Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gdzie nie ma wyjaśnień? Wszędzie były podane wyjaśnienia! Vivka biegała z psami, POZA wodą, jeden z psów poleciał w strone wody, a Vivka z impetem wskoczyła za nim. Dlatego opadła osrazu na dno. Opiekunka i dwóch facetów wskoczyło za nią do wody, ale woda była mętna więc jej nie znaleźli. Dopiero nurek ją wyciągnął.
Wezwano weterynarza, który spisał oświadczenie, że przyczyną zgonu było utopienie się. Vivka została na miejscu pochowana.
WSZYSTKO BYŁO NAPISANE NA FORUM LABRADORÓW JAK I NA FACEBOOKU.

  • Replies 133
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

szalej napisał(a):
Gdzie nie ma wyjaśnień? Wszędzie były podane wyjaśnienia! Vivka biegała z psami, POZA wodą, jeden z psów poleciał w strone wody, a Vivka z impetem wskoczyła za nim. Dlatego opadła osrazu na dno. Opiekunka i dwóch facetów wskoczyło za nią do wody, ale woda była mętna więc jej nie znaleźli. Dopiero nurek ją wyciągnął.
Wezwano weterynarza, który spisał oświadczenie, że przyczyną zgonu było utopienie się. Vivka została na miejscu pochowana.
WSZYSTKO BYŁO NAPISANE NA FORUM LABRADORÓW JAK I NA FACEBOOKU.


nie czytam forum labradorów....dziwne, ze wczoraj na pytania ludzi nie było odp?

dziwne.....tylko Vivci szkoda :( (*)

skąd wpadła do wody...podejrzewam głębokiej, ze od razu opadła na dno?

Posted

A wiesz, ile Vivka miała tematów? Samych labradororwych forum jest 5, na kazdym temat, facebook, dogomania, miala na forach zagranicznych tematy, opiekunka Vivki pisała w jednym wątku ( na labradory.info) i tam są wszystkie wyjaśnienia które były dalej kopiowane do innych wątków, nie siedzi cały czas na dogomanii i nie śledzi co się tu dzieje.
Skąd wpadła do wody? Z brzegu. Staw o którym mowa w miejscu do którego Viv wpadła miał około 4 m głębokości od samego brzegu. Wskoczyła do wody z impetem, dlatego tak szybko spadła na dno.

Ulka - nie musisz tutaj siedzieć, rozumiem, że oczywiście tam byłaś i wiesz lepiej co się tam wydarzyło. Opanuj się bo robisz z siebie pośmiewisko.

Posted

Same pokrętne tłumaczenia. Jeśli była pod opieką to bardzo nieodpowiedzialnych ludzi, skoro zdążyła biec za psami i wpaść do 4-metrowego stawu (czyżby tuż przy brzegu były od razu 4 m głębokości?) ; w dodatku wet spisuje oświadczenie opiekuna o przyczynie zgonu! Jeśli opiekunka chciała dobrze się bawić i nie pilnować psa,to nie powinna była brać Vivienne w takie miejsce. Biedna psina, nie potrzebuje już niczego:-(

Posted

[quote name='sybisia']Same pokrętne tłumaczenia. Jeśli była pod opieką to bardzo nieodpowiedzialnych ludzi, skoro zdążyła biec za psami i wpaść do 4-metrowego stawu (czyżby tuż przy brzegu były od razu 4 m głębokości?) ; w dodatku wet spisuje oświadczenie opiekuna o przyczynie zgonu! Jeśli opiekunka chciała dobrze się bawić i nie pilnować psa,to nie powinna była brać Vivienne w takie miejsce. Biedna psina, nie potrzebuje już niczego:-(

uważam tak samo!
zaraz przy brzegu nie moze byc 4 m głębokości!
mam nadzieję, że w łapy tej osoby nie wpadnie już zaden biedny psiak!

Boze, co ta sunia musiała czuć....:(

Posted

Ja nadal mam mnóstwo wątpliwości, tym bardziej że mam sama identycznie niepełnosprawną sucz. Samo puszczanie luzem to akurat nic dziwnego, pływanie też, natomiast.... pies na wózku tonący natychmiast? Labrador? Przecież ona miała silne łapy, musiały jej wystarczyć do utrzymania się na wodzie przynajmniej przez dłuższą chwilę, jeśli nie do regularnego pływania.

