Natalia&Cody Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 psy to nie ludzie, w tym sensie, że jeżeli pies ma siwe włosy to od razu jest stary, tak jest u ludzi .. ;d Quote
Doginka Posted June 20, 2011 Posted June 20, 2011 Silky123 napisał(a):jezu, ale się wystraszyłam, bo tak patrze i czarno białe zdjęcie z Irysiem .. Matko Święta, jak mi serce zabiło i podeszło do gardła .. Ale mnie wystraszyłaś tym zdjęciem. :P a wogóle to fotka super. :loveu: Miałam takie samo skojarzenie:crazyeye: Ale doczytałam, ze to stara fota:lol: I kamień mi spadł z serca:multi: Quote
Natalia&Cody Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 jak to można się nie potrzebnie wystraszyć. Pozdrawiamy Irysia. :loveu: Quote
ahedok Posted June 21, 2011 Author Posted June 21, 2011 Silky123 napisał(a):psy to nie ludzie, w tym sensie, że jeżeli pies ma siwe włosy to od razu jest stary, tak jest u ludzi .. ;d niektórzy patrzą na wszystko przez pryzmat własnego gatunku :P Doginka napisał(a):Miałam takie samo skojarzenie:crazyeye: Ale doczytałam, ze to stara fota:lol: I kamień mi spadł z serca:multi: Silky123 napisał(a):jak to można się nie potrzebnie wystraszyć. Pozdrawiamy Irysia. :loveu: jak się jest strachliwym, to tak :D dzisiaj zamiast zdjęć mam dla miłych gości coś do poczytania ;) reportaż mojego autorstwa - oparty na faktach, tylko momentami poniosła mnie fantazja :D jutro zakończenie roku - zostanę absolwentką gim 49 we wrocu - zabawnie jak dla mnie :P mam teraz urwanie głowy, bo jutro wieczorem robię imprezę urodzinową ( urodziny mam 4.07, ale potem się wszyscy rozjadą) także pozdrawiam wszystkich od siebie i Iryska i życzę miłej lektury :multi: [FONT=Bookman Old Style]Intruz z biletem[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]czyli nieuzasadniona niechęć Polaków do psów[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Wstaję rano. Jest ciepły, słoneczny dzień. To dobrze, nasza mała wycieczka się uda, Myję i szczotkuję Irysa, mojego sznaucera olbrzyma. [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]W końcu w regulaminie jest wyraźnie powiedziane: „pod warunkiem, że nie jest uciążliwy dla podróżnych”. Pakuję wszystkie potrzebne rzeczy. [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Do plecaka trafia zapas wody [/FONT][FONT=Bookman Old Style]i smakołyki, a także obowiązkowa książeczka zdrowia psa z aktualnymi szczepieniami. Sprawdzam [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]w Internecie rozkład jazdy linii 409, wkładam psu kaganiec, zapinam smycz i wyruszamy na przystanek.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]1 maja leśnicka pętla nie jest zatłoczona. Autobusy i tramwaje kursują dziś bardzo rzadko, więc mało kto decyduje się na podróże komunikacją miejską. Zaglądam [/FONT][FONT=Bookman Old Style]do 409 – kilku działkowiczów, grupa imprezowiczów i zaspany kierowca. Wsiadamy.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Kasuję bilet dla Irysa. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]We wrocławskim MPK obowiązuje „opłata za jednorazowy przewóz jednej sztuki bagażu lub jednego psa – 1,20 zł”. Dla siebie mam bilet semestralny. Ale spojrzenia kilku pasażerów mówią same za siebie – są przekonani, że pies jedzie „na gapę”. Wolnych miejsc siedzących jest sporo, ale zostajemy niedaleko kasownika. Pies posłusznie siada koło mnie. Autobus rusza.