Jump to content
Dogomania

YUKI (dawniej HES) husky ze schroniska szuka opiekuna i przyjaciela


Recommended Posts

  • Replies 350
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jesu Tayga
Wchodzę na wątek, a ostatnie kilka wpisów dotyczy psiaka, który umarł. Prawie tu też umarłam... myślałam, ze to nasz Yuki..
Biedaczek kochany, strasznie mi przykro z powodu bezimiennego ONka

Posted

Bo ja nie miałam gdzie o ONku napisać, dzisiaj miał mieć swój wątek :(
Yuki żyje i ma się świetnie!!!
Spacerowaliśmy długo, dzisiaj nie byłam w pracy. Wieczorkiem znowu rajd dwugodzinny. Kacper gdzieś wypatrzył metodę poskromienia psiaka, nawet mu wychodzi :)
Na kolację wielki gnat i ogromna radość z tego powodu :)

Posted

Zaczynają o tym myśleć, ale bliżej wakacji...
Mama chce coś małego, tata labka, Kacperowi podobają się boksery. Szkoda, ze husky nie jest brany pod uwagę.

Posted

tayga napisał(a):
Zaczynają o tym myśleć, ale bliżej wakacji...
Mama chce coś małego, tata labka, Kacperowi podobają się boksery. Szkoda, ze husky nie jest brany pod uwagę.

To jak każdy chce co innego, to niech wezmą...haszczaka :diabloti:
Trudno im będzie znaleźć mieszankę tych trzech ras :roll: poza tym kiedy człowiek staje przed takim psem to WIE że to jest właśnie ten. I nie ma znaczenia czy to labek, czy boksio.
Ja szukałam psa stróżującego, ale kiedy zobaczyłam oczy Szansy :-( a zapewniam że daleko jej do stróżowania. Chyba że przy misce :evil_lol:
Wczoraj np. zwinęła mi z blatu wołowinkę dla TZ-a na obiad. Dobrze że ją dogoniłam zanim zdążyła się z nią rozprawić :oops: i nie pytać mnie czy TZ o tym wie. Nie musi :diabloti:

Posted

Aga... moje chłopaki zeżarli kiedyś kabanosy, które kicia rozniosła po domu. Żeby chociaż zjadła! Ona tylko rozpakowała zakupy.
Nala nic nie rusza bez pozwolenia.
Za to Yuki... wolałabym nie doświadczyć tego widoku jak sie rozprawia z torbami.

Chociaż każdy nasz dzień wygląda prawie tak samo napiszę dwa słowa.
Yuki jest mądry! No ale w to nikt nie wątpi. Spróbowałam metody na "drzewo". Zastygam w bezruchu jak tylko wariat rwie za bardzo do przodu. Po kilku sekundach mam psiaka przed sobą z pytaniem w oczach "długo będziesz tak stała? choooodź". Może z kantarkiem byłoby szybciej, bo stoimy jednak większość czasu przeznaczonego na spacerek.

Wieczorem tradycyjnie ruszylismy na obchód okolicy.
Kacper się zaniepokoił. Pomyślał, ze Yuki jest głuchy. Wytłumaczyłam, że nie głuchy tylko ma słuch wybiórczy. I niemal szeptem "Yuki masz"...
Po czym pies stanął, w tył zwrot, wpatrzył sie we mnie "co masz? no dawaj!!! oszustka!!!"
Ponieważ Yuki jak na haszczaka przystało robi co chce i słyszy co chce.
Szaleniec nasz kochany lubi nosić w pysku różne rzeczy, im dziwniejsze tym lepsza zabawa. Dzisiaj to była paczka po chipsach, wczoraj kawałek znalezionej liny.

Posted

Cofa się bardzo, podchodzi do mnie - sam, bez wołania.
To "urządzonko" faktycznie fajne, jakoś tak lepiej wyglada niz coś założonego na pysia.

Chciałam wkleić fotki... limit na fotosiku się skończył.

Posted

no to jak się cofa to idziecie dalej :-) mój czasami się nie cofa przez 10min i tak stoimy ;-)
szelki uczą ładnego chodzenia na smyczy, umiejętnie używant kantar podobno też.. różnica jest taka, że na kantarku na pewni utrzymasz psa nawet jak jest b.silny!
w każdym razie i jedno i drugie jest akceptowane przez behawiorystów pozytywnych :-)

Posted

Dziękuję Aguś :) Miałam wysyłać, ale stwierdziłam, ze chcąc wkleić na sforę i tak muszę mieć linki, więc przedłuzyłam abonament, złodzieje!!!
No i nigdy nie wiadomo co mi się przytrafi po drodze (tak jak ONek ostatnio :().
Teraz to fotek mało, ale weekend z Kasią moze być owocny :)







Jest nadzieja... będzie wiosna!!!!

