u Ewy Vivka trafiła do Pabianic pod Łodzią. To był jej docelowy dom tymczasowy u Ani i Krzysztofa. Zaczęły sie konsultacje, badania, prześwietlenia, rehabilitacja i pewnego dnia wyrok! Vivienne nie ma czucia głębokiego, kręgosłup jest uszkodzony w dwóch miejscach. Vivka jest niepełnosprawna. Potrzeby fizjologiczne załatwia pod siebie. Jeśli chodzi o sikanie to opiekunowie mają niezły sposób na suche podłogi w domu. Sunia ma własny nocnik-miskę, wystarczy jej pupę podnieść do góry podstawić, ucisnąć brzuch i gotowe. Vivka przez długi czas miała podawane silne antybiotyki, chroniące organizm przed zarazkami które mogły się dostać przez otwartą na łapie ranę, w której wciąż tkwiły śruby oraz silne leki przeciwzapalne. Dzięki użytkownikom forum labradory.info dla Vivci został zakupiony psi wózek oraz opłacono leczenie. Pomagało wielu ludzi o wielkich sercach. Przy tym wszystkim sunia była niewiarygodnie wesoła wciąż domagała sie pieszczot, zabaw i oczywiście smakołyków, bo jak na labradora przystało Vivka to ogromy łasuch. Wtedy zaczęły sie biegunki - kolejne badania i kolejny wyrok! Uszkodzona wątroba. Ogromna ilość leków i narkoza nadwyrężyła organ. Zalecenia: ścisła dieta, karma tylko hepatic w przypadku Vivki Hill's l/d koszt ok 235zł za 14kg. Leki osłonowe na wątrobę i bardzo drogie zastrzyki sprowadzane z Belgii koszt na tydzień to ok 200zł. Antybiotyk i leki przeciwzapalne nie mogą zostać przerwane więc dawka została zmniejszona. W styczniu nadszedł czas na kolejne RTG i decyzja ... pora na wyjęcie śrub. Po wyjęciu śrub okazało się, że kość jest źle zrośnięta. Brzegi kości nie były dobrze do siebie zbliżone przez co ocierały sie o siebie i powstała 3 milimetrowa przerwa miedzy nimi. Szpara zamiast oblać się nową kością porośnięta została chrząstką. Powstał staw rzekomy, tak jakby drugie kolano tylko nie połączone ścięgnami i mięśniami co w przypadku Vivki nie jest niekorzystne bo Vivcia ma nikłe szanse by stanąć na własnych nogach. Przydało by sie zrobić Vivci rezonans magentyczny Na dzień dzisiejszy Vivienne to wesoły labrador z typowym ADHD. Uwielbia spacery i zabawy z innymi psami. Jest niewiarygodnie cierpliwa do dzieci. Przeurocza i kochana. Bardzo skrzywdzona przez los potrafi oddać cała siebie człowiekowi. Potrzeby Vivienne: Ornipural – lek niedostępny w Polsce, sprowadzany z Belgii, może ktoś ma dojścia do tego leku? Rezonans magnetyczny – znajoma z Niemiec konsultowała przypadek Vivienne w kilki niemieckich lecznicach, po których pojawił się pomysł aby wykonać to badanie, aby mieć pewność, czy uszkodzenia kręgosłupa są trwałe czy nie. Edited September 18, 2012 by ambird Quote
Guest ambird Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Dzwoniłam w sprawie rezonansu tutaj: http://www.niedzielski.wroclaw.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=37&Itemid=21&lang=en Dowiedziałam się, że rezonans jednego odcinka (są lędźwiowy, szyjny, krzyżowy itd) to koszt 700zł. Pani powiedziała mi też, że najpierw powinno się przebadać Vivkę neurologicznie żeby zdecydować gdzie prześwietlać i czy w ogóle prześwietlać. Z tego co mówiła mi Dziduchna, to Vivka ma uszkodzony odcinek lędźwiowo-krzyżowy i piersiowy :( Więc kalkulacja jest prosta, w najgorszym przypadku 1400zł + dojazd + ewentualne koszty konsultacji. Quote
szalej Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Może tutaj, na dogomanii znajdzie się dobra duszyczka która szuka psa takiego, jak nasza Vivienka :* Quote
Guest ambird Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Temat Vivki na forum labkowym: http://labradory.info/viewtopic.php?t=15236&postdays=0&postorder=asc&start=0 Event na FB: http://www.facebook.com/event.php?eid=209755932370159 Quote
