Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jo37 napisał(a):
Czy lekarze na sto procent pozwolą na transport na początku przyszłego tygodnia ?


Na 100% to będę wiedziała w poniedziałek rano, wszystko zależy od stanu psa.
Decydujący głos zarówno w sprawie wypisu psa jak i finansów ma lekarz-właściciel, który go operował, a on będzie dopiero w poniedziałek.:roll: Myślę, że transport będzie możliwy na początku tygodnia, tak w tygodniu planował lekarz. Wspominał o weekendzie albo o poniedziałku.

Operacja miała być w środę a odbyła sie dzień później więc myślę, że lepiej nastawiać się na wtorek. Lekarz dyżurny powiedział mi, że z psem jest wszystko w porządku, więc chyba nie powinno byc problemów. No chyba, żeby stan psa się pogorszył. :shake: Jeśli byłaby taka sytuacja, że psa trzebaby zabrać z lecznicy już w poniedziałek a transport byłby możliwy np. dopiero w środę to ja go zabiorę na 2-3 do siebie - najwyżej zamieszka w łazience, bo tylko tam mam drzwi.:roll:

Maupa4 napisał(a):
KarOla - dowiedz się (jeżeli możesz) ile będzie nas kosztował jego pobyt w tej lecznicy (no, wszystko - operacja i to co było potem)... ja wpłacę tak jak obiecałam (jeszcze 50 zł) ...
no chyba musimy wiedzieć ile w ogóle potrzebujemy ... wtedy łatwiej "pokombinować"...


Jeśli chodzi o finanse to też więcej dowiem sie w poniedziałek. Przed operacją rozmawialiśmy o kwocie około 250 zł, ponieważ pobyt się przedłużył lekarz poprosił, żeby coś jeszcze dorzucić, zostało zapłacone 300 zł, więc mam nadzieje, że juz nic więcej nie wezmą.:roll:.

  • Replies 561
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Akucha dzięki.:Rose: Prawdę mówiąc nie wiem do kogo przelać pieniądze, bo nie wiem jeszcze jak wyjdzie z transportem. Wyjaśni się w jutro.

Dziękuję także Maupie4 za obiecane 50 zł.:Rose:

Posted

Rozmawiałam z lekarzem. A więc tak.
Łapek ma się bardzo dobrze jak na sytuację w jakiej się znajduje.:sweetCyb: Z medycznego punktu widzenia jest OK, ale stan psychiczny psa jest kiepski... On pilnie potrzebuje domu.
Łapek miał także poprawiany kikut łapy amputowanej w schronisku, ponieważ zaczęła wychodzić kość i łapę trzeba było amputować wyżej:ekmm:.
Z tej drugiej łapy miał usuniętą główkę kości udowej tak jak to było planowane. W tej chwili ta łapa go już tak nie boli i musi tylko ćwiczyć mięśnie.

Biedaczek wiele przeszedł, ale ma wielką wolę życia, on ......zaczyna stawać na tej operowanej łapie :cunao:. Z lecznicy można go zabrać w każdej chwili. Najprawdopodobniej będzie to jutro.

Lecę ustalać kwestię transportu. jest jeszcze jedna sprawa, ale o tym później.:cool3:

Posted

Transport załatwiony, ponieważ Jo37 nie da rady po niego podjechać trzeba było pokombinować inaczej. Pewna dobra dusza zgodziła się zawieźć Łapka, jednak ponieważ osoba ta pomaga wielu psiakom wypadało by zwrócić koszty transportu tj. około 100 zł. To tyle jeśli chodzi o transport.

Jednak mam inną wiadomość. Jutro rano Łapek pojedzie z Łodzi do Warszawy do ......Psiego Losu.:cool3:. Kochany pan Janusz zgodził się, aby Jego lekarze obejrzeli psa przed dalszą podróżą. Panie Januszu bardzo, bardzo dziękuję. :Rose::buzi:
A w środę, któraś z cioteczek warszawskich najprawdopodobniej zawiezie Łapka do Neris. :sweetCyb: A więc jutro około południa Łapek wyruszy w podróż swojego życia.:laola:

Posted

no to ladnie się to wszystko poukladalo:lol: , żeby tylko Łapeczkowi lapeczki się goily bez komplikacji !!!!:loveu:
Trzymam kciuki , żeby wszystko poszlo po Waszej myśli !!!

Posted

Czy ktoś ma kawałek niepotrzebnego linoleum? Przydałoby się Neris, żeby wyłożyć podłogę w miejscu, gdzie będzie urzędował Łapek dopóki biedaczek nie nauczy się utrzymywać czystości.:roll:

Posted

Nie martwcie się o linoleum, wykładziny i co tam jeszcze wymyślicie :) - ja to wszystko zorganizuję i zawiozę Neris (umówię się z Agnieszką i ona mi powie co potrzebuje).

Posted

Maupa4 napisał(a):
Nie martwcie się o linoleum, wykładziny i co tam jeszcze wymyślicie :) - ja to wszystko zorganizuję i zawiozę Neris (umówię się z Agnieszką i ona mi powie co potrzebuje).

Super. Wielkie dzięki.

Wymiziałam dzisiaj Łapka.:multi: On jest cudowny,:loveu: piękny i taki przestaraszony.:-( Nareszczcie zaczął się lepszy rozdział w jego życiu.

Pewnie niedługo będzie już w Psim Losie. Pan Janusz obiecał zrobić mu nowe zdjęcia. Czekamy też na opinię chirurga z Psiego Losu.
Łapek niestety nie ma czym merać, a ogonek był taki piękny i puchaty... ale on cały jest piękny i ma takie mądre, ale smutne oczy.:roll:

Panie Januszu jeszcze raz bardzo dziękuję. :Rose::Rose::Rose:

Posted

A teraz najważniejsze. Łapek zostanie przez kilka dni w Psim Losie.:lol: Rany pooperacyjne jeszcze wymagają opieki i pan Janusz zaproponował pomoc.:multi: Tak więc do Neris pojedzie najprawdopodobniej w przyszłym tygodniu.

Panie Januszu jeszcze raz serdecznie dziękuję. :Rose::buzi:
Warszawskie cioteczki będą miały jeszcze jednego słodziaka do odwiedzin. :evil_lol:Już Wam zazdroszczę.:roll:

Posted

Maupa4 napisał(a):
Nie martwcie się o linoleum, wykładziny i co tam jeszcze wymyślicie :) - ja to wszystko zorganizuję i zawiozę Neris (umówię się z Agnieszką i ona mi powie co potrzebuje).


ja "organizuję" ;) .


co za lenistwo ... człowiek sam siebie cytuje ...

Posted

Maupa będzie jeszcze bardziej super ... gdyż to Maupa będzie go wiozła do Neris jak już będzie go można zabrać ze szpitala ...



... ale ja jestem "skromniutka" ... nie ma co ...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...