gallegro Posted April 12, 2011 Posted April 12, 2011 Uczuliłem pana Jerzego na tę okoliczność. Przy okazji korespondencji zwrotnej otrzymałem następujące info: "P.Tomaszu mysle,ze kubus juz sie zadomowil,obszczekal nawet mojego syna z przyszla synowa.W domciu jak do tej pory nic nie nabrudzil ani nic nie spsocil.(...)" Quote
Murka Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 [quote name='Murka']Piękne zdjęcia!!! Do mnie doszła wpłata od Piotra: 502,16 zł, czyli 758 zł - 502,16 zł = 255,84 zł. Zostało do zapłaty: 255,84 zł. Doszła do mnie kolejna wpłata na Kubę: 71,84 zł, więc 255,84 - 71,84 zł = 184 zł. Pozostało do zapłaty: 184 zł. Quote
gallegro Posted April 18, 2011 Posted April 18, 2011 Kwota 71,84 wysyłana była z innego konta, a różnica 184 miała być (wg Piotra) wysłana z konta PayPal. Zdaję sobie sprawę, że taki przelew idzie długo, ale chyba nie aż tak. Szczerze mówiąc mnie samego zaczyna to irytować. Jeśli do jutra sytuacja się nie wyjaśni (poproszę Anię, żeby zażądała od Piotra potwierdzenia przelewu), zrobimy tak jak sugerowałem nieco wcześniej. Quote
Tigraa Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 W związku z faktem, że pieniądze, które Piotrek ponoć wysłał, nie dotarły do Murki, a z nim kontakt jest bardzo trudny, wręcz niemożliwy, dziś uregulowałam pozostałe 184 zł ze swojego prywatnego konta. Quote
Murka Posted April 21, 2011 Posted April 21, 2011 Ania-tygrysiczka napisał(a):W związku z faktem, że pieniądze, które Piotrek ponoć wysłał, nie dotarły do Murki, a z nim kontakt jest bardzo trudny, wręcz niemożliwy, dziś uregulowałam pozostałe 184 zł ze swojego prywatnego konta. Wpłata dotarła, dziękuję :) Jesteśmy na zero! Głaski dla Kuby!!! :) Quote
gallegro Posted April 26, 2011 Posted April 26, 2011 Niestety, zmuszony jestem poruszyć pewien "drażliwy" temat... Chodzi mianowicie o Piotrka i jego niefrasobliwe podejście do kwestii finansowych i nie tylko. Czasem wydaje mi się, że celowo unika kontaktu, jakby miał coś do ukrycia. Ania pisała i dzwoniła do niego wielokrotnie (ostatnio w desperacji użyła nawet pod jego adresem niewybrednych epitetów), a on albo nie odpowiadał, albo po -nastej próbie kontaktu, pisał zdawkową wiadomość nie na temat. O ile wpłaty na jego konto bankowe raczej nie pozostawiają wątpliwości (jeśli jednak w rozliczeniu ktoś został pominięty, proszę o kontakt), to już w przypadku PayPal'a jest problem z weryfikacją. W tym miejscu prośba do osób, które wpłacały, ew. mają info o osobach, które takich wpłat dokonywały. O ile wiem, dotyczyło to z reguły osób przebywających za granicą. Osoby te w większości otrzymywały od Piotrka dane do przelewów za pośrednictwem FB (tam właśnie miała początek akcja pomocy dla Kuby). A teraz postaram się wyjaśnić, skąd wzięły się moje wątpliwości... Po pierwsze, Piotrek nie przyznał się, że przyjął 200 pln w gotówce z rąk córki poprzedniego właściciela Kuby. Wiedzieliśmy o tym od samego początku, ufając, że kwota ta zostanie przez niego uwzględniona w rozliczeniu. Jeśli nawet potraktował ją jako zadośćuczynienie za transport i szeroko pojętą pomoc (tego absolutnie nie neguję), powinien to jasno określić. Po drugie, suma wykazanych przez niego wpływów (Ania tylko je przekazała), w zastanawiający sposób pokrywa się z kwotą zobowiązań. Pieniądze były przelewane w ratach i zawsze był jakiś problem. Czasem zapomniane hasło do konta, a zwykle brak czasu... Po trzecie, ostatni (rzekomo wysłany ponad 2 tyg. temu) przelew na kwotę 184 nigdy nie dotarł do Murki . Najpierw twierdził, ze na pewno go wysłał, a na kolejne monity przestał odpowiadać... Na koniec pragnę podkreślić, że nie chodzi li tylko o kasę (choć Ania do krezusów nie należy), ale o zasadę. Nie ma nic gorszego, jak nieuczciwe wzbogacanie się cudzym kosztem, pod płaszczykiem filantropii... Niniejszym ostrzegam wszystkich, którzy mogą mieć z nim styczność w przyszłości. O ile wiem, na dogo nie zagląda od dawna, ponieważ (jak to sam określił) miał jakieś "wtopy" (w kontekście tego co wyżej, domyślam się ich charakteru...). Powyższe napisałem nie po to, żeby się wyżalać, ale ku przestrodze... P.S. Książeczkę zdrowia Kuby miał wysłać najpierw do Murki, potem miał podrzucić Ani do pracy, a teraz nawet nie ma odwagi zadzwonić i telefonicznie podać terminów ostatnich szczepień - nic dodać, nic ująć... Ot, gówniarz i to wszystko... Quote
