Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

magdabroy napisał(a):
Za 9 dni wystawa w Dortmundzie :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:


Jeju jak masz fajnie :multi::multi::multi::multi: juz sie nie moge doczekac zdjec i relacji ze sposobu wystawiania Onków w Niemczech :cool3:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Jeju jak masz fajnie :multi::multi::multi::multi: juz sie nie moge doczekac zdjec i relacji ze sposobu wystawiania Onków w Niemczech :cool3:


Mam nadzieję, ż Bogdan ze mną pojedzie, bo sama nie chcę :roll:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Musi :eviltong: kobiecie w ciazy sie nie odmawia :evil_lol:


Nie będę mu pokazywać co napisałaś, bo zrobi mi na złość i nie pojedzie :diabloti:
Mogłabym niby pojechać sama, ale mam ostatnio problemy z koncentracją, a to duże miasto i wolę nie ryzykować ;) A poza tym, to będzie 8 miesiąc ciąży, więc lepiej, żebym sama nigdzie nie jechała, bo z wrażenia mogę urodzić :D

Posted

magdabroy napisał(a):
Nie będę mu pokazywać co napisałaś, bo zrobi mi na złość i nie pojedzie :diabloti:
Mogłabym niby pojechać sama, ale mam ostatnio problemy z koncentracją, a to duże miasto i wolę nie ryzykować ;) A poza tym, to będzie 8 miesiąc ciąży, więc lepiej, żebym sama nigdzie nie jechała, bo z wrażenia mogę urodzić :D


Hihihihiihihhihihihihihi :evil_lol:

Oj nie , teraz to juz nie mozesz jechac nigdzie sama :shake: lepiej zeby ktos byl z Tobą ;)

Posted

magdabroy napisał(a):
W domu jestem kilka godzin sama :( Muszę sobie jakąś niańkę dla siebie znaleźć :evil_lol:


Mysle ze chyba od pierwszego skurczu do porodu to Bogdan zdazy wrócić do domu jak dostanie telefon ze cos Ci sie dzieje :cool3:

ale nianka fajny pomysl , miala bys towarzystwo do plotkowania a Bogdan brak obiadu :evil_lol:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Mysle ze chyba od pierwszego skurczu do porodu to Bogdan zdazy wrócić do domu jak dostanie telefon ze cos Ci sie dzieje :cool3:

ale nianka fajny pomysl , miala bys towarzystwo do plotkowania a Bogdan brak obiadu :evil_lol:


Problem jest taki, że on nie ma zasięgu w pracy :/ Więc będę musiała dzwonić na telefon firmowy jego szefa, a on nie zawsze jest na tej samej hali co Bogdan :/ Nie wiem jak to będzie :niewiem: Ciągle mam nadzieję, że akcja się zacznie jak będzie już albo jeszcze w domu ;)


Jeden dzien bez obiadu i z niańką bym się musiałą pożegnać :evil_lol:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Jeju jak masz fajnie :multi::multi::multi::multi: juz sie nie moge doczekac zdjec i relacji ze sposobu wystawiania Onków w Niemczech :cool3:


Oj, ja tak samo :loveu:

Posted

Przyłączam się do tych, które omijają takie atrakcje szerokim łukiem. Ja nienawidzę. Teraz na święto królowej musieliśmy zaliczyć wesołe miasteczko, bo Inga się napaliła, ale Seban z nią jeździł, az mi go szkoda było, bo on też nie cierpi jeździć na karuzelach. Ja tylko na zamek strachów weszłam, bo tam nie było żadnych zakrętów, zawijasów i zbędnego przyspieszania...
A pole tulipanów piękne :-) uwielbiam te widoki :-)

Posted

magdabroy napisał(a):
Problem jest taki, że on nie ma zasięgu w pracy :/ Więc będę musiała dzwonić na telefon firmowy jego szefa, a on nie zawsze jest na tej samej hali co Bogdan :/ Nie wiem jak to będzie :niewiem: Ciągle mam nadzieję, że akcja się zacznie jak będzie już albo jeszcze w domu ;)


Jeden dzien bez obiadu i z niańką bym się musiałą pożegnać :evil_lol:


Oj to rzeczywiscie nieciekawie :shake: ja zasieg mam ale nie slysze i nie czuje telefonu wiec dodzwonic sie do mnie jak jestem w pracy graniczy z cudem ;)

hehehehehe :evil_lol:

Posted

Jakby kogoś to interesowało, to od jutra jestem osobą bezrobotną ;) Dziś jest ostatni dzień mojego kontraktu ;) Byłam oddać klucze, kartę i pożegnać się ze znajomymi :)

A teraz reszta fot z nad morza :)









Posted









To jest kawaler, który chciał zgwałcić moją Torę :angryy: A jego właścicielka nawet nie próbowała go zabrać :mad: Ja go przepędzałam od nas, Tora przykleiła mi się do nogi, bo jej się jego zaloty nie podobały, a jego opiekunka się cieszyła-nie wiem z czego :angryy:

Posted

dOgLoV napisał(a):
Na pewno ciezko Ci bylo żegnac sie ze znajomymi :roll:

Cudne zdjęcia :loveu::loveu::loveu::loveu:


Ciężko, ciężko, ale co poradzę :roll: Pytał się mnie szefuńcio, czy będę chciała wrócić po porodzie ;) Zdziwił się jak mu powiedziałam, że przez rok napewno nie, a później to jedynie, jakby mi pozwolili pracować na jedną zmianę ;) Ale tego mi obiecać nie mógł :shake: a już napewno nie z takim wyprzedzeniem ;)
Mam mu dać znać jak urodzę i przesłać przez kogoś zdjęcia ;)

Dzięki :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...