ania z poznania Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Tak mi się podoba na filmiku jak sobie ze skrzynki wyjmują :) Quote
LidkaWejman Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Aha zapomniałam w rozmowie telefonicznej , trzeba uprzedzić Państwa( tych,którzy nie mają doświadczenia),że małe molosy wydalają średnio 3 razy więcej niż wynosi zawartość miski i trawnik przed domem jest ulubionym miejscem- przydaje się łopata, bo wielkość kup jest proporcjonalna do wzrostu piesiów... To ważne, bo wiele osób o tym nie myśli,a jednak to ważna sprawa, bo nie wszyscy psychicznie to wytrzymują:) i nie polecam sadzić kwiatów w donicach przed domem, przynajmniej nie w tym roku.... Ammar to nam nawet darń wyrywał z trawnika i znosił w wielkich ilościach pod drzwi,ale On jest wyjątkowym egzemplarzem... To już chyba wszystko uff... Mimo tych wszystkich strasznych rzeczy, o których mówiłam i pisałam,dla mnie wielkopies to jest pies, wszytko poniżej kolan to dla mnie słodkie koty:) No i jak się takie 90 kilogramów ładuje na kolanka..bezcenne... Choć suczki taaakie duże nie będą...choć na mix husky i akity to one mi nie wyglądają....te łapy to mają po niedźwiedziach:) Quote
Ajula Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 fajne to co napisałaś :) szkoda, że nie słyszałam całej rozmowy telefonicznej :D Quote
LidkaWejman Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Ajula napisał(a):fajne to co napisałaś :) szkoda, że nie słyszałam całej rozmowy telefonicznej :D zawsze Ajula możesz zadzwonić i o molosach możemy sobie pogadać:)) Quote
LidkaWejman Posted April 1, 2011 Posted April 1, 2011 Okruszek przeżywał ciężkie chwile, bo trawnik przed domem zajął bałwanek 1,20m wysokości to się Ammarek bał tam wejść..Na szczęście śnieg stopniał i Ammar odzyskał trawnik:) Odkrył też niezwykłe zalety stołu ogrodowego-śpi na nim...A gdy straciłam dziecko, to dopiero poczułam, co znaczy wsparcie psa...nie podejrzewałam Ammara o taką empatię i delikatność...ale o tym wolę nie pisać... Kociarze, o których Ci pisałam dokompletowali sobie psa do dwóch kociaków,przywieźli jakąś biedę małą ze wsi, dobijałam się do Ciebie, bo mnie pytali o amstaffa, ale dwa tygodnie się nie mogłam z Tobą skontaktować i teraz mają coś w rodzaju większego kota i dumni i bladzi chodzą na spacery z koto-psem i dwoma kotami:) Znajomi uśmiechają się tylko pobłażliwie, bo oni zawsze amstaffy, pittbulle.... Quote
What May NN Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 jutro wizyta dla jednej z księzniczek.. Lidka jakbyś mi wysłała swoj nr tel na pw to ja chętnie do Ciebie przedzwonię - molosa wprawdzie mam pełną gębą więc wiem co i jak, ale on w domu siedzi, a chciałabym wypytać o mieszkanie na zewnątrz ;-) Quote
KateBono Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Supergoga masz kogoś do wizyty w okolicach Koszalina, będziemy sprawdzać ten domek z którego były odpowiedzi na ankietę? Quote
BeaBono Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Lidka, bardzo dziękuję za cenne rady i wskazówki :lol: Mam wypełnione ankiety od dwóch kolejnych osób (Opole, Puszczykowo). wysyłam na pw tym razem i do WMNN, Ajuli, supergogi i... Lidki :lol: Quote
What May NN Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 myślę, że warto sprawdzić dom w okolicy koszalina - brzmiał fajnie.. do Puszczykowa blisko, wiec spokojnie mozna podjechac, opole - daleko!! Quote
ania z poznania Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Cioteczki, zobaczcie (to tylko dla ciekawości, już mają DT i DS): http://www.facebook.com/pages/Fundacja-Azylu-pod-Psim-Anio%C5%82em/111393995558496?ref=ts&sk=wall#!/photo.php?fbid=201032139928014&set=a.201031649928063.47528.111393995558496&theater Quote
