Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

To bardzo smutna wiadomość ,iż Dumka już nie pojedzie do wymarzonego przez jej całe życie domu, ktory juz czekał na nią ....
Wczoraj jeszcze myśleliśmy,że Dumkę czeka leczenie i operacja i potem bedzie żyć szczęsliwie w nowym,dobrym domu wśrod dobrych ludzi . A tu dziś taka tragiczna wiadomość,że Dumka już za TM .................Zegnaj Dumko .Bądż tam szczęśliwa i wolna ....Niech TAM będzie juz na zawsze Twoje schronienie ,Twój wlasny kąt.....
Szkoda,że Dumka nie doczekała swego nowego domu i SWYCH LUDZI .......

Edited by Olga7
Posted

Myślę, że Biafra powinna napisać tu co dokładnie powiedzieli lekarze, jakie były ostatnie chwile. Mam nadzieję, że jak ochłonie, bo na pewno jeszcze bardziej niż my była związana z Dumką, to napisze nam tu coś.
A może martka1982.
Chciałabym wiedzieć więcej.

Co do Maczki, to zdaje się, że nie jest jeszcze gotowa do adopcji.
A zresztą Ci ludzie chcą też ochłonąć i przeboleć odejście Dumki, bo bardzo się już na nią nastawili. Pan sam mówił, że potrzebuje trochę czasu teraz, a potem chyba pójdzie do Ciapkowa wziąć jakąś biedę.

Posted

Dopiero wróciłam do domu :-(

Dumka dzisiaj miała robione zdjęcia RTG w różnych położeniach i niestety z każdym zdjęciem na milion procent potwierdzało się, że sunia ma w brzuchu bardzo duży guz :-(
Umiejscowiony w okolicach wątroby, ale nie na niej.
Guz był wielkości prawie dłoni-około 10 cm dlugości, rozlany albo rozpadł się.

Diagnoza była taka:
( nie chcę nic przekręcić, bo dopiero w poniedziałek będę miała dokumentację i wyniki sekcji- jak pomylę jakieś słówko to przepraszam :oops:),
guz sobie rósł bardzo długo nie dając objawów, bo nie był przyrośnięty do żadnego narządu i przez to w badaniach ogólnych nic nie wychodziło.
Prawdopodobnie był umiejscowiony na krezce i powstał z węzła chłonnego.
Osiągnął bardzo duże rozmiary i uległ rozpadowi czy rozlaniu powodując straszne spustoszenie w jamie brzusznej.
Dlatego wystąpiły tak gwałtowne i nagłe objawy.

Dumkę męczył ból i biegunka- w nocy kilkakrotnie się załatwiała, dzisiaj także mimo , że już nic nie jadła. Lekarze zgodnie stwierdzili, że Dumka nie ma szans na powrót do zdrowia a ewentualna operacja i próba "ratowania" tego co zostało w brzuchu to minimalne szanse. Prawie cud musiałby się zdarzyć. Zaawansowany wiek i ogromne cierpienie. Zasugerowali eutanazję :-(

Skontaktowałam się z Martką i ze schroniskiem w Koninie, które jest wlaścicielem psa.
Pani kierownik długo rozmawiała z lekarką , rozważały wszystkie za i przeciw różnych opcji i zadecydowała o uśpieniu Dumki z powodów humanitarnych. Jej szanse były prawie zerowe.

Dumka będzie miała sekcję, żeby dokladnie opisać i udokumentować jej chorobę.
Jak tylko dostanę dokumenty to przeskanuję. Cała dokumentacja wraz ze zdjęciami musi zostać odesłana do Konina.

Tak mi przykro Dumeczko
[*] :placz:

Posted

Biafra, bardzo współczuję Tobie - wiem, że robisz dla psiaków wszystko, co możesz. Nagła choroba i śmierć Dumki to tragedia przede wszystkim dla Ciebie, potem dopiero dla potencjalnego DS, a na samym końcu dla nas wszystkich. Taka jest prawda.
Trzymaj się.

Posted

o Dumeczko kochana a miało być inaczej :-(

Annavera spytaj się rodziny, która czekała na Dumkę czy zechcieliby się skontaktować z fundacją z Gdańska, która ma pod opieką takie bidy z Promyka jak Dumka. Może będą mogli sobie wzajemnie pomóc

Posted (edited)

Tak, faktycznie - strasznie niesprawiedliwe było życie dla tego psiaka :(
Taka szansa :( Lepszego domu żaden pies nie może sobie wymarzyć :(
Zastanawiam się czy Dumka nie była tak wycofana, bo jednak może jakoś ta choroba dawała jej o sobie znać i coś ją pobolewało.
Plus ten cały jej brak znajomości życia. No ale co tu gdybać.


