mari23 Posted January 29, 2025 Posted January 29, 2025 Dnia 28.12.2024 o 17:02, Maciek777 napisał: Chciałem Wam powiedzieć, że w połowie listopada odeszła Inka. Pod koniec października praktycznie przestała chodzić. Niedoczynność tarczycy w stopniu niemierzalnym. Trzeba było jej pomagać wstać i pilnować by się nie przewróciła. Przez ostatnie kilka dni robiło się powoli coraz gorzej aż w ostatni dzień był totalny kryzys - brak siły, apetytu i ból. Do jej listy chorób na końcu jeszcze doszło podejrzenie cushinga, czego nie zdążyliśmy jednoznacznie potwierdzić. Miała eutanazję. Kilka dni później Dianka zaczęła mieć dziwne ataki - ciężko oddychała. Zrobiliśmy RTG płuc i wszystko było nie gorzej niż pod koniec października bo RTG od lata trzeba było wykonywać regularnie bo słabo jej się napowietrzały. Ja i weci obstawialiśmy duszności na tle nerwowym bo objawy pasowały. Mijały dni, a ataki się nasilały, mimo co raz to nowych leków. Wtedy badania wykazały, że ma duży guz na wątrobie z przerzutami do płuc. Za raz była eutanazja. Niecałe 2 tygodnie po Ince. 1 Quote
Tola Posted October 7, 2025 Posted October 7, 2025 Dnia 28.12.2024 o 17:02, Maciek777 napisał: Chciałem Wam powiedzieć, że w połowie listopada odeszła Inka. Pod koniec października praktycznie przestała chodzić. Niedoczynność tarczycy w stopniu niemierzalnym. Trzeba było jej pomagać wstać i pilnować by się nie przewróciła. Przez ostatnie kilka dni robiło się powoli coraz gorzej aż w ostatni dzień był totalny kryzys - brak siły, apetytu i ból. Do jej listy chorób na końcu jeszcze doszło podejrzenie cushinga, czego nie zdążyliśmy jednoznacznie potwierdzić. Miała eutanazję. Kilka dni później Dianka zaczęła mieć dziwne ataki - ciężko oddychała. Zrobiliśmy RTG płuc i wszystko było nie gorzej niż pod koniec października bo RTG od lata trzeba było wykonywać regularnie bo słabo jej się napowietrzały. Ja i weci obstawialiśmy duszności na tle nerwowym bo objawy pasowały. Mijały dni, a ataki się nasilały, mimo co raz to nowych leków. Wtedy badania wykazały, że ma duży guz na wątrobie z przerzutami do płuc. Za raz była eutanazja. Niecałe 2 tygodnie po Ince. Ojej, współczuję:( Niestety zwierzęta starzeją szybciej, nie zdążymy się nimi nacieszyć. Nasza Telma odeszła parę dni temu, tez miała guz na wątrobie.:( Pozdrawiam ciepło wszystkich i wszytkie zwierzaki. Quote
Maciek777 Posted December 23, 2025 Posted December 23, 2025 Dnia 7.10.2025 o 19:38, Tola napisał: Ojej, współczuję:( Niestety zwierzęta starzeją szybciej, nie zdążymy się nimi nacieszyć. Nasza Telma odeszła parę dni temu, tez miała guz na wątrobie.:( Pozdrawiam ciepło wszystkich i wszytkie zwierzaki. Kawał czasu mnie tu nie było. Nie wiedziałem. Bardzo współczuję. Nawet nie wiem co powiedzieć bo za raz myślę o moich kotach, ich wieku i zdrowiu. Trzymajcie się... Quote
Maciek777 Posted December 23, 2025 Posted December 23, 2025 Życzę Wam wszystkim dużo zdrowia, spokoju na Święta. Odpoczynku od zmartwień i cieszenie się magią tych Świąt! 1 Quote
Tola Posted December 23, 2025 Posted December 23, 2025 Wszystkiego najlepszego! Niech ten czas będzie pełen spokoju, dobrej energii i radości. Quote
mari23 Posted December 29, 2025 Posted December 29, 2025 Już po świętach, ale na Nowy 2026 Rok składam Wam życzenia - wszystkiego, co najlepsze: spełnienia marzeń, zwłaszcza tych o domkach dla psiaków, sił, cierpliwości i zdrowia, wielu powodów do radości, życzliwych ludzi wokół i dobrych, szczęśliwych 365 dni Quote
Nadziejka Posted January 1 Posted January 1 MAĆKU Z SERCA TOBIE I ŁAPECZKOM SZCZĘŚLiWEGO NOWEGO ROKU W ZDROWIU SPOKOJNOŚCI CIEPLE NIECHAJ BĘDĄ PRZY WAS DOBREDUSZE POMOCNE Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.