pinczerka_i_Gizmo Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 "anka11" napisał(a): to wyglada jakby Nergo zapraszal Gizma do zabawy No i tak dokładnie było :p Co Negro robił, żeby Gizmo tylko zaczął sie z nim bawić... aż w końcu poszedł zdezorientowany, a wtedy z kolei Gizmo zachciało się zabawy :cool3: Quote
zuzolandia Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 .boszzzzzz jak ja dawno teczy nie widziałąm...;-) cudo .... Witanko popołudniowe kochaniutka ;-) Quote
Dobcia Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 [quote name='pinczerka_i_Gizmo']:) :) :) Negruś przymilał się tak, że nawet mój aparat go uchwycił - kiepsko bo kiepsko, ale uchwycił ;) Ale, że się błyszczące Słońce wierciło, to było to niezwykle trudne :p Ślicznie ta tęcza wyszła u Ciebie na aparacie :) Skutecznie się musiał przymilać, bo wyszedł Ci ślicznie:loveu: Moje pyszczysko kochane:loveu: [quote name='Tina.Sara']Anka11 - to jest NEGRO a nie NERGO :p ale spojrzenia :cool3: Pełne napięcia, skupienia, oczekiwania...:evil_lol:A w razie czego: pancia ratuj!:p [quote name='pinczerka_i_Gizmo']No i tak dokładnie było :p Co Negro robił, żeby Gizmo tylko zaczął sie z nim bawić... aż w końcu poszedł zdezorientowany, a wtedy z kolei Gizmo zachciało się zabawy :cool3: Partnerzy z nich w zabawie dobrani, jak w tej bajce, co jedno chciało a drugie nie, i odwrotnie-bo w tym caly jest ambaras, żeby dwoje chcialo na raz:evil_lol: [quote name='zuzolandia'] .boszzzzzz jak ja dawno teczy nie widziałąm...;-) cudo .... Witanko popołudniowe kochaniutka ;-) Witaj Inuś:lol: W sumie ja też dawno tęczy nie widziałam, ale na wyjątkowym spacerku wyjątkowe zjawiska mają miejsce:razz: Quote
Cerber Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 Witam... łooooo matko i ja mam sie nie przejmowac, ze mam zaleglosci tak...:oops: :oops: :oops: ale glupio...:oops: :oops: :oops: swietne fotki...:oops: :oops: :oops: :oops: Quote
eria Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 a ja zadam dziwne pytanie....co to tam siedzi na krześle w tle po lewej stronie ????? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Quote
Cerber Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 [quote name='eria'] a ja zadam dziwne pytanie....co to tam siedzi na krześle w tle po lewej stronie ????? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: to chyba jakis psiorek, ja tam jakas slepa chyba jestem...:roll: Quote
Dobcia Posted January 17, 2007 Author Posted January 17, 2007 [quote name='Cerber']Witam... łooooo matko i ja mam sie nie przejmowac, ze mam zaleglosci tak...:oops: :oops: :oops: ale glupio...:oops: :oops: :oops: swietne fotki...:oops: :oops: :oops: :oops: Luizko, nadrobisz kiedyś;) Nie przejmuj się tak;) Ciesze się, że wpadłaś:multi: [quote name='eria'] a ja zadam dziwne pytanie....co to tam siedzi na krześle w tle po lewej stronie ????? :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: To rudo-białe to maskotka colli, prezent na 10 urodziny:p Wiem, wiem...duża jest:evil_lol: A obok siedzi dalmatyńczyk, prezent Negra , wtedy miał jeszcze uszy-dziś już nie:evil_lol: Quote
eria Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 TA MASKOTKA WYGLĄDA JAK ŻYWY PIES ! dlatego bardzo się zdziwiłam skąd u Ciebie taki psiak :lol: Quote
Anecioreczek Posted January 17, 2007 Posted January 17, 2007 eria..ja równiez myślałam że to pies:lol::lol::oops: Quote
zuzolandia Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Witanko kochaniutka ;-) słuchajcie skoro Jadzia ma juz 3 psioki to i dla 4 znalazłoby sie miejsce heheeh;-) prawda ? .....ale faktycznie ta maskota wyglada jak prawdziwy psiok zwiniety na fotelu ;-) Buziaczki Quote
Anecioreczek Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Podrzucmy Jadzi 4 psiaka:evil_lol::evil_lol: Quote
anka11 Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 hej :D:D hehe ;) ja tez yslalam przez chwilke ze to prawdziwy pies :D ale sie skaplam ze to raczej pluszak pozdro :) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 18, 2007 Posted January 18, 2007 Myślę, że Jadzia nie miałaby nic przeciwko :evil_lol: Quote
