Jasza Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Świetnie. A tu bazarek dla maluchów: http://www.dogomania.pl/threads/203588-Ciuszki-na-utrzymanie-szczeniakĂłw-Szamci.-Do-25-marca-do-20.00?p=16440026#post16440026 Heniu - podaj mi proszę konto na PW. Quote
Poker Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 pewnie napadniecie na mnie .Szczeniaczki jak zwykle są cudne, ale czy nie można było zrobić sterylki aborcyjnej po znalezieniu suni ? Przecież to była dopiero połowa ciąży !! Nigdy nie wyjdziemy z bezdomności zwierząt, jeżeli nawet na dogomanii pozwolimy na przychodzenie na świat kolejnych szczeniąt. Quote
joana Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Poker napisał(a):pewnie napadniecie na mnie .Szczeniaczki jak zwykle są cudne, ale czy nie można było zrobić sterylki aborcyjnej po znalezieniu suni ? Przecież to była dopiero połowa ciąży !! Nigdy nie wyjdziemy z bezdomności zwierząt, jeżeli nawet na dogomanii pozwolimy na przychodzenie na świat kolejnych szczeniąt. jej ja nie rozumiem tych sterylizacji aborcyjnych. Rozumiem że można sterylizować suki lub nie dopuszczać do rozrodu bo mamy psów i tak za dużo w schroniskach. Ale tych aborcyjnych to nigdy nie pojmę- czym różni się to od zabicia szczeniaków jak już się urodzą? Dal mnie niczym. Pewno to na mnie wszyscy zaraz napadną... ale ja serio nie rozumiem. Od niedawna jestem na dogo ale tym właśnie- sterylkami aborcyjnymi to naprawde jestem zszokowana. Sama przygarnęłam sukę z ulicy, parę ładnych lat temu. Nigdy nie przyszło mi do głowy by ją rozmnażać, ale też nigdy zamiaru nie miałam jej sterylizować. I nie sprawia mi problemu by w czas cieczki ją przypilnować. Nigdy nie miałam problemu z tym. Quote
Poker Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 To dobrze ,że pilnujesz swojej suni.Mnóstwo osób nie robi tego i dlatego mamy tyle nieszczęść. Ja widzę różnicę między uśpieniem nawet jeszcze ślepego miotu od sterylizacji aborcyjnej.Różnią się one tym ,że w pierwszym przypadku maluchy są zdolne do życia , a w drugim przypadku nie. Quote
henikar Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 Poker napisał(a):pewnie napadniecie na mnie .Szczeniaczki jak zwykle są cudne, ale czy nie można było zrobić sterylki aborcyjnej po znalezieniu suni ? Przecież to była dopiero połowa ciąży !! Nigdy nie wyjdziemy z bezdomności zwierząt, jeżeli nawet na dogomanii pozwolimy na przychodzenie na świat kolejnych szczeniąt. Powiem tak, po USG suni (tym poczatkowo zajęły się moje koleżanki, które znalazły sinię i jak zwykle poprosiły o mnie pomoc) weterynarz podsunął propozycję uśpienia szczeniąt po urodzeniu i pozostawienie jednego. Rzeczywistośc okazala sie trochę inna. Joasia, u której są psiaki w domu tymczasowym jest zagorzałą przeciwniczką odbierania życia. Po oszczenieniu się suczki koleżaka chciała zabrac maluchy, ale z tego co widziałam, kobieta wpadła w histerię i mało co sama nie zeszłaby z tego świata (a jest chora na serce). Tak szczerze ja też byłam obecna przy porodzie i był to dzień moich urodzin i imienin........ :placz::shake: Ale teraz z innej beczki już jadą ludzie po kolejne dwie suczki. Szamci też muszę znaleźc domek, bo z tego co widzę Joasia ze swoją chorobą nie poradzi sobie z sumią. Quote
joana Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 z punktu widzenia tych szczeniaków :) lepiej że trafiły do kogoś kto tej sterylki jednak nie zrobił; bo są na świecie i mogą trafić do fajnych domków. A tak... nie byłoby ich już. Ale nie zamierzam się z nikim spierać bo rozumiem problem. Zresztą pewno ten wątek był już setki razy omawiany. Quote
Poker Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 A po co czekać na poród? Ciąża osłabia organizm, sunia wie ,że ma dzieci których potem nie ma. Usypia się maluchy już zdolne do życia. Sterylka aborcyjna jest o niebo lepsza pod każdym względem , chociaż wiadomo ,że serce zawsze boli. Po prostu trzeba wybierać mniejsze zło. Quote
henikar Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 Kolejna sunia ma domek. Zamieszka po sąsiedzku obok swojej siostrzyczki, którą adoptowano w piątek. Ludzie mieli pieska jamniczka, ale odszedł za TM. Przed chwilą rozmawiałam tez z właścicielami adoptowanej w piatek suni, zapewnili mnie, abym i w tym przypadku była spokojna, bo to nie tylko zauoczenie ich psiakiem i będzie OK. Natomiast mam problemy z Joasią, u której są szczeniaki. Jestem umówiona z kolejnymi ludźmi, którzy już jadą z Mikołowa, a ona nie chce wydac kolejnej suczki twierdząc, że to będzie szok dla Szamci. Masakra. Szamcia już ich nie karmi, a przecież maluchy są wydawane stopniowo i w tym momencie zostałby jeszcze piesek i suczka. Liczę jeszcze na pomoc koleżanki, która ją mam nadzieje przekona. Quote
