Jump to content
Dogomania

KOSZALIN - MUMINEK. Mieszając chow-chowa z nowofundlandem - otrzymujemy... muminka;-)


Recommended Posts

  • Replies 229
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj z przyczyn techniczno - zdrowotnych byłam wyłączona z netu, ale już jestem.

Informacje, te najpotrzebniejsze, wkleiłam do pierwszego postu, banerki (aż dwa :crazyeye::loveu:) również.

Pięknie dziękuję za banerki ;).

Co do planów odnośnie Muminka.

Koszalińskie schronisko, mimo niezbyt wysokiego standardu - jest całkiem przyzwoite, jesli chodzi o opiekę nad psami. Są - jak na warunki schroniskowe - w miarę dobrze odżywione, pracownicy starają sie zwracać uwagę na wzajemne animozje psów siedzących razem - raczej nie dochodzi do zagryzień. Komplet szczepień w pakiecie.

Na dzień dzisiejszy Muminek nie musi być wyciągany stąd gwałtem, z obawy o jego życie. Oczywiście, zawsze schronisko pozostanie schroniskiem, bez spacerów, z minimalnym kontaktem z ludźmi. I z jakimś procentem zagrożenia.

Natomiast zdajemy sobie sprawę, ze hotel kosztuje niemało.
Ja sama, ponieważ miesięcznie ładuję dosć sporą kasę w schroniskowe psy (tam, gdzie trzeba na cito zrobić prywatnie badania, sterylizację, opłacić transport, etc) - nie będę w stanie dołożyć nawet złotówki.

Najlepszym wyjściem byłby bez wątpienia DT w jakiś sposób znający tzw. rasę :diabloti: ( będę się, mimo ciągłego kwestionowania pokrewieństwa z chowkami :diabloti: - upierała, że jednak coś z nich ma :eviltong:).
Dopiero taki ZNAJĄCY SIE dom mógłby oszacować, czy Mumin miał powiedzmy ojca czy dziadka chowka, czy jednak się mylę, i ma raczej charakter wpatrzonego w ludzi owczarka czy miskowatego niufa.
Może zresztą wystarczyłby zwykły DT?
Ale musimy liczyć się z tym, że tego DT nie uda się znaleźć.

Na pewno Muminkowi trzeba już teraz ogłoszeń - mimo, że parę rzeczy jest niewiadomych.
Ale przecież często ogłasza się psy niemal "w ciemno" - ja przez te wszystkie lata wypuszczam przeze wszystkim psy schroniskowe, których charakteru mogę się jedynie domyślać. Sporo można wyjaśnić mailowo lub telefonicznie, bądź zastrzec, czego się nie wie, i z czym musi się liczyć przyszły właściciel.
Tyle, że ja jestem noga w ogłoszeniach i mogę się jedynie pięknie uśmiechać o pomoc :grins:.

... tak myślę, ze to dobre wyjście.
Czekam na opinie ;) - piszcie, kobiety, co o tym wszystkim myślicie.

Posted

Uważam, że już teraz trzeba zacząć zbierać pieniądze na potrzeby Muminka. Trzeba go przecież wykastrować, a takie zabiegi najlepiej przeprowadzać u sprawdzonych lekarzy. Ponadto może być potrzeba opłacenia transportu, zabezpieczenia go przed pchłami, kleszczami, itp. Na to wszystko potrzebne są środki, których w tej chwili Muminek nie posiada. Proponuję, abyś porozmawiała z przedstawicielem Fundacji Chow Chow, by wpłaty na Muminka mogły iść na ich konto. Jeśli będzie takie ustalenie – jak najszybciej podaj namiary na konto w I poście.
Jeśli możesz sprawdź reakcję Muminka na innej psy, koty, dzieci, itp. To wszystko jest ważne przy szukaniu domu.
Pomogę go poogłaszać, ale na dzień dzisiejszy nie mogę proponować ludziom niesprawdzonego psa – bo może dojść do tragedii.
Czy Muninek jest wyprowadzany na spacer? Dlaczego ma kontakt z ludźmi tylko przez kraty? To są pytania, które mnie nurtują.

Posted

[quote name='Pysioo']
Czy Muninek jest wyprowadzany na spacer? Dlaczego ma kontakt z ludźmi tylko przez kraty? To są pytania, które mnie nurtują.[/QUOTE]

bo siedzi w schronisku w boksie, bez spacerów.

Posted

[quote name='Pysioo']Czy Muninek jest wyprowadzany na spacer? Dlaczego ma kontakt z ludźmi tylko przez kraty? To są pytania, które mnie nurtują.[/QUOTE]

Bo Muminek jest w schronisku. A w schronisku nie ma spacerów.

Posted

[quote name='Pysioo']Jak to nie ma spacerów? Z tego co wiem, w innych schroniskach wolontariusze wyprowadzają psy na spacery...
Hmmm......,

z tego co ja wiem, gdzieniegdzie się wyprowadza. I to nie wszystkie, i nie codziennie. Daj Boże jak się uda raz na miesiąc.

W większości schronisk się nie wyprowadza.

Za to wiem, że w niektórych schroniskach się nie szczepi, nie sterylizuje, nie leczy. Nie wpuszcza się ludzi z zewnątrz. Wrzuca się psy do boksów na maksa, i psy się zagryzają. Nie prowadzi się ewidencji... Czasami, rzuca się im jedzenie.

Posted

[quote name='karina1002']Hmmm......,

z tego co ja wiem, gdzieniegdzie się wyprowadza. I to nie wszystkie, i nie codziennie. Daj Boże jak się uda raz na miesiąc.

W większości schronisk się nie wyprowadza.

Za to wiem, że w niektórych schroniskach się nie szczepi, nie sterylizuje, nie leczy. Nie wpuszcza się ludzi z zewnątrz. Wrzuca się psy do boksów na maksa, i psy się zagryzają. Nie prowadzi się ewidencji... Czasami, rzuca się im jedzenie.

No to podaj nazwy tych schronisk . Warto to nagłosnić

Posted

[quote name='Alexandra29']No to podaj nazwy tych schronisk . Warto to nagłosnić[/QUOTE]
Prędzej było by napisać chyba w których się wyprowadza.

Nie można przecież z jednego boksu wyprowadzić dwóch czy trzech psów z całej gromadki, bo później może to doprowadzić do walk między psami :(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...