Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='zuzlikowa'][B]To jest ten sam człowiek...[/B]

[B]BetlejM,steff...i jose17 [/B]zostali zbanowani..wtedy pojawił się [B]antydogomania[/B](szybko skasowane posty), a teraz na wątku Pszczółki Majeczki jest [B]dogo...cośtam[/B] i wkleił fotki nowego psiaka,którego ponoć adoptował bez zbędnych rygorów! W międzyczasie miałam kilka smsów i maili o Majeczkę...ewidentnie działo się to co zapowiedzieli bracia...tak własnie-bracia,a więc zaczęli sugerować mailowo z różnych adresów chęć adopcji, zadawać zbędne pytania, zasypywać smsami...i wpadać na rózne wątki życząc psom śmierci...zapowiedzieli,że zmobilizują swój krąg przyjaciół i znajomych i jeszcze nam pokażą.
Nie chcę siać paniki,ale strzeżonego Bozia strzeże...a Ci panowie byli bardzo przekonujący nie tylko przez telefon,ale i ...przy wizycie przed adopcyjnej!!!Nikt się nie spodziewał takiego rozwoju sytuacji- zalogowali się, fotki wklejali,o szczepienia dzwonili...aż napisali smsa,że Majeczką "nie mogą się opiekować,bo wyjeżdżają na rok za granicę"...i wtedy się zaczęło.Acha...umowa oczywiście była podpisana i dlatego Majeczka nie zniknęła na podkarpackiej wsi...

Nie piszę tego by się żalić,czy też fatalizować, ale po to by jednak nie ufać tylko słowom,fotkom i obiecywaniu...sprawdźcie fakty i niech psinka jest bezpieczna i szczęśliwa w dt...trzymam kciuki!![/QUOTE]

Romka, ale ten sam co który??

bo ja myślę o tym co broił na dogo pisząc te zmoderowane posty oraz o Kamilu R.
Moim zdaniem to nie są ci sami ludzie.

dziś dość długo rozmawiałam z Kamilem R.
Sądząc po ilości konkretnych danych jakie podał na temat pewnych działań związanych z akcjami charytatywnymi kilku fundacji trudno mieć dalsze podejrzenia .. owszem, diabeł może tkwić w szczegółach .. ale osobiście byłabym totalnie zdruzgotana, gdyby te diabelskie szczegóły tu się ujawniły.

Niestety kwestia wizyty przed weekendem komplikuje się, gdyż Kamil wyjeżdża jutro z Wawy i wraca najprawdopodobniej w niedzielę popołudniu. Nutusia chciała właśnie jutro przeprowadzić wizytę i nie udało się nijak dograć spotkania przed wyjazdem Kamila.

Co jest istotne:

Mam już nagrany transport dla Puszka z Torunia pod Wawę na sobotę raniutko po mini-kosztach [B]65pln[/B]!!!
Jeśli zmarnujemy taką okazję, to będziemy musieli szukać transportu zamawianego i koszty na tej trasie wzrosną do [B]250pln[/B].
[U]Zaznaczam więc, że gdyby miał jechać okazyjnie, to w piątek wieczorem lub w sobotę raniutko Puszek powinien trafić do Torunia, by dołączyć do wspólnego transportu.[/U]

Można rozważyć opcję przechowania Puszka w Wawie do czasu wizyty Nutusi u Kamila i rozstrzygnięcia wątpliwych kwestii.
Ja w tym miejscu kończę relację, żeby nie napisać za dużo ;)
Ale poczekajmy jeszcze na relację i sugestie Nutusi :)

  • Replies 383
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

cioteczki, na fb skontaktowałam się z dziewczyną, która bardzo aktywnie zajmuje się pomocą zwierzakom i adopcjami.

zaoferowała pomoc!!
tylko i Saba, i Puszek muszą być w Wwie, jak najszybciej.. czyli można by je razem wysłać w sobotę!!??
suni mogłaby znaleźć miejsce w schronie Józefowie i zajęłaby się sprawą zabiegu (to jest bbb. pilne!!!) a następnie szukaniem domku...! nie może jej wziąć do siebie, bo ma wiele zwierzaków.
małemu możliwe, że znajdzie DT, ewentualnie weźmie do siebie jak tylko odda swojego tymczasowicza.

