Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Silky123 napisał(a):
jezu, ale się wystraszyłam, bo tak patrze i czarno białe zdjęcie z Irysiem .. Matko Święta, jak mi serce zabiło i podeszło do gardła .. Ale mnie wystraszyłaś tym zdjęciem. :P a wogóle to fotka super. :loveu:

Miałam takie samo skojarzenie:crazyeye:
Ale doczytałam, ze to stara fota:lol: I kamień mi spadł z serca:multi:

Posted

Silky123 napisał(a):
psy to nie ludzie, w tym sensie, że jeżeli pies ma siwe włosy to od razu jest stary, tak jest u ludzi .. ;d


niektórzy patrzą na wszystko przez pryzmat własnego gatunku :P

Doginka napisał(a):
Miałam takie samo skojarzenie:crazyeye:
Ale doczytałam, ze to stara fota:lol: I kamień mi spadł z serca:multi:


Silky123 napisał(a):
jak to można się nie potrzebnie wystraszyć. Pozdrawiamy Irysia. :loveu:


jak się jest strachliwym, to tak :D





dzisiaj zamiast zdjęć mam dla miłych gości coś do poczytania ;)
reportaż mojego autorstwa - oparty na faktach, tylko momentami poniosła mnie fantazja :D
jutro zakończenie roku - zostanę absolwentką gim 49 we wrocu - zabawnie jak dla mnie :P
mam teraz urwanie głowy, bo jutro wieczorem robię imprezę urodzinową ( urodziny mam 4.07, ale potem się wszyscy rozjadą)
także pozdrawiam wszystkich od siebie i Iryska i życzę miłej lektury :multi:






[FONT=Bookman Old Style]Intruz z biletem[/FONT]



[FONT=Bookman Old Style]czyli nieuzasadniona niechęć Polaków do psów[/FONT]







