Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='bela51']Moze Skarpeta Owczarkpwa dołozyłaby do leczenia Agry.? Koniecznie trzeba ją zdiagnozowac.:-(
Niech ktoras z Was napisze, bo ja juz nie moge, bez przerwy zgłaszam tam jakiegos Onka z prosbą o pomoc.
http://www.dogomania.pl/forum/threads/230056-SKARPETA-OWCZARKOWA-Dla-bezdomnych-Cywilów-Szarików-Rexów-i-Alexów

To prawda, bela51 jest jednym z aktywniejszych pod tym względem członków SKARPETY OWCZARKOWEJ :razz:
I dobrze, bo przecież o to właśnie chodzi, żeby pomóc jak największej liczbie owczarków :)
O pomoc powinien się zwracać opiekun psa, ale nie jesteśmy w tej kwestii drobiazgowi ;)

Agra rzeczywiście nie najlepiej wygląda :shake:
Trzeba by chyba wykluczyć podłoże neurologiczne :roll:
Myślę, że SKARPETA pomoże pokryć koszty konsultacji u dr Olender
Czekamy na rachunek :)

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzisiaj Agra na porannym spacerku o 6 rano bez zmian, jednak przed chwilą byłyśmy znowu i chętniej człapała, nawet ogonkiem merdała, jednak dalej podtrzymuję ją pod brzuszkiem bo się zatacza:shake: Apetyt ma taki sobie, z 3-4 garści suchego zje i więcej nie chce za to częściej pod nos je jej podsuwam, za to ciasteczka i mięsko z kurczaka zjadła bez problemu mimo że były w nie wsadzone tabletki;) Co do wizyty u dr Olender bardzo chętnie, tylko czy ktoś mógłby nam pomóc w transporcie bo ja niestety nie mam jak bo bak pusty:shake:

Dziękuję ślicznie już teraz Owczarkowej skarpecie że chcę pomóc pokryć koszty tej wizyty:loveu:

Posted

Przed chwilą Agrula sama zeszła z łóżka i przyszła do kuchni bo usłyszała że coś tam robię:multi: W końcu się ruszyła a nie leży non stop na łóżku i do tego się nie przewróciła i sama po chwili czmychnęła do pokoju na łóżko:multi: Minimalny sukcesik od 3 dni ale zawsze coś:loveu:

Posted

Do lekarza mimo wszystko chciałabym pojechać bo to że Agra wstała jeszcze nic nie oznacza, fakt faktem przeszła sama do kuchni i do pokoju bez przewrotki ale główkę ma dalej na lewo przekręconą i chodzi troszkę chwiejnie

Posted

Dzisiaj z rana kolejny mały plusik;) Jak wróciłam z Milką Agra sama zeszła z łóżka i przyszła do przedpokoju merdając ogonkiem. Dalej czasami na lewo ją zarzuca i łapki niesfornie się plątają ale na spacerek wyszła już bez podtrzymywania i nie szła już tak wolno jak przez ostatnie dni, raz się zachwiała a poza tym szła dzielnie, nawet na psa zareagowała zjeżeniem się i ciągnięciem w jego kierunku;) Po powrocie do domku troszkę pochodziła, zjadła śniadanko i położyła się na łóżku.
Muszę jeszcze dodać że mimo tego że chodzi pewniej chociaż i tak główka jeszcze trochę przekręcona, i czasami ją zarzucić to na szczęście nie ma oczopląsu już, przynajmniej ja go nie zauważyłam od wczoraj;)

A czy do dr Olender trzeba się jakoś wcześniej umawiać? Byłam u niej z Milką 5 lat temu więc nie pamiętam:roll:

Posted

Gisic87 napisał(a):
Dzisiaj z rana kolejny mały plusik;) Jak wróciłam z Milką Agra sama zeszła z łóżka i przyszła do przedpokoju merdając ogonkiem. Dalej czasami na lewo ją zarzuca i łapki niesfornie się plątają ale na spacerek wyszła już bez podtrzymywania i nie szła już tak wolno jak przez ostatnie dni, raz się zachwiała a poza tym szła dzielnie, nawet na psa zareagowała zjeżeniem się i ciągnięciem w jego kierunku;) Po powrocie do domku troszkę pochodziła, zjadła śniadanko i położyła się na łóżku.
Muszę jeszcze dodać że mimo tego że chodzi pewniej chociaż i tak główka jeszcze trochę przekręcona, i czasami ją zarzucić to na szczęście nie ma oczopląsu już, przynajmniej ja go nie zauważyłam od wczoraj;)

A czy do dr Olender trzeba się jakoś wcześniej umawiać? Byłam u niej z Milką 5 lat temu więc nie pamiętam:roll:


ja dzwoniłam i umawiałam się na konkretną godzinę a to z tego względu , że jechałam z Boguszowic (Rybnik) i bałam się , ze mogę klamkę pocałować , myślę że dobrze upewnić się czy w danym dniu p.dr będzie

Posted

Pani dr Olender przyjmuje we wtorek od 13-19 i środa-piątek od 9-13. Nie trzeba się umawiać na konkretny dzień tylko teraz prośbę czy ktoś pomógłby nam z transportem to weterynarza w któryś z tych dni?

