Jump to content
Dogomania

Wątek zbiorczy Fundacji Pomocy Zwierzętom Bezdomnym "Szara Przystań" !!!


Recommended Posts

Posted

sisay napisał(a):
Oba kotki to chłopaki :)
Wczoraj były kastrowane; doszły już do siebie, jeszcze są trochę przymulone.


Szybko poszły pod nóż :D

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Pewnie już do wszystkich dotarło że Ciapek już nie szuka domku :D zostaje z nami, podbił nasze serducha, jest bardzo fajnym psem i tym bardziej nie rozumiem jak ktoś mógł go zamykać w łazience i bić.... Mam nadzieje że będzie z nami szczęśliwy ;)

Posted

Ares pojechał do domku do Świętochłowic. Czuł się tam całkiem dobrze, ludzie fajni, podobało mu się ślizganie na panelach :D Chwile piszczał po naszym wyjściu ale podobno zaraz się uspokoił. Nie miał w ogóle problemu z tym, że jest wśród obcych:)

Posted

Pewnie już do wszystkich dotarło że Ciapek już nie szuka domku :-D zostaje z nami, podbił nasze serducha, jest bardzo fajnym psem i tym bardziej nie rozumiem jak ktoś mógł go zamykać w łazience i bić.... Mam nadzieje że będzie z nami szczęśliwy ;-)


Jakoś mnie to szczególnie nie dziwi :cool3: Pisałaś o nim zawsze z tak wyjątkową czułością, entuzjazmem a czasami przekorą, że innego finału nie mogło być :multi:
Życzę Wam samych radosnych chwil, szalonych spacerów i wydawania kasy tylko na jedzenie, zabawki i podstawową opiekę weterynaryjną :loveu:

Posted

[quote name='Biedroneczka']Jakoś mnie to szczególnie nie dziwi :cool3: Pisałaś o nim zawsze z tak wyjątkową czułością, entuzjazmem a czasami przekorą, że innego finału nie mogło być :multi:
Życzę Wam samych radosnych chwil, szalonych spacerów i wydawania kasy tylko na jedzenie, zabawki i podstawową opiekę weterynaryjną :loveu:[/QUOTE]

Dziękujemy pięknie Biedroneczko :) Teraz jak na niego patrzę to wiem , że dobrze zrobiłam. Nie wyobrażam sobie zostawić go teraz u kogoś, pożegnać się z nim i poprostu zamknąć drzwi. Jak widzę jego radość kiedy przychodzę i kiedy się bawimy, szalone biegi po ogródku i oczywiście niezmienne gadulstwo to jakoś te wszystkie wątpliwości znikają :) Wszystkie psiaki które miałam odżywały u mnie (przeważnie były z łańcuchów) ale Ciapek urzekł wszystkich swoją mordką, tym co przeżył, brakiem łapki i nieskończoną wdzięcznością :) a pozatym zaprzyjaźnił się też kurami :) więc może swobodnie być na ogrodzie całymi dniami :)


Wczoraj do nowego domku pojechał Skubi, będzie mieszkał z 4 letnią Julką gadułą :) i jej rodzicami. Ostatnia informacja jest taka, ze siedzi w kącie z podkulonym ogonem :( ale trzeba trzymać za niego mocno kciuki !!!!!

Posted

Kciuki nadal potrzebne bo Skubi jakoś nie umie się odnaleźć w nowym domu, chodzi smutny, nie chce sie bawić i prawie nie je:(

Za to Aruś już całkowicie sie zadomowił, jest grzeczny nawet jak zostaje sam, nie niszczy, nie brudzi,ładnie chodzi na spacerki, dużo się bawi. Jego pani jest w nim już zakochana a on w niej:)

Posted

To Arusiem już się nie martwimy, jeszcze tylko Skubi musi się zadomowić i będzie dobrze :)
POchwal się Majka swoim nowym podopiecznym ;)

Posted

sisay napisał(a):
Mamy w fundacji cztery śliczne szczeniaczki po mamusi jamnikowatej.

