Olga7 Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Ja nie uwazam wcale,że on już nie jest do uratowania !! Dlaczego juz go z gory przekreslacie ? Nie sądze by zniknąl stamtąd przez te dwa-trzy dni .jesli byl tam dotąd . Nie zgadzam się na rezygnowanie z pomocy tenu psy Bruno z Raczek .Co prawda nie deklarowalam jeszcze nic na tego psa,ale dolożę co m-c kilka zl. Myślę ,ze wtatara jest podobnego zdania ,bo ja ją proislam o pomoc temu psu z Raczek. Trzeb bedzie przewiezc psa z Raczek do Kuny pkp. Ale widzę ,ze piszę sama do siebie -to chyba w takim razie przeniesiemy tę pomoc z Wtatarą na innego psa a wy robcie wg swego zdania . Quote
zachary Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 olga7, z uwagi na wiadome okoliczności/nas mało, psów dużo..../ czasem trzeba dokonywać trudnych, szybkich wyborów....Misio - duży pies po zleceniu leczenia mógłby być u kuny, gdzie miałby podawane leki, a mała sunia pewnie bardziej by była widziana z "dwojga złego" w rodzinie ifki niż duży pies na początek wspólnego życia ze zwierzem.....Nie wiemy jeszcze jakie są wyniki negocjacji ifki w jej rodzinie.... Quote
zachary Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 olga7, cudnie by było pomóc Brunowi z Raczek, tylko kto go przewiezie PKP , a później samochodem, bo do kuny tylko autem dojechać można, czyli transport zintegrowany potrzebny, a tu ciotki boją się po zaspach jeździć, albo niezmotoryzowane.....A w Raczkach jeszcze trzeba Bruna znaleźć, bo drama się nie odzywa, więc pewnie nie pomoże.... Quote
Olga7 Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 No ale Ifka pisze ,że ma wziąc tego Miśka do siebie na dt czy na stale ?? To ja już nie rozxumiem nic z tego ...Czyli Misiek nie będzie u Ifki w domu -czy adoptowany ,tylko szuka dt nadal ?? A do Dramy dzwonilam teraz ,odebral ojciec i ma mi podac nr tel. do niej -zadzwonię jutro .Ona jest na Sylwestrze już . Może by Drama razem z ojcem np.jutro Bruna przewiozla PKP a Kuna by odebrala ich tam autem ?? Ja tez bym najchętniej wyslala tam te 3 psy razem ,ale miejsca na tyle tam nie ma i kasy na to dt... Jesli by Kuna mogla wziąć razem sunię i Bruna to byloby ok. Ni i gdy Misiek idzie do Ifki . Quote
zachary Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 olga7, narazie czekamy na decyzję ifki i jej rodziny, a wtedy będzie wiadomo co Misiem.Skoro to pierwszy pies w rodzinie i ifka w temacie psów "zielona", to musi być przemyślana decyzja....Nawet jeśli Misiek wypada z obiegu, to załatwić logistycznie transport Bruna nie wiem kto się podejmie w taką aurę i tak odległe tereny.... Quote
dreag Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 [quote name='olga7']Ja nie uwazam wcale,że on już nie jest do uratowania !! Dlaczego juz go z gory przekreslacie ? Nie sądze by zniknąl stamtąd przez te dwa-trzy dni .jesli byl tam dotąd . Nie zgadzam się na rezygnowanie z pomocy tenu psy Bruno z Raczek .Co prawda nie deklarowalam jeszcze nic na tego psa,ale dolożę co m-c kilka zl. Myślę ,ze wtatara jest podobnego zdania ,bo ja ją proislam o pomoc temu psu z Raczek. Trzeb bedzie przewiezc psa z Raczek do Kuny pkp. Ale widzę ,ze piszę sama do siebie -to chyba w takim razie przeniesiemy tę pomoc z Wtatarą na innego psa a my robcie wg swego zdania . Nie rozumiem Twoich nerwów, nikt nie powiedział, że on nie do