Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 118
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Basia1244 napisał(a):
Pojechał. Ale dziś jestem tak wypruta, że Iwa opisze co i jak i kiedy. A jamnik? SUPERASNY CHŁOPAK! Sam wszedł do autobusu, potem wysiadł, potem tramwaj - miejski chłopaczek, podróżnik, od razu odżył, jak tylko opuścił mury schroniska - jakby z popiołów powstał - nie ten gość!


To napiszcie do kogo trafil, bo na tych zdjeciach to wygladal tragicznie ...........

Posted

RenWroc napisał(a):
a czy ta dziwna osoba to jeszcze go chce u siebie?


No cóż ... czy to oby nie za szybko , by kogoś tak oceniać ...

Ale przejdźmy do rzeczy .
Pani Małgosia dojechała z psiakiem cało i szczęśliwie do Katowic.
Podczas drogi nie było żadnych problemów , Guffi ( bo tak go chce nazwać ) zrobił furorę wsród podróżnych , gdyż był taki grzeczny i podawal pięknie łapki.
Pierwsze spotkanie psiaków ( na dworze ) nie było może najlepsze - Pluto ( tak wabi się piesek Państwa ) od razu chciał pokazać kto tu rządzi i próbował podgryzac Guffiego . Guffi doszedł do wniosku ,że skoro tak to on też nie pozostanie bierny i tak na zmianę .
W domu Guffi obrał inną taktykę - aby załagodzić konflikt zachęcał Pluto do zabawy . Pluto chyba się obraził i nie dał się wciagnąc do zabawy , ale już jako tako toleruje Guffiego.
Guffiś juz jest po kolacji ( mięsko zjedzone a ryz jest be ) i poszedł ,po całym dniu wrażeń ,spać .
Pani Małgosia będzie w kontakcie ze mną i teraz tylko kwestia ,aby się psiaki dogadały - wtedy z planowanego DS zrobi się tylko DT .

Uspokajam osoby zaniepokojone - za jakis czas zrobimy wizytę poadopcyjną , a w przypadku problemów mały nie zostanie "na lodzie "

Posted

Najnowsze wieści z Gufficzkowego domku są taki ,że chłopaki walczą ... a własciwie walczy Pluto i nie odpuszcza Gufficzkowi .
Guffis stara się jak może ,ale Pluto broni swojego terytorium , a wtedy nerwy puszczają Gufficzkowi i odpowiada na zaczepki .
Chyba trzeba czasu i cierpliwości i wtedy może się uspokoją . Państwo jak na razie wykazuja się wyrozumiałością i robia co mogą aby załagodzić konflikt. Poza tym Państwo są zachwyceni Guffim - jest tak grzeczny , ułożony i karny a do tego przemiły . Gufficzkowi apetyt dopisuje i bardzo poprawił mu się nastrój -chce się tylko przytulać i bawic ( wystarczyło aby ten biedny pies opuścil schron i odrodził się na nowo )

Jak ktos ma dobre wypróbowane sposoby na załagodzenie takiego konfliktu miedzy psami to proszę podpowiedzieć co jeszcze robić .

Posted

Wieści nie są dobre chłopaki walczą nadal , niestety pogryzły się trochę ( zaatakowal Pluto i on niestety oberwał mocniej - dziura w uchu ... )
Poprosiłam o pomoc Koperka aby udzielić domkowi paru dobrych rad .
Dzieki Koper ,że jesteś !

Zobaczymy jak to będzie dalej , nowa rodzina Gufficzka się nie poddaje i chcą go zatrzymać , bo się normalnie w nim zakochali . Oby się psiaki tylko pogodziły !
Gdyby jednak nie wyszlo - jest inny DS w Katowicach , bez psa , zainteresowany Guffim ...

Posted

iwa77 napisał(a):
Gufficzek przeziębił sie strasznie , Państwo byli już u lekarza . Guffi bierze antybiotyk .

Pewnie to jeszcze nastepstwa pobytu w schronie....trzymaj sie malenki,bedzie dobrze.

Posted

Koperku przepraszam ale jakos przegapiłam Twoje pytanko ...
Ja jestem w stałym kontakcie z domkiem Guffika . Sytuacja wygląda tak ,że chłopcy walczą dalej , ale są też krótkie chwile kiedy jest ok.
Na spacerach potrafia się dogadac , bawić razem . W Sylwestra jak było głośno od petard , obaj się bali i zapomnieli o waśniach i leżeli razem przytuleni do siebie na posłanku ... Po jednej z bójek Pluto ma rankę na uchu , Guffiś postanowił pomóc koledze i go "podleczyć" - lizał bardzo skrupulatnie rane Pluto a ten był zachwycony ...
Są sytuacje które zawsze powodują aferę np. Guffiś pokochał swoich nowych Pańciów i chce ich każdorazowo po powrocie witać ,a to bardzo nie podoba się Pluto .
Nie wiem sama jak to dalej będzie , czy Państwu starczy cierpliwości .Nie jest to komfortowa sytuacja ani dla ludzi ani dla psów .
Cos trzeba będzie wkrotce postanowic ...

Posted

ja ze swojej strony moge poradzić, żeby nie witali sie z pieskami, gdy wracaja do domu. dopiero jak psy sie uspokoja i nie będa walczyły o zainteresowanie swoich właścicieli mozna je zawołac i pogłaskać. gdy się narzucają, najlepiej je w ogóle zignorować i poczekać jak się zniechecą. konieczne jest ustalenie, kto jest szefem i tym szefem musza byc właściciele, nie psy.

  • 2 weeks later...
Posted

Iwonko, ja mam wciąż telefon czynny, ale już więcej połączenia nie dostałam z info o problemach Guffiego. Przykro mi, bo jak czytam to podstawowe błędy nadal są powielane przez nowych opiekunów... :(

Oczywiście, że po powrocie skądkolwiek NIE WITAMY SIĘ!!! z psami i to trwa ok. 5 do nawet 15 minut, aż każdy znajdzie sobie miejsce na uspokojenie i da sobie spokój z nadskakiwaniem do głaskania. Dopiero, kiedy ludzi "oleją" można podejść do 1 psa (Pluta) i go pogłaskać (bez zbędnych emocji!!!), a następnie do 2 psa w hierarchii (Guffi) i zrobić dokladnie to samo.
Pozdrawiam

Posted

Słuchajcie same dobre wieści - chłopcy doszli do wniosku , że nie ma co walczyć - trzeba się pogdzić .I nastał rozejm , a nawet zaczęla się przyjażń.
Pani Malgosia opowiadała jak to się fajnie razem bawią , naśladują jeden drugiego .

Potem będą zdjęcia . Pani Małgosia zaloguje się byc może wkrotce na Dogo .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...