Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

sosnowieckie schronisko napisał(a):
piesia w ramach profilaktyki na dzień dobry pociągasz też im z buta?

ale chyba nie mówisz tego poważnie ? chyba ktoś mnie źle zrozumiał , aż mi się słabo i przykro zrobiło :( . miałam na myśli tylko to ,że czasami trzeba mieć coś żeby się osłonić w razie ewentualnego ataku , a nie żeby psy tym potraktować . oj , tak na dzień dobry dostać w twarz :( , przykro trochę . wierz mi , daleka jestem od takiego traktowania psów o jakie mnie posądzasz.

  • Replies 173
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a lala jest w kojcu teraz, ma caly czas kontakt z czlowiekiem?

dalia z obornik zachowywala sie tak samo ale trafila na dt do fur, na kanape no i miala ludzia przy sobie, zmienila sie o 180stopni:roll:

Posted

:((
Laluniu, ktoś kiedyś Cię bardzo skrzywdził.
Lalka nie da do siebie podejść, startuje z zębami, nie ostrzega, nie daje sygnałów ostrzegawczych, nie pomaga zmiana diety, leki, ujada, rzuca się na wszystko co się rusza :(, jak wziąć na kanapę psa, który stanowi potencjalne zagrożenie i nie da się dotknąć?

Posted

sosnowieckie schronisko napisał(a):
:((
Laluniu, ktoś kiedyś Cię bardzo skrzywdził.
Lalka nie da do siebie podejść, startuje z zębami, nie ostrzega, nie daje sygnałów ostrzegawczych, nie pomaga zmiana diety, leki, ujada, rzuca się na wszystko co się rusza :(, jak wziąć na kanapę psa, który stanowi potencjalne zagrożenie i nie da się dotknąć?


obawiam się że sunia urwała się z pseudo :( tak jak ktoś już tu napisał i człowiek dla niej nic nie znaczy .... :(

Posted

W dniu dzisiejszym Lalunia została uśpiona, jej poziom agresji uniemożliwia dalszą pracę....
Dostała szansę, zasłużyła chociaż na to, przynajmniej nie umierała anonimowo, gdzieś w ciemnym, betonowym boksie..
Żegnaj Laluniu, skrzywdzona, niewinna istoto..:(
[*]

Posted

.... smutno ...Laluniu ...:(...
[*]



Nie zostawiłyście jej bez chęci pomocy i to jest NAJWAZNIEJSZE , chciałyście naprawić to co ktoś kiedyś zepsuł , ale nie zawsze się to udaje :(

Posted

jak to dostała szansę???
po kilku dniach już igła???:crazyeye::angryy:
a gdzie czas na wyciszenie, na pogodzenie się z nowym miejscem, ludźmi, sytuacją??????????

jestem w ciężkim szoku!:angryy:

Posted

agaga21 napisał(a):
jak to dostała szansę???
po kilku dniach już igła???:crazyeye::angryy:
a gdzie czas na wyciszenie, na pogodzenie się z nowym miejscem, ludźmi, sytuacją??????????

jestem w ciężkim szoku!:angryy:


Aga nie ma się co pieklić ... ona i w schronie tak się zachowywała

żal :( ale całego świata nie zbawisz ...



No faktycznie ...chyba pieniążki będą do rozliczenia ....

Posted

agaga21 napisał(a):
to po jaką cholerę było to szybkie wyciąganie jej ze schronu, zbiórka kasy, transport itp?
nawet nie dostała szansy, by się oswoić w nowym miejscu! nawet nie dostała choćby tych zasranych 2 tygodni "obserwacji"!:angryy::angryy:
coś w tym cieszynie dużo psów się usypia-mega agresorów. ciekawa jestem czy gdyby dalia tam trafiła, też dostałaby igłę na dzień dobry


Całkowicie zgadzam się z agagą21.
Po kilku dniach nic nie można o psie powiedzieć, a co dopiero w takich warunkach, w jakich przebywała - kojec i buda.
Wyciągnęłyście psa po to, by go zaraz uśpić - mówiłyście o miesiącu szkolenia - gdzie to szkolenie było??? Łopatą? :angryy::angryy::angryy:

Posted

Alicja napisał(a):
Aga nie ma się co pieklić ... ona i w schronie tak się zachowywała

żal :( ale całego świata nie zbawisz ...



No faktycznie ...chyba pieniążki będą do rozliczenia ....

to po jaką cholerę było to szybkie wyciąganie jej ze schronu, zbiórka kasy, transport itp?
nawet nie dostała szansy, by się oswoić w nowym miejscu! nawet nie dostała choćby tych zasranych 2 tygodni "obserwacji"!:angryy::angryy:
coś w tym cieszynie dużo psów się usypia-mega agresorów. ciekawa jestem czy gdyby dalia tam trafiła, też dostałaby igłę na dzień dobry

Posted

dziewczyny prawda jest taka ze gowno o tym psie mozna bylo powiedziec bo trafila w takie same warunki w jakich byla w schronie, myle sie?

do dupy z takimi behawiorystami, wybaczcie ale mam wrazenie ze na niej zawisl wyrok zanim wyjechala...

Posted

Mowę mi odjęło - chyba pierwszy taki przypadek na dogo - żeby sukę ocenił "szkoleniowiec" - celowo w cudzysłowie - jako agresywną po 4 dniach!!!!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye:

Co to jest? Przecież ona była przerażona, leki uspokajające, klatka, podróż, nowe miejsce, łopata... Fantastycznie, po prostu gratuluję dobrego samopoczucia :angryy::angryy::angryy:

Brak słów - jak macie tak pomagać, to lepiej nie róbcie nic.:shake:

EDIT - mam nadzieję, że sumienie będzie was jeszcze długo męczyło i nie da wam szybko spokoju - zabiliście tą sukę - piszę to z pełną odpowiedzialnością za swoje słowa.

