Jump to content
Dogomania

12 maluchów MA DOM! :) Nero,Czoko,Pusio,Gucio,Paszek+3,Jacuś i Agatka,Sonia i Tosia


Recommended Posts

  • Replies 168
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

erko Agatka jest niedużą sunią. Ma 2,5 mies. a waży 5 kg. Docelowo będzie poniżej kolana. Była dwa razy mniejsza od swojego braciszka. |
Agacia nauczyła się już wchodzić na łóżko :cool3: Tak więc wcale nie jest już taka malutka.

Posted

Oooo nowe foty, to podmienie na allegro. Jest jakis obserwator z Katowic. Na kazde szczylki podalam osobny kontakt




edit. Aga, gdybyś zrobiła jakas lepsza fote tej czarnej sunieczce, to moglabym je wrzucic na allegro. Ile maja maluszki?;)

Posted

W tytule brakuje Gucia od mamy, on też dalej czeka na dom. Czy moge prosić o ogłoszenia dla niego? moga byc z fotkami Paszka, które tu wstawiałam, bo jest taki sam, a nie mam teraz czasu na zajmowanie się nowymi zdjęciami.

Mam tez prośbę, zeby go ogłaszać na Śląsk, bo wczoraj zadzwoniła o niego pani z Kielc i jeszcze dostałam opieprz, że jest ogłaszany na Kielce i niepotrzebnie dzwoniła. Ja mu zrobiłam Gumtree i Allegro, ale bez skutku. Nadaje się do domu bez dzieci, bo się ich od początku bardzo boi. Poza tym jest miły, towarzyski, grzeczny.

Posted

To na prawdę niewiarygodne,ze nie ma telefonów o szczeniaki.:crazyeye: Właśnie zerknęłam sobie na jeden z serwisów i...Czoko(ogłoszona na Kraków) ma 215 wejśc! Dla porównania ogłoszony przeze mnie kilka dni wczesniej tez na Kraków psiak Soemy ma tych wejść 94.Pusio na Kielce "stocośtam":razz:
Wiem,ze to nikogo nie pociesza, ale niemożliwe,zeby cos sie wreszcie nie ruszyło. Tylko trzeba w razie co podsyłac sobie kontakty, bo jak nie ten to może inny psiak znajdzie dom. Ja w pt jak nie bedzie odzewu cos im porobie, moze spróbuje na kilka nowych serwisów. No zobaczę....

Posted

Newsy o(d) Nero.
1. Chyba zostanie Nero a nie Urwis. Piesek tak rewelacyjnie reaguje na swoje imię, że nie mam serca chyba jednak Go przestawiać.
2. Na bezrybiu (pani w pracy) i rak ryba (pan wracający wcześniej z pracy). Psiak już się za mnie nie chowa, respektuje pana, ale i bawi się z nim. Na mój widok podsikuje ze szczęścia, więc nadal jestem Panią Matką. ;)
3. Przestawienie psa potrafiącego siusiać na zewnątrz, na siusianie na szmatkę, wcale nie jest takie proste, jak się wydaje. Udało się jednak osiągnąć regres. Doszliśmy do porozumienia w sprawie siusiania- na szmatkę w łazience (a dokładniej na szmatkę a pod nim zielony "trawiasty" dywanik). W sprawie twardszych dowodów piesek omija łazienkę, aczkolwiek przeważnie można je znaleźć w dwóch ulubionych miejscach.
4. Od poniedziałku- czyli po 2 dniach od przyjazdu, Nero zaczął szczekać. Początkowo przy mnie, a potem także i przy panu.
5. Większość kocich zabawek została zaanektowana przez psa, aczkolwiek kota nigdy nie przepadała za nimi szczególnie.
6. Od wczoraj Kicia przebywa a nawet śpi, w tym samym pomieszczeniu, co pies i wreszcie zaczyna bronić swego skrawka podłogi. Gdy pies jest za bardzo natarczywy, paca Go łapką (ale pazury ma schowane).
7. Zaczynają się ciężkie rozstania. Piesek usilnie chce z nami wychodzić do pracy. Raz nawet siadł pod drzwiami, gdy mąż się ubierał i bez pardonu zsiusiał się, żeby oznajmić swoje niezadowolenie. Sąsiedzi póki co nie skarżyli się na arie w trakcie naszej nieobecności. Staramy się też po wyjściu na klatkę, nie rozmawiać, żeby nie stymulować pieska do podejmowania z nami konwersacji.
8. Piesek przesypia noce (ja mimo to śpię czujnie i nadal chodzę niewyspana ;) ), budzi się najwcześniej o 5. Dzisiaj była pierwsza noc, gdy nie skuczał nad ranem o wejście na łóżko- zobaczymy czy się to utrzyma.
9. Jako że jesteśmy bardzo stanowczy w kwestii psiego żebractwa, pies zabiera się za własną kość, gdy jemy. A apetyt to On ma; wsuwa jak odkurzacz!
10. Po ustaleniu terminu z vetem, idziemy w najbliższą sobotę na odrobaczanie a tydzień później na 2. szczepienie.