uratowania! Ale trudno czekac w nieskończoność bez wieści, gdy można pomóc innym psom. Nadal jestem za tym, żeby pomóc psu z Raczek. I nadal deklaruję pomoc finansową. Tylko myślę też o innych biedach. A pisanie o tym, że może przeniesiecie pomoc na innego psa - to Wasza sprawa, ale i trochę dziwne zagranie z Twojej strony, tu nie ma po co i kogo straszyć, bo to nie ja, ani nikt inny, tylko drama o tą pomoc w imieniu psa poprosiła. I bardzo dobrze. Tylko niech powie jak sytuacja wygląda, bo nie wiadomo co dalej... Nikt go nie przekreśla, miałam na myśli, że już tyle osób zadeklarowało pomoc, jesteśmy tak blisko, a wieści co do psa ucichły! TYLE. Każdy chce pomóc i każdy pies, przynajmniej dla mnie, jest tak samo ważny, i każdego chciałabym widzieć szczęśliwego. O to w tym wszyskim mi chodzi. Quote
wtatara Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 dziewczyny czytam to wszystko i jedno jest pewne- jesli w tej chwili zajmiecie to miejsce w hoteliku skazujecie go na smierć. Nie można sie tak poddawac. Wszyscy wiemy ze psów jest dużo, ale mysmy trafiły na Bruno i chcemy mu pomóc. Trzeba to wszystko przemyslec jak to zrobic i ratowac go jak najszybciej. Quote
zachary Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 wtataro, miejsce jest dla Bruna, a z drugiej strony cisza...Tak jak przy sunieczce kudłaczce spod płotu drama akcję pomocową non stop monitorowała i przekazała sunię pipi, która po nią przyjechała, aby zabrać do Białegostoku, tak przy Bruno.....nic teraz nie wiemy....nawet, czy piesio żyje? Misiek ze stacji Statoil w Bielsku potrzebuje natychmiastowej pomocy weterynaryjnej i stałej opieki potem, sunia z wnyków też, i na pewno, znajdą się natychmiast osoby jadące choćby z Bielska do Białegostoku, które przewiozą te psiaki migiem, a od nas do kuny też zawsze się ktoś znajdzie.Jak widać na wątku, żadnych wieści w sprawie Bruna nie ma, a i do Raczek nie ma chętnych .... Quote
wtatara Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 może Olga jak juz ma telefon teraz sie cos dowie. A tamte pieski gdzie są, nie chodzi o miejscowośc , tylko o miejsce gdzie sie znajdują. Czy też sa bez niczyjej pomocy jak Bruno Quote
zachary Posted December 31, 2010 Posted December 31, 2010 Tak wtararo, Misiek od bardzo dawna mieszka na stacji Statoil, na betonie lub trawniku przy trasie szybkiego ruchu, a sunia z wnyków na terenie jakichs działek....Są zdane na ochłapy rzucone przez litościwych ludzi.... Quote
zachary Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 oj, przepraszam wtataro, zamiast t to r zrobiłam w Twoim nicku i go przekręciłam, to chyba przez tę lampkę szampana......Nie gniewaj się, niechcący mi to wyszło.O tych biedakach w Bielsku pisze ifka, magda7k na wątku psów z Bielska Podlaskiego. Quote
kaszanka Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Na poczatek wszystkiego dobrego w Nowym Roku :) A po drugie mam pomysł - napiszcie co sądzicie? Można tę młodą dziewczyne przekonać do pomocy psa na miejscu - widac ze zdjeć że forma psa w stanie nie najgorszym więc może przekonac dziewczynę, aby skrzyknęła kilku chłopaków z wioski (skoro to taka dość liczebna wmiejscowość) i niech sklepią jakąś budkę dla tego psa i postawią choćby przy tym przystanku na którym koczuje - jakieś szmaty do środka i poprostu zapewnić dziewczynę, żeby sprawowała