BeaBono Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 WMNN, snuszkak - Puszczykowo to jest ta sama Pani, która "spóźniła się" po suczkę do schroniska. Wysłałam wam cioteczki ankiety do wglądu, ale mi osobiście ten domek się nie podoba:shake:. Pani sprytnie "unika" tematu sterylizacji (w kojcu na czas cieczki), spacery - raz w tygodniu nad Wartę, o żywieniu ani słowa... snuszkak - wysyłam ankietę na pw, przejrzyj, oceń czy warto się fatygować...chcesz też zobaczyć "Opole" albo "Koszalin"? Koszalin - jestem za. Opole - w ankiecie tego nie ma, ale po korespondencji z Panią mam wątpliwości, co do tej zgody wszystkich domowników. W pierwszych mailach Pani napisała, że mąż nie jest entuzjastycznie nastawiony, że ustaliła z mężem, że pies nie będzie wchodził do domu i że to ona będzie się psem zajmować/szkolić... mąż zgodził się pod takimi warunkami... no i odległość... wd mnie też raczej nie.. P.s. Tak, ja tak zawsze "wybrzedzam" i czepiam się szczegółów i "czytam między wierszami" i mam "czarne wizje"... np. to Opole -już widzę, jak za pół roku/rok Basra/Batumi nie chce wpuścić "swojego" pana na podwórko, bo dla niej to jest gościu znany tylko z widzenia, a nie pan... Quote
Ajula Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='BeaBono'] P.s. Tak, ja tak zawsze "wybrzedzam" i czepiam się szczegółów i "czytam między wierszami" i mam "czarne wizje"... np. to Opole -już widzę, jak za pół roku/rok Basra/Batumi nie chce wpuścić "swojego" pana na podwórko, bo dla niej to jest gościu znany tylko z widzenia, a nie pan...[/QUOTE] to ja widocznie mam takie same skłonności jak Ty Beatko, bo Koszalin mi się podoba Puszczykowo i Opole - nie Quote
What May NN Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 mi tez się Koszalin podoba, ale tam ogrodzenia chyba jeszcze nie ma i to jedyny minus! Opole mi się nie podoba, puszczykowo warto sprawdzić bo ankieta jest b.skromnie wypełniona - zawsze można nie dać im psa lub zaproponować innego! Quote
KateBono Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Pani z Puszczykowa - dla mnie to domek jest nieodpowiedni, przed wypełnieniem ankiety dzwoniła i była kategorycznie przeciwna sterylizacji i to ona właśnie "spóźniła się do schroniska". Domek w Opolu też mi nie pasi - w mailu pani napisała, ze tylko ona będzie się zajmować psiakiem bo mąż nie chce psa w domu tylko wyłącznie na dworze i ma dwuletnie dziecko ( rozumiem, że maluda ma iść do kojca ale teraz przecież jest za mała by miała przebywać dzień i noc na dworze, trzeba z psem popracować i wychować go ) Podoba mi sie domek w okolicach Koszalina - w chwili obecnej nie ma kojca ale przecież nim dorośnie psiak ten kojec będzie i teren też będzie ogrodzony (psiak będzie teraz przebywać w domu z rodzina ) Ps. A tak wogóle to ja juz kombinuję trasę Poznań- Koszalin- Gdynia- Poznań:oops: Do Gdyni bo przecież Fredzio ( spanielek )ma jechać do swojego domku:evil_lol: Quote
ania z poznania Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 http://img52.imageshack.us/img52/4797/p3290087.jpg Wszystkie jak cafe au lait :) Quote
supergoga Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 Z Koszalina jest KInga - kurcze szukam namiarów. A macie adres w tym Koszalinie dokladny - to napiszcie, i tel. zadzwonię do Pauliny jak nie znajde, ona będzie miała namiar. Puszczykowo warto sprawdzić na wszelki wypadek - to Kasia da radę. czasem wystarczy przejechac niedaleko. Chyba że Kasiu - Twoja Mama zna tych ludzi. Dopytaj. Quote
rytka Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 KB pamietasz Saba mama Gufiaka miała miec dom w Koszalinie ale nie wypaliło... cos mi sie przypomina,ze chyba GoniaP tez miała wtedy kogos sprawdzonego do przeprowadzenia wizyty w Koszalinie. Quote
Ajula Posted April 2, 2011 Posted April 2, 2011 [quote name='rytka']KB pamietasz Saba mama Gufiaka miała miec dom w Koszalinie ale nie wypaliło... cos mi sie przypomina,ze chyba GoniaP tez miała wtedy kogos sprawdzonego do przeprowadzenia wizyty.[/QUOTE] racja, tak było Gonia jakiegoś psa tez wiozła chyba do Koszalina Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.