[FONT=Bookman Old Style]Wstaję rano. Jest ciepły, słoneczny dzień. To dobrze, nasza mała wycieczka się uda, Myję i szczotkuję Irysa, mojego sznaucera olbrzyma. [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]W końcu w regulaminie jest wyraźnie powiedziane: „pod warunkiem, że nie jest uciążliwy dla podróżnych”. Pakuję wszystkie potrzebne rzeczy. [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]Do plecaka trafia zapas wody [/FONT][FONT=Bookman Old Style]i smakołyki, a także obowiązkowa książeczka zdrowia psa z aktualnymi szczepieniami. Sprawdzam [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]w Internecie rozkład jazdy linii 409, wkładam psu kaganiec, zapinam smycz i wyruszamy na przystanek.[/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]1 maja leśnicka pętla nie jest zatłoczona. Autobusy i tramwaje kursują dziś bardzo rzadko, więc mało kto decyduje się na podróże komunikacją miejską. Zaglądam [/FONT][FONT=Bookman Old Style]do 409 – kilku działkowiczów, grupa imprezowiczów i zaspany kierowca. Wsiadamy.[/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]Kasuję bilet dla Irysa. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]We wrocławskim MPK obowiązuje „opłata za jednorazowy przewóz jednej sztuki bagażu lub jednego psa – 1,20 zł”. Dla siebie mam bilet semestralny. Ale spojrzenia kilku pasażerów mówią same za siebie – są przekonani, że pies jedzie „na gapę”. Wolnych miejsc siedzących jest sporo, ale zostajemy niedaleko kasownika. Pies posłusznie siada koło mnie. Autobus rusza.[/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]Niedaleko od nas siedzi grupka mężczyzn. Są w świetnych humorach – śmieją się głośno, żartują na cały autobus. Z urywków ich rozmowy domyślam się, że jadą na jedną [/FONT][FONT=Bookman Old Style]z imprez plenerowych w centrum miasta. Oczywiście nikt nie zwraca uwagi na ich hałaśliwe zachowanie. [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]Na przystanku wsiada młody człowiek. „Ładny pies. Czy [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]to wodołaz?”[/FONT][FONT=Bookman Old Style]Jestem zdumiona. W końcu Irysowi do wodołaza bardzo daleko. „Nie, sznaucer olbrzym” odpowiadam. „Sznaucer co…? Nigdy [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]o takiej rasie nie słyszał.[/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]Jesteśmy już za połową drogi. Do Nowego Dworu, gdzie jesteśmy umówieni z koleżankami, zostało 5 przystanków. Zauważyłam, że jedna [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]z pasażerek autobusu przygląda się nam z wyraźnym niezadowoleniem. Zastanawiam się, co przeszkadza jej [/FONT][FONT=Bookman Old Style]w czystym, zadbanym, spokojnym [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]i posłusznym psie w kagańcu. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]W końcu pani nie wytrzymuje. „Ta dzisiejsza młodzież. Rozrywki sobie szukają, zwierzęta męczą. A potem mówią w telewizji, że pies dziecko zagryzł! Dziewczynka z takim dużym psem sama się włóczy.” Nie daję się sprowokować. Spokojnie głaszczę psa. Oszczędzam sobie wyjaśnień, że Irys jest bardzo młodym przedstawicielem rasy o nienagannym charakterze, [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]że żaden sznaucer nigdy nie skrzywdziłby dziecka. Dochodzę [/FONT][FONT=Bookman Old Style]do wniosku, że nie warto.[/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]Zostały trzy przystanki. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]Do autobusu niespodziewanie wsiada kontroler biletów. Hałaśliwa grupa imprezowiczów salwuje się ucieczką. Oczywiście żadnych biletów nie mieli. Zaczyna się kontrola. Miły pan [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]w mundurze dociera do awanturującej się wcześniej pasażerki. Wita się grzecznie i prosi o bilet. Spotyka go niespodzianka. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]„Niech pan się lepiej zajmie tym psem, zamiast się spokojnych ludzi czepiać. Siedzi, dyszy, jeszcze może kogoś ugryźć, [/FONT][FONT=Bookman Old Style]a biletu na pewno nie ma.”[/FONT][FONT=Bookman Old Style] Kontroler uśmiecha się do mnie i prosi gapowiczkę o opuszczenie pojazdu. Wysiadają. Jeszcze przez chwilę słychać wygrażającą wszystkim wokół spisywaną panią. [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]Reszta podróży upływa spokojnie [/FONT][FONT=Bookman Old Style]i bez przygód. Nikt więcej nie zwraca nam uwagi, chociaż widzę wyraźnie, [/FONT][FONT=Bookman Old Style]że co najmniej połowa pasażerów wolałaby, żebyśmy już wysiedli. Gdy na Nowym Dworze opuszczamy autobus, oddychają z ulgą. Słyszę jeszcze głos „No nareszcie, co za pomysł żeby z psem autobusem jeździć.” Nie zastanawiam się nawet, kto mógł to powiedzieć. Czy ten pan [/FONT][FONT=Bookman Old Style]z sadzonkami, czy ta dziewczyna [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]z ogromną walizką utrudniającą przejście. Ale martwi mnie, że zwierzę spotyka się z powszechną niechęcią.[/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]Czekamy na przystanku [/FONT][FONT=Bookman Old Style]na koleżanki. Podchodzi do mnie mała dziewczynka. „Mogę pogłaskać?”- pyta. Zgadzam się chętnie. Irys przyjaźnie merda ogonem. Cieszy się, że wreszcie ktoś nie traktuje go jak intruza. Jest nadzieja, że kiedyś takich dziewczynek będzie więcej. I że ludzie przestaną patrzeć na psa stereotypowo - jak [/FONT][FONT=Bookman Old Style]na coś brudnego i niebezpiecznego.[/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]PS. koleżanki to Klaudia i Ania z Weną :eviltong:[/FONT]

Posted

fajny reportaż, niestety z dużymi psami tak jest, u nas jak jadę z moją sunią to bardziej miłe spojrzenia widzę a na inne nie zwracam uwagi :p

Posted

Niestety prawda. Na mnie tak patrzyli jak z jamnikiem jechałam... Kiedys straszny scisk był, psa miałam na rekach 12kg autobusem bujało. Zwolniły sie dwa podwójne miejsca usiadłam. za mna usiadła Pani. Po czym zorientowała się, ze z psem siedzę..."Ja koło psa siedzieć nie będę" Wstała. Ja wzruszyłam ramionami. Może oczekiwała, ze wstanę. Ale skoro zapłaciłam za bilet za siebie i za psa to nie widze powodu.

Dziś nikt mi uwagi nie zwraca jak jadę z Tazzem do tego bez kagańca- w kantarku tylko. Stoję z tyłu Tazz stoi z boku... Ludzie się uśmiechają.