Yv.. musisz pogadać z Lidzią... Niech nam daje 2 psiaki :-P

Nutus mogłaby małego wziąć na kilka dni, ew. ja też..a może i wypali ten DT z Kamilem?

Posted

[quote name='Yv1958']Ilonka to byloby wspaniale, jakby dalo sie to wszystko zgrac![/QUOTE]

Iwonko, ważne pytanie: czy p. Lidia może dostarczyć nam Puszka do Torunia przed wyjazdem w sobotę ??
no i przy okazji czy p. Lidia definitywnie nie rozważy już sterylki Saby w toruńskiej lecznicy .. wówczas Saba mogłaby przyjechać razem z Puszkiem do Torunia .. niestety wbrew temu co sądzi p. Lidia będę usilnie powtarzać, że to najlepsze rozwiązanie.


Jestem dobrej myśli co do DT Kamila, a przez kilka dni awaryjnie Puszek miałby opiekę Nutusi.
Gdyby coś nie wypaliło, to opcja C też jest mile widziana :)

Saby nie wiozłabym tak daleko, ale jestem za jej sterylką w Toruniu i wówczas po zagojeniu szwów powrotem do p. Lidii skoro są już ze sobą związane i p. Lidia nie myśli o wyadoptowaniu Saby.

Posted

dziewczyny, dajcie znać bo jest jeszcze opcja DT u mojej znajomej. wspaniale by się nim zajęła... !! osoba znająca i kochająca psy. no i mi znana..! także mogę zapytać.

Posted

[quote name='ilon_n']Ale poczekajmy jeszcze na relację i sugestie Nutusi :)[/QUOTE]

Jestem!

Niestety, dziś nie byłam w stanie zostać w Wwie, by się spotkać z Kamilem, bo moje psy czekają na mnie 10 godzin same w domu i jeśli się wcześniej nie umówię z sąsiadami, że je wypuszczą, muszę gnać po pracy prosto do domu.

Jutro Kamil nie może się spotkać, bo do 16-tej pracuje, a potem jedzie do rodziców poza Warszawę (zapraszał mnie na kawę do pracy, ale przecież nie w pracy będzie mieszkał szczeniak, więc sensu to nie ma wielkiego).

Z rozmowy telefonicznej mogę wnosić, że Kamil jest młodym, pracującym człowiekiem, który wiele poświęca zwierzętom, wielokrotnie zapewniał DT różnym psiakom, pomagał w ich transporcie, działał na rzecz różnych fundacji (z różnym skutkiem) - podaje wiele szczegółów, o których zwykły "kawalarz" nie miałby pojęcia albo musiał by się baaaardzo wysilić, żeby się dowiedzieć. Wśród sąsiadów ma opinię zwierzoluba, co niestety skutkuje podrzucaniem na wycieraczkę różnych zwierkowych życiowych rozbitków.

Kamil ma sunię buldożka francuskiego oraz kicię, którą niedawno znalazł pod śmietnikiem i zabrał do domu z braku innych możliwości :) Wychodzi na cały dzień do pracy, zwierzaki zostają w domu (szczeniak też będzie zostawał).

Do przygarnięcia szczeniaka nr 1 na DT zobowiązał się jakiś czas temu, ale osoba, która szukała pomocy przestała się odzywać, nie odpowiadała na sms-y i maile, więc Kamil sądził, że sprawa jest nieaktualna. Wtedy wypatrzył Puszka i złożył propozycję ratowania z rąk oprawczyni. Zaraz potem odezwał się chłopak od szczeniaka nr 1. Kamil nie odmówił, doszedł do wniosku, że jakoś się to da pogodzić i już załatwił z kolegą, że ten weźmie szczeniaka nr 1 do siebie.