fridaoo Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 Dzień dobry Vivuniu nasza kochana;);) Może tu ktoś Cię wypatrzy :multi: Vivka potrzebuje bardzo naszej pomocy:roll: Quote
ulvhedinn Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Jestem na zaproszenie ;) Powiem szczerze, że z doświadczenia- szanse na sprawność są nikłe, brak czucia; do tego weźcie pod uwagę długi czas bez chodzenia- zaniki mięśni, zmiany w stawach..... Tak naprawdę to jest więszky problem dla opiekuna i to głównie psychiczny, a nie dla psa- psy sobie świetnie radzą na wózkach i są szczęśliwe. Do ornipuralu o ile się nie mylę ma dostęp Eurydyka, nam załatwiła dla Słowisi :) Quote
Dziduchna Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Ulv u Ciebie była Kraksa? Skontaktuj sie ze Mną proszę na gg 8424921 Quote
ulvhedinn Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 U mniew JEST Kraksa :), oraz w tej chwili Arystoteles (kot) i Cezar (kot) oba z porażeniami. Było też parę innych "paralitków" (Karmel, Maja, Itek, Sprinter, Dusia, Kubuś, Paddy.... ) ;) Quote
Guest ambird Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Ulv, Ty to jesteś jedno wielkie chodzące serce :loveu: Quote
Glorien Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Zaglądam do Vivienki a tu cisza, nikt nie odwiedza, nikt nowych zdjęć z wodnych szalństw nie wstawił :shake: Chyba muszę to nadrobić :roll: Quote
Glorien Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Vivcia :loveu: "] Przytulaski Aport Walka o kijaszka :razz: I na koniec pozycja wystawowa :cool3: Quote
Guest ambird Posted April 6, 2011 Posted April 6, 2011 Cudna Vivka :* Agatko :loveu: jeśli masz ochotę to działaj :) Quote
Guest ambird Posted April 30, 2011 Posted April 30, 2011 [IMG]http://images45.fotosik.pl/827/c3673b5883b7c491.jpg[/IMG] U Vivki dużo dobrego się dzieje :) [QUOTE] Odebrałam wyniki Vivci. Wszystko jest w jak najlepszym porządku Możemy przejść na karmę inną niż hepatic Teraz czekamy tylko na Hill;sa i od razu można zamawiać karmę normalną ale lamb&rice. Samo przejście w przypadku Vivulindy będzie trwało 2 tyg. Miesiąc po całkowitej zmianie karmy kontrolne badania krwi czy wątroba "toleruje" nową karmę. [/QUOTE] [QUOTE]Kolejna publikacja Vivki tym razem w "Dzienniku Łódzkim" prawdopodobnie w sobotę, lub w przyszłym tygodniu [/QUOTE] [QUOTE] Panowie byli porobili zdjęcia, porozmawiali i będzie coś więcej niż sam artykuł, a mianowicie nagrany został krótki filmik który zostanie umieszczony w internecie. Artykuł ukarze się w poniedziałek, najpóźniej w środę [/QUOTE] Quote
piechcia15 Posted May 1, 2011 Posted May 1, 2011 super niech Vivka pobija świat...chociaż medialnie:) ja tam jakiś filmik z ciekawości wysłała bym do programu Uwaga:) oni lubią pokazywać zwierzęta:) zarówno z tej strony brutalnej jak i czasami pokazują szczęśliwe zakończenia i psy po wielkich przejściach. Quote
Guest ambird Posted May 23, 2011 Posted May 23, 2011 Profil Vivki na FB http://www.facebook.com/pages/Labrador-Vivienne/217540108275792 Prowadzony przez opiekunkę - Dziduchnę, czyli informacje będą z pierwszej ręki :evil_lol: Quote
monta Posted August 4, 2011 Posted August 4, 2011 Vivien nadal szuka Domu Stałego ,teraz poszukuję też Domu Tymczasowego-może ktoś tutaj jej w tym pomoże ?? Quote
monta Posted August 9, 2011 Posted August 9, 2011 tak szuka też DT ,sunia szuka DS już rok :( ,aktualnie przechodzi rehabilitację(Ania z nią jeździ na sesję)-ma szanse stanąć na3 łapkach Quote
BUDRYSEK Posted August 23, 2011 Posted August 23, 2011 trzeba Mała rozreklamowac na dogo :) wrzuce info na swoje watki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.