Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Poker napisał(a):
trzymam kciuki.jakby co , to mogę coś podpowiedzieć.Miałam w domu 3 niewidome psy, w tym 1. sunię przez prawie 3 miesiące , 2. sunię dochodzącą i psa czasem po 2 tygodnie ciurkiem.Sporo sie nauczyłam.Na pewno trzeba najpierw do niego mówić , a potem powoli dotykać.Pilnować ,aby sprzęty domowe nie zmieniały miejsca i pozabierać zawalidrogi.
Przy chodzeniu na spacer i zbliżaniu się do krawężnika lub innej przeszkody zawsze podciągałam za smycz trochę do góry i psy wiedziały ,że muszą zachować czujność. Dlatego też lepsze są szelki, bo obroża będzie podduszać. W jego przypadku jest o tyle łatwiej ,że on słyszy , wię to podciąganie trzeba połączyć z jakimś wyrazem . np. uwaga .potem już będzie reagował na samo słowo.
Jeden pies pod naszą opieką był i głuchy i ślepy ,ale też dawaliśmy radę.

Dziekuje Pokerku:)
ellensilla ,jak potrzeba szelek -dosle szelki

Posted

Edi100 napisał(a):
Sambo jest chyba niziutki więc nie uderzy w kanty stołu czy wyższych mebli. Moja Ślepka na spacerkach węszy i nauczyłam ją "stop auto", stop, czekaj. Wtedy czeka aż podejdę bardzo blisko i powiem idziemy ( chodzi na automacie i szelkach). Pies szybko się uczy i pojmuje że to dla jego dobra. Kiedy np biegną dzieci, to ona wpada w popłoch i panikuje, wtedy przytrzymuję za szelki i mówię "spokojnie ja jestem". Czekamy aż przebiegną i spacer wraca do swojego rytmu.

on malutki
mix jamnika z owczarkiem
::)

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
Cioteczki, Sambo juz w domu, relacje zda ellensilla. Z tego co mowil Tz kawalek drogi szczekal, nastepnie sie polozyl spac a na koniec zrobil koo w aucie :)


połozylam jego na tylkna kanape ale zszedł
by za chwilke wejsc
Jak KRZYS ODJEZDZAL TO JUZ SZCZEKAŁ

Posted

andegawenka napisał(a):
Tak nie lubią zamieszania. Zauważyłam że nie lubi nowości. Najlepiej trasa ta sama, pora też. mój też jest mały. Kantów w domu co niemiara , nawet takie drzwi to kant, stawiałam na baczność złożoną powłoczkę.Na poczatku będzie pukał we wszystko pyszczek i mordka działają jak bufory, więc lepiej żeby to było coś miekkiego.Owszem słyszy ale głos nie jest powiązany ze wzrokiem więc na pocztku nie wie z którego miejsca pochodzi...Miski plastkikowe, żadne metalowe czy kamionkowe...

masz racje
pukal głowa jak zabralam jego do biura i czekał na transport

Posted

stół jest wysoki ,a le ma 4 nogi do uderzania pyszczkiem.Naprawdę ślepoczki po kilku dniach dają świetnie radę. Ważny jest kontakt dotykiem , bo przecież nie widzą.Na ogół mają wyostrzony słuch.

Posted

Poker napisał(a):
stół jest wysoki ,a le ma 4 nogi do uderzania pyszczkiem.Naprawdę ślepoczki po kilku dniach dają świetnie radę. Ważny jest kontakt dotykiem , bo przecież nie widzą.Na ogół mają wyostrzony słuch.

Tak tak masz rację. Mnie chodziło o ostre kanty:(

Posted

giselle4 napisał(a):
Sambo nasikał w domku u ellensilli
czy dlatego ze nie wie gdzie jest?
czy ze strachu?
czy sobie przypomni po paru dniach
jak bedzie wyprowadzany?
martwie się ;(

Myślę, że i strach i nie wie jeszcze co się dzieje. Dajmy mu chwilkę na oswojenie.
U mnie było gorzej, bo ze strachu nie było sioo niemal przez dwie doby. Tyle że Foka była bardzo pobita to i strach większy był:(

Posted

Dziewczynki, pierwsza relacja :) Sambo obszedł mieszkanie, taras, nasikał na podłogę, po czym wskoczył na nasz jedyny fotel i poszedł spać :) Śmierdzi potwornie, głównie sikami niestety, więc próbowaliśmy go wykąpać. Szczekał przez całą kąpiel tak, że w ogóle się z moim TZ nie słyszeliśmy :) Niestety nie osiągnęliśmy większych rezultatów i Sambo teraz śmierdzi tylko troszkę mniej :) Zastanawiamy się nawet czy z nim nie pójść do jakiegoś psiego fryzjera, coby go umył i troszkę obstrzygł bo bidak zarośnięty mocno i skołtuniony. Jak myślicie? Z wpadaniem na przedmioty nie jest źle, radzi sobie lepiej niż przypuszczałam, zobaczymy jak będzie dalej. Nie wiem czy na dzień jak idziemy do pracy zostawiać mu tylko przedpokój (tam niewiele sprzetów) i zagradzać wejście do dużego pokoju? No i jak go nauczyć zeby nie zalatwiał się w domu? A tak ogólnie to jest kochany, merdający i łagodny ;) I chyba był kanapowcem, bo ma zwyczaj włażenia na fotel i nasz materac do spania :)