Sytuacja Puszka:
- znajduje się u osoby, która w każdej chwili może chcieć się go pozbyć (cena flaszki nie jest zbyt wygórowana)
- jest możliwość transportu za bardzo niską cenę, korzystając z transportu innych psiaków
- ja się zobowiązuję, że przetrzymam chłopaczka u siebie od soboty do niedzieli lub poniedziałku i przekażę Kamilowi
- psiak trafi do Kamila bez wizyty przedadopcyjnej, przy czym w poniedziałek mogę po pracy pojechać i sprawdzić w jakich warunkach zamieszkał Puszek

Pozostaje nam wybrać dla psiaka lepsze zło spomiędzy pozostania u potencjalnej oprawczyni przez kolejny co najmniej tydzień (wcześniej nie będzie transportu) a ryzyka przekazania go tylko na podstawie rozmowy telefonicznej i wykonania wizyty poadopcyjnej. W obu przypadkach istnieje ryzyko. Myślę jednak, że pozostawienie go tam, gdzie jest może się okazać o wiele bardziej niebezpieczne.

Gdybyście miały duże zastrzeżenia i wątpliwości, ewentualnie mogłabym przechować Puszka do wtorku. Wtedy w poniedziałek po pracy pojechałabym do Kamila na wizytę i przekazała psiaka dopiero we wtorek (oczywiście pod warunkiem, że Kamil miałby czas w poniedziałek po południu).

Oczywiście istnieje możliwość, że Kamil zamieni się z Dr Jekyla w Mr. Hyde'a i zostanę ze szczeniakiem... I tu pojawia się duży problem, bo po pierwsze mam swoje 4 zwierzaki, które jak pisałam zostają na długo same w domu, a po drugie w przyszły piątek jadę do Krakowa po jednego lub dwa psy ze schronu, które będą u mnie i wtedy zrobi się naprawdę ciasno i... niebezpiecznie.

Nadee, skąd jesteś?... Bo rozumiem, że u Twojej znajomej też byłaby potrzebna wizyta kwalifikująca ją jako DT.

Tyle z mojej strony - pozostawiam decyzję osobom odpowiedzialnym za Puszka.
Pozdrawiam,
Magda

Posted

Yv odpisuje...

Z tego co zrozumiałam ew. może zostać kilka dni u Nutus, ew. u mnie :p
U mojej znajomej z fb jest jeszcze tymczasowicz, jakiś tydzień. Potem ona może wziąć puszka. A... jest jeszcze opcja innej koleżanki, która też potencjalnie może dać DT.

Także nie zginie.... :loveu:

Dawajcie szczeniora w sobotę! Tylko czy będzie ten transport do Torunia?

65 zł chyba zbierzemy... :evil_lol:

Posted

No taki detal :lol:... Ale jakoże wątek zakładałyśmy z nooks na mazowieckim... Mieszkam w Wwie.

Ladies... Ja z niesprawdzonym domem bym się wstrzymała... Taka jest moja opinia, ale powtórzę, nie zajmuję się aż tak intensywnie sprawami...

Natomiast osoby, o których piszę są sprawdzone, pracują z psami, zajmują się właśnie adopcjami i prowadzą również DT.

Pełne zaufanie...:loveu:

Reasumując, Sylwia ma jeszcze tydzień tymczasowicza, potem może wziąć Puszka.
W między czasie pogadamy z Kasią, która też go może ewentualnie wziąć.
Jakby coś nie poszło... na kilka dni ja go mogę zabrać.

Posted

Słowem nie tylko opcja B i C, ale mamy ćwierć alfabetu opcji awaryjnych w Wawie ;)
śmiało można chłopaka wysyłać, ale podkreślę jeszcze, że transport dojeżdża pod Wawę i z Nutusią mamy wstępnie ustalony wariant przekazania psinki .. czekam jeszcze na szczegóły odnośnie docelowego miejsca transportu pod Wawą ..