A teraz z zupełnie innej beczki. Gdybym nie pracowała w przedszkolu (co kocham), na pewno zajmowałabym się zawodowo pracą ze zwierzętami. Ostatnio udało mi się częściowo to połączyć, gdyż w naszym przedszkolu ruszyła dogoterapia! W ciągu najbliższych dni będę Wam pewnie trochę pisać o idei dogoterapii, a dokładniej profilaktycznych zajęć dotyczących opieki nad psem w placówkach przedszkolnych i szkolnych. Nawiązałam współpracę ze świetną fundacją i będzie się działo. :)))

Posted

O slodziak. Jak go wiezlismy, tzn przed to wzielam go na chwilke do domu, bo nam - mojemu TZ - nieco zeszlo z zebraniem sie, to byl taki slodziutenki. Zwiedzal dom i w sumie sie bardzo nie bal. Co mnie zdziwilo, bo Aga mowila ze on taki niesmialy a on od razu na kolana sie ladowal i rozdawal buziaczki. Dawno nie miala do czynienia ze szczeniakiem - u mnie srednia wieku psow to 10 lat, wiec daleko im do szczeniaków:) - i zapomnialam jakie slodziutkie te male szkrabki sa. Wiec po tym krotkim spotkaniu stwierdzam ze to slodzial przytulak i calkiem grzeczny:) I powodzenia z maluchem i koniecznie prosimy o fotki, bo to najlepsza czesc adopcji:)

Posted

Nie wiem jak to się stało, że przegapiłam takie superowe newsy z domku Nero - Urwisa :roll:
Cieszę się, że maluch miewa się dobrze i że się rozkręca :p Skoro szczeka, to znaczy że poczuł się pewnie we własnym domu. Psiak może mieć dwa lub więcej imion i na każde będzie reagował, więc możecie go wołać Nero i Urwis. Sunia moich rodziców ma na imię Gaja, ale reaguje na Dziunia, Gajoszka i Misia :cool3:
Nie spodziewałam się że ciężko będzie przestawić małego na sikanie na szmatkę, chyba bardzo mu się spodobało na dworzu. Skonsultujcie w wetem, czy nie można by było go zabierać na 5 minutowe spacerki na siku. Miałam poprzedniego tymczasa Dyzia, który też nie chciał się załatwiać w domu i wołał pod drzwiami, więc 2 tyg. po szczepieniu zaczęłam z nim wychodzić przed blok. Strasznie mnie cieszy wasza konsekwencja w stosunku do małego, nie ma nic gorszego niż żebrający albo wchodzący na stół psiak (mój Dyziek był właśnie taki :mad:). A z wchodzeniem na łóżko może być ciężko, jak mały podrośnie i nauczy się wspinać na nie, bedzie potrzebna wasza wytrwałość. Ale jestem pewna, że wam się uda :)
Buziolki dla cudnego malucha! :loveu: I czekamy na fotaski!


edit:

Ruda jamnisiowata sunieczka pojechała dzisiaj do swojego domku :multi:
Dostała na imię Lusia. Jej pani to przesympatyczna osoba - mała będzie u niej rozpieszczana i szczęśliwa! Mam zaproszenie na kawkę, więc wpadnę do nich na poadopcyjną. Mam niedaleko, bo mieszkają na Lecha.



zdjęcia jej czarnej siostrzyczki Vivy postaram się wstawić wieczorem.

