Jump to content
Dogomania

Schron KIELCE - mini-goldenka GAFA odeszła za TM [*][*][*] , czy inne też odejdą?????


Recommended Posts

Posted

Darianna napisał(a):
A da się coś więcej dowiedzieć? Bardzo mi zależy żeby ją wyciągnąć ze schronu - jest na kwaratannie albo coś? da się jakoś zrobić mimo wszystko foto?

nic nie wiedzial, trzeba by isc jak jest kierowniczka, wtedy wiedzialo by sie co i jak:roll: jest strasznie brudna, ma skoltuniona siersc, ale co sie dziwic, jak mieszka w takich warunkach:shake:
jest koloru czarnego.

Posted


czy to czasem nie o tej seterce piszesz Justysiek ? __________________

tak o tej;)
Seterka podobno dziś wróciła do właściciela - dzwoniono do schroniska pytać o nią i tak nam powiedziano.

dziwne, bo bylam wczoraj i ta suka byla juz tam kilka tygodni:roll:tak twierdzil ten facet,
a tu nagle znalazl sie wlasciciel:oops:
oby tak bylo naprawde:loveu:

Posted

justysiek napisał(a):
moim zdaniem to pytac nie ma co, bo tam kreca jak moga, trzeba by podjechac i samemu sprawdzic:roll:

Wiemy, że kręcą Wszyscy o tym wiedzą! Ameryki nie odkryłaś!
A co tu sprawdzać?!
Byłaś i sprawdziłaś, i................ co dalej ..................?
Zabrałaś choć jednego psa z tego miejsca? Masz DT choć dla jednego? Jak masz, to się nie martw, tylko zgłoś DT i zobowiązanie pilotowania adopcji - moja w tym głowa wówczas, żeby go wyciągnąć!
Justysiek - zejdź na ziemię!
Od lat w Kielcach trwa wyścig między tymi, którzy de facto psa ratują i dadzą mu dom, a schronem, który łatwo się pozbywa problemów ...... (inna sprawa, jak i ile, na tym zarabia i schron, i pracownicy) Niestety ................

Ale Ty napewno możesz uratować, choć jednego sądząc po Twoich postach, wiec do dzieła!

Posted

A propos znikania psów -mnie to nie dziwi,w wielu schronach kierownictwo handluje psami w typie rasy!
Jedyna nadzieja,że pies jak zapłacony,to może lepiej w takim domu ma?
Najmniej szanuje się to co jest za darmo- jak ktoś musi płacić,to raczej dba o takie zwierzę. Mam nadzieję!

Posted

epe napisał(a):
A propos znikania psów -mnie to nie dziwi,w wielu schronach kierownictwo handluje psami w typie rasy!
Jedyna nadzieja,że pies jak zapłacony,to może lepiej w takim domu ma?
Najmniej szanuje się to co jest za darmo- jak ktoś musi płacić,to raczej dba o takie zwierzę. Mam nadzieję!

Nie chciałam tego aż tak dobitnie tego napisać
Choć tutaj kwestia kto płaci i ile jest, chyba jest, decydujcą :placz::placz::placz:

Posted

Majaa napisał(a):
Wiemy, że kręcą Wszyscy o tym wiedzą! Ameryki nie odkryłaś!
A co tu sprawdzać?!
Byłaś i sprawdziłaś, i................ co dalej ..................?
Zabrałaś choć jednego psa z tego miejsca? Masz DT choć dla jednego? Jak masz, to się nie martw, tylko zgłoś DT i zobowiązanie pilotowania adopcji - moja w tym głowa wówczas, żeby go wyciągnąć!
Justysiek - zejdź na ziemię!
Od lat w Kielcach trwa wyścig między tymi, którzy de facto psa ratują i dadzą mu dom, a schronem, który łatwo się pozbywa problemów ...... (inna sprawa, jak i ile, na tym zarabia i schron, i pracownicy) Niestety ................

Ale Ty napewno możesz uratować, choć jednego sądząc po Twoich postach, wiec do dzieła!

wiem co sie dzieje w kielcach:oops: wiem ze sytacja jest patowa, ale chyba nie potrzebnie sie unioslas, :shake: zle sie z tym czuje.
Od pazdziernika bede mieszkala juz mysle na swoim , wiec bede mogla wiecej pomoc.