Posted

tayga napisał(a):
Dziękuję Aguś :) Miałam wysyłać, ale stwierdziłam, ze chcąc wkleić na sforę i tak muszę mieć linki, więc przedłuzyłam abonament, złodzieje!!!
No i nigdy nie wiadomo co mi się przytrafi po drodze (tak jak ONek ostatnio :().

A piszą że to darmowy hosting na fotki łobuzy :angryy:
I nie wspominaj mi już o tym onku bo serce me nadal płacze :-(

Posted

Agmarek napisał(a):
A piszą że to darmowy hosting na fotki łobuzy :angryy:

Owszem, jest darmowy, ale też z limitem. I ten darmowy znika fotki po jakimś czasie. Nie wiem na czym to polega, ale kiedyś mi stary wątek tak oczyściło.

wilczy zew napisał(a):
Yuki się świetnie prezentuje :fadein:

Zapakować? Mogę dostarczyć pod podany adres.
Strasznie żałuję, ze nie jestem w stanie spędzać z nim więcej czasu.
Bo to wulkan energii - wiadomo. Ale inteligentna bestia, i pamięć ma rewelacyjną.
Jak coś zobaczy raz, to po kilku dniach wracając w to samo miejsce sprawdza czy jeszcze jest.
Tak było z kotem na drzewie. Tydzień temu kot tam zwiał, a wczoraj Yuki koniecznie musiał zobaczyc czy jeszcze na niego czeka.

Posted

tayga napisał(a):

Zapakować? Mogę dostarczyć pod podany adres.
Tydzień temu kot tam zwiał, a wczoraj Yuki koniecznie musiał zobaczyc czy jeszcze na niego czeka.


Bardzo dziękuję :modla: ale ja wolę sznaucery i ONki.

Co za paskudny kot,nie poczekać na takiego towarzyskiego piesia :megagrin:

Posted

wilczy zew napisał(a):
Co za paskudny kot,nie poczekać na takiego towarzyskiego piesia :megagrin:

W ogóle się u nas dziwne rzeczy dzieją. Koty sobie gdzieś idą, a krakersów nikt nie zostawia codziennie (jak tak można!!??) :angryy:
Bo wczoraj Yuki znalazł rozerwaną paczuszkę ciastek. Oczywiście pozarł jednym kłapnięciem. Dzisiaj szukał w tym samym miejscu ;)
To samo z zakupami... codziennie zachodziłam po paróweczki, a w niedzielę Yuki sie rozsiadł pod zamkniętym sklepem. Mówię mu, że nic z tego... mine miał jakby mi kazał włamania dokonać :eviltong:
Muszę kiedyś w dzień wyleźć w miasto z kamerą :razz:

Posted

tayga napisał(a):

Tak było z kotem na drzewie. Tydzień temu kot tam zwiał, a wczoraj Yuki koniecznie musiał zobaczyc czy jeszcze na niego czeka.
No bezczelność nie zna granic :angryy: jak mógł nie siedzieć sierściuch jeden na tym drzewie? :mad:

wilczy zew napisał(a):
Bardzo dziękuję :modla: ale ja wolę sznaucery i ONki.

To tak jak ja :crazyeye:

tayga napisał(a):

To samo z zakupami... codziennie zachodziłam po paróweczki, a w niedzielę Yuki sie rozsiadł pod zamkniętym sklepem. Mówię mu, że nic z tego... mine miał jakby mi kazał włamania dokonać :eviltong:
Muszę kiedyś w dzień wyleźć w miasto z kamerą :razz:

No jak mogłaś nie wejść do sklepu po te paróweczki? Drzwi były zamknięte, ale okna przecież też są :roll:
Koniecznie musisz go kiedyś nagrać :evil_lol:

Posted

tayga napisał(a):

To samo z zakupami... codziennie zachodziłam po paróweczki, a w niedzielę Yuki sie rozsiadł pod zamkniętym sklepem. Mówię mu, że nic z tego... mine miał jakby mi kazał włamania dokonać :eviltong:


I polegaj tu biedny psie na człowieku,mała przeszkoda i już się nie postara :angryy:

Posted

Cześć!
Dzisiaj dzewczyny (Aga z Kasią) zabrały mnie na strasznie dłuuuugi spacer.
Najpierw kazały mi pozować... że niby co? Mam przez minutę stać w miejscu???







ale ja wolałem się bawić...



Posted



Spotkaliśmy też pewną damę o imieniu Diora



Niestety, nie polubilismy się :( Bo co to za wołanie "jaka sliczna"?? A ja to co? Zazdrosny byłem...



Znalazłem sobie ogromną piaskownicę...



Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...