Posted

Mój tez obsikiwał, zaznacza drogę po której się ma poruszać...tak sądzę. Bo nagle przestał gdy krzyknełam NIE jesze kilka razy siknął i koniec. Nawt swoją nową kanapę obsikał i jak dzieci zjechały...

Posted

może teren zaznaczył, na razie nie przejmujcie się tym sikaniem.
Grażynki te pieniądze ode mnie to były na Amora, ale jak tutaj jest większa potrzeba to spożytkuj te tak jak uważasz za stosowne.

Posted

ellensilla napisał(a):
Dziewczynki, pierwsza relacja :) Sambo obszedł mieszkanie, taras, nasikał na podłogę, po czym wskoczył na nasz jedyny fotel i poszedł spać :) Śmierdzi potwornie, głównie sikami niestety, więc próbowaliśmy go wykąpać. Szczekał przez całą kąpiel tak, że w ogóle się z moim TZ nie słyszeliśmy :) Niestety nie osiągnęliśmy większych rezultatów i Sambo teraz śmierdzi tylko troszkę mniej :) Zastanawiamy się nawet czy z nim nie pójść do jakiegoś psiego fryzjera, coby go umył i troszkę obstrzygł bo bidak zarośnięty mocno i skołtuniony. Jak myślicie? Z wpadaniem na przedmioty nie jest źle, radzi sobie lepiej niż przypuszczałam, zobaczymy jak będzie dalej. Nie wiem czy na dzień jak idziemy do pracy zostawiać mu tylko przedpokój (tam niewiele sprzetów) i zagradzać wejście do dużego pokoju? No i jak go nauczyć zeby nie zalatwiał się w domu? A tak ogólnie to jest kochany, merdający i łagodny ;) I chyba był kanapowcem, bo ma zwyczaj włażenia na fotel i nasz materac do spania :)

Nie wyprowadzajcie Go już na spacer po kąpieli. Ale to wiadomo:) Jutro jak załapie, że sa spacerki nie będzie siusiał. Z psim fryzjerem pomysł fajny ale to znów stres:(
Poczekajcie z dwa trzy dni, niech przywyknie do Was i będzie gdzieś się pieknił a Wy bedziecie, będzie mu raźniej. Ja bym radział zostawić tylko przedpokój na razie, dopóki się nie rozezna.
Słodziak z tego Sambo:)

Posted

ellensilla napisał(a):
Dziewczynki, pierwsza relacja :) Sambo obszedł mieszkanie, taras, nasikał na podłogę, po czym wskoczył na nasz jedyny fotel i poszedł spać :) Śmierdzi potwornie, głównie sikami niestety, więc próbowaliśmy go wykąpać. Szczekał przez całą kąpiel tak, że w ogóle się z moim TZ nie słyszeliśmy :) Niestety nie osiągnęliśmy większych rezultatów i Sambo teraz śmierdzi tylko troszkę mniej :) Zastanawiamy się nawet czy z nim nie pójść do jakiegoś psiego fryzjera, coby go umył i troszkę obstrzygł bo bidak zarośnięty mocno i skołtuniony. Jak myślicie? Z wpadaniem na przedmioty nie jest źle, radzi sobie lepiej niż przypuszczałam, zobaczymy jak będzie dalej. Nie wiem czy na dzień jak idziemy do pracy zostawiać mu tylko przedpokój (tam niewiele sprzetów) i zagradzać wejście do dużego pokoju? No i jak go nauczyć zeby nie zalatwiał się w domu? A tak ogólnie to jest kochany, merdający i łagodny ;) I chyba był kanapowcem, bo ma zwyczaj włażenia na fotel i nasz materac do spania :)

Mysle ze przedpokoj to dobre rozwiazanie
na razie nie prowadz jego prosze do fryzjera
...moze wykapiesz za pare dni jak juz Ciebie pozna....co?:)

Posted

Mysza2 napisał(a):
może teren zaznaczył, na razie nie przejmujcie się tym sikaniem.
Grażynki te pieniądze ode mnie to były na Amora, ale jak tutaj jest większa potrzeba to spożytkuj te tak jak uważasz za stosowne.

o kurcze pomyliłam sie
zaraz przeniose...
sorry
to moja wina ,satra juz jestem:eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...