Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Heniu, z bazarku na razie jest 30 PLN, ale się jeszcze nie skończył, to niewiele, wiem...
Może napisz w tytule wątku, że potrzebne wsparcie finansowe...

  • Replies 366
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zapomniałam jeszcze dopisać, że od niedzieli biega między targowiskiem, a naszym pobliskim osiedlem kolejna bieda, mała ok. siedmio-miesięczna sunia. Prawdopodobnie to kolejna ofiara handlarzy na targowisku. Nie zawsze udaje mi się ją namierzyć. Dzisiaj córka jadąc autobusem przedzwoniła, wskazując mi gdzie jest i zjada jakiś stary chleb. Psina była strasznie głodna, jedyne co mogłam zrobić to dać jej jeść, spieszyłam się do pracy. Ona biedula leciała za mną, a mnie serce się kroiło. Po drodze spotkałam koleżankę z pobliskiej szkoły. Narazie wybawiła mnie zabierając ją, aby dać jej jeszcze karmę i puszkę (bo na terenie szkoły organizują zbiórkę na schronisko). No ale niestety co dalej. Ja nawet nie mam już żadnego domu tymczasowego. Po pracy ponownie pójdę ją szukać Nie wiem co robić.

Posted

Domków nie mają jeszcze dwie sunie i jeden piesek. Czyli dokładnie poszła połowa (bo było razem sześć). Zwykle zainteresowanie zaczyna się od piątku (tamte trzy znalazły domek od piątku do niedzieli), zatem wszystko przed nami.
Jasza z tego co się dowiedziałam sunia chyba została wyrzucona (może nie sprzedana) na targowisku. Wczoraj była środa (dzień targowy) i psinę widziano na targowisku. Prawdopodobnie biega też za dziećmi idącymi do szkoły, więc może być tak, że miała domek. Dzisiaj przed pracą znowu poszłam w to miejsce, gdzie przeważnie przebywa, ale jej nie było zostawiłam tylko jedzenie. W szkole moja koleżanka zostawiła woźnej karmę, bo ona często jest tam widziana.

Posted

mIAŁAM DZISIAJ MAILA W SPRAWIE SZCZENIAKOW.
pODESŁAŁAM NOWE ZDJĘCIA I POPROSIŁAM KONTAKT TELEFONICZNY.
.CZEKAM NA WIEŚCI CO Z SUNIĄ. NIECH TO SZLAG.

Posted

[FONT=Times New Roman]Jolawigor witaj. jolawigor poznałam niedawno (chociaż znamy się z widzenia) i jest bardzo zaangażowana w pomoc dla szczeniaków Szamci. Jutro muszę wyjechac w świętokrzyskie, ale Jola będzie mnie zastępowac. Dziękuję za pomoc, będziemy w kontakcie. O suni też wspomniałam. Dzisiaj jej nie widziałam, zostawiłam tylko w okolicy przystanku (bo faktycznie tam jest najwięcej widziana) jedzenie. Wieczorem poszlam ponownie, jedzenie z rana zniknęło, ale może ptaki. Rano też zostawię jej jedzenie, ale potem muszę wyjechac i będę dopiero w niedzielę. Ona lgnie do ludzi i jeżeli ją spotkam nie ma problemu aby poszła za mną, ale co dalej....... schron? Ostatnio zbyt dużo się działo w naszej okolicy i wogóle wokół mnie i ciężko z DT. [/FONT]

Posted

Co do kolejnej naszej biedy suni została dzisiaj nakarmiona przez kolejną z moich koleżanek. Suńka jest często widziana także w okolicy kościoła, w środę nawet w towarzystwie księdza (zresztą po raz pierwszy ja też ją tam widziałam). Na parafii jeszcze do niedawna był staruszek bernardyn Bolek i bezdomny Tolek. Razem dzieliły ogromną budę. Ja czasami dawałam im też jeść. Niestety Bolek odszedł przed dwoma tygodniami za TM i został się sam w dużej budzie Tolek. Mała sunia wie, że tam jest jedzenie i ciepła buda i jest prawdopodobieństwo, że tam nocuje. Resztę relacji przekażę po moim powrocie, bo teraz wyjazd. Podjadę jeszcze z jedzonkiem do Tolka, może tam będzie suczka, albo później się załapie.

