Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

TAK, tylko to już kolejny, który przepadł.
jak będzie kolejna szansa piszcie na Pw od razu..
UWIELBIAM tego psiaka, ale sama mam na głowie kilkadziesiąt wyciągniętych z Olkusza i czasem nie starcza doby na czytanie wątków..

Posted

Mam niepokojące wieści od Rysia ...Nie czytałam całego wątku chłopaków, więc nie wiem jak się Rysiek zachowywał w hoteliku ale
obecnie zachowuje się agresywnie w stosunku do dzieci , pani martwi się ze względu na to że spodziewa się dziecka , zaproponowałam jej żeby spotkała się ze szkoleniowcem ...

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Mam niepokojące wieści od Rysia ...Nie czytałam całego wątku chłopaków, więc nie wiem jak się Rysiek zachowywał w hoteliku ale
obecnie zachowuje się agresywnie w stosunku do dzieci , pani martwi się ze względu na to że spodziewa się dziecka , zaproponowałam jej żeby spotkała się ze szkoleniowcem ...


U mnie mial czasami do czynienia z dziecmi, kilka razy bawily sie z nim dzieciaki w wieku 3,4,5,7 lat(mojej siostry) i 13lat(sasiadka) nigdy nie bylo zadnych zgrzytow.
A skoro pani nie ma dzieci to skad wie ze jest agresywny? moze to dziecko z ktorym sie bawil cos zrobilo mu, czego sie przestraszyl lub go zabolalo.
Juz tak dlugo u nich jest i dopiero teraz widzi agresje?
Moze jakies bledy popelniaja ci panstwo? Klaudus pisala ze dlugo uczyli go czystosci a u mnie naprawde musialam przegiac, zeby nie mogl utrzymac swoich potrzeb.
Na jesieni wydalam do adopcji kundelka po tygodniu panstwo mi go oddali bo byl agresywny do dzieci"gdyby nie moj syn to by zagryzl wnuczka"opowiadala mi pani, teraz ow kundelek na cudny dom z ....3 malych dzieciakow

Posted

hotelamok napisał(a):
U mnie mial czasami do czynienia z dziecmi, kilka razy bawily sie z nim dzieciaki w wieku 3,4,5,7 lat(mojej siostry) i 13lat(sasiadka) nigdy nie bylo zadnych zgrzytow.
A skoro pani nie ma dzieci to skad wie ze jest agresywny? moze to dziecko z ktorym sie bawil cos zrobilo mu, czego sie przestraszyl lub go zabolalo.
Juz tak dlugo u nich jest i dopiero teraz widzi agresje?
Moze jakies bledy popelniaja ci panstwo? Klaudus pisala ze dlugo uczyli go czystosci a u mnie naprawde musialam przegiac, zeby nie mogl utrzymac swoich potrzeb.
Na jesieni wydalam do adopcji kundelka po tygodniu panstwo mi go oddali bo byl agresywny do dzieci"gdyby nie moj syn to by zagryzl wnuczka"opowiadala mi pani, teraz ow kundelek na cudny dom z ....3 malych dzieciakow


Napisałam do Pani i spytałam na czym ta agresja miałaby polegać , bo nie wiem .
Nie ma absolutnie takiego podejścia jak pani o której piszesz, nie wiem co to za dziecko było .
Pani przygarnęła na tymczas kundelka z ulicy , który się przybłąkał , być może Rychu poczuł się zazdrosny, może to ma coś z tym wspólnego , nie wiem ...

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Napisałam do Pani i spytałam na czym ta agresja miałaby polegać , bo nie wiem .
Nie ma absolutnie takiego podejścia jak pani o której piszesz, nie wiem co to za dziecko było .
Pani przygarnęła na tymczas kundelka z ulicy , który się przybłąkał , być może Rychu poczuł się zazdrosny, może to ma coś z tym wspólnego , nie wiem ...

Fajnie, kontroluj sprawe bo agresja u Rysia? nie wierze:crazyeye:

Posted

Przeklejam z wątku tymczasu pani Kingi ...

Rozmawiałam z panią Kingą , oddanie Ryśka absolutnie nie wchodzi w rachubę ... Rysiek już jest domownikiem i nie po to go adoptowali żeby przy problemach oddawać - taką odpowiedź usłyszałam ( Ta kobitka od razu mi się na wizycie pa spodobała ;-) ) .
Ja niestety nie jestem w stanie zdiagnozować problemu, pani czyta sama i próbuje z Ryśkiem i dziećmi ćwiczyć . Nie wiem czy zdecydują się na spotkanie z trenerem . Podejrzewam że w obecnej sytuacji kiedy mają na głowie ślub, remont mieszkania i dziecko w drodze może po prostu na to nie być kasy ...Pani mi tego nie powiedziała ale, wiadomo jak jest ...
Ale to nie koniec ;-)
Rozwiązanie jest takie pani na początku maja przenosi się do swojego mieszkania ( na przeciwko domu rodzinnego ) jeśli Luka nie znajdzie do tego czasu domu to Luka idzie z panią do nowego domu, a Rychu zostaje z mamą pani i sunią Psotką do której jest już bardzo przywiązany :smile:
Pani prosiła o pomoc w szukaniu domu, ale nie jakoś intensywnie ;-) więc myślę że zostaniemy na tych ogłoszeniach które są , ewentualnie jak dostanę nowe zdjęcia to dorobię kilka .
Ale mimo zapewnień pani że nie przywiązała się jeszcze do Luka , że nie traktuje go jeszcze jako swojego to coś mi się zdaje, że musiałby to być dom ze złotymi miseczkami żeby go oddała ;-)

Posted

Koniecznie trzeba tytuł zmienić. Następnym razem jeżeli będzie trafiał się domek to trzeba bardziej się sprężać z organizacją wizyty przedadopcyjnej. Propnuję aby od razu pisać na wątku dokładniej miejscowość lub ulicę to ułatwi szukanie kogoś do przeprowadzenia wizyty.

  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...