Posted

Ja proszę tylko o stosowne poinformowanie Kamila czy ma się przygotowywać na przyjęcie malucha. Bo jeśli nie, być może znajdzie się inny chętny na kącik w jego mieszkanku :)

Posted

Zaczęliśmy weryfikację DT Kamila i uwazam, że nie należy z tego rezygnować .. taki DT po wyadoptowaniu Puszka może być cenny również w przyszłości. A pozostałe domki tu rozważane jako awaryjne też na pewno szybko znajdą lokatorów ..

Posted

Uwazam, ze Puszka trzeba wytransportowac do Kamila.
Ilonka, napisz do ktorej godziny w sobote Puszek musialby byc w Toruniu?

Zaraz jutro bede dzwonic do Lidzi.
Musze tylko czekac do godziny 15, bo dzisiaj brygadzistka ja zrugala, ze odbiera telefony w pracy.
Jak juz malenstwo dojedzie do Torunia, to gdzie bedzie? U kogo? Kiedy pojedzie dalej?
/Przepraszam, mam dzisiaj klopoty z koncentracja./

Posted

Dziewczyny, jesli to coś pomoże to 19bm. mój Tz jedzie z Inowrocławia do Podkowy Leśnej, może ze sobą wtedy psiaki zabrać. Ale do Podkowy ktoś by musiał po nie podjechać. Po za tym rozmawiałam dzisiaj z pewnym weterynarzem z Poznania, tydzień temu w jego lecznicy ktoś pytał o szczeniaka. Mam mu wysłać na e-maila zdjęcia szczeniaka, postaram się też u jednej cioteczki zamówić jakiś plakat, aby ten wet mógł go powiesić w dwóch swoich lecznicach.

Posted

Ja uwazam, ze Puszka trzeba poki co przewiezc do Warszawy, bo tam ma tyle opcji! Warto oczywiscie sprawdzic Kamila i jak wszystko bedzie w porzadku to dac jemu na dt i szukac dla Puszka ds.

Pamietajmy ze sa jeszcze psiaki (w tym tez szczeniaki), ktore tez pilnie potrzebuja dt, bo inaczej pojada do Myslowic [url]http://www.dogomania.pl/threads/191346-Dwa-kilku-miesi%C4%99czne-szczeniaczki-na-%C5%82a%C5%84cuchu-Ich-mama-zosta%C5%82a-zabita-rodze%C5%84stwo-te%C5%BC/page10[/url] plus wypowiedz numer 229.


Nie chce mieszac watkow, tylko chce przypomniec ze wyglada to troche jak wielka 'bitwa' o to kto wezmie Puszka. Koniec koncow wazne jest zeby pies byl w bezpiecznym miejscu jak najszybciej!

Posted

[quote name='ilon_n']Romka, ale ten sam co który??

bo ja myślę o tym co broił na dogo pisząc te zmoderowane posty oraz o Kamilu R.
Moim zdaniem to nie są ci sami ludzie.

[/QUOTE]

I co do tego się zgadzam...nie rozwijam dalej,by już nie mieszać dalej...i w końcu ten temat zamknąć.
Biorę się za czytanie reszty...bo jest czego...

Posted

Dziewczyny...zbierzcie propozycje ew. domków tymczasowych(nawet tych na kilka dni) i wrzućmy do pewnych i posprawdzanych szczeniaki...niestety jest ich kilka w sytuacjach ekstremalnych - i Puszek i te pszczyńskie.Dobrze i bezpieczniej dla nich byłoby gdyby miały już dt...
Zgadzam się z Nutusią, że czasami trzeba wybierać mniejsze zło...szczególnie w sprawach gardłowych i wtedy gdy się może mieć kontrolę nad sytuacją psiaka.

