Jump to content
Dogomania

PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)


Recommended Posts

  • Replies 775
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

tylko ze ludzie wyszli z kosciola i delma sie pogubila i poszla za innym wozkiem.... zorientowalam sie po chwili - delma tez ale ..juz tak spanikowala ze przestala mnie poznawac.... gonilam za nia przez olsztyn... ona czasem przystawala ale nie chciala uwierzyc ze to ja!! bogu dzieki ze pamieta gdzie mieszka wiec znlazlam ja pod brama.... ja do niej podchodze a ona chce w panice podkop pod furtka robic!! wyciagnelam klucze od domu i zacelam dzwonic.. bylam raptem jakies 60 m od Delmy....uffff i to jakos zadzialalo...........
piotr juz nie podwazy wieku delmuni..

Posted

Delmuchy juz na pewno nie spuszcze ze smyczy - w lesie na spacerach ciagle ja pilnowalam bo jest juz głuchawa... ale zawsze reagowala na na mój widok - a dzis... zna moja kurtke - jest zielona..nikt takiej nie ma .. zawsze mnie poznawala ...moze dzis ta panika...ze nas zgubila...balam sie ze bedzie uciekac przede mna i szukac mnie... ale bogu dzieki wie gdzie jest jej dom...

Posted

najważniejsza dla psa jest adresatka.Zawsze i wszedzie,numer telefonu na blaszce przy obrozy,w najgorszym wypadku-nr telefonu napisany na obrozy,ale tak mocno,aby był wyryty długopisem na amen.
Wiem,nawet wielu zawołanych psiarzy bagatelizuje adresatke,ale to podstawa bezpieczeństwa psa.

Pies moze nie rozpoznać,gdy panikuje,to tak jak my.

Biedna mała,musiala bardzo sie przestraszyć,całe szczescie,ze czuje sie bezpiecznie w swoim domu,wiec tam uciekła.

Bardzo duzo emocji,co,Magdziaku? macie duzo szczęscia.Delma też.

Posted

bardzo duzoooooooo emocji.......i ja z dolegliwoscia iscie kobieca biegnaca za psem..... Delma sie zgubila 2 ulice od domu.. ale masz racje - Delma bedzie miec adresowke!! cala akcja trwala jakies 15 minut - ale wszyscy spanikowani

Posted

a póty co-dopoty nie ma-długopis i wyryc długopisem na amen nr telefonu.
Ale adresatka sprawdza sie lepiej-zwlaszcza kolorowa na długowlosym psie.Musi byc taka przyciagajaca wzrok.Metalowe kapsułki (zakrecane) za 3 zł w zoologicznym są od razu do wyrzucenia-odkręcaja sie nawet na psach nie biegających po krzakach.Chodzi o cos,co bedzie widoczne spomiedzy włosów ,nawet dla osoby niezorientowanej co to moze być.

Ostatnio adresatka uratowala zycie człowiekowi.Po prostu 60cioletni facet byl w stanie przedzawałowym,gdy biegal po lesie i płakał szukając psa.Suka miala nr telefonu na obrozy i odzyskali ja dzięki temu 3 godziny po zaginięciu.Pierwsza osoba,która zajęla się psem-zadzwoniła.

Posted

hihi.. troche sie jeszcze boi - nie wie do czego służy ten kolejny kociak w domu i do tego bez futerka ;-) ale Gniewko miał już sporadyczne kontakty z Delmuszym jęzorkiem :-) więc chyba idzie ku przyjaźni! Gorzej z kotami - bo są depilowane przez Gniewkowe łapki co już raz się skończyło łapoczynem i wodą utlenioną; ale Gniewko jest twardziel i chyba Tata był bardziej wystraszony...

  • 8 months later...
  • 8 months later...
Posted

Dawno nas nie bylo - Delmunia trzyma sie jak na swoje lata; glownie spi po calych dniach. Ma problemy z chodzeniem - bola stawy, ale Movalis jakos pomaga.
Stala sie troche kotem...... chce tylko kocie jedzenie.... spi z kotem w jednym koszyczku.... i sika do kuwetek......... ale jak w pore zareaguje da sie uratowac panele.
Mam super fotki naszej staruszki - ale musze poprosic TZ - czy jak to sie teraz mowi - o pomoc. Przez Gniewka troche sie oddalilam od netu i techniki. Pozdrawiam Magda i Delma

  • 2 weeks later...
Posted

Brazowa - fotki Piotr teraz zgrywa na swoj komp i z tym sobie nie radze - musi wrzucic na picase czy cos takiego. Zrobilam sie debilem komputerowym ale tylko na chwile.

Z nowych wiesci -niestety zle - Delmunia ma nowotwor w uchu..
Wet mowi ze operacyjny ale nie w jej wieku... mam robic przymoczki 3 razy dziennie z Vagothyl ...
Powiedzial, ze ja to nie boli - to jest na zewnatrz uszka, taka narosl.

Niestety Delma ma tez problemy z krazeniem - z racju wieku. Ma halucynacje.....na spacerze merda ogonkiem do niczego i bez powodu a czasem w nocy rozplacze sie, tak jakby mnie nie bylo....
Wet mowi ze to normalne... ze to kwestia niedotlenienia

Przepraszam ze tak chaotycznie ale nie wiem jak to wszystko pogodzic w glowie i sercu.....

Posted

To jest cięzkie :( Nie operowałabym u suczki,ktora przekroczyła pewien wiek niebolesnego guza,bo bałabym sie nakozy. Tylko dbałabym,aby w jej zyciu było jak najwięcej pięknych chwil i zeby jak najdłużej pobyc jeszcze razem.
Usciski dla Ciebie! I dla Delmy!

  • 2 months later...
Posted

Magdziak napisał(a):
Delmunia odeszła ......................
Brak mi słów na to jak była cudownym psem i jak jej strasznie brakuje...
:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(

:placz::placz::placz:,
kochana sunieczka. :loveu: Od początku mojej bytności na dogomanii byłam jej cichą wielbicielką.
Trzymajcie się.

Posted

Magdziak napisał(a):
Delmunia odeszła ......................
Brak mi słów na to jak była cudownym psem i jak jej strasznie brakuje...
:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(



Współczuje Wam straty Delmy,bo wiem,jakim była kochanym zwierzakiem. Uratowaliście ją wtedy...wzięliście chorą psią seniorkę ,na co tylu ludzi nie mogło sie zdecydować. Tego nie da sie zapomnieć.
Jest mi smutno,ale wiem,że miała u Was wspaniały,prawdziwy,ciepły dom i to jest najwazniejsze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...