AśkaK Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 Rudzielca coś w tyłek ugryzło i sobie ogląda.:evil_lol: Lusia ze współczuciem "ej, pokaż!":lol: Moja zgrabna doopecka.:loveu: :lol: Quote
Paula Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 Już myślałam, że posnęliście po tej nalewce z miski :evil_lol: [quote name='AśkaK']Lusia ze współczuciem "ej, pokaż!":lol: http://img339.imageshack.us/img339/2136/kopiadsc05619tr8.jpg :grin: Quote
AśkaK Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 Luśka pomyślała że to taka zabawa.:lol: Kilka ujęć pozowanych.;) Kamień nadrzewny. (przysięgam, ja go tam nie wsadziłam!:lol: ) Quote
AśkaK Posted August 9, 2007 Author Posted August 9, 2007 paula_z napisał(a):Już myślałam, że posnęliście po tej nalewce z miski :evil_lol: :evil_lol: Jeszcze się trzymam.:lol: Idę kawał opowiedzieć! Quote
Paula Posted August 9, 2007 Posted August 9, 2007 AśkaK napisał(a)::evil_lol: Jeszcze się trzymam.:lol: Idę kawał opowiedzieć! A ja idę z Maksiem na wieczorną qpę (psa, nie moją :evil_lol:), przeczytam po powrocie :lol: Quote
Ania-Sonia Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 AśkaK napisał(a):Hmm, Rudy podobny do Cerbera?:hmmmm: Fakt, obydwa rudzielce, ale poza tym to niewiele wspólnego, Cerbuś jest taki bardziej szlachetny, a Rudy to pękata, napakowana kulka.:evil_lol: Do Cerberka zaglądam czasem (na innym forum ;) ) i też nie widzę podobieństwa :eviltong: . Cerberek to zgrabny smuklaczek, a Rudy taki bardziej przypakowany :evil_lol: AśkaK napisał(a): Na pocieszenie wzięłam sobie trzy szczeniaczki. :cunao: :lol: Wiem, jestem psychicznie chora i muszę się leczyć.:evil_lol: Mam teraz na 28 m. 5 psów... To nie jest normalne ani rozsądne. Aśka, błagam Cię, nie lecz się!!!! :evil_lol: :loveu: Piękne fotki! Pierścionek tyż! :-) Quote
Alynkaaa Posted August 10, 2007 Posted August 10, 2007 hej ciotunia...pamietasz mnie jeszcze??:) ja dopiero od wczoraj probuje znow na dogo zagrzac miejsce ale ciezko mi ogarnac wszystko.....tyle do nadorbienia ze chyba nawet probowac nie bede....wiec wybacznie moje pytania <w razie jak by byly:P> co do fotkooof to swietna plaza kamyki i wogole wszystkooo calkiem inny swiat:D no i lesne potfooorki tez robia wrazenie:) mam nadzieje ze zostane znow na dogo i ze czesciej bede tu wpadac:) pozdrawiam:*:*:* Quote
AśkaK Posted August 10, 2007 Author Posted August 10, 2007 [quote name='paula_z']A ja idę z Maksiem na wieczorną qpę (psa, nie moją :evil_lol:), przeczytam po powrocie :lol: I jak tam kupka się udała?:cool3: :lol: [quote name='Ania-Sonia']Aśka, błagam Cię, nie lecz się!!!! :evil_lol: :loveu: Na leczenie na razie mnie nie stać, a jak wiadomo w naszym kraju żeby się leczyć trzeba mieć kasę...i być zdrowym.:diabloti: :lol: Więc stosuję terapię pt."nie uciekaj od źródła choroby, stań z nim oko w oko":evil_lol: i pojutrze jadę po słodą małą panienkę kuleńkę.:loveu: [quote name='Alynkaaa']hej ciotunia...pamietasz mnie jeszcze??:smile: Heeej Alinka, brakowało mi ciebie!!!:loveu: Gdzie się podziewałaś?! Zagrzewaj miejscówkę na dogo i już nie uciekaj nigdzie!:lol: Quote
Paula Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 AśkaK napisał(a):1. I jak tam kupka się udała?:cool3: :lol: 2. Na leczenie na razie mnie nie stać, a jak wiadomo w naszym kraju żeby się leczyć trzeba mieć kasę...i być zdrowym.:diabloti: :lol: Więc stosuję terapię pt."nie uciekaj od źródła choroby, stań z nim oko w oko":evil_lol: 3. i pojutrze jadę po słodą małą panienkę kuleńkę.:loveu: 1. Bardzo ładna była :evil_lol: 2. :grin: 3. :loveu: Quote