Posted

Dzięki Zuzlikowa - lubię jak się ktoś ze mną zgadza! :evil_lol:
Gdybyście wiedziały przed 16-tą czy Puszek będzie na weekend u mnie, bardzo proszę o pilne info, bo wracając do domu odebrałabym karmę dla szczeniąt od pewnej dogowej Anielicy;)

Posted

[quote name='nadee']cioteczki, na fb skontaktowałam się z dziewczyną, która bardzo aktywnie zajmuje się pomocą zwierzakom i adopcjami.

zaoferowała pomoc!!
tylko i Saba, i Puszek muszą być w Wwie, jak najszybciej.. czyli można by je razem wysłać w sobotę!!??
suni mogłaby znaleźć miejsce w schronie Józefowie i zajęłaby się sprawą zabiegu (to jest bbb. pilne!!!) a następnie szukaniem domku...! nie może jej wziąć do siebie, bo ma wiele zwierzaków.
małemu możliwe, że znajdzie DT, ewentualnie weźmie do siebie jak tylko odda swojego tymczasowicza.

Yv.. musisz pogadać z Lidzią... Niech nam daje 2 psiaki :-P

Nutus mogłaby małego wziąć na kilka dni, ew. ja też..a może i wypali ten DT z Kamilem?[/QUOTE]
Tylko nie do schroniska i nie do Jozefowa tam rozmnazaja suki!!!!!!!!!!!Matko szukajcie DT a nie do schroniska kto to wam zaproponowal ?

Posted

[quote name='ilon_n']Zaczęliśmy weryfikację DT Kamila i uwazam, że nie należy z tego rezygnować .. taki DT po wyadoptowaniu Puszka może być cenny również w przyszłości. A pozostałe domki tu rozważane jako awaryjne też na pewno szybko znajdą lokatorów ..[/QUOTE]
Zgadzam sie z Ilo:)

Posted

[quote name='andegawenka']A co z propozycją Elinki , nie pasuje?[/QUOTE]

Myślę,że warto wykorzystać na ile to jest możliwe, ale psiaka trzeba jak najszybciej zabrać od kobiety...czy jakiś inny psiur nie mógłby skorzystać z tej propozycji transportu- może warto wrzucić info na transportowy wątek,tam ludzie szukają wszelkich możliwości transportowych!
A pomysł z plakacikami wyborny...psiura piekna i kto wie,czy ktoś malucha nie wypatrzy...a może i inne szczeniorki dodać także...

Posted

[quote name='Ellig']Tylko nie do schroniska i nie do Jozefowa tam rozmnazaja suki!!!!!!!!!!!Matko szukajcie DT a nie do schroniska kto to wam zaproponowal Sylwia?[/QUOTE]

Niestety absolutnie popieram...tylko nie do schroniska.Nie znam Józefowa,ale schronisko,to nie miejsce dla szczeniaka i to z bardzo wielu względów.Pamiętajmy,że w schronie tracimy zupełnie kontrolę nad psiakiem i jego losem,tam ktoś inny podejmuje decyzje i nie będzie się przejmował,ani naszymi działaniami,ani intencjami...a ku temu jeszcze bardzo wzrasta zagrożenie różnego rodzaju chorobami,które właśnie szczeniaki dziesiątkuje najbardziej.

Posted

[quote name='Nutusia']Dzięki Zuzlikowa - lubię jak się ktoś ze mną zgadza! :evil_lol:
Gdybyście wiedziały przed 16-tą czy Puszek będzie na weekend u mnie, bardzo proszę o pilne info, bo wracając do domu odebrałabym karmę dla szczeniąt od pewnej dogowej Anielicy;)[/QUOTE]

hihihi...a ja lubię się czasami zgodzić...humor to poprawia i poczucie wspólnoty potęguje:evil_lol:

Trzymam kciuki za tych co jechać będą...pogoda paskudna,więc choć to się przyda.
Czekam na wieści o maluszku...i może dt dla pszczyniaków:oops:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...