Posted

leonarda napisał(a):
Widzę, że nikt się jeszcze nie odzywał; ja padam już dziś, więc tylko napiszę, że Lala (może chociaż Lalka??) dostała (z takiego długiego czegoś, co oczywiście nie wiem, jak się nazywa) leki uspokajające i to sporo, bo jakoś się bardzo trzymała mocno i warczała ciągle; wreszcie zadziałały i taka odurzona (ale w sumie przytomna) otrzymała kaganiec na buzię, została zapakowana do klatki i zabrana przez kubę123 pod Cieszyn, do hotelu. W ciągu miesiąca ma zostać postawiona uczciwa diagnoza co do tej agresji. Mam nadzieję, że to będzie oznaczać, że da się Lalę wyprowadzić na prostą.
Zdjęcia wkleję jutro.


No i jak? Potraficie sobie spojrzeć w oczy? Gdzie ta uczciwa diagnoza??? Gdzie ten miesiąc??? Mordercy!

Posted

a jednak piszę , bo mi się coś przypomniało : miałam 15 (!!!!!! ) lat , kiedy po raz pierwszy psa oswajałam , na wsi , w kojcu , agresywny tak że przez pierwsze dni nie podchodziłam blisko klatki, codziennie zmniejszałam dystans . nie będę tutaj opisywała szczegółów . miałam 15 lat i wtedy nawet nie znałam słowa BEHAWIORYZM . miałam INSTYNKT !!!! dałam mu CZAS , tyle czasu ile potrzebował . I było to zdecydowanie więcej niż 4 DNI !!!!!!

Posted

bullowaty pistolet , to żadna frajda w obcowaniu z takim zwierzakiem.
Ja powiem inaczej , BRAWO dla tego , kto uśpi , niebezpieczne zwierze.
Na tyle setek , moze tysięcy ? bullowatych , które nie mają domu , o co walka ? o agresora , który prędzej niż później , powiększył by statystyki i był medialną marionetką ? kolejny bullowaty zagryzł ?
Myślicie trochę pozytywnie ? tak realnie , nie przez miłosierdzie ?
Każdy niebezpieczny , agresywny pies , który zrobi komuś kuku , przybliża nas do tego co jest w innych krajach europejskich , czyli zakazu posiadania TTB

a ja kocham TTB i nie chcę przez głupotę , miłosierdzie ... stracić możliwości do tej miłości .. tylko miłości rozsądnej.

Chwała tym , co reagują jak w przypadku tej suki - takiej agresji nie da się wyeliminować , to nie jorczek
i pogarda dla tych , którzy za wszelką cenę , aby kolejna sztuka tylko poszła gdziekolwiek ...

Dziewczynki , miały byście odwagę , oddać takiego psa komuś do domu ?
doświadczonych domów NIE MA dużo ... a psów tysiące , adopcyjnych psów , bez agresji ..
bullowaty który rzuca się na człowieka , jest stracony ... tak postępowali twórcy rasy ... jedno warkniecie , kula w łeb.
Proponuje poczytać piękną historie , tej rasy

Posted

vectra, nie rozumiesz, że nie dano jej szansy nawet? uważasz że po przyjeździe ze schroniska, zestresowana, przerazona suka na lekach, która widziała, że ktoś do niej wchodzi z łopatą była prawidłowo oceniona???
nikt nie pisze o oddaniu jej już do adopcji ale o obserwacji i rzetelnej ocenie. nie dostała szansy, najmniejszej!

Posted

agaga21 napisał(a):
vectra, nie rozumiesz, że nie dano jej szansy nawet? uważasz że po przyjeździe ze schroniska, zestresowana, przerazona suka na lekach, która widziała, że ktoś do niej wchodzi z łopatą była prawidłowo oceniona???
nikt nie pisze o oddaniu jej już do adopcji ale o obserwacji i rzetelnej ocenie. nie dostała szansy, najmniejszej!

wiesz co to dla psa stres ? tak z punktu widzenia psa , nie naszego ....
skoro i tak by była nieadopcyjna , to po co się nad nią znęcać ?
trzymanie jej w takim stanie psychicznym , to znęcanie się
pies był nieadopcyjny AGRESYWNY .... z tego co tu zostało napisane , to nie była agresja na tle lękowym ..... ten pies nauczył się gryźć , nie bał się tego robić ...
został humanitarnie , pozbawiony życia w psychozie.

Więc co tu było sprawdzać ? kiedy i jak kogo zagryzie ?

agresja lękowa , ma inne zachowania i podłoża ... leczy się to
agresja nabyta , to już inna bajka ... niestety ten pies został tego wyuczony , eliminacji ludzi .... i nie sądzę by była to suka z pseudo która nie zna ludzi ... taki pies zachowuje się zupełnie inaczej,
Ten pies świadomie został wyuczony , posługiwania się zębami do każdego ... nauczył się robić to skutecznie , nauczył się że to przynosi korzyści - samonagrodzenie. Tego się nie da wyeliminować skutecznie.Bo nie będzie się znało dnia , minuty , sekundy , kiedy to pies postanowi zaatakować ... atakowała bez ostrzeżenia , bez uległości - czyli wbrew swojej naturze ... naturę poprawił człowiek , nauczył agresji do człowieka.
Jedyny morderca tego psa , to ten który tego psa tak zepsuł .... ten kto go uśpił , ukrócił jej cierpienia.

Piękne imię Lalka :) moja Lalka ma prawie 8 lat

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...