inga.mm Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 nazywając rzecz po imieniu: chciałabym utworzyć takie eksterminacyjne komando. Po jaka cholerę żyją wśród nas zwyrodnialcy? Nie rozumiem pomysłów tego świata. I niestety, tracę resztki wiary katolickiej. Quote
Alexandra29 Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 [quote name='inga.mm']nazywając rzecz po imieniu: chciałabym utworzyć takie eksterminacyjne komando. Po jaka cholerę żyją wśród nas zwyrodnialcy? Nie rozumiem pomysłów tego świata. I niestety, tracę resztki wiary katolickiej.[/QUOTE] Z tym komandem to musimy się zmówić, echh. Sama nie rozumiem tego świata,a o kościele nie wypowiadam się. Trzymajmy kciuki aby każdy zapłacił za swoje czyny, w taki czy inny sposób ... Zawsze przychodzi z podwojoną mocą.... A ja im życzę samego najgorszego Quote
inga.mm Posted March 8, 2011 Posted March 8, 2011 ja nie o kościele. To proponuję pominąć milczeniem, bo nie chcę sie denerwować. Ja mówię o Wierze. Mojej własnej, która podupada, gdy widzę to potworne okrucieństwo wobec zwierząt i dzieci. Quote
Alexandra29 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Aneczko jak tam nasze małe słoneczko? Już doszła do siebie? Quote
maczekxp Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='inga.mm']nazywając rzecz po imieniu: chciałabym utworzyć takie eksterminacyjne komando. Po jaka cholerę żyją wśród nas zwyrodnialcy? Nie rozumiem pomysłów tego świata. I niestety, tracę resztki wiary katolickiej. zapisuję się... ...choć ja akurat z racji mojej pracy przynajmniej mam szansę sobie czasami na tych zwyrodnialcach użyć...żałuję tylko, że nie mogę zrobić im dokładnie tego samego, co oni robią tym najsłabszym, najmniejszym, najbiedniejszym i kompletnie bezbronnym:wallbash: Quote
Alexandra29 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='maczekxp']zapisuję się... ...choć ja akurat z racji mojej pracy przynajmniej mam szansę sobie czasami na tych zwyrodnialcach użyć...żałuję tylko, że nie mogę zrobić im dokładnie tego samego, co oni robią tym najsłabszym, najmniejszym, najbiedniejszym i kompletnie bezbronnym:wallbash: a co masz za pracę że mozesz się choć trochę wyżyć? Quote
jaanna019 Posted March 9, 2011 Author Posted March 9, 2011 [quote name='maczekxp']zapisuję się... ...choć ja akurat z racji mojej pracy przynajmniej mam szansę sobie czasami na tych zwyrodnialcach użyć...żałuję tylko, że nie mogę zrobić im dokładnie tego samego, co oni robią tym najsłabszym, najmniejszym, najbiedniejszym i kompletnie bezbronnym:wallbash: maczekxp możesz, ja ci daję pozwoleństwo ;) jakby co to mów, że "kazali" ;) Zara ma się już zupełnie dobrze. Biega na spacerach na pełnej prędkości. Mam u siebie szczeniora sunię, taką dość sporą po suce dogu niemieckim, ma 3 miesiące i waży prawie 7kg, jest bardzo zaczepna, cały czas "siedzi" na Zaruni, a Zara znosi te jej zabawy ze stoickim spokojem. Nawet jak się jej uwiesi zębami na faflach to Zara zachowuje anielski spokój. Muszę tę gówniarę odganiać bo Zara już ma ranki od jej ząbków, a sam się nie opędza, jest taka ugodowa. Ona nawet tej malej swoją miskę potrafi odstąpić. Anioł nie pies:loveu: Dziś moja Tola lekko zdyscyplinowała smarkulę a Zara podbiegła i zaczęła ugodowo lizać Tolkę po pysku. Taka kochana jest, stara się załagodzić każdy konflikt. Jak wydzieram się na jakiegoś zwierza to ona już jest przy mnie i liże mnie po rękach:oops: Quote