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Niedaleko od nas siedzi grupka mężczyzn. Są w świetnych humorach – śmieją się głośno, żartują na cały autobus. Z urywków ich rozmowy domyślam się, że jadą na jedną [/FONT][FONT=Bookman Old Style]z imprez plenerowych w centrum miasta. Oczywiście nikt nie zwraca uwagi na ich hałaśliwe zachowanie. [/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Na przystanku wsiada młody człowiek. „Ładny pies. Czy [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]to wodołaz?”[/FONT][FONT=Bookman Old Style]Jestem zdumiona. W końcu Irysowi do wodołaza bardzo daleko. „Nie, sznaucer olbrzym” odpowiadam. „Sznaucer co…? Nigdy [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]o takiej rasie nie słyszał.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Jesteśmy już za połową drogi. Do Nowego Dworu, gdzie jesteśmy umówieni z koleżankami, zostało 5 przystanków. Zauważyłam, że jedna [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]z pasażerek autobusu przygląda się nam z wyraźnym niezadowoleniem. Zastanawiam się, co przeszkadza jej [/FONT][FONT=Bookman Old Style]w czystym, zadbanym, spokojnym [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]i posłusznym psie w kagańcu. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]W końcu pani nie wytrzymuje. „Ta dzisiejsza młodzież. Rozrywki sobie szukają, zwierzęta męczą. A potem mówią w telewizji, że pies dziecko zagryzł! Dziewczynka z takim dużym psem sama się włóczy.” Nie daję się sprowokować. Spokojnie głaszczę psa. Oszczędzam sobie wyjaśnień, że Irys jest bardzo młodym przedstawicielem rasy o nienagannym charakterze, [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]że żaden sznaucer nigdy nie skrzywdziłby dziecka. Dochodzę [/FONT][FONT=Bookman Old Style]do wniosku, że nie warto.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Zostały trzy przystanki. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]Do autobusu niespodziewanie wsiada kontroler biletów. Hałaśliwa grupa imprezowiczów salwuje się ucieczką. Oczywiście żadnych biletów nie mieli. Zaczyna się kontrola. Miły pan [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]w mundurze dociera do awanturującej się wcześniej pasażerki. Wita się grzecznie i prosi o bilet. Spotyka go niespodzianka. [/FONT][FONT=Bookman Old Style]„Niech pan się lepiej zajmie tym psem, zamiast się spokojnych ludzi czepiać. Siedzi, dyszy, jeszcze może kogoś ugryźć, [/FONT][FONT=Bookman Old Style]a biletu na pewno nie ma.”[/FONT][FONT=Bookman Old Style] Kontroler uśmiecha się do mnie i prosi gapowiczkę o opuszczenie pojazdu. Wysiadają. Jeszcze przez chwilę słychać wygrażającą wszystkim wokół spisywaną panią. [/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Reszta podróży upływa spokojnie [/FONT][FONT=Bookman Old Style]i bez przygód. Nikt więcej nie zwraca nam uwagi, chociaż widzę wyraźnie, [/FONT][FONT=Bookman Old Style]że co najmniej połowa pasażerów wolałaby, żebyśmy już wysiedli. Gdy na Nowym Dworze opuszczamy autobus, oddychają z ulgą. Słyszę jeszcze głos „No nareszcie, co za pomysł żeby z psem autobusem jeździć.” Nie zastanawiam się nawet, kto mógł to powiedzieć. Czy ten pan [/FONT][FONT=Bookman Old Style]z sadzonkami, czy ta dziewczyna [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]z ogromną walizką utrudniającą przejście. Ale martwi mnie, że zwierzę spotyka się z powszechną niechęcią.