nadzór na psiakiem, a jakby się coś w międzyczasie urodziło nowego u nas na miejscu typu dt czy może stały to będziemy psiaka transportować, ale niech teraz nie śpi na śniegu. Chyba, że zaproponować tej dziewczynie, aby wykombinowała transport psa(traktorem chociażby to sie nie zagrzęźnie w śniegu) do stacji PKp no i pojechac po niego - widac przytulasny jest więc problemów zapewne nie byłoby w pociagu. Tylko wtedy zegrać transport do Kuny. I napopiszcie jaka miejscowość z tym dt dla niego bo narazie jest że 40 km. za Białym, ale w którą stronę , gdzie? Quote
gawronka Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Ja mogę jednorazowo dorzucić 50 zł (koło 10 stycznia). Jeżeli spraawa nadal jest aktualna prosze o dane do przelewu na priv. Quote
Kuna Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Uff, jeszcze nie zdążyli odciąc mi netu ;) Posłuchajcie, pomysł kaszanki moim zdaniem jest dobry - też myślałam o postawienu mu budy w jakimś zacisznym miejscu do momentu zorganizowania transportu. No bo rzeczywiście problem jest - dzisiaj np. nie wiem czy wogóle ktoś do mnie dojechałby :| Mieszkam w otulinie BbPN w gminie Trzcianne, z zasadzie w lesie... Co do połaczenia dwóch psów, suczki i któregos z psów, musiałabym wiedziec jak jest sunia duża, bo mam kojec z ocieploną, dużą buda w której mogłyby spać nawet dośc duże dwa psy, pod warunkiem, że się zgodzą, ewentualnie mam jeszcze niedużą budę, którą mogłabym dostawić, choć tu byłby delikatny problem w tych warunkach jakie są.. Co do transportu - niestety nie jestem w stanie pojechac teraz do Raczek, wogóle nie jestem w stanie wyjechac z podwórka, moze jutro albo pojutrze mnie odkopią, na razie nie ma sensu, bo przy tym wietrze drogę mam zawianą po pół godziny... no i niby do "asfaltu" mam kilometr, ale teraz jest to kilometr nie do przejechania. Quote
dreag Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 To czekamy na wieści, kurcze, może jakoś wspólnymi siłami się uda. Tylko niech wreszcie znajdzie się ten biedny psiunio. Marzy mi się, że Drama się nie odzywa, bo psiaka ktoś przygarnął. Fajne życzenie na Nowy Rok, nie;)? Quote
wtatara Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Olga ma do dziewczyny telefon, pewnie zadzwoni Quote
Guest monia3a Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 To czekamy na odzew dramy może wejdzie i napisze choć czy psiak jeszcze tam jest, mógł przecież zostać przegoniony. Faktem jest również, że drama jak pomagała dla kudłaczki to była non stop na wątku i regularnie pisała co i jak. Od poniedziałku ma być już lepiej na drogach więc można będzie coś kombinować. Pytałam znajomego i on mógłby pojechać po psiaka ale za zwrot kosztów paliwa, auto pali 10/100 gazu :) Quote
jaanna019 Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Transport skomplikowany i raczej z pociągu nic nie wyjdzie, nie liczyłabym na to. Z Raczek trzeba psa dowieźć do Augustowa albo Suwałk, bo w Raczkach nie ma pociągu. Wieźć trzeba samochodem do PKS może psa nie zabrać. Kto to zrobi? Ktoś musi z tym psem pociągiem dojechać do Białegostoku. Drama sobie poradzi z podróżą? Z Białego do Kuny można tylko samochodem. Zbyt dużo komplikacji i stresu dla psa. Moim zdaniem ktoś musi pojechać samochodem i go zabrać. Cieszy, że tyle osób chce psu pomóc, ale Drama mogłaby wykazać trochę zaangażowania, nawet jak jest młodą dziewczyną. Najłatwiej wypatrzeć gdzieś bezdomniaka, zapłakać a potem niech inni się martwią. Mam nadzieję, że wykaże się większą odpowiedzialnością niż w przypadku suni kudłaczki, która poszła do niesprawdzonego domu z psami i bez sterylki. Quote
