Kocurek Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Dacie rade dziewczyny:) A paczuszka juz dzis wyslana:)Oczywiscie Karinka musi sie podzielic smakolykami z kumpelkami i kumplami:) Quote
megii1 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Karinka z paczuszki się ucieszy:) a przda jej się pocieszenie bo humor ma kiepski. Sterylkę przeszła dobrze ale zaraz po zabiegu , jak się wybudzała chciała dziabnąć wetkę, potem jej męża. Więc trochę się przestraszyłam bo Karinka wystrachana jest na maksa ale nigdy nie próbowała mnie ugryźć. Zsiusiała się w samochodzie weta także dziś spacer ma z głowy, u nas w domu zwymiotowała bo przez przypadek dostała jedzenie z rana. Jest przerażona ale mnie nie próbuje gryźć, daje się głaskać ale widać, że jest w ciężkim szoku. Nie wiem czy ona kiedykolwiek była w domu. Do tego ma na sobie kaftan, szelki i dwie obroże. Może czuć się średnio. Postała trochę w pokoju a potem weszła do klatki i tam sobie śpi. Klatkę ma otwartą, pokój też ale nie sądzę, żeby dziś gdzieś się ruszała. Quote
lideczka Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Malutka troche dzisiaj przeszla ale mam nadzieje ze szybko sie z tego stresu otrzasnie i bedzie juz tylko szczesliwa. miziam Karinke Quote
mmd Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Ale z niej sierota. I znowu uszka biedniutkie, a oczka to już w ogóle... Teraz jest oszołomiona, ale może się trochę otworzy, jak będzie w domu. Quote
Ewa Marta Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 Biedactwo tęskni za Tarą. NIe dość że boli, to jeszcze zabrakło przewodniczki:-( Ciężka noc przed nią.... ale może nastąi jakiś przełom i rzeczywiście bardziej się otworzy... Quote
Guest kasia mierzejewska Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 I jak Karinka przeżyła noc? Quote
megii1 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Noc przebiegła spokojnie. Zaglądałam do niej co dwie- trzy godziny, raz jeszcze zwymiotowała a poza tym przerażony aniołek. Rano wyciągnęłam ją do ogródka. Wyciągnęłam bo Karinka nie szła tylko jechała po tarakocie. W ogródku zrobiła od razu siusiu a potem położyła się w jałowcach i tak sobie leżała. I tak mnie zaskoczyła bo myślałam,że posika się przy wyprowadzeniu z pokoju bo ona się załatwia w stresie ale powstrzymała się do ogródka:) Teraz znowu jest w pokoju, leży na panelach. Nie chce jeść, nie chce pić , jest bardzo zestresowana. Przychodzę do niej co jakiś czas, głaszczę i na razie daję dużo świętego spokoju. Jak do niej mówię po imieniu nawet na mnie nie patrzy ale przy głaskaniu jest grzeczna. Quote
megii1 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 I pewna odmiana w życiu Karinki:) Oczywiście wdrapała się tam sama:) Quote
mmd Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 No to jak sobie pooglądacie razem tv przez troszkę, będzie już z górki :) Quote
lideczka Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 ach te smutne oczeta az sie serce kraje...zdrowka Karinko Quote
megii1 Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 Ubranka juz nie ma. Musiałam jechać do weta kupić kołnierz i dokupić obrożę. Karinka ubranko rozszarpała:( W sumie koszt 25 zł. Quote
megii1 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Dziś jeszcze gorzej. Rozwaliła tez kołnierz, jutro muszę kupić kolejny bo plaser za długo nie potrzyma. Byłą u nas w ogródku i jak usłyszała Tarę w kojcu zaczęła tak walić kołnierzem w siatkę , ze kołnierz pękł. Puściłam ją z Tara na wybieg. Tak szczęśliwego psa nie widziałam dawno - Karinka lizała Tarę po pysku, łapkach, skakała wkoło niej. Normalnie miłość. Dziś wyszliśmy z domu na 3 godziny i Karinka zrobiła Meksyk w pokoju - zerwała firankę razem z karniszem, zsikała się, pozwalała różne rzeczy z parapetu. Wszystko przez to że przez okno widać kojec Tary... Quote
lideczka Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='megii1']Dziś jeszcze gorzej. Rozwaliła tez kołnierz, jutro muszę kupić kolejny bo plaser za długo nie potrzyma. Byłą u nas w ogródku i jak usłyszała Tarę w kojcu zaczęła tak walić kołnierzem w siatkę , ze kołnierz pękł. Puściłam ją z Tara na wybieg. Tak szczęśliwego psa nie widziałam dawno - Karinka lizała Tarę po pysku, łapkach, skakała wkoło niej. Normalnie miłość. Dziś wyszliśmy z domu na 3 godziny i Karinka zrobiła Meksyk w pokoju - zerwała firankę razem z karniszem, zsikała się, pozwalała różne rzeczy z parapetu. Wszystko przez to że przez okno widać kojec Tary...[/QUOTE] mala zozrabiara wyglada na to ze lacza ja z Tara wiezy ona poprostu nie moze byc sama potrzebuje towarzysza...mizianko dla Karinki i Tary Quote
