akucha Posted September 12, 2006 Posted September 12, 2006 Brązowa wszystko Ci wyłoży, ona zajmuje sie nawet trymowaniem psów. Nie wiem, co to znaczy :evil_lol:, ale kiedyś mi tak napisała. To już chyba coś bardziej specjalistycznego :lol: Quote
brazowa1 Posted September 12, 2006 Author Posted September 12, 2006 hmmm,lepiej tym,czym ja czesze Delme nie probuj czesac Maksia,moze mu sie bardzo nie podobac.Gdy lethesse pokazalam rozcinak do siersci i powedzialam,ze swietny do koltunow,patrzyla na to,jak na narzedzie zbrodni :lol: Ona pozwala czesac sie wszystkim.Kreci wtedy doopka,ona z reguly na wszystko kreci doopka :loveu: ,nie wiem,czy takie dreptanie w miejscu,przestepowanie z nogi na noge rownoczesne zarzucanie zadkiem jest typowe dla tej rasy,ale cos w tym musi byc :) w kazdym razie,tak objawia sie u niej merdanie ogonkiem,ktorego nie ma! Quote
Magdziak Posted September 13, 2006 Posted September 13, 2006 nie wiem,czy takie dreptanie w miejscu,przestepowanie z nogi na noge rownoczesne zarzucanie zadkiem jest typowe dla tej rasy, - Tygrysio zabrany z ulicy też się tak zachowuje, mimo że kot i to z dłuuugim ogonem:-) Tygrys po prostu nie wie co zrobić ze swoimi emocjami....żaden z moich "domowych" kotów się tak nie zachowuje Hmm - nie chcę zapeszać, ale za 2 tygodnie niedziela lub poniedziałek będzie jechać z Warszawy do Częstochowy moja koleżanka ...inspektor TOZ ....więc Delma miałaby opiekę w drodze do domu profesjonalną :-) Musimy więc teraz dograć terminy - kiedy Delma dotrze do Warszawy i tam przejęcie przez moją koleżankę. PS. Dziewczyna będzie jechać pociągiem - pewnie będzie potrzebny dla Delmy kaganiec, gdyby się ktos doczepił. Brazowa1 - udałoby się dla suni coś dopasować na "paszczę"? Ja oczwywiście zwrócę koszt zakupu kagańca. Wyslij mi mailem nr konta - przesle pieniążki za wszystko od razu, ok? Quote
brazowa1 Posted September 13, 2006 Author Posted September 13, 2006 Jak tylko dowioze Rokiego z Gdyni do Ustki,wezme sie pelna para za Delme. Tylko uwaga-Delma nigdy nie jechala srodkami lokomocji,poza transportem do schronu,samochodem.Ale bedzie spokojna-bo przerazona.Ona wtedy kamienieje i udaje, ze jej nie ma. Damy rade.Uffff,jak ja bede miala Delme wyekspediowana,to bede naprawde szczesliiwa. Zaszczepie w ta niedziele lub sobote. Quote
akucha Posted September 17, 2006 Posted September 17, 2006 Smutne schroniskowe zdjęcie Delmy... Quote
Magdziak Posted September 18, 2006 Posted September 18, 2006 Ja proszę..nie katujcie mnie takimi smutnymi zdjęciami...już niedługo maleńka będzie u mnie. W sobote przeprowadziłam koty..tragedia - wiedziałam że bedzie ciężko, ale nie wiedziałam, że aż tak. Jaszczomb egocentryk wlazł pod wanne i musieliśmy rozkuwać kafelki i ściane!! Brazowa1 - nie dotarły jeszcze do mnie papiery, które mam podpisać; wysyłałaś poleconym? Quote
brazowa1 Posted September 20, 2006 Author Posted September 20, 2006 Przepraszam,ze teraz zaniedbuje Delme.(na szczescie tylko internetowo),gdy tylko pojedzie Roki,czyli dzis,zajme sie wymyslaniem transportu dla Delmy.Mam nadzieje,ze nieoceniona Akucha przylaczy sie do nas :) Quote
Magdziak Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 kaerjot napisał(a):Jak kot ma na imię ?? !! Jaszczomb:evil_lol: Oryginalna pisownia!! Nie będe opisywać dlaczego tak ma na imię i dlaczego taka jego pisownia, bo to dłuuuga historia:-) Czekam na dokumenty, które mam podpisać - nie dotarły jeszcze. Możliwe, że w tę niedziele będę w Warszawie (samochodem).....mamy jechać do Ikei, więc może zamiast do Katowic lepiej pojechać do Warszawy..... :lol: Quote
kaerjot Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Jak już Delma będzie u Was, to w ramach opowieści z nowego domu poproszę o historię tego imienia. Ok? Zapomniałam dodać, że w Gdańsku też jest IKEA Quote