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]Czekamy na przystanku [/FONT][FONT=Bookman Old Style]na koleżanki. Podchodzi do mnie mała dziewczynka. „Mogę pogłaskać?”- pyta. Zgadzam się chętnie. Irys przyjaźnie merda ogonem. Cieszy się, że wreszcie ktoś nie traktuje go jak intruza. Jest nadzieja, że kiedyś takich dziewczynek będzie więcej. I że ludzie przestaną patrzeć na psa stereotypowo - jak [/FONT][FONT=Bookman Old Style]na coś brudnego i niebezpiecznego.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]PS. koleżanki to Klaudia i Ania z Weną :eviltong:[/FONT] Quote
Rumi. Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 fajny reportaż, niestety z dużymi psami tak jest, u nas jak jadę z moją sunią to bardziej miłe spojrzenia widzę a na inne nie zwracam uwagi :p Quote
Culineo Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 ja pierwsza go czytałam :D:D sto lat temu :) hihih a jak Ci poszło z oceną ? ;) Quote
Saththa Posted June 21, 2011 Posted June 21, 2011 Niestety prawda. Na mnie tak patrzyli jak z jamnikiem jechałam... Kiedys straszny scisk był, psa miałam na rekach 12kg autobusem bujało. Zwolniły sie dwa podwójne miejsca usiadłam. za mna usiadła Pani. Po czym zorientowała się, ze z psem siedzę..."Ja koło psa siedzieć nie będę" Wstała. Ja wzruszyłam ramionami. Może oczekiwała, ze wstanę. Ale skoro zapłaciłam za bilet za siebie i za psa to nie widze powodu. Dziś nikt mi uwagi nie zwraca jak jadę z Tazzem do tego bez kagańca- w kantarku tylko. Stoję z tyłu Tazz stoi z boku... Ludzie się uśmiechają. Niestety jest czesto tak jak piszesz... Pies- zło konieczne. Gdzie z takim do ludzi :/ Quote
Korenia Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Ja w sumie nie spotkałam się nigdy z niechęcią pasażerów. Raz mnie kierowca wyprosił z autobusu jak wracałam ze szczeniakiem na rękach ze schroniska, że nie ma kagańca... ok powinien mieć, bo tak nakazują przepisy, więc wysiadłam, nie kłóciłam się, że to szczenie - jego prawo ;) Ja też zawsze kasuję za Amy bilet, kiedyś uroczo grupka starszych osób mówiła mi, że to niepotrzebnie, bo ona mała, oni się znają, że tylko marnuje pieniądze ;) Ostatnio jak jechałam z Amy do fryzjera to się rozszczekała, bo za oknem zobaczyła ONka, ale nikt nic nie powiedział ;) Parę osób się wystraszyło :evil_lol: ale tylko się zaśmiali. Generalnie w pociągu zawsze patrzą na nas przychylnie, w PKSach też. Kiedyś tylko ktoś skomentował w PKSie, że pies nie powinien jechać - z pasażerów, ale zaraz ktoś inny powiedział, że jak to nie, bilet ma, kaganiec ma więc o co chodzi?. Nikomu nie przeszkadza. Quote
Natalia&Cody Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 niestety tak jest i to nawet nie tylko z dużymi psami. Jechałam raz z Codym tramwajem, jeden może dwa przystanki, a ludzie jak zobaczyli, że wsiadam z psem i odbijam dwa bilety, to patrzyli się na mnie jak na idiotke. A pies był grzeczny, miał kaganiec, siedział grzecznie, a ci jakieś problemy mają. To może ja się tak na nich popatrze, bo mają siatke z zakupami ? Chociaż to nie to samo, no ale wychodzi na to samo, czy pies to coś dziwnego czego nigdy nie widzieli ? Quote
