Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Maciaszku dziękuję za rady;)
No chyba rzeczywiście to jakaś zła passa. Wiem że mogę brać furagin ale lekarz kazał zrobić badanie moczu by zobaczyć co i jak.


A dzisiaj miałyśmy w domu niechcianego gościa:roll:
Siedzę sobie z ojcem w pokoju bo wypisywałam mu jakieś papiery i nagle słyszę nie wiem pisk syk no coś w tym stylu, myślałam że to odświeżacz powietrza który jest na przedpokoju i co jakiś czas się włącza ale słyszę że nie przestaje no to wychodzę z pokoju i widzę jak leży coś na ziemi, piszczy jak mysz a psiaki stoją i niuchają to "coś"... myślę sobie Mysz, no ale skąd jak i czemu nie ucieka i nagle olśnienie... widzę skrzydła, leży rozłożone na ziemi i piszczy, krzyczę to ojca... to NIETOPERZ!!! Nie zdążyłam zareagować jak wleciał nam do pokoju i zaczął latać w koło żyrandola. Przerażona zaczęłam krzyczeć i uciekać bo ja się boję ogólnie wszystkiego co nieznane:evil_lol: Po jakimś czasie nietoperek ze stresu i zmęczenia siadł na ziemi i siedział, ojciec złapał go w szmatkę i wypuścił. Ale do tej pory się dziwię jak wleciał niby okno w kuchni było tylko uchylone ale przez taką szparę się przedarł? Do tego w naszej okolicy nigdy w życiu nie było tu nigdy nietoperzy więc skąd? Po wypuszczeniu nietoperka jak się uspokoiłam a serce ze strachu mało mi nie siadło, poleciałam do psiaków je pooglądać czy aby nie ugryzł ich no bo wiadomo niuchały go nosami praktycznie dotykając no i jak wlatywał do pokoju to najpierw siadł Milce na zadku, na szczęście niczego nie znalazłam;)

Ale przeżycie masakra

  • Replies 1.7k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Z tego wszystkiego zapomniałam napisać że dzwoniła do mnie pani która znalazła na tablicy ogłoszenia Agry. Pani z Tarnowskich Gór, jednak nie wiem do końca jak rozumieć ten telefon, niby dzwoniła w sprawie Agry ale przez większość dość krótkiej rozmowy mówiła że tyle jest ogłoszeń psów że ona sama nie wie. Nie liczy się dla niej wiek psiaka po prostu chce jakiegoś adoptować, jednak odniosłam wrażenie że ona po prostu dzwoni po ogłoszeniach psów i mówi to samo. Mówiłam jej że Agra jest u mnie na tymczasie prawie od roku no i w sumie tyle bo później pani chyba gubiła zasięg i na koniec tylko powiedziała że na razie dziękuje:roll:

Posted

No a u nas właśnie nie latają i nigdy nie widziałam dlatego jestem zdziwiona a to że wleciał przez uchylone okno to już w ogóle.

Boli ale na całe szczęście nie widzę już by była też krew. W poniedziałek idę na badanie moczu no i zobaczymy co tam się dzieje

Posted

Gisic87 napisał(a):
No a u nas właśnie nie latają i nigdy nie widziałam dlatego jestem zdziwiona a to że wleciał przez uchylone okno to już w ogóle.

Boli ale na całe szczęście nie widzę już by była też krew. W poniedziałek idę na badanie moczu no i zobaczymy co tam się dzieje


to trzymamy mocno kciuki za badanie i Twoje zdrowie :)

Posted

betka witamy:loveu: Dziękuje że zajrzałaś bo im więcej nas tym lepiej:loveu:
Agrula wczoraj na spacerku o wiele lepiej aportowała patyk...może dlatego że był olbrzymi i ledwo jej się w pyszczku mieścił no ale taki znalazła i mniejsze jak rzucałam aportować nie chciała:roll:
Dzisiaj ugotowałam psiakom mięsko, jutro tylko ugotuje makaron i będzie na obiadek, chociaż pannice już się doczekać nie mogły i ciągle pałętały się pod nogami więc musiałam im puchę dać;)

Posted

Maciaszku czuję się o niebo lepiej krwi już nie ma w moczu tak mi się wydaje a i boli mniej . Jutro będę mieć wyniki badania moczu więc zobaczymy czy coś tam wykryli. Może po prostu się przeziębiłam tylko zastanawiam się gdzie:roll:

Posted

I jakie wieści?
Mam nadzieję, że wszystko ok.

A zapalenie pęcherza to nie tylko z podziębienia się wziąć może. Czasem wystarczy zbyt długo wstrzymywać się z pójściem do ubikacji...

Posted

maciaszek napisał(a):
I jakie wieści?
Mam nadzieję, że wszystko ok.

A zapalenie pęcherza to nie tylko z podziębienia się wziąć może. Czasem wystarczy zbyt długo wstrzymywać się z pójściem do ubikacji...



Tak????? :O teraz mnie zszokowałaś maciaszku.

Posted

Gisic87 napisał(a):
czuję się o niebo lepiej krwi już nie ma w moczu tak mi się wydaje a i boli mniej . Jutro będę mieć wyniki badania moczu więc zobaczymy czy coś tam wykryli. Może po prostu się przeziębiłam tylko zastanawiam się gdzie:roll:


Cioteczko i jakie wyszły wyniki z badania moczu?