Renata co znowu za pies??? :crazyeye:


Widzę Monika że masz już dostęp do internetu :) Szczeniaczki faktycznie kochane :) są u Ciebie ??

Renata znalazła psiaczka gdzies na drodze, dostał na imię Fuks :) Jest wyłysiały na uszach i szyji ale Piotrek oglądał i mówi, że mógł mieć nużeńca jednak nie powinien już być aktywny. Pojawienie się Fuksa zbiegło się ze śmiercią Zaksia
  • :(

  • Posted

    Nie wiedziałam o Zaksiu :( smutne.

    Tak mam już internet i próbuję nadrobić zaległości, a tu jak na złość serwer coś dzisiaj nie chce działać.
    Szczeniaki są w domu w którym się urodziły, właściciel suczki poprosił fundację o szukanie domu.

    Renata to nie powinna w ogóle z domu wychodzić...

    Posted

    Dzięki Martuś że odpowiedziałas za mnie. Fuks to bardzo fajny, przyjazny piesek, wielkoście do łydki (oczywiście czarny). Jest strasznie zabiedziony ale u nas dojdzie do siebie, muszę z nim w końcu dojechać do Kasi ale jakoś ostatnio nie było kiedy.
    Moniczko jakbym przestała wychodzić z domu to psy zaczełyby przychodzić mi pod dom...taki los:)

    Posted

    [quote name='majka12741']Dzięki Martuś że odpowiedziałas za mnie. Fuks to bardzo fajny, przyjazny piesek, wielkoście do łydki (oczywiście czarny). Jest strasznie zabiedziony ale u nas dojdzie do siebie, muszę z nim w końcu dojechać do Kasi ale jakoś ostatnio nie było kiedy.
    Moniczko jakbym przestała wychodzić z domu to psy zaczełyby przychodzić mi pod dom...taki los:)


    Ciesz się że to same czarnuchy bo widzisz...do mnie lepiły się same rudzielce (wiadomo rude do rudego ciagnie :D) i wszystko było zawsze zgodnie z planem...pojawiło się toto łaciate i widzisz co ze mną zrobiło ;/ :):):)

    Halbina przedstawiam Ci kotka o którym kiedyś wspominałam, ze taki podobny do Messera:

    Posted

    sisay napisał(a):
    Nie wiedziałam o Zaksiu :( smutne.

    Tak mam już internet i próbuję nadrobić zaległości, a tu jak na złość serwer coś dzisiaj nie chce działać.
    Szczeniaki są w domu w którym się urodziły, właściciel suczki poprosił fundację o szukanie domu.

    Renata to nie powinna w ogóle z domu wychodzić...

    A zdjęcia jamnikowatych można? może na www.jamniki.eadopcje.org wstawić?

    Posted

    W tym tygodniu jadę ją obejrzeć i liczę się z opcją, że od razu ja stamtąd zabiorę.
    Sunia ma 7 lat, pani jakoś tam o nią dba - rano ją wypuszcza na pół godziny i to by było na tyle spacerów, córka jej nie cierpi, generalnie pies ma przerąbane. Taką wersję mi przedstawiono, a że źródło raczej jest wiarygodne, to będziemy dla niej szukac DT. U mnie nie może długo zostać, jeśli w ogóle.

    Posted

    sisay napisał(a):
    W tym tygodniu jadę ją obejrzeć i liczę się z opcją, że od razu ja stamtąd zabiorę.
    Sunia ma 7 lat, pani jakoś tam o nią dba - rano ją wypuszcza na pół godziny i to by było na tyle spacerów, córka jej nie cierpi, generalnie pies ma przerąbane. Taką wersję mi przedstawiono, a że źródło raczej jest wiarygodne, to będziemy dla niej szukac DT. U mnie nie może długo zostać, jeśli w ogóle.


    A to ona od 7 lat tak żyje ? i teraz się córce przypomniało, że jednak jej nie cierpi ??

    Join the conversation

    You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

    Guest
    Reply to this topic...

    ×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

      Only 75 emoji are allowed.

    ×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

    ×   Your previous content has been restored.   Clear editor

    ×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


    ×
    ×
    • Create New...