ahedok Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 greatmadwomen napisał(a):fajny reportaż, niestety z dużymi psami tak jest, u nas jak jadę z moją sunią to bardziej miłe spojrzenia widzę a na inne nie zwracam uwagi :p też się starałam to olać, ale potem jak musiałam napisać reportaż to sobie przypominałam ;) klaudusia0219 napisał(a):ja pierwsza go czytałam :D:D sto lat temu :) hihih a jak Ci poszło z oceną ? ;) szósteczka, pani się wczuła w problem, bo podróżuje z ... rowerem :D Saththa napisał(a):Niestety prawda. Na mnie tak patrzyli jak z jamnikiem jechałam... Kiedys straszny scisk był, psa miałam na rekach 12kg autobusem bujało. Zwolniły sie dwa podwójne miejsca usiadłam. za mna usiadła Pani. Po czym zorientowała się, ze z psem siedzę..."Ja koło psa siedzieć nie będę" Wstała. Ja wzruszyłam ramionami. Może oczekiwała, ze wstanę. Ale skoro zapłaciłam za bilet za siebie i za psa to nie widze powodu. Dziś nikt mi uwagi nie zwraca jak jadę z Tazzem do tego bez kagańca- w kantarku tylko. Stoję z tyłu Tazz stoi z boku... Ludzie się uśmiechają. Niestety jest czesto tak jak piszesz... Pies- zło konieczne. Gdzie z takim do ludzi :/ a duży czarny pies - diabeł :lol: Korenia napisał(a):Ja w sumie nie spotkałam się nigdy z niechęcią pasażerów. Raz mnie kierowca wyprosił z autobusu jak wracałam ze szczeniakiem na rękach ze schroniska, że nie ma kagańca... ok powinien mieć, bo tak nakazują przepisy, więc wysiadłam, nie kłóciłam się, że to szczenie - jego prawo ;) Ja też zawsze kasuję za Amy bilet, kiedyś uroczo grupka starszych osób mówiła mi, że to niepotrzebnie, bo ona mała, oni się znają, że tylko marnuje pieniądze ;) Ostatnio jak jechałam z Amy do fryzjera to się rozszczekała, bo za oknem zobaczyła ONka, ale nikt nic nie powiedział ;) Parę osób się wystraszyło :evil_lol: ale tylko się zaśmiali. Generalnie w pociągu zawsze patrzą na nas przychylnie, w PKSach też. Kiedyś tylko ktoś skomentował w PKSie, że pies nie powinien jechać - z pasażerów, ale zaraz ktoś inny powiedział, że jak to nie, bilet ma, kaganiec ma więc o co chodzi?. Nikomu nie przeszkadza. może z powodu rozmiaru "problemu" - małe znośne, duże już mniej Silky123 napisał(a):niestety tak jest i to nawet nie tylko z dużymi psami. Jechałam raz z Codym tramwajem, jeden może dwa przystanki, a ludzie jak zobaczyli, że wsiadam z psem i odbijam dwa bilety, to patrzyli się na mnie jak na idiotke. A pies był grzeczny, miał kaganiec, siedział grzecznie, a ci jakieś problemy mają. To może ja się tak na nich popatrze, bo mają siatke z zakupami ? Chociaż to nie to samo, no ale wychodzi na to samo, czy pies to coś dziwnego czego nigdy nie widzieli ? właśnie mniej więcej tak jakby nigdy nie widzieli, albo mieli baardzo niemiłe skojarzenia :diabloti: zaraz idę odebrać świadectwo i oddać je z powrotem do sekretariatu :D a potem urodzinki [Irys już wykąpany na tą okazję :diabloti:] pozdrowienia dla wszystkich :multi: Quote
wilczy zew Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 Wracając do siwizny to może Tazzio i Irysek to zakamuflowane pieprzaki :D Jak takiego psa wystawiać? Quote
ahedok Posted June 22, 2011 Author Posted June 22, 2011 wilczy zew napisał(a):Wracając do siwizny to może Tazzio i Irysek to zakamuflowane pieprzaki :D Jak takiego psa wystawiać? hodowczyni nam mówiła, że ludzie tak wystawiają i jest okej, że to nie podlega ocenie :hmmmm: w każdym razie rodowód nam dali na czarnego :D Quote
Saththa Posted June 22, 2011 Posted June 22, 2011 wilczy zew napisał(a):Wracając do siwizny to może Tazzio i Irysek to zakamuflowane pieprzaki :D Jak takiego psa wystawiać? Wyskubac siwiznę lub zafarbowac :lol: Quote