edek Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Wydaje mi się, że Joanna Z. mogła jeszcze wpłacić 50 euro, które nie sa uwzględnione:-( Quote
Tigraa Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 Edytowałam pierwszy post o kwoty, o których dowiedziałam się, że wpłynęły. Dostęp do kont miał tylko Piotrek. Oba konta, zarówno walutowe jak i krajowe były jego kontami. Do dziś nie rozliczył się z kwoty co najmniej 376,10 zł. Piszę "co najmniej" gdyż nie wiem czy nie wpłacał jeszcze ktoś z FB na PayPalla... Kontakt z nim jest zerowy. Próbowałam przez ostatnie 10 dni... bez skutku. Nie mam zamiaru urządzać na niego nagonki, nie mam na to sił ani czasu, piszę to tylko ku przestrodze. Nie chciałabym, żeby ten wątek stał się kolejnym wątkiem kłótni i niesnasek. Kuba ma wspaniały dom. Hotel rozliczony. Quote
koosiek Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Są na dogo finansowe czarne kwiatki, może warto go tam wrzucić? Ku przestrodze. Szkoda tych pieniedzy, to ponad miesiąc w hotelu dla jakiegoś psiaka... Trochę zaoffuję... Bardzo proszę o głosy na nr 2: http://www.dogomania.pl/threads/2059...1#post16801354 Moje psiaki są strasznie zadłużone, bardzo przydałby się im taki zastrzyk gotówki :-( Quote
mestudio Posted May 5, 2011 Posted May 5, 2011 Takich spraw nie powinno się zostawiać. Te pieniądze nie są jego własnością i ma obowiązek je oddać. To kolejny wątek ze złodziejstwem w tle i zaczynam tracić zaufanie do ludzi z dogo. Jeszcze z rok, dwa i ludzie przestaną w ogóle wpłacać pieniądze bo przestaną ufać. Quote
wellington Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 OT @Ania-Tygrysiczka : bardzo Cie prosze odpowiedz pilnie na moja pw oraz na mail. Quote
gallegro Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Zanim przejdę do dobrych wieści, pragnę poinformować, że Piotr, który okazał się zwykłym złodziejem, w kontaktach z pewną osobą (sponsorem Kuby) utrzymywał, że... to właśnie on znalazł dla Kuby dom... Jak widać, dla uwiarygodnienia swojej osoby nie zawahał się nawet przed takim kłamstwem. Teraz coś dla oka, czyli szczęśliwy Kuba na wakacjach: Quote
mestudio Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Wspaniałe zdjęcia, a Kuba szczęśliwy i widać, że jest kochany w nowym domu. Quote
kado Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 Zdjęcia cudowne. Super by było, gdyby poprzedni Pan Kubunia mógł zobaczyć jaki piesio jest szczęśliwy:) Quote
gallegro Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 kado napisał(a):Zdjęcia cudowne. Super by było, gdyby poprzedni Pan Kubunia mógł zobaczyć jaki piesio jest szczęśliwy:) Dobrze, że mi przypomniałaś, bo w poprzednim poscie zapomniałem o tym napisać... Otóż, poprzedni pan Kubusia na bieżąco otrzymuje jego fotki w formie drukowanej. Córka jego co i raz kupuje nowe ramki, w które Pan oprawia fotki Kuby. Jak tak dalej pójdzie, nie wystarczy miejsca na ścianach ;-). Za każde zdjęcie jest bardzo wdzięczny, a w dowód tego sprezentował Ani torbę cukierków ;-). Mimo słusznego wieku, "odgraża się" też wypadem na kawę ;-). >eloise, Kuba ma permanentne wakacje. Jeździ z Panem na tę działkę w sezonie prawie co tydzień. Miał chłopak szczęście... Quote
Agnieszka_K Posted August 17, 2011 Posted August 17, 2011 to fantastycznie, że Pan ma informacje od Kuby. Strasznie mi go szkoda i nie mogę sobie wyobrazić jak musi go serce boleć:( ale dobrze, że wie, że Kubuś jest szczęśliwy Quote
gallegro Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Pan Jerzy przesłał mi kilka fotek Kuby, więc z przyjemnością dzielę się nimi z Wami: Quote
winter7 Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Czasem warto na głowie stawać, żeby zobaczyć później takie cudo!!!!!!! :) Super! Quote
gallegro Posted January 12, 2012 Posted January 12, 2012 Ten wątek to swoista ładowarka akumulatorów, z których energię możemy czerpać do działania na mniej optymistycznych wątkach... Kuba i p. Jurek przypadli sobie niesamowicie do gustu. Wszędzie są razem - w mieszkaniu, na działce, na grzybach i na rybach. Gdzie p.Jerzy, tam i Kubuś. Są jak papużki nierozłączki. Aż łezka w oku się kręci... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.