Jump to content
Dogomania

Schroniskowy duecik - boksiowaty Rudy i charcikowata Lusia!!! Razem od 21.01.2006 !!!


Recommended Posts

  • Replies 2.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

paula_z napisał(a):
Już myślałam, że posnęliście po tej nalewce z miski :evil_lol:

:evil_lol: Jeszcze się trzymam.:lol: Idę kawał opowiedzieć!

Posted

AśkaK napisał(a):
:evil_lol: Jeszcze się trzymam.:lol: Idę kawał opowiedzieć!

A ja idę z Maksiem na wieczorną qpę (psa, nie moją :evil_lol:), przeczytam po powrocie :lol:

Posted

AśkaK napisał(a):
Hmm, Rudy podobny do Cerbera?:hmmmm: Fakt, obydwa rudzielce, ale poza tym to niewiele wspólnego, Cerbuś jest taki bardziej szlachetny, a Rudy to pękata, napakowana kulka.:evil_lol:

Do Cerberka zaglądam czasem (na innym forum ;) ) i też nie widzę podobieństwa :eviltong: . Cerberek to zgrabny smuklaczek, a Rudy taki bardziej przypakowany :evil_lol:

AśkaK napisał(a):

Na pocieszenie wzięłam sobie trzy szczeniaczki. :cunao: :lol: Wiem, jestem psychicznie chora i muszę się leczyć.:evil_lol: Mam teraz na 28 m. 5 psów... To nie jest normalne ani rozsądne.

Aśka, błagam Cię, nie lecz się!!!! :evil_lol: :loveu:

Piękne fotki! Pierścionek tyż! :-)

Posted

hej ciotunia...pamietasz mnie jeszcze??:)

ja dopiero od wczoraj probuje znow na dogo zagrzac miejsce ale ciezko mi ogarnac wszystko.....tyle do nadorbienia ze chyba nawet probowac nie bede....wiec wybacznie moje pytania <w razie jak by byly:P>
co do fotkooof to swietna plaza kamyki i wogole wszystkooo calkiem inny swiat:D

no i lesne potfooorki tez robia wrazenie:)

mam nadzieje ze zostane znow na dogo i ze czesciej bede tu wpadac:)
pozdrawiam:*:*:*

Posted

[quote name='paula_z']A ja idę z Maksiem na wieczorną qpę (psa, nie moją :evil_lol:), przeczytam po powrocie :lol:
I jak tam kupka się udała?:cool3: :lol:

[quote name='Ania-Sonia']Aśka, błagam Cię, nie lecz się!!!! :evil_lol: :loveu:
Na leczenie na razie mnie nie stać, a jak wiadomo w naszym kraju żeby się leczyć trzeba mieć kasę...i być zdrowym.:diabloti: :lol: Więc stosuję terapię pt."nie uciekaj od źródła choroby, stań z nim oko w oko":evil_lol: i pojutrze jadę po słodą małą panienkę kuleńkę.:loveu:

[quote name='Alynkaaa']hej ciotunia...pamietasz mnie jeszcze??:smile:
Heeej Alinka, brakowało mi ciebie!!!:loveu: Gdzie się podziewałaś?! Zagrzewaj miejscówkę na dogo i już nie uciekaj nigdzie!:lol:

Posted

AśkaK napisał(a):
1. I jak tam kupka się udała?:cool3: :lol:

2. Na leczenie na razie mnie nie stać, a jak wiadomo w naszym kraju żeby się leczyć trzeba mieć kasę...i być zdrowym.:diabloti: :lol: Więc stosuję terapię pt."nie uciekaj od źródła choroby, stań z nim oko w oko":evil_lol:

3. i pojutrze jadę po słodą małą panienkę kuleńkę.:loveu:

1. Bardzo ładna była :evil_lol:

2. :grin:

3. :loveu:

Posted

Aaaaaaa!!!:cry: :placz: :nerwy: WrrrrrrZ!!!:pissed: :vamp:
JA TU NERWOWO NIE WYROBIĘ !!!:placz: :mdleje: Ci...:chainsaw: :madgo: :snipersm: wiercą dzisiaj od 7-ej rano!!! A jest przecież sobota, kuuuźwa !!!:placz: Ja tu przyjechalam wypocząć! Ciszą się nacieszyć! Ćwierkaniem ptaków o poranku! Co za debileeee!!!:placz: :placz: :placz:

Przepraszam ale musiałam się wyżyć! A teraz idę się :flaming: . Albo nie, lepiej ich!:diabloti: :2gunfire: :evil_lol:
Maaamo!!!:placz:

Posted

Aniu, Aneczko najdroższa, jam w Bielsku siedzę!:p Gdzież to w Warszawie bym się ciszą miała nacieszyć?:lol: Chyba na Żoliborzu tylko, ale stamtąd się niestety już dawno wyprowadziłam.:placz:
Do malagos bardzo chciałam się wybrać, ale los mnie do Bielska rzucił - miałam tu przez 10 dni przechować jedną suńkę po sterylizacji. Nie było mowy się wycofać. Teraz bardzo żałuję, bo nie tylko suni nie przetrzymałam przez ten remont na górze, to jeszcze impra u malagos mi przepadła!!!:placz: :pissed:

