Rudzia-Bianca Posted January 11, 2011 Author Posted January 11, 2011 [quote name='Patia']Sunia na Zwierzakch w Krakowie: http://zwierzakiwkrakowie.blox.pl/2011/01/kod-html.html Plakacik : Chętnym wyślę mailem . Dzięki Patia za super plakacik :) Ja też jakiś zrobiłam porozwieszam może mi się jutro uda w Myślenicach , niestety skromniejszy bo mam tylko możłiwość druku w czerni ... Quote
Agucha Posted January 11, 2011 Posted January 11, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/200027-oddam-sunie-i-pieska-7tyg-a-la-terier Hmmm.... bardzo podobna ta sunia.... --------------------------------- Edit: doczytałam, że te szczeniaki to chyba z Warszawy... "bo można je na Ochocie oglądać". Quote
weszka Posted January 12, 2011 Posted January 12, 2011 Ma się swoich ludzi we Wrocławiu to zawsze można kontrolę podesłać ;) Skoro dom wydaje się być ok to trzymam mocno kciuki! Quote
Rudzia-Bianca Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 Bardzo proszę kogoś z Krakowa o zrobienie wizyty u pani chętnej na Łaciatkę . Pani mieszka z młodymi ludźmi w wynajętym mieszkaniu, zgadza się na wszystkie warunki , umowę , sterylizację w przyszłości . Pies ma być jej , ona nie pochodzi z Krakowa wynajmuje mieszkanie - wszyscy lokatorzy się zgadzają , ale wolałabym żeby ktoś tam pojechał i porozmawiał zobaczył co i jak . Zwykle robię sama wizyty w Krakowie ale tym razem nie dam rady wyrwać się z Myślenic do końca przyszłego tygodnia a szkoda by było żeby malizna tyle czekała . Bardzo proszę o pomoc ! a ul. Warmijska Jakby co podam namiary na pw . Quote
Patia Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Rudziu , wydaje mi się , że ta pani dzwonila do mnie w sprawie Białaska . Ja nie zgodziłam się , żeby psiak z nią zamieszkał . Nie twierdzę , że to zla osoba ale w jej sytuacji o zgodę na wzięcia psa trzeba pytać rodziców , bo studeckiego życia nie można nazwać ustabilizowanym , umowa najmu się skończy albo właściciel mieszkania nie zgodzi się na psa itd . Quote
Rudzia-Bianca Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 Patia napisał(a):Rudziu , wydaje mi się , że ta pani dzwonila do mnie w sprawie Białaska . Ja nie zgodziłam się , żeby psiak z nią zamieszkał . Nie twierdzę , że to zla osoba ale w jej sytuacji o zgodę na wzięcia psa trzeba pytać rodziców , bo studeckiego życia nie można nazwać ustabilizowanym , umowa najmu się skończy albo właściciel mieszkania nie zgodzi się na psa itd . No akurat ja do studentów nie mam nic , student dorosła osoba i nie ma co pytać rodziców, często sam na siebie zarabia jest niezależny . Ale dzięki za info wysłałam do Ciebie pw i jeszcze zadzwonię do dziewczyny bo prawda jest że nie spytałam o zgodę właściciela mieszkania . Dzwoniłam do pani, nie studiuje jest osobą pracującą ( co zresztą mi mówiła jak rozmawiałyśmy rano ) a właściciel mieszkania wyraża zgodę na psa -taka podobno była od razu rozmowa przy wynajmie mieszkania pod tym kątem pani szukała - o tym zawsze zapominam spytać więc dzięki :) . Quote
karusiap Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 oj ja tez bym psa nie dala do mieszkania studenckiego..... Quote
Rudzia-Bianca Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 karusiap napisał(a):oj ja tez bym psa nie dala do mieszkania studenckiego..... Dziewczyny student studentowi nie równy , a nasza Dobcia :) mieszka ze studentkami , sama studiuje i Moreczka ma się u niej świetnie - fakt że to dogomaniaczka ale po to jest wizyta ,żeby o wszystko dokładnie dopytać , studia nie dla każdego to czas szaleństwa . Ja nie mówię że to musi być ten dom , ale chciałabym sprawdzić . Quote
Bonsai Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 No ja protestuję! Mam 22 lata, studiuję prawo, 3 rok, mam średnią 4,92, dorabiam dorywczo, udzielam się w kołach naukowych, mam swojego psa i tymczasa, którzy codziennie mają co najmniej 1,5 h spaceru dziennie (no ok, teraz jest sesja, to zeszłam do 1h) i inne rozrywki (np. tropienie) i nie wyobrażam sobie innego życia. :) Nie piję, nie palę, a w trakcie ostatnich remontów spacerowałam z psami 2h by nie narażać ich uszu na hałas (piłowali rury). :razz: Student studentowi nierówny. Równie dobrze można trafić na nieodpowiedzialnego 30-latka. Nie generalizujcie. :) Quote