zuzolandia Posted January 19, 2007 Posted January 19, 2007 Witanko ;-) czy Ty Jadziu widzisz co tutaj sie pisze ???????? uwazaj bo faktycznie psia rodzinka Ci sie powiekszy heeheh ;-) Buziaczki Quote
Dobcia Posted January 19, 2007 Author Posted January 19, 2007 Ciągle się jeszcze trzęse... Azorek miał operacje, pogryzł moje maleństwo jakiś pies, nawet niewiem jaki... przez tą wichure zepsuła się brama wjazdowa, nikt tego niezauważył, nikt... niestety... niedomykała się, być może Azuś wyszedł, albo pies wszedł do nas... niewiem, Boże... wypuściłam go na siusiu... wychodze po chwili, a on ledwo trzymał się na nóżkach... niewiedziałam co się stało, w domu byłam sama, a gdy zobaczyłam rozerwany bok, wpadłam w panike, zadzwoniłam po tate... od chwili jak dzwoniłam, do chwili aż przyjechał minęła chyba wieczność... Azuś nie mógł stać, nie mógł siedzieć... wydawało mi się że zwariuje... a tu jeszcze nie mamy lecznicy całodobowej, a to już było chyba koło 21...mama do znajomoge weterynarza dzwoniła, kazał natychmiast przyjechać do lecznicy... pomagałam przy zabiegu, dopuki mi się słabo nie zrobiło, ledwo się na nogach trzymałam, ale już był pod narkozą...już nie byłam potrzebna... tam nie ma pomocników, a ja mdleje na widok krwi... nie zemdlałam... ma tak wiele szwów, rozerany bok... obudził się już... ale znów zasnął... pierwszy raz widziałam, jak pies płakał... jak spływały mu łzy... musiał tak strasznie cierpieć... nie moge sobie darować, że nikt tej bramy nie zauważył, że wypuściłam go samego... że ten pies mógł pogryść pozostałe psy, gdyby ome też były w ogrodzie... ...chyba dzis nie będe spać... ciągle się budzi i znów zasypia... narkoza chyba jeszcze działa... nie chce by był sam, więc idę z nim posiedzieć, ale ciągle nie moge się uspokoić... nie chce by wyczół moje zdenerwowanie... przez to, że tu weszłam na chwile, i opisałam co się stało, chyba mi troche lepiej...ide więc do Azusia, by jak się już obudzi całkiem, to miał mnie przy sobie... Quote
wiq Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 biedny Azuś..:shake: Nawet nie chce myslec, jak sie czuliscie.. Pisz, co u niego.. Quote
eria Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 trzymam kciuki za Azusia !!!!!! musi przecież z tego wyjść !!!!!!!! Jadziu jesteśmy z Tobą Quote
Dobcia Posted January 20, 2007 Author Posted January 20, 2007 Dziękuje Wam, że jesteście... ...wpadłam tylko na chwile... dziś jest już dobrze, wrócił mu apetyt, choć tylko "na wabika", czyli przy Negrze... przebudził się z narkozy tak naprawde dopiero o 3 w nocy, ale ma problemy z chodzeniem, ma zszyte dwie warstwy mięśni tuż pod pachwiną, koło uda, więc chodzi na trzech łapkach... nie może chodzić po schodach, więc musiałam mu zrobić legowisko w kotłowni, bo to jedyne miejsce, gdzie nie ma żadnych schodów i może wychodzić do ogrodu, no i ma cieplutko przy piecu... ...ale widać, że go boli, wyszedł dopiero po tabletkach przeciwbólowych... ...jest taki odważny, nie broni się przed kołnieżem, nie próbuje wylizywać szwów, moje dzielne maleństwo:loveu: ...postaram sie zrobić mu jakieś zdjęcie, choć w sumie nie jest to widok jaki człowiek chciałby ogladać... ...a negruś ciągle do niego przychodzi, zagląda, patrzy... ...będe jeszcze póżniej;) Quote
pinczerka_i_Gizmo Posted January 20, 2007 Posted January 20, 2007 Ojej, biedny Azuś :( Pachwina to takie niefortunne miejsce, musi okropnie boleć... wyobrażam sobie co przeżywasz, ale jesteś dzielna i dacie sobie radę :* Ja pamiętam jak Gizmo rozwalił bok jakiś ON a ja podczas zszywania musiałam go trzymać na stole... w pewnym momencie musiałam wyjść... ale to nie to samo, gdyby coś działo się nam samym, chodzi o naszych wielkich przyjaciół, Azor na pewno jest Ci niezmiernie wdzięczny. Opiekujcie się tam nim non stop a wkrótce zapomni o bólu :* Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.