olenka_f Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 Ilonajot napisał(a):hehehe ;) a tak to bedzie druga Wioletka gdzie indziej ;) wiesz że tak może być , będzie lipa jak ze mną i Wiolą Quote
olenka_f Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 Betbet napisał(a):olenka masz tam czym jechać? tak Kochana mam transport tylo nerwów nie mam, boje się tych badań i wyników, cholernie się boję Quote
Betbet Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 olenko nie denerwuj się, bo Cię nerwy zeżrą, a jesteś tam psiakom bardzo potrzebna!!! Lepiej wiedzieć na czym się stoi niż nie wiedzieć przecież. Jak się wie, to można chociaż próbować ratować, a jak nie, to potem byłyby wyrzuty sumienia, prawda? Daj znać koniecznie jak już będzie po, bo się wszyscy martwimy. Quote
danka1234 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 trzymamy kciuki za Ciebie Olenko i sunie i czekamy na wiesci,oby były dobre.. Quote
brazowa1 Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Betbet dobrze pisze. Trzymaj sie Oleńko i Niko!!!! Ilona,jak Kawka chodzi na smyczy,to masz pół sukcesu w kieszeni,to znaczy,ze to udomowiony pies,nie dzikus. Bedzie dobrze. Quote
Ilonajot Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 brazowa1 napisał(a):Betbet dobrze pisze. Trzymaj sie Oleńko i Niko!!!! Ilona,jak Kawka chodzi na smyczy,to masz pół sukcesu w kieszeni,to znaczy,ze to udomowiony pies,nie dzikus. Bedzie dobrze. hehe, na smyczy ona chodzi OD WCZORAJ ;) jeszcze nadal zdarzy sie atak paniki, w ktorym chce smycz przegryzc, ale juz sporadycznie. natomiast jest bardzo zorientowana na zarcie i jak czuje gotowanie w kuchni, to strach ZNIKA jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki!!! i chyba tym jedzeniem ja kupilam, bo jak wchodze do chaty - pomerduje ogonem (jak zapomni, ze sie przeciez BOI) Quote
Ilonajot Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 olenka_f napisał(a):uwielbiam Kawkę , słoneczko moje my tez ja bardzo lubimy ;) a za Nikusie trzymamy jutro wieeeeelkie kciuki!!! Quote
olenka_f Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 kurcze nie jest dobrze a nawet jest źle Nika ma bardzo chore serduszko i bardzo wielkie dostała 4 leki dozgonnie, żyje póki żyje i nic jej nie pomogę bo się nie da nie ma mowy o operacji ale lekarz mówił , że on te złe samopoczucie Nikusi zwaliłby na serce a nie na przepuklinę jedna dobra wiadomość to ta , że nie ma przerzutów na płuca muszę ją obserwować bo przy takim schorzeniu grozi wodobrzusze - wtedy gnać do weta ale co zrobi nie wiem w serduszku są szmery i pootwierane przegrody, które nie pamiętam nie to chciałam usłyszeć :( Quote
Ilonajot Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 strasznie przykre wiadomosci :( najgorsze jest to, ze Nikusia jest taka zjadliwa do kotow :( Gdyby nie to, zylaby sobie w ciepelku i przy ludziach w biurze ... i nie rozniloby sie to od zycia w domu (przynajmniej tak jest w biurze starogardzkiego schroniska) ale niestety :( ona do kotow jest po prostu STRASZNA!!!! Widzialam na wlasne oczy, jak na korytarzu dorwala Wegielka, ktory tez lata luzem, po prostu wczepila mu sie w nos, pomimo ze on ja drapal il wlezie, byl taki wrzask, ze uszy puchly, w ogole nie moglysmy z Olenka rozdzielic :( taka jest zajadla! Quote
olenka_f Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 gdyby nie żarła kotów pewnie dawno byłaby na Przybrzeżnej :( Quote