Rudzia-Bianca Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 [quote name='Bonsai']No ja protestuję! Mam 22 lata, studiuję prawo, 3 rok, mam średnią 4,92, dorabiam dorywczo, udzielam się w kołach naukowych, mam swojego psa i tymczasa, którzy codziennie mają co najmniej 1,5 h spaceru dziennie (no ok, teraz jest sesja, to zeszłam do 1h) i inne rozrywki (np. tropienie) i nie wyobrażam sobie innego życia. :) Nie piję, nie palę, a w trakcie ostatnich remontów spacerowałam z psami 2h by nie narażać ich uszu na hałas (piłowali rury). :razz: Student studentowi nierówny. Równie dobrze można trafić na nieodpowiedzialnego 30-latka. Nie generalizujcie. :) O Bonsai zapomniałam , nasza główna studentka :) Ale na serio oczywiście że jeśli ludzie okażą się nieodpowiedzialni Łaciatki nie dostaną i jeśli się okaże że to ta sama dziewczyna co dzwoniła do Pati - ale na razie proszę kogoś doświadczonego o pomoc w zrobieniu wizyty ... sama naprawdę nie dam rady w najbliższym czasie jechać . Quote
agnieszka24 Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Napisz prośbę o wizytę do Asior, gameta, AMIGA lub innych dziewczyn z Krakowa. Może odezwij się na tym wątku: http://www.dogomania.pl/threads/193716-Mamusia-i-4-maluchy-w-DS-DZI%C4%98KUJEMY-!!!!?p=16091062#post16091062 lub na krakowskich zwierzakach się przypomnij :) Quote
Rudzia-Bianca Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 [quote name='agnieszka24']Napisz prośbę o wizytę do Asior, gameta, AMIGA lub innych dziewczyn z Krakowa. Może odezwij się na tym wątku: http://www.dogomania.pl/threads/193716-Mamusia-i-4-maluchy-w-DS-DZI%C4%98KUJEMY-!!!!?p=16091062#post16091062 lub na krakowskich zwierzakach się przypomnij :) Dziewczyny z Krakowa wiedzą , pisałam na krakowskim wątku , ale wiadomo nikt nie ma czasu w tych czasach :( Quote
Evelka Posted January 13, 2011 Posted January 13, 2011 Mogę zrobić tą wizytę:) Pójdziemy razem z TŻ'tem:razz:;) A wracając jeszcze do dyskusji to ja również jestem studentką - III roku zootechniki, średnia też niczego sobie;) Również staram się dorabiać. Mój TŻ studiuje zaocznie i dzięki temu pracuje na stałej umowie o pracę. Nie palimy, nie pijemy, nie imprezujemy. Mamy konia, berneńczyka, szczura, jeża i 2 tymczasy (niepełnosprawną Iskierką, która nie kontroluje swoich potrzeb fizjologicznych i starszego Nicolausa ewakuowanego ze schroniska podczas powodzi)... Finansowo nie ma rewelacji, ale stajemy na głowie, żeby naszym zwierzakom niczego nie brakowało. I chyba nie narzekają. Przynajmniej taką mam nadzieję;) Poproszę o dokładnie namiary na tą Panią na PW. Quote
Rudzia-Bianca Posted January 13, 2011 Author Posted January 13, 2011 [quote name='Evelka']Mogę zrobić tą wizytę:) Pójdziemy razem z TŻ'tem:razz:;) A wracając jeszcze do dyskusji to ja również jestem studentką - III roku zootechniki, średnia też niczego sobie;) Również staram się dorabiać. Mój TŻ studiuje zaocznie i dzięki temu pracuje na stałej umowie o pracę. Nie palimy, nie pijemy, nie imprezujemy. Mamy konia, berneńczyka, szczura, jeża i 2 tymczasy (niepełnosprawną Iskierką, która nie kontroluje swoich potrzeb fizjologicznych i starszego Nicolausa ewakuowanego ze schroniska podczas powodzi)... Finansowo nie ma rewelacji, ale stajemy na głowie, żeby naszym zwierzakom niczego nie brakowało. I chyba nie narzekają. Przynajmniej taką mam nadzieję;) Poproszę o dokładnie namiary na tą Panią na PW. Dzięki wielkie Evelka :) zaraz wysyłam dane , nie dostałam jeszcze od Patia potwierdzenia czy to ta sama osoba z którą ona rozmawiała . Quote
weszka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Teraz dopiero doczytałam o wizycie. Moje zdanie jest takie, że też bym nie skreślała. Trzeba mieć indywidualne podejście do każdej osoby i każdej adopcji i nie robić uogólnień (uogólnienie mam tylko jeśli ktoś proponuje łańcuch albo kojec ;)). Evelka prześwietl ludzi na entą stronę ;) Trzymam kciuki! Quote