LadyS Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 joana napisał(a):z punktu widzenia tych szczeniaków :) lepiej że trafiły do kogoś kto tej sterylki jednak nie zrobił; bo są na świecie i mogą trafić do fajnych domków. A tak... nie byłoby ich już. Ale nie zamierzam się z nikim spierać bo rozumiem problem. Zresztą pewno ten wątek był już setki razy omawiany. Ech, obiecałam sobie nie kłócić się znów w temacie aborcji i usypiania miotów - ale dla tych szczeniaków, z ich punktu widzenia, byłoby lepiej, żeby się nie urodziły. I dla szczeniaków w schroniskach też. Wystarczy, że jeden pies z tych szczeniąt ucieknie/zostanie rozmnożony/będzie maltretowany, a już lepiej, żeby się nie urodził. Szkoda, że ludzie nie widzą tego problemu, tylko zasłaniają się wrażliwością i religią. Quote
henikar Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 Wlaśnie zadzwoniłam do pana z Mikołowa i sprawa nieaktualna, szkoda tylko, że to on nie oddzwonił (ponoc zero na karcie). I myślę, że czasami same sytuacje sie rozwiązują. Co do pana mialam po rozmowie telefonicznej mieszane uczucia, a i Joasia trochę ochłonie. Zatem zostały trzy psiaki (dwie suczki i piesek). Tak naprawdę na dwie suczki mam już mam nadzieję odpowiedzialnych ludzi, tylko odległośc spora- Opole i Oświęcim. Co do Opola za tydzień jedzie tam mojej córki kolega (zatem w grę mogłaby wchodzic jedynie wizyta przedadopcyjna). W drugim przypadku Pani może odebrac sunię też dopiero za tydzień. Prosiła o przetrzymanie. Ale czas pokarze swoje. Co do aborcji itp. myślę, ze nie mamy się co spierac, bo znam życie i czasami najbrzydsze (o ile takie są?) psiaki mają kochających właścicieli, a najbardziej rasowe wyrzucane z samochodu podczas podróży np. na wczasy. Na to nie ma reguły. Ja życzę zarówno tym szczeniaczkom jak i innym jak najlepiej, chociaż wiem, że tego się nigdy do końca nie przewidzi. Quote
LadyS Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 Dzięki takiemu podejściu wszystko zatacza koło - bo co, zmniejszyłam bezdomność o 4 psy, a u dogomaniaków rodzą się kolejne 4 szczenięta. Bezsens. Dopóki wszyscy tego nie zauważą, problem bezdomności nigdy nie zniknie ani nie zostanie zmniejszony - chyba że poprzez eksterminacje psów, czego nikt z nas nie chce. Quote
Poker Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 ladySwallow napisał(a):Dzięki takiemu podejściu wszystko zatacza koło - bo co, zmniejszyłam bezdomność o 4 psy, a u dogomaniaków rodzą się kolejne 4 szczenięta. Bezsens. Dopóki wszyscy tego nie zauważą, problem bezdomności nigdy nie zniknie ani nie zostanie zmniejszony - chyba że poprzez eksterminacje psów, czego nikt z nas nie chce. zgadzam się w pełni. Dla mnie nie ma znaczenia czy pies jest rasowy czy miksem, chodzi o to ,że wszystkich jest za dużo, dostęp do psów jest za łatwy , w związku z czym dużo ludzi ich nie szanuje,Jak nie ten , to będzie inny. Przez to ,że te szczeniaczki są na tym świecie, innych 6 , które się tułają ,ma zmniejszone szanse albo całkiem są pozbawione jej na dom. Quote
henikar Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 Na dogomani jestem dopiero od roku, wcześniej radziłam sobie sama. Nie jestem związana z żadnym towarzystwem itp, chociaż udało mi się skorzystac z ich pomocy. Jednak w większości spraw staram się radzic sobie sama, a od pewnego czasu z pomocy dogomaniaków, za co bardzo dziękuję. Bardzo często jestem też proszona o pomoc w znalezieniu domków psin, które nie koniecznie ja znalazlam i w tym przypadku nie potrafię odmówic (tak było z Szmcią, którą znalazły moje koleżanki). I tak naprawdę, póki co nie mam czasu na dyskusję w sprawie aborcji, życia itp. Mam jeszcze inne zwierzeta w domu swoim i domkach tymczasowych, którym staram się pomagac. Dla mnie w tym momencie jest ważne, aby szczeniaki, a potem ich matka znalazła domki i owszem cieszę się bardzo, że trzy pieski znalazły dom (mam nadzieję odpowiedzialny, bo robię wszystko aby tak było). Nie mam zamiaru póki co rozpatrywac co jest lepsze, ja mam swoje zdanie ale potrafię uszanowac też zdania innych. Zatem proszę o tolerancję zarówno w sprawie aborcji jak i życia. A ten watek proszę aby pozostał dla szczeniaczków, bo to w tym momencie jest najważniejsze, bo i tak jest to już „musztarda po obiedzie”. PS: Psiaki i kociaki, które sa u mnie na DT i nie tylko z własnych pieniążków sterylizuję czy kastruję. Quote