AśkaK Posted August 11, 2007 Author Posted August 11, 2007 Aaaaaaa!!!:cry: :placz: :nerwy: WrrrrrrZ!!!:pissed: :vamp: JA TU NERWOWO NIE WYROBIĘ !!!:placz: :mdleje: Ci...:chainsaw: :madgo: :snipersm: wiercą dzisiaj od 7-ej rano!!! A jest przecież sobota, kuuuźwa !!!:placz: Ja tu przyjechalam wypocząć! Ciszą się nacieszyć! Ćwierkaniem ptaków o poranku! Co za debileeee!!!:placz: :placz: :placz: Przepraszam ale musiałam się wyżyć! A teraz idę się :flaming: . Albo nie, lepiej ich!:diabloti: :2gunfire: :evil_lol: Maaamo!!!:placz: Quote
Ania-Sonia Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 Aśka, a gdzie Ty teraz jesteś, w W-wie (jak taka wściekła, to pewnie tak :evil_lol: ). Może pojedziesz z nami na zlot do malagos??? :razz: Quote
AśkaK Posted August 11, 2007 Author Posted August 11, 2007 Aniu, Aneczko najdroższa, jam w Bielsku siedzę!:p Gdzież to w Warszawie bym się ciszą miała nacieszyć?:lol: Chyba na Żoliborzu tylko, ale stamtąd się niestety już dawno wyprowadziłam.:placz: Do malagos bardzo chciałam się wybrać, ale los mnie do Bielska rzucił - miałam tu przez 10 dni przechować jedną suńkę po sterylizacji. Nie było mowy się wycofać. Teraz bardzo żałuję, bo nie tylko suni nie przetrzymałam przez ten remont na górze, to jeszcze impra u malagos mi przepadła!!!:placz: :pissed: Quote
AśkaK Posted August 11, 2007 Author Posted August 11, 2007 A dzisiaj byliśmy na spacerze w Szczyrku a potem w Wiśle.:grins: Ale najfajniejszy spacer był między Szcz. a Wi., na pięknej górskiej hali z szerokim widokiem na góry z każdej strony.:loveu: Rudas i Lunia jak zobaczyli taką wielką łąkę to zaczęli ganiać w tę i z powrotem.:lol: Potem schowałam im się w wysokiej trawie i skakali jak zające w poszukiwaniu pańci.:evil_lol: Rudy naszczekał na krowę która zamuczała kilometr dalej, Lusia wytarzała się w jakimś smrodku i po powrocie musiałam ją wykąpać. Po obiedzie poszliśmy jeszcze na łąkę niedaleko domu i ćwiczyliśmy "noga". Potem poszłam na huśtawkę, tak się pogibać, no co?!:roll: :evil_lol: Rudy był zszokowany, nie wiedział co się z pańcią dzieje, chciał ratować ale jak podbiegał to nogi pańci tak szybko fruwały że nie mógł złapać.:lol: Dał za wygraną i razem z Luśką zrobili napaść na małego pieseczka :roll: - oni to uważają za świetną zabawę, tak rozpędzić się łeb w łeb i przyhamować dopiero przed samym nosem wystraszonego delikwenta.:mad: Potem następuje przyjazne powitanie, ale to co piesek wcześniej przeżył...:shake: Łotry dwa moje koffane!:evil_lol: A w Wiśle spotkaliśmy bardzo rozbawionego labradorka. Niestety jego masa plus impet, z jakim walił Lusię łapą wyzwoliły w niej diabelską furię i z zębulcami na wierzchu, zjeżona jak hiena, kąsała go przy każdej próbie podejścia.:evil_lol: Musiałam Lunię ratować bo labek nic sobie z jej fochów nie robił. Lusia u mnie na rękach była niestety nadal obiektem zainteresowania, ucierpiała więc moja bluza, cała w błocie i ślinie.:roll: Pan wreszcie odprowadził labcia do domu. Spotkaliśmy się 15 min. później jak pakowałam psiaki do auta, gdy labi z impetem przeleciał przez ruchliwą jezdnię i wpadł prosto na przedni fotel w samochodzie.:-? Usłyszałam tylko "wrrr" Rudego z tylnego siedzenia i w te pędy wyeksmitowałam gościa na trawę. Kobieta która po niego przybiegła nie miała nawet smyczy...Pożyczyłam, jak oddała pojechałam. Biedny labi dostał w skórę za ucieczkę i nic z tego nie zrozumiał.:shake: Kolejna psia ofiara mody na daną rasę.:oops: Jutro z rańca jadę po pulpetkę!:multi: :loveu: Więc zmykam spać!;) Quote