Guest monia3a Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Ja mam tylko nadzieję, że założycielka wątku w końcu się pojawi i podejmiemy jakąś konkretną decyzję. Przede wszystkim dowiemy się czy psiak jeszcze tam jest. Trasa Białystok - Raczki = 112 km Raczki - hotelik = 114 km Hotelik - Białystok = 48 km razem - 274km czyli 27,5 litra paliwa - koszt siedemdziesiąt kilka złotych Quote
Olga7 Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 [quote name='wtatara']Olga ma do dziewczyny telefon, pewnie zadzwoni No więc wczoraj dzwonilam na ten tel.mamy Dramy -jaki podaje na wątku .Odebral tym razem tata i obiecal ,że zaraz wysle mi sms z nr tel. bezposredni do córki -czyli Dramy.Niestety,żona mu chyba nie pozwolila i nr tel.nie wyslal mi do tej pory. Dziwi mnie jednak ,że Drama podaje nr tel. matki jako tel.do siebie -no i to ,że nieraz jest b.aktywna na watku zalożonym przez siebie -jak to bylo w przypadku wątku ,gdzie udalo mi się w blyskawicznym tempie trafić na ciotkę Joi pod Bialymstokiem,ktora natychmiast ofiarowala DS tej Puni ,po ktorą zajechala zaraz Pipi . Tym razem Drama unika wątku Bruna i nie odzywa się na wątku ,choć bywa na necie /na gg/ .Na gg też od wczoraj nie odp. nic -pewnie odpoczywa po sylwestrze. Kazdy z nas ma swoje obowiązki w domu,a my nawet znacznie więcej na glowie niż nastoletnie dziewczyny,jak Drama ,ale jednak poświecamy ten czas kosztem roboty w domu ,czy innych spraw.Nie robimy tego z nudy ,lecz by ratować bezdomne zwierzęta.Miejmy nadzieję ,że Drama po świętowaniu Nowego Roku znajdzie czas i checi na ten wątek także. Wątek Puni spod Suwałk : http://www.dogomania.pl/threads/196189-Kud%C5%82aczek-Punia-w-DT-!?highlight=Punia+drama Quote
wtatara Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 koszt transportu nie taki duży, tylko co z pieskiem Quote
Olga7 Posted January 1, 2011 Posted January 1, 2011 Rozmawialam teraz b.dlugo z Kuną na temat tych psów i jeszcze innego psa ,mam już lepsze rozeznanie co do sytuacji a tu jest strona Kuny ,gdzie jest też hotelik ,w ktorych te psy mogly by byc : http://www.sleddog.pl/page17.html Drama wspomniala na watku Puni 22.XII. o watku Bruna i na tym koniec . Poki co .czekamy na kontakt z Dramą ,bo mnie już glupio znow dzwonić do jej rodziców a tel.bezposredniego do niej nadal nie mam. Quote
Drama Posted January 1, 2011 Author Posted January 1, 2011 No więc jestem! Nie mam za bardzo dostępu do internetu moje gg włącza się automatycznie gdy ktoś wchodzi na komputer i proszę nie wyskakiwać do mnie z żadnymi pretensjami bo to nie ja jestem winna temu, że nie mam dostępu. Ja nic nie zrobię. Nie mam dostępu do kasy, nie mamy z rodziną samochodu i nie dowieziemy nikomu psa. Mamy również osobiste problemy, które i tak zawracają nam głowę. Pomogłam już dwóm psom bo jakoś wszystko lekko poszło, a teraz jest więcej komplikacji. Drogi do mojej miejscowości są nie przejezdne w ogóle, więc to również jest kolejny problem. Nie wiem gdzie pies przebywa obecnie, lata po osiedlach. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.