Poker Posted March 6, 2011 Posted March 6, 2011 to prawda ,że jest musztarda po obiedzie, ale może spowoduje,że następnym razem zmieni się podejście do podobnych sytuacji,. Quote
henikar Posted March 6, 2011 Author Posted March 6, 2011 Poker też mam taką nadzieję, życie nas uczy. Wcześniej nie myślałam nawet o kastracjach czy sterylizacjach. Teraz zarówno ja jak i moje dziewczyny, które mi pomagaja, a ja im z wlasnych pieniązków organizujemy takie akcje naszym znajdkom. O Szamci też juz myślimy, a przy adopcjach szczeniaków też o ty mówię i nawet powiem, że sami byli zainteresowani kiedy można itp. Quote
Jasza Posted March 7, 2011 Posted March 7, 2011 Ja jestem jak najbardziej za sterylizacją aborcyjną, takie mamy czasy i taki świat, że takie rozwiązania są obok sterylizacji i kastracji jedynymi humantarnymi sposobami na zmniejszenie liczby bezdomnych i odsiadujących wyroki w schroniskach psów i kotów. Mam nadzieję, że Szamcia zostanie wysterylizowana. Teraz jednak nie będę płkać nad rozlanym mlekiem. Stał się jak się stało. Oby maluchy trafiły do odpowiedzialnych domów. Heniu - podaj mi proszę konto na PW lub mailem. Quote
henikar Posted March 7, 2011 Author Posted March 7, 2011 Jasza podzielam Twoje zdanie, ja też jestem za sterylizacją aborcyjną niż za usypianiem szczeniąt, ale stało się jak się stało. Właśnie teraz chcemy pomóc właśnie w ten sposób kobietce, której uciekła sunia w trakcie cieczki i można się spodziewać co będzie. Zaraz podam numer konta. Dziękuję. Quote
henikar Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 Agnieszko jak masz zdjęcie tej malutkiej z nowego domku to może wklej, narazie nic nie dostałam na pocztę. Quote
Jasza Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Nie mam nic na razie. Ale zaraz jeszcze polecę na pocztę sprawdzić. Jak tylko dostanę zdjęcie to wkleję oczywiście. :-) Quote
henikar Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 To ja chyba cię źle zrozumiałam , odczytując informację na poczcie. Ja narazie dostałam od tych Państwa MMS-a. Quote
Jasza Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 Pani napisała mi tak: [FONT=Arial]Witam,[/FONT] [FONT=Arial]wreszcie mam chwilkę aby do Pani napisać. Dziś idziemy z Nuką - tak ma teraz na imę Fuga, do weterynarza na odrobaczenie.[/FONT] [FONT=Arial]Nuka ma już swoje ulubione miejsca do spania i rzeczy do obgryzania:) Wczoraj rozbrykała się na całego i dała pokaz głośnego szczekania. W nocy już nie płacze ale trzeba się znią bawić. Dwa razy została sama w domu, beż żadnego problemu. Podejrzewam, że nie będziemy z nią mieć żadnych kłopotów. Dzieci są zachwycone i my też :)[/FONT] [FONT=Arial]Wczoraj odwiedziła ją na chwilę siostra, poznały się i zaczeły lizac się i gryżć. Wszyscy jesteśmy zadowoleni[/FONT] [FONT=Arial]Pozdrawiam Anna.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Wkrótce napiszę i wyślę jakieś zdjęcia.[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] [FONT=Arial]Na razie jednak żadnych zdjęć nie mam.[/FONT] [FONT=Arial]Ale myślę, że malutka ma fajny domek.[/FONT] Quote
henikar Posted March 8, 2011 Author Posted March 8, 2011 Miła wiadomość. Ja mam kontakt telefoniczny z właścicielką Nuki i wiem, że jest wszystko OK. Tylko Agnieszko Twój e-mail był na ogłoszeniach , a ja podałam swojego w umowie adopcyjnej. Myślę, że Pani korzysta z Twojego myśląc, że to mój. Ale to nie ma większego znaczenia najważniejsze, że wszystko jest w porządku. Dzisiaj być może dojdzie do następnej adopcji. Niestety tylko w sprawie mojego kotka, którego mam u siebie w DT cisza. Quote
Jasza Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Mam zdjęcia Heniu, te ktore mi wysłałaś, wklejam, tylko po kolei.. Quote
henikar Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 Dzięki. W sprawie szczeniaków są telefony, ale po udzieleniu informacji nie zawsze są odzewy w postaci drugiego telefonu. Ale jak już coś ruszyło to myślę, że będzie dobrze. Najgorsze, że pozostałe maluchy powinny już mić zakładane książeczki, a u mnie z kasą krucho. Ponadto będę musiała wykastrować kotka, który jest u mnie na DT, bo zaczyna mi zaznaczać teren. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.