Jump to content
Dogomania

Posrebrzana Morka i podpalaniec Hasan:) Azuś [*] Negruś [*]


Recommended Posts

  • Replies 6.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Cześc dziewczyny:loveu:

...wiecie jak to jest jak czasu na wszystko brakuje...:oops:

...ale już nie długo wolne... jeszcze tylko 3 dni:multi::multi::multi:
...boszzzz jak ja się stęskniłam za futerkami... ani dnia dłużej już bym w krk nie wytrzymała:roll: Właściwie powinnam zostac do piątku... no ale nie zostanę:p

A tak w ogóle to przeziębiona trochę jestem, bo wymarzłam przez weekend w górach... Herbatkę z cytrynką i aspirynkę sobie zaserwowałam bo nie mam zamiaru jechac do domu i w łóżku leżec:diabloti:

Z braku Negrusiowo Haskowych zdjęc->kot i chomiki... nadal oba stwory agresory są całe i zdrowe:p










;)

Posted

jak wrócisz do domu psy będą miały świąteczny maraton :lol:
żeby zaległe spacery odrobić!

Panna igwa na święta jedzie do Ciebie? zapomniałam....
nie tęskni ona za swoją panią?

Posted

spacery...:loveu: mam nadzieję, że one czekają na to tak jak ja:multi:

2 dni:loveu:



Szczerze mówiąc... Pigwa nie tęskni:p

Jej pani odwiedziła ją kilka dni temu, a ona co? Zerknęła na nią leżąc na parapecie i nawet sie nie przyszła przywitac... dopiero po dłuższym czasie podeszła na mizianko. Nie mam za dużego doświadczenia z kotami, ale większośc których znałam nie wyrażała szczególnego entuzjazmu na widok człowieka. Między innymi dlatego zawsze wolałam psy;) Wyjątek stanowiły kotki mojego dziadka, ale on miał niesamowite podejście do mruczków...;)

Pigwunia bywa bardzo humorzasta, nigdy nie wiadomo jak zareaguje-jednego dnia nic tylko by się głaskac chciała, a następnego nas unika. Niektórzy chyba właśnie tą idnywidualnośc tak lubią w kotach...;)

Przez Święta Pigwa jednak zostaje u nas w mieszkaniu, a jej pani będzie ją codziennie odwiedzac;)

Posted

koty inaczej pokazują przywiązanie. niektóre bardziej inne zupełnie niezauważalnie.
ich niezależność czasami bywa tylko pozorna.
chyba,że mam jakieś dziwne spsiałe koty ;)

szybkiego powrotu do domu zyczę ;)

Posted

Cześć dziewczyny:loveu::multi:

Ooo tak, wróciłam! W końcu w domku, cały tydzień lenistwa przede mną:loveu:

Wróciłam wczoraj wieczorem i radością nie było końca:loveu: Dobuś witał mnie jak wróciłam, potem jak wyszłam z łazienki po dłuższej przerwie, i jak wróciłam od Haska... i tak dalej:evil_lol: Mój wariat kochany:loveu:

Od nowej stronki wkleję fotki z dzisiejszego spaceru. Miałam nadzieję, że warunki spacerowe będą lepsze, a jest błotnisto i mokro, noo ale my jesteśmy pogodoodporni, żadne warunki nam nie straszne:lol:

Posted

[quote name='Marta_Ares']ale szczesliwe psisko wreszcie ze swoja pancia:loveu: :loveu: :loveu:

ja też z tego bardzo się cieszę:lol:

Odnówka dziękuję za śliczną karteczkę:loveu:

[quote name='anetta']No nie mogę http://images40.fotosik.pl/40/149c03a91a7b9b2emed.jpg
Jak na nie spojrzałam to przypomniał mi się chomik z Pioruna :roflt::roflt::roflt:

Odlatuje do ciepłych krajów?
http://images36.fotosik.pl/42/1eebd489fdfef807.jpg :evil_lol:

nie oglądałam... jeszcze:razz:

jak tak, to chętnie się z nim zabiorę:evil_lol:


[quote name='eria']zimowy Negro... ja go tam wolę na ukwieconej wiosennej łące :loveu:

tylko gdzie teraz taką znaleźć?:roll:


[quote name='pinczerka_i_Gizmo']Dobry wieczór :)

U Was śnieg... jeszcze się ostał? To niesprawiedliwe :placz:


http://images46.fotosik.pl/41/0476a758d967f5camed.jpg

Widzę, że Negruś trochę się zmienił od ostatniego naszego spotkania.. :evil_lol:



Wesołych! :loveu:

Witaj Justynko:)
...już znikł i zostało tylko błoto...

Sama go nie poznaje...:evil_lol:

Ale poważnie, to to zdjęcie nie jest tak do końca przesadzone...
Dziś rano, kiedy jeszcze byłam w łóżku, a Negro spał pod pierzynką, przyszedł do mnie brat. Usiadł na rogu i chciał Negra pogłaskać, a wtedy ten na niego zawarczał:roll: Może nie jest to zaraz powód do niepokoju, ale zauważyłam już nie raz, że kiedy wracam do domu po dłuższej przerwie, dobek ujawnia wobec mnie hmmm... instynkt opiekuńczy(?) Zwykle jest w domu cichym i spokojnym psem, raczej podchodzącym do wszystkiego z dystansem, ale jak wracam to nie odstępuje mnie na krok, pilnuje i... broni:roll: Po kilku dniach mu to przechodzi i znów zachowuje się normalnie. I jak wracam, to zaraz przestaje słuchać innych, no bo ma swoją pancie i reszta rodziny przestaje dla niego istnieć, oczywiście poza porą, kiedy coś jedzą...:razz: ahhh te dobki...


Śnieg na święta? TAK! Ale w górach...








:p

;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...