Agra ma się coraz lepiej, mniej się zatacza jednak główka dalej przechylona na lewo:shake: No i poza kurczakiem pannica nic nie chce jeść, zrobiła się wybredna i prawie w ogóle nie rusza suchej karmy:shake:

Posted

Chcę jechać wtorek/środa ale tak jak pisałam proszę o pomoc w transporcie do weta bo niestety ja nie mam paliwa a mało tego 12 marca skończyło się ubezpieczenie a to auto brata i on wraca dopiero na święta z Niemiec i wtedy zapłaci ubezpieczenie:shake:

Posted

Niestety nie udało nam się dojechać bo nie mieliśmy czym:shake: A co do Agry to pannica odżyła:lol: Wredota pogryzła mi teczkę z dokumentów, nasikała na łóżko i wybredna jest co do suchej karmy, ani tknie więc dzisiaj kupiłam jej 2 puchy mokrego, pomieszam jej z suchym i makaronem bo inaczej nie da rady:roll: Antybiotyk i steryd miała brać przez tydzień i tyle brałyśmy. Poprawa jest ogromna bo Agra jest taka jak kiedyś jednak prawdopodobnie był to wylew i przechylona główka na lewo już zostanie ale problemów z chodzeniem nie ma żadnych.

Znajomej onek też w zeszłym tygodniu miał wylew na szczęście też z tego wyszedł jednak główka przekręcona na lewo zostanie do tego wet ten u nas tak mu grzebała w uszkach itp że Joy stracił słuch i nie odzyska a skasowali ich za taką samą wizytę jak nas za 200zł:crazyeye: bo nie przepisali recepty na ludzkie odpowiedniki:roll:

Aha odpadają nam stałe wpłaty od lutego od Anett bo chciałam wysłać jej pw z przypomnieniem ale widzę że została zbanowana:roll:

Posted

Niestety ja nikogo nie znam nikogo kto mógłby pomóc w transporcie a z drugiej strony tak się zastanawiam czy to jeszcze konieczne skoro pannica doszła do siebie całkowicie, no jedynie łepek delikatnie został jej przechylony na lewo a tak to chodzi bez problemu a i na psy się jeży i stara się na nie polować. Zachowuje się tak jak przed tym wszystkim, mimo wszystko jeśli istnieje obawa że to się może powtórzyć itp to oczywiste że w takim wypadku wolałabym pojechać na wizytę do specjalisty

Posted

Zaglądam do Agry i cieszę się, że sunia doszła do siebie :multi:
Gdyby jednak wizyta u dr Olender miała się odbyć, to deklaracja SKARPETY OWCZARKOWEJ w kwestii dofinansowania jak najbardziej aktualna ;)

Posted

Gisic87 napisał(a):
Niestety ja nikogo nie znam nikogo kto mógłby pomóc w transporcie a z drugiej strony tak się zastanawiam czy to jeszcze konieczne skoro pannica doszła do siebie całkowicie, no jedynie łepek delikatnie został jej przechylony na lewo a tak to chodzi bez problemu a i na psy się jeży i stara się na nie polować. Zachowuje się tak jak przed tym wszystkim, mimo wszystko jeśli istnieje obawa że to się może powtórzyć itp to oczywiste że w takim wypadku wolałabym pojechać na wizytę do specjalisty


no może się wrócić ...

w transporcie niestety nie pomogę , bo po pierwsze ja niemobilna , a po 2 to deczko daleko z Boguszowic do Katowic a stamtąd do Tych

Posted

Katowice - Tychy to odległość nie całe 20 km ......Gisic zapytaj sąsiada ...koleżankę kogo kolwiek czy by Was nie podwiózł za zwrot kosztów paliwa ....widzę że Agra ma na koncie ponad 300 zł a koszt na pewno nie będzie wysoki ... przecież to zaledwie kilka minut drogi ...ja tak tylko głośno myślę :roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...