  • 2 weeks later...
Posted

NatiiMar napisał(a):
Mamy dla niej transport i DT,ale potrzebny ktoś kto ja wyciągnie...i to jeszcze dzisiaj...

umowilam sie z Ewelinka_m ze po sunie pojade w srode, bo jutro nie bedzie mial kto po nia wyjechac, a poza tym nie wiadomo bylo co z nia zrobic dzis, gdzie zawiezc,a do srody sytuacja ma sie wyjasnic.

Posted

ten bull jet w stanie tragicznym, bylam tam 2 tyg temu, chyba niedawno go wtedy przywiezli, teraz ma zapadniete boki, merdal na mnie ogonem, ale sie nie podniosl:shake::placz:
mam 1 zdjecie, bo facet mnie opier...... ze robie zdjecia



jest tez w strasznym stanie bernardyn, tez nie podniosl sie jak go wolalam.:oops:
wiem, ze jest masa psow do pomocy:placz:

Posted

Jaaga napisał(a):
A czy ktoś mógłby to sprawdzić? Jak patrzę na naszą Bellę i na to biedactwo, to mi sie serce kraje :-(.

pytalam tego ciecia, bo mnie opieprzyl ze zdjecia robie:cool1: ale chyba bal sie tam wejsc, bo jak dochodzil do krat to psy z tego kojca chcialy sie wsciec:mad:tylko ta bieda lezala bez ruchu, na moje oko to mlodziutki/a jest moz ok roku maksymalnie 2:roll:

Posted

Sukę mogłabym wziąć, ale psa nie, wiec to bardzo wazna informacja dla mnie. Czy dałoby sie jakoś to sprawdzić np. w biurze? Powinni mieć opisanego psa przy przyjeciu.

Posted

A jak nasza ciężarna bida?

W tym schronie jest pełno pięknych psów w typie rasy. U nas to same ciapki i azorki.
No i to zamieszanie z wydawaniem psów...
Kurcze,może oni je na smalec przetapiają...:-o

Posted

NatiiMar napisał(a):
A jak nasza ciężarna bida?

W tym schronie jest pełno pięknych psów w typie rasy. U nas to same ciapki i azorki.
No i to zamieszanie z wydawaniem psów...
Kurcze,może oni je na smalec przetapiają...:-o

nie chcem o tym myslec bo bym oszalala:placz:
jest mnostwo psow, pieknych:-(
widzialam tez malego czarnego szczeniaczka, miesil sie na dloni, podrzucony byl do terierowatej suki:shake: tego sie nie da opisac:placz:

  • 1 month later...
Posted

nie ma go raczej...to stare zdjęcie....a nawet gdyby był, to tam nikt nic nie umie powiedzieć o żadnym z psów...

ostatnio znowu ktoś adoptował szczeniora...i oczywiście długo się nim nie nacieszył:-( ale czy o tym napisze?...ch..a wie...pewnie jak zwykle nie:shake:

a potem p..ą w schronie, ze wymyślamy, bo nie ma na to dowodów - a skad mają byc jak ludzie nie chcą pisać:-(

Posted

Przypomina mi z pycha mojego ukochanego Bobka...
Aż mi się tak dziwnie zrobiło.
Przeczytam historię tych psiaków do końca i przynajmniej będę podnosić.

Posted

Dziewczyny ja raz bylam w Dyminach .
Oczywiscie otrzasnac sie dlugo nie moglam .Moze nie tyle ze widzialam tam jakies skrajne zaniedbania .Nie .Byly dzieci ze szkoly w "odwiedzinach" .Stala karma w workach .Panowie sprzatali klatki....Najgorsza byla albo nadzieja ,albo rezygnacja w psich oczach .Nie pojechalam tam wiecej bo zrobic niewiele moge ,a wyrzuty sumienia nie daja mi spac .
Powiedzcie mi ciemnej co takiego zlego jest w tym schronie ?
Pytam z ciekawosci i przekonania ,ze moze da sie jednak cos zrobic .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...