Awit Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 To Karinkę do tych suczek z werwą można zaliczyć........ Quote
mmd Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Nieśmiało zapytam czy jest możliwe, żeby Tara też pobyła w domku? To by sporo rozwiązało.. Quote
Ewa Marta Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='mmd']Nieśmiało zapytam czy jest możliwe, żeby Tara też pobyła w domku? To by sporo rozwiązało..[/QUOTE] Byłoby wtedy mniej zniszczeń.... Biedna mała:-( Quote
Ania i Kajber Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 [quote name='Ewa Marta']Byłoby wtedy mniej zniszczeń.... Biedna mała:-([/QUOTE] Fajnie, że mała już po sterylce i że ma dobrą opiekę. Ale naprawdę to są dwa światy- sunie po sterylkach w schronie spędzają w najlepszym wypadku noc w szpitaliku i potem do boxu czy budy... Takie realia. Quote
megii1 Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Dziś Karinka ma nowe ubranko i kolejny kołnierz. Zo ostatni kołnierz o obroze rachunek wyniósł 25 zł, teraz kolejny kołnierz 15 zł i ubranko 29 zł. Do czasu przyjazdu wetki czyli do 13 Karinka byłą z Tarą w domu bo bałam sie,że zrobi sobie coś ze szwami bez niej. Teraz są w ogródku ale chyba wieczorem pójdą razem do kojca i potem znowu na parę godzin jutro do domu. Nie mogę ich dwóch zabrać na te parę dni do domu bo mam cztery swoje psy mieszkające w domu. Ale Karinka z Tarą w domu to zupełnie inny pies - leży grzecznie koło Tary, da się pogłaskać, uszka do góry, ogon w górę a bez Tary... popłoch i przerażenie. A , przyszły uszka i inne smakołyki od Kocurka - dziękujemy. Karinka dostałą na pierwszy rzut trochę ciasteczek Puriny a uszka dostały inne psiaki i Tara bo Karince nie pasowały i w ogóle ją nie interesowały. Mam sporo fotek z ostatnich dni ale komp i nie działą i pisze grzecznościowo od kolezanki takzę jak się naprawi powstawiam:) Quote
lideczka Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 [quote name='megii1']Dziś Karinka ma nowe ubranko i kolejny kołnierz. Zo ostatni kołnierz o obroze rachunek wyniósł 25 zł, teraz kolejny kołnierz 15 zł i ubranko 29 zł. Do czasu przyjazdu wetki czyli do 13 Karinka byłą z Tarą w domu bo bałam sie,że zrobi sobie coś ze szwami bez niej. Teraz są w ogródku ale chyba wieczorem pójdą razem do kojca i potem znowu na parę godzin jutro do domu. Nie mogę ich dwóch zabrać na te parę dni do domu bo mam cztery swoje psy mieszkające w domu. Ale Karinka z Tarą w domu to zupełnie inny pies - leży grzecznie koło Tary, da się pogłaskać, uszka do góry, ogon w górę a bez Tary... popłoch i przerażenie. A , przyszły uszka i inne smakołyki od Kocurka - dziękujemy. Karinka dostałą na pierwszy rzut trochę ciasteczek Puriny a uszka dostały inne psiaki i Tara bo Karince nie pasowały i w ogóle ją nie interesowały. Mam sporo fotek z ostatnich dni ale komp i nie działą i pisze grzecznościowo od kolezanki takzę jak się naprawi powstawiam:)[/QUOTE] to super a czy Karinka ma juz zalozona zawieszke z lapka? no i szkoda ze malej nie smakowaly uszka smierdziuszki no ale chociaz inne pieski sobie pochrupaly. Quote
megii1 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Zawieszki jeszcze nie założyłam ale założę jak zdejmiemy kolejny kaftan bo sporo tego ma teraz na sobie. Dziś spały z Tarą w domu bo ich kojec zajął hotelowicz na dwa dni także pójdą do swojego kojca dopiero dziś wieczorem. I chyba bedą częstym gościem w domu bo mają najładniejszy kojec, który przydaje nam się dla hotelowiczów a one dwie w domu są bardzo grzeczne. Leżą albo na łóżku w swoim pokoju albo na pontonie ale niestety nie jestem w stanie tego pokazać bo Tara panicznie boi się aparatu i jak tylko podchodzę to wstaje. A oto fotki z ostatnich dni, których nie mogłam wcześniej wstawić. Na dzień dzisiejszy Karinka ma znowu kaftan a kołnierz czeka aż zajmie się kaftanem co pewnie wkrótce nastąpi. Quote
lideczka Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 widac ze Tarze uszyska smakuja...a Karinka jest poprostu przeslodka...sciskam pieski mocniutko Quote
megii1 Posted March 16, 2011 Posted March 16, 2011 Zapraszam na kolejny bazarek dla mojego tymczasowicza Liska: http://www.dogomania.pl/threads/2042...%B3w!-Do-20.03! Quote
lideczka Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 co tu tak cichutko? jak tam nasza Karinka? miziam za uszkami Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.