Magdziak Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 Rozmawiałam z TZ -niestety to muszą być Katowice - nie Warszawa... Quote
kaerjot Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Oni znaczy TZ-y to dziwni są czasami, no nie? Quote
brazowa1 Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Tzn,transportu trzeba szukac do Katowic? na serio zaczynam sie zastanawiac nad pielgrzymka do Czestochowy.Tylko ciekawe,czy moj pies mialby na to ochote :cool3: Quote
Magdziak Posted September 22, 2006 Posted September 22, 2006 W Katowicach będziemy w niedziele - ale pewnie nie da się tak szybko zorganizować transportu? Ale gdyby się udało do Katowic - to od nas godzinka drogi.... Brazowa1 - a jakie są szanse, żeby Delma wyjechała już w drogę? Czy do Warszawy czy do Katowic? Cały czas nie mam dokumentów które miałam podpisać :-( Quote
brazowa1 Posted September 22, 2006 Author Posted September 22, 2006 Magdziak,nie da rady tak szybko...bardzo mi przykro.To nie jest tak proste,jak bysmy chcieli.:-( Quote
brazowa1 Posted September 23, 2006 Author Posted September 23, 2006 dzis znowu w schronie to samo.Akucha byla swiadkiem. Ludzie podchodza,od razu pytaja o Delme (wyglada bosko) i stara spiewka,ja juz nawet wiem,jakie pytania beda zadawac...A tak bardzo chcialabym uslyszec,zeby ktos zapytal,jaki ona ma charakter.Kazdy pyta,czy mloda. Delmucha byla na spacerze,szczesliwa.Potem na spotkaniu z swoja ruda "siostra".Biedne obie. Quote
akucha Posted September 24, 2006 Posted September 24, 2006 Delma kocha Brązową :placz:, śledzi jej kazdy ruch w schronisku, ustawia się przy siatce i czeka. Wczoraj przyszła rodzina chętna do jej adopcji, rozmawiali z Brązową kilka metrów od boksu, Delma na dzwięk głosu Brązowej stanęła i przez cały czas się w nią wpatrywała, jak zaczarowana... To psia miłość :-( To siostrzyczka Delmy (z jednego domu), biedne maleństwo, niewidome, po wylewie... Urocza, śliczna psina, zupełnie nie zauważyłam jej ślepoty... Quote
brazowa1 Posted September 24, 2006 Author Posted September 24, 2006 Niestety,ulomnosc Rudej jest naprawde duza.To byl pies,ktory cale swoje zycie nie wychodzil na dwor,dopiero w schronie zaliczyla pierwsze wyjscia na powietrze.Niezborne ruchy,slepota.Ale chce zyc.Daje oznaki przywiazania,domaga sie uwagi. A ja mam juz dosyc.Kazdy pyta sie o Delme,kazdy!I kazdemu zalezy tylko na jej urodzie,a nawet nie widza,co to za rasa.I od razu przestaje sie podobac,gdy slysza ,ze nie jest mloda.A schorzenie uszu to juz w ogole jest nie do przyjecia.Denerwuje mnie tez brak wyobrazni u ludzi.Gdy byla zakudlaczona po zimie,kot z kulawa noga sie za nia nie obejrzal.Gdy jest obcieta i pieknie odrasta,nagle zaczela sie podobac. Quote
Magdziak Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Dziewczyny - organizujcie transport do Warszawy na ten weekend! Transport (samochodem) do Częstochowy już załatwiony - szkoda byłoby zmarnować taką szansę Quote
brazowa1 Posted September 25, 2006 Author Posted September 25, 2006 To jak magdziak,po lekturze opisu choroby? Zaraz bedziemy wydzwaniac... Prosze,podbijajcie watek. Quote
akucha Posted September 25, 2006 Posted September 25, 2006 Obleciałam miau i inne wątki transportow, no nie ma nic w tym kierunku :placz: A weekend, to jaki konkretnie dzień :cool3: Quote
brazowa1 Posted September 26, 2006 Author Posted September 26, 2006 Prosimy o pomoc! To bardzo wazne,moze zmienc se zyce Delmy.Moze macie znajomych,ktorzy jada w te okolice???Oczywscie znajomych psiarzy,ludzi sensownych. Quote
Maupa4 Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Delma ma już dom - potrzebna już tylko pomoc aby mogła do niego dojechać !!! Potrzebny transport Gdańsk - Warszawa !!! Quote
akucha Posted September 26, 2006 Posted September 26, 2006 Tak bardzo prosimy o pomoc!!!! Cioteczki, może któraś z Was mam znajomych, którzy mogliby pomóc???? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.