Posted

Dzisiaj wróciłam do Będzina. Wcześniej umówiłam się z Państwem z okolic Oświęcimia na adopcje kolejnego szczeniaczka - suczki. Z Panią byłam cały czas w kontakcie telefonicznym, problemem był dojazd, a właściwie skompletowanie całej rodziny w tym męża. Wreszcie dzisiaj udało się. Późnym popołudniem spotkaliśmy się z całą rodzinką (2+2). Kolejna suczka znalazła domek. Już wieczorem były pierwsze relacje.
Co do suczki, która biedna biega po osiedlu będę jutro dopytywała. Jedna z moich koleżanek chodzila cały czas z aparatem, ale jej nie spotkala. Druga widziała jak psina w piątek szła w stronę cenrum miasta za panienkami z gimnazjum. Niestety była w pracy i nie wie co było dalej. Jak tylko jutro spotka dziewczyny (a zna je z widzenia) zapyta. Do kolejnych moich koleżanek juz dzisiaj nie zdążyłam zadzwonic, bo późno. Zasięgnę języka jutro i sprawdzę te miejsca, gdzie sie kręciła. Co do pobytu na plebani to ja już wstępnie rozmawiałam z Panem, który powiedzmy pełni tam rolę dawnego kościelnego. Teren jest ogrodzony, chociaż narazie byłoby to rozwiązaniem. Przede wszystkim muszę poczekac do jutra i dowiedziec się co z sunią.

Posted

Czekam na wieści Heniu.
Mam nadzieję, że mogłaby choć tymczasowo przebywać na plebanii, na tym ogrodzonym terenie.
Mogłabym ewentualnie się dołożyć do karmy...


Dobrze przeczytałam, że jeszcze dwa maluszki szukają domu?
Chłopak i dziewczyna?

Posted

Dwa maluchy Szamci nadal czekają na adopcję, dziś zostały odrobaczone i mają swoje ksiązeczki zdrowia. :smile:

Są nowe aktualne fotki maluchów, ale nie wiem jak je wstawić, może ktoś mi powie jak to zrobić to później je postaram się wrzucić.

Posted

Jola już napisała o szczeniaczkach. Został chłopak i dziewczyna. Dzisiaj miały krótką podróż do weta. Pani, która wczoraj adoptowała sunię jest cały czas ze mną w kontakcie. Tak naprawdę to psina była dla niej, a nie dla dzieci. Z tego co mówiła zawsze pragnęła miec pieska i dopiero teraz spełniło się jej marzenie. Jest bardzo przejęta i dzwoni z wieloma pytaniami (i dobrze). Dzisiaj była też z malutką w lecznicy.
Co do kolejnej osiedlowej bieduli suni nadal nikt ją nie widział, ale jeszcze nie udało mi się skontaktowac z cioteczką Eweliną, może ona coś będzie wiedział. Ja jej dzisiaj nie widziałam. Jola też chodzi na spacery z aparatem fotograficznym i nic.

Posted

Cioteczki to jest wątek suczki błąkającej się od jakiegoś czasu na osiedlu, gdzie mieszkam i gdzie która stało się ostatnio plagą co do wyrzucanych zwierząt. O tej właśnie sini pisałam na tym wątku. Od piątku nie mogłyśmy namierzyć psiny. Dzisiaj dostałam SMS. Jola, która pomaga mi przy adopcji szczeniąt znalazł ją przy szkole, zrobiła fotki i założyła wątek. Zapraszam

http://www.dogomania.pl/threads/204215-B%C5%82%C4%85kajaca-si%C4%99-bezdomna-suczka.

Posted

Dzisiaj został adoptowany szczeniaczek piesek. Trafił do Katowic i zamieszka w sąsiedztwie swoich dwóch sióstr. Zatem została jedna sunia, która byc może pojedzie w sobotę do Myszkowa.

Posted

No to świetnie.
Kciuki za sunieczkę.
Z bazarku jest na razie 50 PLN.
Tylko muszę czekac do końca marca.
Może jeszcze się uzbiera więcej.
Wiem, że to niedużo, ale zawsze coś.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...