Posted

A dzisiaj byliśmy na spacerze w Szczyrku a potem w Wiśle.:grins:
Ale najfajniejszy spacer był między Szcz. a Wi., na pięknej górskiej hali z szerokim widokiem na góry z każdej strony.:loveu: Rudas i Lunia jak zobaczyli taką wielką łąkę to zaczęli ganiać w tę i z powrotem.:lol: Potem schowałam im się w wysokiej trawie i skakali jak zające w poszukiwaniu pańci.:evil_lol: Rudy naszczekał na krowę która zamuczała kilometr dalej, Lusia wytarzała się w jakimś smrodku i po powrocie musiałam ją wykąpać.
Po obiedzie poszliśmy jeszcze na łąkę niedaleko domu i ćwiczyliśmy "noga". Potem poszłam na huśtawkę, tak się pogibać, no co?!:roll: :evil_lol: Rudy był zszokowany, nie wiedział co się z pańcią dzieje, chciał ratować ale jak podbiegał to nogi pańci tak szybko fruwały że nie mógł złapać.:lol: Dał za wygraną i razem z Luśką zrobili napaść na małego pieseczka :roll: - oni to uważają za świetną zabawę, tak rozpędzić się łeb w łeb i przyhamować dopiero przed samym nosem wystraszonego delikwenta.:mad: Potem następuje przyjazne powitanie, ale to co piesek wcześniej przeżył...:shake: Łotry dwa moje koffane!:evil_lol:

A w Wiśle spotkaliśmy bardzo rozbawionego labradorka. Niestety jego masa plus impet, z jakim walił Lusię łapą wyzwoliły w niej diabelską furię i z zębulcami na wierzchu, zjeżona jak hiena, kąsała go przy każdej próbie podejścia.:evil_lol: Musiałam Lunię ratować bo labek nic sobie z jej fochów nie robił. Lusia u mnie na rękach była niestety nadal obiektem zainteresowania, ucierpiała więc moja bluza, cała w błocie i ślinie.:roll: Pan wreszcie odprowadził labcia do domu. Spotkaliśmy się 15 min. później jak pakowałam psiaki do auta, gdy labi z impetem przeleciał przez ruchliwą jezdnię i wpadł prosto na przedni fotel w samochodzie.:-? Usłyszałam tylko "wrrr" Rudego z tylnego siedzenia i w te pędy wyeksmitowałam gościa na trawę. Kobieta która po niego przybiegła nie miała nawet smyczy...Pożyczyłam, jak oddała pojechałam. Biedny labi dostał w skórę za ucieczkę i nic z tego nie zrozumiał.:shake: Kolejna psia ofiara mody na daną rasę.:oops:

Jutro z rańca jadę po pulpetkę!:multi: :loveu: Więc zmykam spać!;)

Posted

Aj Furciaczku, u nas dużo się działo, w Lądku byliśmy!:loveu: Fajnie że wpadłaś! Jesteś w Polsce teraz? Strasznie mi smutno z powodu Puzonika.:-( Ale to co mu dałaś...tego nikt mu nie odbierze!

Posted

Wiem. :-( Trzymaj się Gosiu!:glaszcze:

A Londyn jest..niesamowity! Teraz nie dziwię się że ludzie tam wyjeżdżają, to takie miasto gdzie każdy czuje się u siebie. Przymajmniej ja miałam takie wrażenie.

Posted

Tylko na 2 dni z TZtem wpadliśmy pozwiedzać.:p W sob. przylot, w niedz. wylot.:lol: Jak spacerowałam po parkach to tylko Lalki wyglądałam, czy gdzieś z Kamilą zza krzaka nie wyjdzie.:lol: Spotykacie się z Kamą?:cool3:

Posted

Rudasek zawsze pikny!:eviltong:

Ale mam coś jeszcze pikniejszego :cool3: (wiem, wiem, to prawie niemożliwe ;) , ale chyba jednak..!:lol: :loveu: )
Oto Malinka:

:loveu: :loveu: :loveu:
Ósmy cud świata, słodycz na puchatych łapkach, niestety bardzo chora.:-(

Niestety Furciaczku na fotki musimy wszyscy poczekać jak TZ wróci.
Ale niespodziewanie wraca już jutro!:multi: Coś mu się z nogą dzieje i powinien leżeć i dokładnie się przebadać.:oops: Znowu szpitalik w domu będzie...:oops:

Posted

:lol: Cześć Aśka ,historyjka z huśtawką tak mnie rozbawiła że przy monitorze parsknełam takim śmiechem ,że w domu patrzyli na mnie jak na rower ha ha ha ,no świetne :lol:

Cud Malina :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...