Posted

Właściciel pensjonatu w któeym przebywali zlotowicze jest nurkiem, staw był dostosowany do jego hobby i MA 4 metry głębokości odrazu przy brzegu.
Eh, ale co ja będe pisać, jeżeli kogoś to naprawde interesuje to poprostu wejdzie na wątek vivienne na labradory.info który nie ma 4 stron, tylko prawie 200 i przeczyta jak to było naprawde.
A nie pisze tutaj dla samego pisania i wygadania się

Posted

[quote name='sybisia'] w dodatku wet spisuje oświadczenie opiekuna o przyczynie zgonu!
Pies był forumowy, nie był własnością DT, dlatego oświadczenie musiało zostać spisane, nie wiem co w tym dziwnego akurat.

Posted

Ludzie, czy Wy jesteście nienormalni? Zajmijcie się może czymś pożytecznym, zamiast pisać bzdury. Temat już dawno został wyjaśniony, a wypadek opisany - tylko trzeba umieć i chcieć czytać zamiast snuć swoje własne teorie spiskowe. Czy naprawdę myślicie, że ktoś siedzi na wszystkich tematach Vivki w Internecie 24h/dobę, żeby wyjaśniać wszystko hienom, które ciągle dopytują zamiast faktycznie zapoznać się z informacjami?

Temat na forum został wyczyszczony z bluźnierstw i oszczerstw - chyba lepsze to niż zgłaszanie do sądu za pomówienia, co spokojnie można było zrobić w stosunku do osób, które tam się wypowiadały i których posty zostały usunięte. A zamknięty nie jest, więc to kolejna bzdura. Okropni jesteście...

Posted

oczywiście, że mendy wyczyściły i zamknęły, bo czyści się i zamyka wszystko co niewygodne, k...a jak ja nienawidzę tego pier......go kraju, wiecie, że ona utonęła 18 września, a to gnojstwo przez miesiąc ukrywało jej śmierć, mam konto na FB, we wrześniu napisali, że nie żyje, ale dlaczego to ukryli, bo specjalnie jej nie pilnowali i jej śmierć była im na rękę, przecież dom tymczasowy miała do końca września, dziękuję Ulv, tobie wierzę bez zastrzeżeń

Posted

szalej napisał(a):
Właściciel pensjonatu w któeym przebywali zlotowicze jest nurkiem, staw był dostosowany do jego hobby i MA 4 metry głębokości odrazu przy brzegu.


Jeśli było wiadomo jakie są warunki (staw dostosowany do hobby właściciela pensjonatu) to tym bardziej należało pilnować niepełnosprawnego psa. Zastosowałam się do zachęty przeczytania wpisów na fb i ze zdziwieniem zobaczyłam m.in. informację, że nikt nie był pijany. Chyba takiego zarzutu nie stawiano, więc po co się tłumaczyć z góry.
Dyskusja nie wróci życia Vivisi, beztroska i brak odpowiedzialności opiekunki są oczywiste i pewnie nie byłoby tak gwałtownej reakcji gdyby nie ukrywano długo całego wypadku.

Posted

ulka, co Ty pier...???? Informacja podana została tego samego dnia, jak tylko przyszła wiadomość! Na datach się nie znasz? Ja nienawidzę gnojstwa, które troluje w Internecie i dopowiada sobie niestworzone historie, bo gdyby ktoś przeczytał te 200 stron wypocin na różnych forach, to by wiedział, jak było naprawdę zamiast tworzyć plotki. I powtarzam tym, którzy nie potrafią czytać - wątek NIE jest zamknięty, tylko został wyczyszczony z wpisów takich mend jak tutaj są i nie dlatego, że były niewygodne, tylko dlatego że reprezentowały żenujący poziom i kwalifikowały się pod zgłoszenie na policję jako oszczerstwa.

Posted

A to o tyle ciekawe, bo mój wpis też został usunięty, a nijak się nie poczuwam do "bluźnierstw i oszczerstw", ani do plotek- wręcz przeciwnie, post był bardzo przemyślany i starałam się wszelkie wątpliwości ująć w sposób delikatny. Odpowiedzi na pytania nie uzyskałam, post zniknął.
Niestety ale takie działanie rodzi jedynie zwiększone podejrzenia.........