furciaczek Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 hej asiu:) wpadlam na chwilke zeby zobaczyc cio tamu was slychac Quote
AśkaK Posted August 11, 2007 Author Posted August 11, 2007 Aj Furciaczku, u nas dużo się działo, w Lądku byliśmy!:loveu: Fajnie że wpadłaś! Jesteś w Polsce teraz? Strasznie mi smutno z powodu Puzonika.:-( Ale to co mu dałaś...tego nikt mu nie odbierze! Quote
furciaczek Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 niestety w londynie teraz jestem... ale juz niedlugo bede na stale z moimi mordeczkami kurcze niechce wchodzic na swoja galerie bo sie zarycze:-( Quote
AśkaK Posted August 11, 2007 Author Posted August 11, 2007 Wiem. :-( Trzymaj się Gosiu!:glaszcze: A Londyn jest..niesamowity! Teraz nie dziwię się że ludzie tam wyjeżdżają, to takie miasto gdzie każdy czuje się u siebie. Przymajmniej ja miałam takie wrażenie. Quote
furciaczek Posted August 11, 2007 Posted August 11, 2007 cholero jedna bylas i niezajzalas:mad: mi sie osobiscie niebardzo tu podoba (pewnie dlatego ze futer moich tu niemam narazie:shake: ) Quote
AśkaK Posted August 11, 2007 Author Posted August 11, 2007 Tylko na 2 dni z TZtem wpadliśmy pozwiedzać.:p W sob. przylot, w niedz. wylot.:lol: Jak spacerowałam po parkach to tylko Lalki wyglądałam, czy gdzieś z Kamilą zza krzaka nie wyjdzie.:lol: Spotykacie się z Kamą?:cool3: Quote
furciaczek Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 nie po crufcie nam sie jakos kontakt urwal... ja wrocilam do PL neta niemialam...i tak jakos wogole:cool1: zapodaj no droga asiu jakies foteczki:cool3: Quote
Bodziulka Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 ale fajne foty z Irlandii :loveu: Rudasek oczywiście też pikny :loveu: :loveu: :evil_lol: Quote
AśkaK Posted August 14, 2007 Author Posted August 14, 2007 Rudasek zawsze pikny!:eviltong: Ale mam coś jeszcze pikniejszego :cool3: (wiem, wiem, to prawie niemożliwe ;) , ale chyba jednak..!:lol: :loveu: ) Oto Malinka: :loveu: :loveu: :loveu: Ósmy cud świata, słodycz na puchatych łapkach, niestety bardzo chora.:-( Niestety Furciaczku na fotki musimy wszyscy poczekać jak TZ wróci. Ale niespodziewanie wraca już jutro!:multi: Coś mu się z nogą dzieje i powinien leżeć i dokładnie się przebadać.:oops: Znowu szpitalik w domu będzie...:oops: Quote
furciaczek Posted August 14, 2007 Posted August 14, 2007 ojej cio za cudenko malenkie:loveu: napewno wyzdrowieje szybciutko zobaczysz...bede trzymac kciuki Quote
Bodziulka Posted August 15, 2007 Posted August 15, 2007 AśkaK napisał(a): Ale mam coś jeszcze pikniejszego :cool3: (wiem, wiem, to prawie niemożliwe ;) , ale chyba jednak..!:lol: :loveu: ) Rudasek ładniejszy ;) :evil_lol: Quote
izka Posted August 16, 2007 Posted August 16, 2007 :lol: Cześć Aśka ,historyjka z huśtawką tak mnie rozbawiła że przy monitorze parsknełam takim śmiechem ,że w domu patrzyli na mnie jak na rower ha ha ha ,no świetne :lol: Cud Malina :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.