Jump to content
Dogomania

Dwa psy w tragicznej syt Psk. Plastuś odszedł, Karinka w DS


Recommended Posts

Posted

Od weta.
Tylko sedalin w przypadku ruchliwej ulicy może być niebezpieczny, bo zanim padną mogą uciekać. Musisz być pewna, że będą bezpieczne.

  • Replies 483
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

wyczytalam , ze sedalin wydaje sie z przepisu lekarza weterynarii , ale moze bys zdarzyla jeszcze dzisiaj pojsc do jakiegos weta i wytlumaczyc o co chodzi , wydaje mi sie ze powinien Ci pomoc :)

Posted

I jak tam stworki dwa? Paweł dzwonił? nie znam sedalinu, ale cos mój Dosiek dostał, żeby można go było przetransportować samolotem w klatce, dostał tabletkę i spał po minucie.....właściwie był taki oszołomiony, dośc długo go trzymało...

Posted

jestem na zaproszenie kasi;) co do pomocy w złapaniu psów- doświadczenia dużego nie mam:roll: . raz jeden złapałam i sama zapakowałam do auta amstaffkę z naszej okolicy. wyczyn nie lada bo ważę 45 kg:evil_lol: ale dałam radę mimo że potwornie się jej bałam

Guest kasia mierzejewska
Posted

fibi, super! Ja też nie mam doświadczenia, chociaż swoją Aszę zwabiłam podstępem - była mniej więcej tak nieufna i przerażona, jak ta mała, więc może się uda. Co byś powiedziała na jutro? Ja kończę pracę ok 13, po pracy skoczę jeszcze szybko do weta po receptę i, jesli Ci to odpowiada, to mogłybyśmy spróbować z tym sedalinem. Może być jednak problem z tą małą, bo ona nic ode mnie przy mnie do jedzenia nigdy nie bierze. Pewnie je, jak odchodzę, ale to może po prostu się schowamy...
Mam też wątpliwości, co do tego starszego psa, o to, jak my go do tego samochodu wpakujemy?

Posted

Jak jedzą od Ciebie to już połowa sukcesu:)
Weź coś ekstra - pasztet, pasztetową byleby się ulepiło smakowite ciasteczko z nadzieniem:)

I tak myślę, że skoro ta mała nieufna to może najpierw psiak niech zje swoje i przyśnie, może wtedy będzie ją łatwiej podkarmić.

Guest kasia mierzejewska
Posted

A teraz idę ich poszukać i nakarmić - jak wracałam z pracy nie było ich, ale czasem znikają na kilka godzin.

Guest kasia mierzejewska
Posted

Żabol, dziękuję:)

Byłam i znalazłam je pod innym balkonem. Juz spały i nawet nie zareagowały jakoś bardzo nerwowo na mój widok, starszy ruszył się wtedy, kiedy położyłam mu mięso z makaronem na ziemii. Udało mi się go pogłaskać. Mała nieufna. Cały czas mnie obserwowała (dobre i to, że nie uciekła, ale nic nie zjadła).

Guest kasia mierzejewska
Posted

fibi:) napisał(a):
ja jutro tak przed 14 dopiero będę mogła. od 13 mam samochód dopiero.


fibi:), super, może być 14. Ja sedalinu nigdy psu nie dawałam, ale możemy spróbować. Mam nadzieję, że wet przepisze mi go bez problemu. Nie wiem, jak pójdzie bez tego, bo psy, zwłaszcza ta mała, są dość nieufne. Czy oprócz kagańca, smyczy, obroży, coś jeszcze mam mieć ze sobą (i przynęty)?

Guest kasia mierzejewska
Posted

fibi:) napisał(a):
psy po sedalinie zasną i będzie je można przenieść do samochodu? wypytaj weta o dawkę dla nich.

a tak w ogóle to gdzie mam podjechać?


No właśnie, wysłałam Ci pw. Sama już nie wiem, co z tym sedalinem. Rozmawiałam z osoba z Vivy i powiedziała mi, żeby wziąć ten w żelu i że w ogóle przy mrozach nie jest to za bardzo bezpieczne. Tak sie też zastanawiam, co w syt kiedy wet nie będzie chciał mi tego sprzedać, przepisać itd?

Posted

mysle że z tym ONkiem nie było by problemu większego gdyby nie to, że utyka czyli pewnie stawy go bolą... wsadzenie do samochodu w takiej sytuacji odpada, a sam raczej nie będzie chciał wejść.
miałam na podwórku w wakacje dziką sunię- wsadziłam ją do samochodu ale wcześniej "ganiałam" po podwórku jakieś 30 min, biedactwo było wystraszone. ciapnęła mnie w rękę 2 razy ale lekko bo była mała.... duża jest ta sunia? do kolan?

Posted

Myślę, że będzie chciała bo to zwykły lek.
Tyle, że podawanie go w takiej sytuacji ja też uważam za niebezpieczne.
Bo o ile poda się go psom i one zostaną w miejscu, w którym go zjadły to w porządku.
Ale jeśli uciekną, polecą w pola? w las? czy gdzieś tam i tam zasną na 10-12 godzin, to może być różnie.
On działa tak, że zwiotcza mięśnie i osłabia reakcje fizyczne, ale oddziaływanie w głowie czyli lęk się nie zmniejsza.
Tyle, że ciało nie może zareagować.

A, i ciężko dobrać dawkę. Ten czas 20 minut jest mocno umowny. Czasem psy reagują po 20 minutach, czasem po 40, a czasem po trzech godzinach - miałam sama taki przypadek - reakcja opóźniona na skutek silnego stresu.

Posted

tak, tylko że jesli teraz cioteczka kasia daje im jeść, ONek podchodzi do niej i koczuja cały czas pod balkonem to może nagle jutro nie zaczną uciekać bóg wie gdzie.....
no nie wiem, ja decyzji nie podejmuję. mam tylko pomóc w łapaniu. nie wyobrażam sobie wsadzenia do samochodu psa którego coś boli, na dodatek dużego. no ale wszystko okarze sie jutro

Posted

Ja też miałam dzikawą Melbę w hoteliku, dostała sedalin w żelu, miała usnąć po 20 minutach i.... po półtorej godzinie przyjechała wetka i dała zastrzyk bo nic nie zadziałało.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...