Posted

__Lara napisał(a):
Tak?????

Tak. Mocz zbiera się w pęcherzu stanowiąc pożywkę dla bakterii. Jeśli dłużej "zbierasz" i potem idziesz siusiu to zwróć uwagę na to, że mocz jest bardziej mętnawy niż kiedy siusiasz "na bieżąco". Ta mętnawość spowodowana jest właśnie mnożeniem się bakterii.

Gisic, sorrki za offa ;).

Posted

cytuje z innego watku;
UWAGA! Rodzina W.....ze Świętochłowic z ulicy Hanki Sawickiej(dane podamy na priv) jest podejrzana o przyjmowanie psów bezdomnych na mięso. Jest zgłoszenie, że w krótkim czasie przez ten dom przewinęło się dużo psów, a dzieci z tej rodziny mówią jedzeniu mięska z psów. Nasza Fundacja prowadzi interwencję w tej sprawie. Schroniska okoliczne są powiadomione, ale staramy się nagłośnić sprawę w całym regionie. Prosimy osoby i organizacje, które wyadoptowały tej rodzinie psa o kontakt z Fundacją. [email protected]

Posted

Już piszę cioteczki, wybaczcie ale jak to nie robię ogłoszeń psiaków to codziennie chodziłam do mamy i pomagałam w remoncie:roll:

Badanie moczu wyszło w porządku, usg nie robili ponieważ miałam robione całej jamy brzusznej kiedy to z tymi wrzodami miałam nieciekawie i wszystko wtedy było w porządku. Brałam furagin i przeszło już nie boli przy sikaniu ani krwi nie ma, w badaniu moczu też jej nie wykryto:roll: No ale na szczęście już jest w porządku i oby tak zostało.

Agrula właśnie sobie smacznie śpi po obiadku bo pańcia ugotowała mięsko z ryżem. Zaczęła ostatnio psocić i jak nikogo nie ma w domu to ściąga ze stołu w kuchni wszystko co na nim leży czy to woreczek czy pomidor i mi roznosi po domu złośnica:lol: No i sierotka na spacerach czasem potyka się o... własne łapki, tak niefortunnie czasami nimi przebiera że patrzę a tu Agrula o mało się nie przewróci a po chwili patrzy na mnie cieszy się i maszeruje dalej pewnym krokiem:lol:

W weekend prawdopodobnie psiury będę eksmitować razem z wszystkimi gratami do jednego pokoju bo będziemy zdzierać tapety i malować, bo po remoncie u mamy zostało sporo farby to co by się nie zmarnowała i my sobie odświeżymy pokoik:lol:

A dzisiaj Milka kolejne sierotka jak i Agra zrobiła mi kosztownego psikusa:roll: Po spacerze wskoczyła na łóżko po chwili patrzę a tutaj krew, więc oglądam dziewczynę patrzę a tu pazur przy samym końcu pęknięty i widać nerw:shake: Poleciałam szybko do weta no i trzeba było urwać no i cały nerw na wierzchu został:shake:. Dostała zastrzyk, antybiotyki i tabletki przeciwbólowe do domu i kulejąca obrażona z zielonym bandażem na łapie maszerowała.
Ten niefortunny wypadek kosztował aż 122zł:crazyeye: Nie miałam przy sobie żadnej gotówki ale na szczęście pozwolili mi donieść jak tylko będę miała ehh:shake:
Sierota z tej Milki straszna i jak to zrobiła to nie mam pojęcia bo ani gdzieś łapą nie zahaczyła ani nic nie mam pojęcia jak to zrobiła:roll:

Posted

Znów zaniedbałam wątek Agry:roll:

doszła stała od abra64 - 10 zł za co ślicznie dziękujemy:lol:

U nas teraz panuje straszny bałagan nie ma praktycznie gdzie nogi postawić. Psiaki zdezorientowane nie wiedzą o co chodzi i boją się wchodzić do pustego pokoju w którym zawsze się wylegiwały. Zaś w dużym pokoju poznoszone są meble z małego no i psiaki chcąc niechcąc wyeksmitowały na przedpokój a Gustaw do kuchni:roll:. Dzisiaj zdzieraliśmy tapety i gipsowaliśmy dziury i pęknięcia, jutro mam nadzieje uda się już pomalować i w czwartek wszystko wróci do normy. Ale powiem wam że jestem przerażona ilością rzeczy (ubrań, bibelotów, książek) a także niepotrzebnych jak to TZ mówi "śmieci" do których mam sentyment:roll:. Do tej pory nie wiem jak mi to wszystko się w pokoju mieściło poupychane po szafkach i na półkach. Będę musiała to wszystko posegregować i co jeszcze się nadaje a mi jest zbędne wystawię na bazarek dla Agry ale także dla jakiegoś innego psiaka bądź schroniska;)

A teraz uciekam już spać bo od 6 jestem na nogach, ciągle coś robiąc i padam ze zmęczenia:roll:

Posted

w takim razie życzymy szybkiego ukończenia prac i powrotu do spokojnego azylu :) bibelotów nazbiera się co nie miara i często nie wiadomo czego pozbyć się bo do wszystkiego wydaje się mieć sentyment :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...