Niestety jest czesto tak jak piszesz... Pies- zło konieczne. Gdzie z takim do ludzi :/

Posted

Ja w sumie nie spotkałam się nigdy z niechęcią pasażerów. Raz mnie kierowca wyprosił z autobusu jak wracałam ze szczeniakiem na rękach ze schroniska, że nie ma kagańca... ok powinien mieć, bo tak nakazują przepisy, więc wysiadłam, nie kłóciłam się, że to szczenie - jego prawo ;)
Ja też zawsze kasuję za Amy bilet, kiedyś uroczo grupka starszych osób mówiła mi, że to niepotrzebnie, bo ona mała, oni się znają, że tylko marnuje pieniądze ;) Ostatnio jak jechałam z Amy do fryzjera to się rozszczekała, bo za oknem zobaczyła ONka, ale nikt nic nie powiedział ;) Parę osób się wystraszyło :evil_lol: ale tylko się zaśmiali.
Generalnie w pociągu zawsze patrzą na nas przychylnie, w PKSach też. Kiedyś tylko ktoś skomentował w PKSie, że pies nie powinien jechać - z pasażerów, ale zaraz ktoś inny powiedział, że jak to nie, bilet ma, kaganiec ma więc o co chodzi?. Nikomu nie przeszkadza.

Posted

niestety tak jest i to nawet nie tylko z dużymi psami. Jechałam raz z Codym tramwajem, jeden może dwa przystanki, a ludzie jak zobaczyli, że wsiadam z psem i odbijam dwa bilety, to patrzyli się na mnie jak na idiotke. A pies był grzeczny, miał kaganiec, siedział grzecznie, a ci jakieś problemy mają. To może ja się tak na nich popatrze, bo mają siatke z zakupami ? Chociaż to nie to samo, no ale wychodzi na to samo, czy pies to coś dziwnego czego nigdy nie widzieli ?

Posted

greatmadwomen napisał(a):
fajny reportaż, niestety z dużymi psami tak jest, u nas jak jadę z moją sunią to bardziej miłe spojrzenia widzę a na inne nie zwracam uwagi :p


też się starałam to olać, ale potem jak musiałam napisać reportaż to sobie przypominałam ;)

klaudusia0219 napisał(a):
ja pierwsza go czytałam :D:D sto lat temu :) hihih a jak Ci poszło z oceną ? ;)


szósteczka, pani się wczuła w problem, bo podróżuje z ... rowerem :D


Saththa napisał(a):
Niestety prawda. Na mnie tak patrzyli jak z jamnikiem jechałam... Kiedys straszny scisk był, psa miałam na rekach 12kg autobusem bujało. Zwolniły sie dwa podwójne miejsca usiadłam. za mna usiadła Pani. Po czym zorientowała się, ze z psem siedzę..."Ja koło psa siedzieć nie będę" Wstała. Ja wzruszyłam ramionami. Może oczekiwała, ze wstanę. Ale skoro zapłaciłam za bilet za siebie i za psa to nie widze powodu.

Dziś nikt mi uwagi nie zwraca jak jadę z Tazzem do tego bez kagańca- w kantarku tylko. Stoję z tyłu Tazz stoi z boku... Ludzie się uśmiechają.

Niestety jest czesto tak jak piszesz... Pies- zło konieczne. Gdzie z takim do ludzi :/


a duży czarny pies - diabeł :lol:

Korenia napisał(a):
Ja w sumie nie spotkałam się nigdy z niechęcią pasażerów. Raz mnie kierowca wyprosił z autobusu jak wracałam ze szczeniakiem na rękach ze schroniska, że nie ma kagańca... ok powinien mieć, bo tak nakazują przepisy, więc wysiadłam, nie kłóciłam się, że to szczenie - jego prawo ;)
Ja też zawsze kasuję za Amy bilet, kiedyś uroczo grupka starszych osób mówiła mi, że to niepotrzebnie, bo ona mała, oni się znają, że tylko marnuje pieniądze ;) Ostatnio jak jechałam z Amy do fryzjera to się rozszczekała, bo za oknem zobaczyła ONka, ale nikt nic nie powiedział ;) Parę osób się wystraszyło :evil_lol: ale tylko się zaśmiali.
Generalnie w pociągu zawsze patrzą na nas przychylnie, w PKSach też. Kiedyś tylko ktoś skomentował w PKSie, że pies nie powinien jechać - z pasażerów, ale zaraz ktoś inny powiedział, że jak to nie, bilet ma, kaganiec ma więc o co chodzi?. Nikomu nie przeszkadza.