Evelka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Umówiłam się z Panią wstępnie na jutrzejsze popołudnie, bo dziś już zaraz wychodzi i nie będzie Jej do późnego wieczora. Na jutrzejszy wieczór (tak mi w tej sytuacji najbardziej pasowało) też może mieć jakieś plany. No ale spoko, na razie nic nie mówię, jutro z Nią pogadam to wtedy zobaczymy. Quote
Limba Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Wtrącę się - widzę wielki problem w wydaniu psa studentom wynajmującym mieszkanie, ponieważ studenci są cały dzień poza domem - kiedy ja studiowałam, zajęcia miałam przez cały dzień od rana do wieczora, porozrzucane po całym mieście w różnych miejscach! Jestem z Krakowa, mieszkałam z rodzicami i wtedy mój pies zostawał z nimi - a z kim będzie zostawał pies w wynajętym mieszkaniu? Cytuję: ''Pani teraz wychodzi i nie będzie jej do póżnego wieczora, na jutro też ma plany'' - a co wtedy będzie robił szczeniak? Obgryzał ściany, wył z rozpaczy? Błagam, na psa, a zwłaszcza szczeniaka , trzeba mieć czas - a nie zostawiać go samemu sobie, to nie zabawka dla rozrywki! Quote
Evelka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 Właśnie dlatego, po tej rozmowie z Nią, z której wynikła ta duża nie dyspozycyjność czasowa, nabrałam sporych obiekcji... Ale porozmawiam z Nią, zapytam jak Ona to widzi i zobaczymy. Ja rozumiem, że adopcje dla studentów są ryzykowne. My mamy swoje mieszkanie (odpada problem z właścicielem), TŻ po pracy wraca do domu, no i ja mam na tyle blisko na uczelnię, że w przerwach mogę wracać do psiaków, więc sytuacja jest diametralnie inna... Quote
Rudzia-Bianca Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Tak jak rozmawiałam z Evelką , nie jest to sytuacja mocno patowa ze sunia musi być wydana na już , jeśli coś nam nie będzie pasowało to psa nie wydamy . Ponieważ Patia nie była w stanie potwierdzić czy to ta sama osoba ( problem z telefonem ) zdecydowałam że jeśli Evelka może porozmawiać z kobietą to sprawdzimy ten dom , co nie jest równoznaczne z wydaniem tam suni . Sama wizyta nie jest równoznaczna z adopcją . Zresztą pani powiedziała że nie jest studentką tylko pracuje , fakt rozmawiałam z nią w swojej pracy i nie dopytałam o szczegóły co to za praca stąd prośba o zrobienie u niej wizyty - czekam na efekt wizyty a Evelka na pewno prześwietli panią z każdej strony ;) Quote
Limba Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 To już się nie martwię, ślicznota jest w dobrych rękach i te ręce wybiorą jej super-dom...A ja mogę tylko trzymać kciuki, bo i ja, i moi wszyscy znajomi jesteśmy 'zapsieni' do granic...Ja niedawno adoptowałam kaleką suczkę, a tym bardziej ktoś przygarnie młodą i śliczną...Tzn. moja stara i chora też jest moją ślicznotką... Quote
erka Posted January 14, 2011 Posted January 14, 2011 To trzymam kciuki za dobry domek, ten albo inny:). A jeżeli dom byłby nieodpowiedni dla szczeniorki ze względu na to,ze musiałaby sama zostawać dłużej w domu, to może zaproponować pani psinkę starszą, już nie tak wymagającą pod tym względem. Quote
Rudzia-Bianca Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 Limba napisał(a):To już się nie martwię, ślicznota jest w dobrych rękach i te ręce wybiorą jej super-dom...A ja mogę tylko trzymać kciuki, bo i ja, i moi wszyscy znajomi jesteśmy 'zapsieni' do granic...Ja niedawno adoptowałam kaleką suczkę, a tym bardziej ktoś przygarnie młodą i śliczną...Tzn. moja stara i chora też jest moją ślicznotką... Spokojnie Limba :) Miziaki dla Twojej Suńki :) Quote
Rudzia-Bianca Posted January 14, 2011 Author Posted January 14, 2011 erka napisał(a):To trzymam kciuki za dobry domek, ten albo inny:). A jeżeli dom byłby nieodpowiedni dla szczeniorki ze względu na to,ze musiałaby sama zostawać dłużej w domu, to może zaproponować pani psinkę starszą, już nie tak wymagającą pod tym względem. Zobaczymy wszystko jutro po wizycie Evelki . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.