BUDRYSEK Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 a szepnęłyście mu już ze jedzie do domku? :) Quote
Isadora7 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 iwa77 napisał(a):Wszystko już ustalone - pani Malgorzata przyjeżdża w poniedziałek koło poludnia po naszego "Pana Depreska " Ależ się ciesze :) Quote
__Lara Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Hurra! Zmieńcie tytuł wątku na bardziej optymistyczny :) Quote
Magda G Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Zryczałam się jak dziecko widząc fotki jamnisia... Trzymam kciuki, aby Kochana Pani Małgosia jutro przyjechała i zabrala Depreska. Boże, są na tym świecie jeszcze ludzcy ludzie :multi: Quote
iwa77 Posted December 19, 2010 Author Posted December 19, 2010 __Lara napisał(a):Hurra! Zmieńcie tytuł wątku na bardziej optymistyczny :) Przesądna jestem : ) po fakcie , nigdy przed ... Quote
paniMysza Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 iwa77 napisał(a):Przesądna jestem : ) po fakcie , nigdy przed ... racja racja:) Quote
iwa77 Posted December 20, 2010 Author Posted December 20, 2010 Z tą radoscią musimy poczekać niestety do jutra , Pani Małogosia poinformowała mnie ,że z przyczyn od niej niezależnych nie może dzisiaj przyjechac . Ma byc jutro po naszego Pana Depreska . Quote
Isadora7 Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 No to czekamy, ja mam dzisiaj jedną radość - [poszedł do domku jamniś z odgryzioną szczęką Quote
paniMysza Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 Isadora7 napisał(a):No to czekamy, ja mam dzisiaj jedną radość - [poszedł do domku jamniś z odgryzioną szczęką świetnie:) Quote
monika083 Posted December 20, 2010 Posted December 20, 2010 tez mi pisala na gg ,ze chyba jutro juz da rade ,trzymam kciuki. Quote
Basia1244 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Zaraz mnie tu coś trafi - co to znaczy "chyba"? bo ja od dwóch dni zawalam sprawy czekając na telefon, że dojechała na dworzec we Wro i mam zaholować do schronu! A przez to, że wczoraj nie przyjechała, a ja info dostałam w samo południe, to nie załatwiłam najważniejszej sprawy dla Laluni - czyli sterylki w schronie. Zatem jak czytam "chyba", to coś mi się robi. mam nadzieję, że pani przyjedzie, że za godzinę wyruszę do schronu (tak czy siak wyruszę! bo inne psy czekają! i inne sprawy) i że ten biedny jamniś bez chęci do życia pojedzie grzać dupcię do domu. Quote
monika083 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Basiu ,ja dalam tej dziewczynie numer do iwonki i prosilam ,zeby zalatwiala juz telefonicznie wszystko..ja nie siedzie 24?na gg a teraz jestem w ogole z doskoku przez okres swiateczny, w ogole takie zalatwianie spraw przez gg do bani.. Quote
Basia1244 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Monika ja do ciebie absolutnie nie mam pretensji, tylko ta pani jest niepoważna - przecież my tu swój czas do jej przyjazdu dostosowujemy - czyli czekamy po kilka godzin. przecież mogła tego sms wysłać o 8 rano? Ale pal sześc, dziś też nie przyjechała , a tym razem sms był pp 11-stej :) Ja w schronie byłam i inne rzeczy załatwiałam :) Quote
RenWroc Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 a czy psiaczek w izolatce uspokoił się troszkę, czy dalej jest taki nieszczęśliwy? Quote
Basia1244 Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 Jest lepiej, bo przynajmniej rozwinął się z precla - nawet na sekundę do Iwy podszedł, polizał rękę, ale nadal jest bardzo wycofany - 90% dnia precelkuje w legowisku. Poza tym - zero agresji - zero hałasu - zero aktywności ruchowej taki posąg. Quote
wieso Posted December 21, 2010 Posted December 21, 2010 nie doczytalam sie, czy ktos zrobil wizyte przedadopcyjna u tej pani ? Nie wyobrazam sobie w tej chwili wydania psa osobie ktora tak sie zachowuje,,,,,to jest piesek specjalnej troski i mysle ze zanim pojdzie gdziekolwiek, trzeba sprawdzic domek.... pozno jest a ja spac nie moge, bo to chodzilo mi caly czas po glowie.... wiem ze chcecie dla piesia jak najlepiej..... na dogo sa cioteczki ktore moga domek sprawdzic zeby piesek nie trafil w niedobre rece.....moze lepiej poczekac do poswietach, jezeli on bedzie mogl pozostac w izolatce, to, tam juz dla niego bedzie o polowe stresu mniej niz w boksie i znalesc lepszy, odpowiedialny domek.... Quote
Szarotka Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Isadora7 napisał(a):No to czekamy, ja mam dzisiaj jedną radość - [poszedł do domku jamniś z odgryzioną szczęką Ciesze sie ogromnie, ze temu ze szczeka sie udalo i mam nadzieje, ze Precelkowi tez sie poszczesci :):) Quote
trusia23 Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Witam! Czy depresik juz pojechal do domu? jade do chorzowa w poniedzialek moge zabrac pieska tylko trzebaby go do mnie dowiesc!!!!!! Quote
RenWroc Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 a czy ta dziwna osoba to jeszcze go chce u siebie? Quote
Basia1244 Posted December 22, 2010 Posted December 22, 2010 Pojechał. Ale dziś jestem tak wypruta, że Iwa opisze co i jak i kiedy. A jamnik? SUPERASNY CHŁOPAK! Sam wszedł do autobusu, potem wysiadł, potem tramwaj - miejski chłopaczek, podróżnik, od razu odżył, jak tylko opuścił mury schroniska - jakby z popiołów powstał - nie ten gość! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.