Alexandra29 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 Ojej jakie cudne stworzonko. Tak się cieszę że jest moja. Aż się dziwię bo mało tak ugodowych psiaków. Szczeniarki mają ostre kiełki więc uważaj na moją niuńkę:-) Aniu dziękuję za tak cudownego psiaka, zresztą wszystkim dziękuję, bo gdyby nie Wy nie byłoby jej u Ani. Quote
inga.mm Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 żeby wszystkie psy miały takie szczęście jak Zara albo Loluś, albo Mimi. To są pieseczki, przy których coś niecoś udało mi się pomóc. Nie mogę tylko pogodzić się z tym, że udaje się mi pomoc tylu zwierzakom, a Tuli - nie. W ubiegłym roku, sama, bez dogo czy innej pomocy, tylko szóstka; dla siódmego nie udało sie mi znaleźć domu i został w schronie. Zaraz potem dostałam Tulę i nie mogłam jej pomóc. Teraz mam taki szpital, że nie wyrabiam, a Wąż na bezrobociu. I syn też. Fajnie sobie mam, nie? Nie kupuję swoich leków, bo mnie już nie stać na nie. Ech, q-rwa, nie ma co: demokracja i wolny rynek. Niech to szlag trafi!!! Quote
Alexandra29 Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='inga.mm']żeby wszystkie psy miały takie szczęście jak Zara albo Loluś, albo Mimi. To są pieseczki, przy których coś niecoś udało mi się pomóc. Nie mogę tylko pogodzić się z tym, że udaje się mi pomoc tylu zwierzakom, a Tuli - nie. W ubiegłym roku, sama, bez dogo czy innej pomocy, tylko szóstka; dla siódmego nie udało sie mi znaleźć domu i został w schronie. Zaraz potem dostałam Tulę i nie mogłam jej pomóc. Teraz mam taki szpital, że nie wyrabiam, a Wąż na bezrobociu. I syn też. Fajnie sobie mam, nie? Nie kupuję swoich leków, bo mnie już nie stać na nie. Ech, q-rwa, nie ma co: demokracja i wolny rynek. Niech to szlag trafi!!![/QUOTE] Nikt Ci nie pomaga finansowo? Jak to? Za swoje pieniądze tylko leczysz? Podaj linki swoich psów. A Tula? Co z nią? Podaj mi linki..... Kobieto musisz najpierw zadbać o siebie, bo musisz żyć i być zdrową właśnie dla tych biednych istot.. Jeśli Tobie coś się stanie kto im pomoże? A Węż musi Ci pomóc, niech szuka roboty razem z synem.... Jak ktoś chce to znajdzie. No chyba że jest Chory:-( Quote
inga.mm Posted March 9, 2011 Posted March 9, 2011 [quote name='Alexandra29']Nikt Ci nie pomaga finansowo? Jak to? Za swoje pieniądze tylko leczysz? Podaj linki swoich psów. A Tula? Co z nią? Podaj mi linki..... Kobieto musisz najpierw zadbać o siebie, bo musisz żyć i być zdrową właśnie dla tych biednych istot.. Jeśli Tobie coś się stanie kto im pomoże? A Węż musi Ci pomóc, niech szuka roboty razem z synem.... Jak ktoś chce to znajdzie. No chyba że jest Chory:-( link ma tylko Tula http://www.dogomania.pl/threads/198417-zaginiona-ratlerka-Warszawa-Mokot%C3%B3w-Tula-za-TM pozostałym nie założyłam, bo są spoza dogo, ratowane i w końcu zostały u mnie, bo kto zechce ratlerkę prawie 9 lat (ją wzięłam świadomie, bo się zakochałam w zołzie na zabój) z nowotworem, rozwalona tarczycą, wyskakującymi rzepkami, jednonabłonkowym zapaleniem zatok z podejrzeniem nowotworu, pałeczkami ropy błękitnej, gronkowcem spp, nurzeńcem, kaszakami, czerniakiem, nadziąślakiem i kto wie czym jeszcze. Gdy ja brałam w czerwcu ubiegłego roku z dt w Wołominie była już po mastektomii. Nic więcej, teoretycznie, jej nie dolegało. To wszystko jest diagnozowane mozolnie i pieniądzochłonnie. Jej stan jest na prawdę nie wesoły. To jest tylko moja Tosia. Chcesz wiedzieć więcej? np. na temat Vita z avatara, który nie żył prawie 10 minut? Dzidka - kota przepięknego, ale w pseudzie tak zaszczutego, że bał się jeść, z kocim