może z powodu rozmiaru "problemu" - małe znośne, duże już mniej

Silky123 napisał(a):
niestety tak jest i to nawet nie tylko z dużymi psami. Jechałam raz z Codym tramwajem, jeden może dwa przystanki, a ludzie jak zobaczyli, że wsiadam z psem i odbijam dwa bilety, to patrzyli się na mnie jak na idiotke. A pies był grzeczny, miał kaganiec, siedział grzecznie, a ci jakieś problemy mają. To może ja się tak na nich popatrze, bo mają siatke z zakupami ? Chociaż to nie to samo, no ale wychodzi na to samo, czy pies to coś dziwnego czego nigdy nie widzieli ?


właśnie mniej więcej tak jakby nigdy nie widzieli, albo mieli baardzo niemiłe skojarzenia :diabloti:


zaraz idę odebrać świadectwo i oddać je z powrotem do sekretariatu :D
a potem urodzinki [Irys już wykąpany na tą okazję :diabloti:]
pozdrowienia dla wszystkich :multi:

Posted

wilczy zew napisał(a):
Wracając do siwizny to może Tazzio i Irysek to zakamuflowane pieprzaki :D

Jak takiego psa wystawiać?


hodowczyni nam mówiła, że ludzie tak wystawiają i jest okej, że to nie podlega ocenie :hmmmm:
w każdym razie rodowód nam dali na czarnego :D

Posted

wilczy zew napisał(a):
Wracając do siwizny to może Tazzio i Irysek to zakamuflowane pieprzaki :D

Jak takiego psa wystawiać?


Wyskubac siwiznę lub zafarbowac :lol:

Posted

heeej, dawno nas nie było, a tu tyle fotek :loveu:

http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6194163640x480.jpg
jaki piękny taki zadbany <3

http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6194180640x480.jpg
ile on ma cm w klębie?

http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6114136640x480.jpg
:loveu: :loveu:


a co do autobusów to ja nie miałam żadnych nieprzyjemności jeśli chodzi o komunikację miejską. Jechałam z Wena w sumie dwa razy godzine(wtedy do Ciebie i z powrotem) + dwa razy nowy dwór i kiedyś zdarzyło nam się jeszcze przejechać tramwajem i w sumie wszyscy się tylko uśmiechali. Może to też kwestia wyglądu psa - tak jak pisałaś Irys jednak jest dużym czarnm psem i to może bardzij odstraszać heh

Posted

anka11 napisał(a):
heeej, dawno nas nie było, a tu tyle fotek :loveu:

już tęskniłam :roll:

http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6194163640x480.jpg
jaki piękny taki zadbany <3

dał się uczesać :D

http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6194180640x480.jpg
ile on ma cm w klębie?

ostatnio jak go mierzyłam metodą "przy kaloryferze" to było ok. 70

http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6114136640x480.jpg
:loveu: :loveu:

:loveu:

a co do autobusów to ja nie miałam żadnych nieprzyjemności jeśli chodzi o komunikację miejską. Jechałam z Wena w sumie dwa razy godzine(wtedy do Ciebie i z powrotem) + dwa razy nowy dwór i kiedyś zdarzyło nam się jeszcze przejechać tramwajem i w sumie wszyscy się tylko uśmiechali. Może to też kwestia wyglądu psa - tak jak pisałaś Irys jednak jest dużym czarnm psem i to może bardzij odstraszać heh


Wena też duża, ale nie czarna :diabloti:

Posted

ahedok napisał(a):
i niedługo muszę się na coś zdecydować, bo mnie wkurza to siwe :P



Oooo to współczuję :lol: mnie nie wkiurza a rozczula :lol:, że biedny siwieje przy takiej Pani heheh głeboko to mam :) Jak siwieje to siwieje :loveu::)

Posted

ahedok napisał(a):
ogoliliśmy małego, zdjęcia będą w najbliższym czasie ;)


ahedok napisał(a):
znaczy w takim trochę dalszym, najpewniej jutro, jak będzie jasno ;)


Nooooo bo już chciałam się denerwowac :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...