Posted

A czy nie było wielokrotnych próśb, żeby w temacie Tęczowego Mostu pozostały tylko wspomnienia o Vivci, a żeby dyskusje prowadzić gdzie indziej? Czy tak trudno było uszanować pamięć psa i nie robić z jego tematu pola bitwy i dywagacji? Skoro tam byłaś/eś, to dobrze wiesz, co tam się działo i ja tu tego przytaczać nie mam zamiaru, pozostawiam to Twojemu rozsądkowi. Dla mnie koniec tematu. EOT

Posted

Zgadzam się, należy uszanować wspomnienia i pamięć o Vivienne :candle::candle::candle:, a w głębi serca schować żal, że opiekunka nie umiała uszanować Jej życia :-(

Posted

Szczerze współczuję opiekunce Vivienne; domyślam się, że przeżyła szok z powodu tego strasznego wypadku, na pewno rozpacz po stracie suni i dodatkowo musi się zmierzyć z oskarżeniami o bezmyślność, beztroskę, brak odpowiedzialności itd.
Niewiele wiem o tej osobie ale sądzę, że jeżeli podjęła się opieki nad niepełnosprawną sunią, musi być wrażliwym człowiekiem i tym bardziej zasługuje na wsparcie w tej trudnej sytuacji.
Współczuję też wszystkim tym, którzy zaangażowali się w pomoc dla suni. Dzięki Wam mogła w swoim krótkim życiu przezywać swoje psie radości. Dla mnie straszna jest świadomość, że to właśnie radość ją zabiła. Musimy wierzyć, że teraz jest szczęśliwa i już nic jej nie zagraża.

  • 2 weeks later...
Guest The best dog <33
Posted

Moim zdaniem ulka 1108 ma racje . Osoby które interesowały się Vivką i które wpłacały pieniądze na leczenie małej mają prawo dowiedzieć się co tak na prawdę się wydarzyło... Jak to wezwano weterynarza który spisał oświadczenie ? jak na oko ? dlaczego pies nie miał zrobionej sekcji zwłok? To że utonęła twierdzą jej opiekunowie skoro pies był "forumowy" to powinien mieć sekcję a wyniki powinny być podane na portalach gdzie były informacje o Vivi . Sunia powinna być pochowana przy fundacji która się nią opiekowała a nie tam gdzie utonęła . Nie chcę oceniać nikogo ale pies nie idzie od razu na dno jak kamień... owszem Vivka miała wózek ale on też nie ważył tonę a po za tym przednie łapy Vivki były bardzo silne to nie możliwe że pies wpadł do wody i poszedł na dno , Viv musiała chodź przez chwilę utrzymać się na powierzchni wody ! Więc gdzie byli opiekunowie przez tą chwilę ? :-(:-(:-(:-(:-(

Posted

dziękuję The best dog, pytasz gdzie byli opiekunowie, dla nich ważna była impreza, a nie pies i to żałosne tłumaczenie, że nie pili wódki, dogomania ostatnio jest portalem dla małolatów i niedorozwiniętych umysłowo, człowiek, który ma rozum i myśli nie ma co tu szukać, jeszcze się o tym przekonasz

Guest The best dog <33
Posted

Dziwna ta sprawa :lookarou: szkoda psa bo miała ogromną wole życia , przeżyła bolesne chwile i odeszła w tak głupi bezmyślny sposób :-( . A po przeczytaniu niektórych wpisów szczęka opada :crazyeye: wet spisał oświadczenie że pies nie żyje i na oko napisał że pies utonął , po czym tak stwierdził po mokrej sierści psa ? Gdzie badania ? Gdzie wyjaśnienia ? Chyba się należą osobą które interesowały się jej losem i pomagały w każdy możliwy sposób :(:(

Posted

widzę, że jesteś nowy na dogo, więc nie gniewaj się, ale nie rozumiesz pewnych spraw, tu się nic nikomu nie należy a wyjaśnienia jakiekolwiek najmniej, najlepiej żebyś płacił na psy i o nic nie pytał, tak to działa, jak będziesz dłużej to zrozumiesz

Guest The best dog <33
Posted

Losy Vivki śledzę już od jakiegoś czasu a konto na dogo mam od nie dawna .

Posted

Najbardziej złości, nie to, że się wogóle wypadek zdarzył- ZAWSZE moze się zdarzyć, każdemu. Tylko ten mało wiarygodny opis zdarzenia i takie... unikanie odpowiedzialności.

A w kwestii wózka który ciagnie psa na dno w sekundę:
[URL]http://img90.imageshack.us/img90/9806/dsc1828u.jpg[/URL]

[URL]http://img135.imageshack.us/img135/3006/dsc1837b.jpg[/URL]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...