katarem, który wyżera mu oczy? Lucka - kota z Palucha, któremu przepuklina przeszkadzała chodzić, taka była wielka? A może Fida ok. 10 lat - dupelka z Palucha, którego miała zaadoptować sąsiadka i tyle, że miała, a poza tym jest u mnie, a teraz krwawią mu nerki? Merci - trikolorce, która właściwie umierała po sterylce zrobionej na Paluchu? Pozostałe przypadki to pikuś. Na temat Węża nie chce mówić, bo ma straszny dół. Najpierw go wyciągnęli z innej firmy, obiecali złote góry, a teraz kopa w zadek, bo przyszedł ktoś młodszy. Syn był chojrak, uważał, że praca na uczelni za 1100 zetów nie opłaca mu się. Teraz już od prawie półtora roku ma tylko dorywcze zajęcia. Jeszcze przypomniało mi się, że Tośka ma postępująca zaćmę. Na prawe oko już właściwie nie widzi, lewe jeszcze sie trzyma Quote
Alexandra29 Posted March 11, 2011 Posted March 11, 2011 [quote name='inga.mm']link ma tylko Tula http://www.dogomania.pl/threads/198417-zaginiona-ratlerka-Warszawa-Mokot%C3%B3w-Tula-za-TM pozostałym nie założyłam, bo są spoza dogo, ratowane i w końcu zostały u mnie, bo kto zechce ratlerkę prawie 9 lat (ją wzięłam świadomie, bo się zakochałam w zołzie na zabój) z nowotworem, rozwalona tarczycą, wyskakującymi rzepkami, jednonabłonkowym zapaleniem zatok z podejrzeniem nowotworu, pałeczkami ropy błękitnej, gronkowcem spp, nurzeńcem, kaszakami, czerniakiem, nadziąślakiem i kto wie czym jeszcze. Gdy ja brałam w czerwcu ubiegłego roku z dt w Wołominie była już po mastektomii. Nic więcej, teoretycznie, jej nie dolegało. To wszystko jest diagnozowane mozolnie i pieniądzochłonnie. Jej stan jest na prawdę nie wesoły. To jest tylko moja Tosia. Chcesz wiedzieć więcej? np. na temat Vita z avatara, który nie żył prawie 10 minut? Dzidka - kota przepięknego, ale w pseudzie tak zaszczutego, że bał się jeść, kocim katarem, który wyżera mu oczy? Lucka - kota z Palucha, któremu przepuklina przeszkadzała chodzić, taka była wielka? A może Fida ok. 10 lat - dupelka z Palucha, którego miała zaadoptować sąsiadka i tyle, że miała, a poza tym jest u mnie, a teraz krwawią mu nerki? Merci - trikolorce, która właściwie umierała po sterylce zrobionej na Paluchu? Pozostałe przypadki to pikuś. Na temat Węża nie chce mówić, bo ma straszny dół. Najpierw go wyciągnęli z innej firmy, obiecali złote góry, a teraz kopa w zadek, bo przyszedł ktoś młodszy. Syn byl chojrak, uważał, ze praca na uczelni za 1100 zetów nie opłaca mu się. Teraz już od prawie półtora roku ma tylko dorywcze zajęcia. Masz Facebok? jak nie to meila bo przez dogo nie lubię pisać, zapycha skrzynkę, a nie chcę zaśmiecać wątku.. Quote
inga.mm Posted March 12, 2011 Posted March 12, 2011 ponieważ sprawa jest bardzo pilna, więc wrzucam offa czy ktoś pomoże bezdomnemu szczeniorkowi? http://www.dogomania.pl/threads/2038...lub-sta%C5%82y przepraszam autora i uczestników tematu i proszę o zrozumienie i pomoc Quote
jaanna019 Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Czy te biedne sharpki odebrane pseudo mają wątek na dogo? Dziś Zara idzie na zdjęcie szwów, zostanie zaczepiona na wirusówki i dostanie paszport. Za tydzień już jej u mnie nie będzie :( Będzie mi brakowało naszych poranków. Zara śpi calą noc w lóżku, a rano budzę się w lóżku z trzema psami choć kladlam się z jednym :) Nad ranem wlazi do wyra moja Tola i Blue - tymczasowiczka. Tola kładzie się na poduszce obok mnie, Blue kładzie się na mnie żeby nie przegapić momentu jak się obudzę, a Zara na każdy mój ruch podrywa się i delikatnie