Posted

Szybsza od moich myśli jesteś Agnieszka...:p
Własny interesik sie ubiło przy okazji...;)
Viva to ta czarnulka, siostra tej co na Lecha? A w ogóle to czy to są te psinki co to gość z działek kiedyś do schronu przyniósł i co jakaś kobitka od razu jedną sunię wzięła czy inne?:roll:

Posted

Gucio pojechał własnie do swojego domu do Zabrza. nawet nie bał się nowych opiekunów, co już dobrze rokuje, bo dotąd na wszystkich oprócz mojej mamy reagował histerycznie. Będzie miał kolegę pinczerka.

Posted

Jaaga napisał(a):
Gucio pojechał własnie do swojego domu do Zabrza. nawet nie bał się nowych opiekunów, co już dobrze rokuje, bo dotąd na wszystkich oprócz mojej mamy reagował histerycznie. Będzie miał kolegę pinczerka.

Suuuper! Jutro ,skoro Go ogłaszać nie trzeba, sobie pośpię w związku z tym dłużej....:evil_lol: Albo nie, chyba juz nałogowiec jestem, może kliknę szczylki Słodkokwaśnej...:roll:
Erka, a może los chce,zeby Pusio... no...został z Tobą...:dog: I jak mu to obiecasz, to Czoko zaraz znajdzie dom....Bo jak inaczej to wszystko racjonalnie wytłumaczyć?:lol:

Posted

To jakaś niesprawiedliwość jest :diabloti:! Wszystkie szczeniorki z tego miotu poszły do domów oprócz moich:mad:.

Dzisiaj dzwoniły dwie osoby o Czoko. Facet starszy z Olkusza, już oczami wyobraźni widziałam Czoko w mordowni Olkuskiej, jakby im za bardzo dała w kość. W dodatku powiedział,ze nie będzie sterylizował , bo nie chce jej krzywdzić:cool3:.

Dzwoniła też pani spod Warszawy, bardzo miła i dałabym jej sunię , gdyby nie to,że nie ma jej w domu 9 godz. dziennie , a czasami dłużej i niestety to za długo dla tak małego szczeniaka.

Posted

Savahna, nie wmawiaj Pusia Erce. Do tej pory ze mną nie szło pogadać przez telefon z powodu rozrabiania szczeniąt, a teraz Erka ma tak samo. Słychac tylko warczenie, gryzienie, piski i co chwilę coś broją, albo... Erka musi zbierać kupy :evil_lol:.

Posted

Tak na prawdę i na serio, to bardzo bym chciała ,zeby jej szczylki znalazły domy. Nie zazdroszczę, bo wiem co miałam, jak Szanta po sterylce była u mnie i doopka jej odzyła a ja jej obsesyjnie pilnowałam,zeby nie wskakiwała nigdzie, nie szalała.Energia ja rozpierała a nie było jak poszaleć. Tydzień wyjęty z zycia, Jeszcze musiałam otwierać i zamykać drzwi kotu( rersztę dziadostwa wywiozłam do rodziny).
No więc ogłaszamy _ówniarstwo nieustannie i cóż z tego...:roll:

Posted

Dzisiaj dwa maile o Czoko, jeden do rocznego dziecka, juz nie mam siły odpisywac tym ludziom,ze małe dziecko i szxeniak , to niezbyt dobre połączenie.
Druga pani pyta, czy Czoko to mix labradora, wiec jej odpowiedziałam i zobaczymy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...