ahedok Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 Saththa napisał(a):Wyskubac siwiznę lub zafarbowac :lol: i niedługo muszę się na coś zdecydować, bo mnie wkurza to siwe :P Quote
anka11 Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 heeej, dawno nas nie było, a tu tyle fotek :loveu: http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6194163640x480.jpg jaki piękny taki zadbany <3 http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6194180640x480.jpg ile on ma cm w klębie? http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6114136640x480.jpg :loveu: :loveu: a co do autobusów to ja nie miałam żadnych nieprzyjemności jeśli chodzi o komunikację miejską. Jechałam z Wena w sumie dwa razy godzine(wtedy do Ciebie i z powrotem) + dwa razy nowy dwór i kiedyś zdarzyło nam się jeszcze przejechać tramwajem i w sumie wszyscy się tylko uśmiechali. Może to też kwestia wyglądu psa - tak jak pisałaś Irys jednak jest dużym czarnm psem i to może bardzij odstraszać heh Quote
ahedok Posted June 23, 2011 Author Posted June 23, 2011 anka11 napisał(a):heeej, dawno nas nie było, a tu tyle fotek :loveu: już tęskniłam :roll: http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6194163640x480.jpg jaki piękny taki zadbany <3 dał się uczesać :D http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6194180640x480.jpg ile on ma cm w klębie? ostatnio jak go mierzyłam metodą "przy kaloryferze" to było ok. 70 http://i1084.photobucket.com/albums/j402/ahedok/czerwiec/P6114136640x480.jpg :loveu: :loveu: :loveu: a co do autobusów to ja nie miałam żadnych nieprzyjemności jeśli chodzi o komunikację miejską. Jechałam z Wena w sumie dwa razy godzine(wtedy do Ciebie i z powrotem) + dwa razy nowy dwór i kiedyś zdarzyło nam się jeszcze przejechać tramwajem i w sumie wszyscy się tylko uśmiechali. Może to też kwestia wyglądu psa - tak jak pisałaś Irys jednak jest dużym czarnm psem i to może bardzij odstraszać heh Wena też duża, ale nie czarna :diabloti: Quote
Saththa Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 ahedok napisał(a):i niedługo muszę się na coś zdecydować, bo mnie wkurza to siwe :P Oooo to współczuję :lol: mnie nie wkiurza a rozczula :lol:, że biedny siwieje przy takiej Pani heheh głeboko to mam :) Jak siwieje to siwieje :loveu::) Quote
Doginka Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Ja wchodzę z trzema do tramwaju i nigdy jeszcze nie spotkałam się z nietolerancją psów:lol:;-) Quote
ahedok Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 ogoliliśmy małego, zdjęcia będą w najbliższym czasie ;) Quote
Natalia&Cody Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 ahedok napisał(a):ogoliliśmy małego, zdjęcia będą w najbliższym czasie ;) czekamy. :loveu: Quote
ahedok Posted June 24, 2011 Author Posted June 24, 2011 Silky123 napisał(a):czekamy. :loveu: znaczy w takim trochę dalszym, najpewniej jutro, jak będzie jasno ;) Quote
Saththa Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 ahedok napisał(a):ogoliliśmy małego, zdjęcia będą w najbliższym czasie ;) ahedok napisał(a):znaczy w takim trochę dalszym, najpewniej jutro, jak będzie jasno ;) Nooooo bo już chciałam się denerwowac :lol: Quote
Fides79 Posted June 24, 2011 Posted June 24, 2011 Saththa napisał(a):Nooooo bo już chciałam się denerwowac :lol: a ja bym zaczeła, bo znając Ahedok to "jutro" potrwa ze 2 albo i 3 dni :diabloti: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.