brazowa1 Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 No nie, rózniloby sie. Schronisko,to schronisko,a dom,to dom. Nie mozna tego Węgielka gdzies upchnąć? Nice dużo nie pozostało zycia,Węgielek musi tam łazić? sorry,że sie biednego kota uczepiłam,ale jego nie znam,a Nike tak. Quote
Ilonajot Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 brazowa, tam kilka kotow lazi :( i akurat Wegielek choruje, jak sie go ZAMYKA w kociarni (Olenka mowila) Quote
olenka_f Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 jest jeszcze bardzo chory Euzeniob no i halinka a jej bym podpaść nie chciała zresztą Nika stałaby pod kociarnią i pycha darła cały dzień Quote
brazowa1 Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 siersciuchy mają kilka hektarów pola do biegania lub do wyboru wypasioną kociarnię,to nie,jeszcze psom musza uprzykarzac zycie. Oleńko,a może zamurowac te drzwi ? :] Quote
olenka_f Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 zabić Cioteczkę to za mało :diabloti: Quote
Ilonajot Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 brazowa1 napisał(a):Oleńko,a może zamurowac te drzwi ? :] widze brazowa, ze jestes za stosowaniem RAYDKALNYCH metod ;) Nika siedzi z Czarusiem i sie przyjaznia ... trzeba by bylo tylko codziennie na spacery wylazic, moze jakis wolontariusz?? Quote
Betbet Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Olenko czy u was jest taka 6-miesięczna sunia podobna troszkę do labradorka? Czarna. Zapomniałam imienia... Mojej koleżance z pracy zdechła suczka, 14-lat chorowała. Mają drugą sunię, adoptowaną i chciałaby adoptować od was tę czarnulkę, tylko... póki co siedzi w pracy zapuchnięta od ryku... No i zastanawia się jak tamta sunia do innych suczek, czy się zgodzi z rezydentką, niby to szczeniak ale różnie bywa... Im więcej info tym lepiej. Co do Nikusi... cholera jasna, nie dość że chora to charakterna no... Quote
Ilonajot Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Betbet napisał(a):Olenko czy u was jest taka 6-miesięczna sunia podobna troszkę do labradorka? Czarna. Zapomniałam imienia... Mojej koleżance z pracy zdechła suczka, 14-lat chorowała. Mają drugą sunię, adoptowaną i chciałaby adoptować od was tę czarnulkę, tylko... póki co siedzi w pracy zapuchnięta od ryku... No i zastanawia się jak tamta sunia do innych suczek, czy się zgodzi z rezydentką, niby to szczeniak ale różnie bywa... Im więcej info tym lepiej. Co do Nikusi... cholera jasna, nie dość że chora to charakterna no... mala czarna to ZETA ;) dogaduje sie ze WSZYSTKIMI!!!!!!!!!!!!! CUDO, bardzo inteligentna! Quote
olenka_f Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 Zeta jest cudna, kocha wszystkich i mocno płacze Quote
Betbet Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Jest nią duże zainteresowanie? Oni z poprzednią suczką mieli tak, że bardzo ją chcieli, a potem pojechali i już suni nie było... a potem znowu pojawiło się ogłoszenie. Więc zadzownili, zwrot z adopcji, bo sunia niszczyła w domu. Pojechali po nią natychmiast mimo tej złej opinii. suczka musiała być bita, bo się kuliła mocno na podniesioną rękę. Póki co będą dziś rozmawiać, bo to jeszcze wcześnie. A z drugiej strony wiedza, że nie ma na co czekać, że dla tych psiaków liczy się każdy dzień, a u nich zwolniło się miejsce. Quote
olenka_f Posted April 28, 2011 Author Posted April 28, 2011 Zeta też była bita no i masakrycznie drapie żeby wydostać sie do człowieka zniszczeń w biurze mi nie zrobiła ale jak zamknęłam ją w biurze to drzwi podrapała całe Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.