[quote name='Secia']o Dumeczko kochana a miało być inaczej :-(

Annavera spytaj się rodziny, która czekała na Dumkę czy zechcieliby się skontaktować z fundacją z Gdańska, która ma pod opieką takie bidy z Promyka jak Dumka. Może będą mogli sobie wzajemnie pomóc[/QUOTE]


Już wspominałam Panu o psach z "Promyka", a konkretnie nawet o jednym Majce. Myślę sobie, że za kilka dni może poproszę adres email i podeślę linka na Majkę, na dogomanii.

Edited by annavera
Posted (edited)

annavera, najlepiej gdyby Państwo skontaktowali się bezpośrednio z nami, czyli z Fundacją Pies i Kot. Ze mną lub z inną dziewczyną, której telefon jest na stronie w moim podpisie (np. z Mariolą - jest w schronie codziennie). Szkoda, żeby taki cenny domek się zmarnował.....a Majka jest na pewno dobrą kandydatką - życie jej nie oszczędzało...chociaż takich piesków w schronie nie brakuje...ja oczywiście też chętnie do nich zadzwonię czy napiszę maila.
Przepraszam za offa, w końcu to wątek Dumeczki......nie mogę się pogodzić z Jej odejściem.....sunieczka nie była nawet świadoma, ilu osobom na niej zależy....

Edited by martasekret
Posted

Rozmawiałam telefonicznie z lekarzem o wynikach sekcji Dumki.
Z tego co zrozumiałam i nie pomieszałam to guz był umiejscowiony pod żołądkiem i naciekał na trzustkę.
Trzustka była bardzo zmieniona i to ona była powodem biegunki, bolesności i wolnego płynu w jamie brzusznej.
Z jednej strony cos wogóle było z nią nie tak - przepraszam nie pamiętam co :oops:

Dumka jakoś z tym żyła i nie było żadnych niepokojących objawów.
Wszyskie wyniki miała bardzo dobre.
Tylko to spojrzenie :placz:
Zawsze patrzyła na mnie jak maltretowany pies. Też się teraz zastanawiam, czy wcześniej już jej to nie doskwierało :-(

Dokumentację i wyniki sekcji dostanę w poniedziałek.
Jedno jest pewne na 100%. Nie było żadnych szans na uratowanie jej :-(

Posted

Jest mi niezmiernie przykro z powodu Dumki, tym bardziej iż jej los szczególnie leżał mi na sercu.... Żegnaj Dumeczko - doczekałaś się lepszego miejsca na ostatnie chwile swojego życia.........
Przykro mi również, że historie weteranów kończą się właśnie tak zazwyczaj... po latach wyciągnięte ze schroniska w DT zaczynają chorować bądź właśnie zostaje zauważone coś czego w schronisku dopilnować nie można było......... Ich okres resocjalizacji, lepszego życia zazwyczaj jest krótki - przykre......

Jeśli to nie moment to wybaczcie, ale chce żebyśmy dali szanse Magmie... może jednak ktoś zdecyduje się przełożyć swoją deklaracje z Dumki.

http://www.dogomania.pl/threads/217891-Zbieramy-deklaracje-na-DT-dla-Magmy!-Nie-pozwól-by-spędziła-życie-w-schronisku!

Posted

mam jeszcze do Was ostatnią prośbę w związku z Dumką
niedługo będzie wiadomo ile wynosi dług w lecznicy, z pewnością będzie to spora suma, gdyż Dumka przeszła szereg badań
z tego co mamy na tę chwilę nie starczy nam aby opłacić te faktury, będę wdzięczna osobom, które w tym miesiącu nie wpłaciły jeszcze deklaracji na Dumkę o dokonanie tej wpłaty, przeznaczymy to na opłacenie długu.
będziemy wdzięczni za wszelkie wpłaty na ten cel.
Dziękuję,że byliście z Dumką

Posted

O Kurcze zaglądam na wątek z nadzieją że Dumka wybiera się w podróż do domu, a ona wybrała się za TM. Dumeczko tak mi przykro. Żegnaj psinko. Oczywiście jeśli trzeba spłacić dług w lecznicy, to jak najbardziej ta deklaracja pójdzie na dług.

Posted

[*]

Daj nam wiarę, że to ma sens
Że nie trzeba żałować przyjaciół
Że gdziekolwiek są dobrze im jest
Bo są z nami choć w innej postaci
I przekonaj, że tak ma być
Że po głosach tych wciąż drży powietrze
Że odeszli po to by żyć
I tym razem będą żyć wiecznie...

Posted

bardzo, bardzo mi przykro, byłam tak zaskoczona i wstrząśnięta tą nagłą niespodziewaną śmiercią Dumki że nie byłam w stanie wcześniej nic napisac. w sierpniu też nagle i niespodziewanie odeszła moja 6-cio letnia Wiki. nagłe odejście naszych psiaków jest najbardziej bolesne. Dumeczka odeszła w chwili gdy mogła mieć to na co czekała całe swoje życie, to przykre i okrutne. żegnaj Dumeczko

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...