Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 133
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 5 weeks later...
Guest Ryniu123
Posted

[video=youtube;fAiW8idxhW8]http://www.youtube.com/watch?v=fAiW8idxhW8[/video]

Posted

Kopiuję najnowsze zdjęcia Viv z labradory.info:









Wózek ma zostać poprawiony, mają też być zrobione badania krwi.

  • 2 months later...
  • 1 month later...
  • 6 months later...
Posted

Vivka nie żyje...
"Utopiła się na zlocie" :placz:

http://www.facebook.com/labradorka.Vivienne/posts/393999123999515?notif_t=feed_comment_reply

Forum labradory.info w tej chwili nie działa..

Cytat z w/w forum:

[FONT=lucida grande]Vivka jednym słowem niefartownie wpadła do wody próbowaliśmy ją ratować ale dopiero płetwonurkówi udało się ją wyciągnąć pociągnęło bidulkę na dno szkoda pisank[/FONT]


Straszne...

Posted

Słów mi brak, biedna Viv, jak musiała cierpieć tonąc! :placz::placz::placz:

Spoczywaj w spokoju kochana..
[*]

Posted

- z tego co wiemy, Viv nie była sama i próbowano ja ratować. Niestety wpadła z wózeczkiem, który pociągnął ją na dno i nie zdążono jej wyciągnąć, kiedy się to wreszcie udało, było za późno. Tyle wiemy na ten moment z informacji telefonicznych, pełnych emocji i urywanych zdań

http://www.facebook.com/labradorka.Vivienne/posts/393999123999515?notif_t=feed_comment_reply

Skandal... nieodpowiedzialność... głupota...
wiele słów ciśnie się na usta

Posted

milion pytań i wątpliwości i zero wyjaśnień:( przecież nie tonie się w sekundę:( nawet będąc pod woda ileś sekund/ minut można odratować człowieka/zwierzę... nie rozumiem.... Gdyby było tak jak powinno czyli idzie Vivka i opiekun obok, Vivka w pada do wody a za nią wskakuje opiekun to nie utonęła by... nie rozumiem...

Posted

Ja też nie rozumiem. Po pierwsze, nie wierzę, żeby poszła na dno jak kamień- machanie przednimi łapami starcza, żeby sie przez jakiś czas utrzymać na powierzchni, także z wózkiem- Kra nie raz z wózkiem mi wypływała na wodę (raz juz w jeziorze wysmyknęła się z wózka i trzeba było wózek ratować) .Po drugie, jeśli było tak głęboko i jak rozumiem stromo, skoro spadła- to się psa pilnuje- KAŻDEGO psa, nie tylko niesprawnego.
Nie będę mówić, że niedopilnowanie psa jest rzeczą, której w życiu nie zrobiłam- i niestety może się zdarzyć każdemu, ale trzeba się do tego jasno przyznać.....

Posted

Wtorek o 13:00.

Tak zrozumiałam.

Emocje opadły, przyszedł czas na refleksje. Dużo ludzie piszą, dużo pytań zadają, każdy ma prawo do własnych przemyśleń i wniosków... Dla mnie to jest tragedia psa, nie człowieka...




Kochana Vivcia, żyła około 3 lat

    • 1 month later...
    Posted

    ulka 1108 napisał(a):
    przeżyłam szok, jak można było niepełnosprawnego psa powierzać debilowi, a może w ten sposób pozbył się problemu, biegaj sunieczko po tęczowych łąkach wolna od bólu


    dokładnie!

    jestem w szoku!

    Vivienko...Żegnaj :( (*)

    Posted

    Bardzo to rozsądne rzucać takie oszczerstwa nie znając ani osoby która opiekowała się Vivką, ani wszystkich okoliczności, nie widząc jak osoby na zlocie próbowały ją ratować.
    Najpierw zróbcie rachunek sumienia sobie, a później nazywajcie debilami innych.

    Posted

    szalej, ja nie muszę robić rachunku sumienia sobie, bo żaden pies dzięki mnie nie umarł, co prawda może niektórzy ludzie dziwnie patrzą jak chodzę z moją sunią wyłacznie na smyczy, ale wychodzę z takiego założenia, że " strzeżonego Pan Bóg strzeże " i nie wyobrażam sobie, żebym mogła niepełnosprawnego psa na wózku puścić luzem i nie przejmować się, myślenie ma przyszłość

    Posted

    szalej napisał(a):
    Bardzo to rozsądne rzucać takie oszczerstwa nie znając ani osoby która opiekowała się Vivką, ani wszystkich okoliczności, nie widząc jak osoby na zlocie próbowały ją ratować.
    Najpierw zróbcie rachunek sumienia sobie, a później nazywajcie debilami innych.


    na fb równiez jest bardzo duzo pytan....niestety odpowiedzi brak....to daje duzo do zrozumienia

    ja sumienie mam czyste....

    Posted (edited)

    [quote name='szalej']Bardzo to rozsądne rzucać takie oszczerstwa nie znając ani osoby która opiekowała się Vivką, ani wszystkich okoliczności, nie widząc jak osoby na zlocie próbowały ją ratować.
    Najpierw zróbcie rachunek sumienia sobie, a później nazywajcie debilami innych.
    Właśnie, brak wyjaśnień opiekunów, więc skąd ludzie mają wiedzieć jakie były naprawdę okoliczności wypadku. Niemniej jednak osoba przyjmująca na DT niepełnosprawnego psa musi mieć świadomość obowiązku szczególnej opieki i przynajmniej jedna osoba powinna była nie spuszczać Vivienne z oka. Jeśli opiekunowie chcieli mieć swobodę i przyjemność ze spotkań, rozmów i innych atrakcji zlotu to nie powinni byli zabierać niepełnosprawnego psa. Jeśli przez ich zaniedbanie sunia straciła życie to są debilami i to kwadratowymi.
    Vivusiu :-(, bądź szczęśliwa za TM, tam nikt nie pozbędzie się Ciebie w tak obrzydliwy sposób :-(

    Edited by sybisia

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...