obwąchuje twarz - sprawdza czy pańcia śpi czy już na spacerek idziemy ;) Teraz już ją spuszczam ze smyczy swobodnie, oczywiście na bezpiecznym terenie. Zara uwielbia biegać, węszyć. Oddala się nawet na dość znaczne odległości ale zawsze wraca na wołanie i leci do mnie taka szczęśliwa i zadowolona jakby to, że ktoś jej potrzebuje, szuka, pilnuje było dla niej najważniejsze. Jest niesamowita. Z zadowoleniem obserwuję jej kontakty z psami. Bardzo chętnie nawiązuje nowe znajomości, pięknie się bawi z psami. Kiedy jednak podchodzi do psa a on nie jest przyjazny - szczeka lub warczy po prostu go ignoruje i odchodzi, nie próbuje się zapoznawać. Jestem taka spokojna o nią jak widzę, że świetnie sobie radzi ze światem. Jest psem idealnym, zrównoważonym i ułożonym. Ola nie będziesz miała z nią żadnych problemów. Zara jest bez zarzutu, wystarczy ją kochać i pozwolić sobie zaufać. Quote
inga.mm Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 przepraszam, że byłam trochę niemiła w #386, ale psycha mi siada. Mam takie problemy, że mnie przywaliły jak beton. Niemoc mnie rozwala kompletnie. Quote
Pysioo Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Już wiadomo kto przewiezie Zarę do nowego domku? Quote
jaanna019 Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 Do Bydgoszczy ja, a od Bydgoszczy szwagierka Oli. Zara już obrobiona, czyli szczepionka i paszport jest. Jeszcze przed wyjazdem zrobimy jej badanie kliniczne ogólne z wpisem do paszportu i wio ! Quote
inga.mm Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 O Panie! to już??? Zaruniu, będziemy tęsknić za Tobą. :placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz::placz: Quote
jaanna019 Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 W drogę wyruszamy w nocy z soboty na niedzielę za tydzień :( już. Quote
Alexandra29 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Aniu dziękuję za wieści o Zarze. Cieszę się ze Zara jest przygotowana do wyjazdu. Odliczam już dni do jej przyjęcia. W tygodniu jedziemy kupić wyprawkę:-) Dobrze że Zara jest tak zrównoważona i spokojna bo pewnie Twiti na początku nie da jej spokoju. Jedyny mój stres to jak chodzić z dwoma psami na smyczy:-) Nigdy nie chodziłam z dwoma na raz! Pysio Zara wyrusza do mnie w Sobotę, zaraz po przyjezdzie do Bydgoszczy. inga.mm rozumiem Cię. Jak znajdę chwilkę to się odezwę do Ciebie, coś musimy zaradzić aby trochę Cię podnieśc. Quote
jaanna019 Posted March 13, 2011 Author Posted March 13, 2011 No to jeszcze jedna formalność. Proszę o pokazanie nam tu wszystkim "braciszka" Zaruni i obowiązkowo zakupioną wyprawkę. Musimy wiedzieć, że jesteście odpowiednio przygotowani ;) Co do chodzenia z dwoma psami.. ja czasem chodzę z czterema - da się. Jak chodzić? Bez torebki bo ci rąk nie starczy ;) Quote
Alexandra29 Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 [quote name='jaanna019']No to jeszcze jedna formalność. Proszę o pokazanie nam tu wszystkim "braciszka" Zaruni i obowiązkowo zakupioną wyprawkę. Musimy wiedzieć, że jesteście odpowiednio przygotowani ;) Co do chodzenia z dwoma psami.. ja czasem chodzę z czterema - da się. Jak chodzić? Bez torebki bo ci rąk nie starczy ;)[/QUOTE] hahaha bez torebki:-) Zdjęcie wstawię chętnie ale nie umiem więc ewentualnie mogę wysłać komuś na meila i ktoś wstawi za mnie:-) Quote
Pysioo Posted March 13, 2011 Posted March 13, 2011 Wyślij do mnie na maila – masz na PW :)[FONT=Wingdings][/FONT] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.