Jump to content
Dogomania

Szansa juz po operacji! Po 6 tygodniach w klinice pojechała do swojego domu :)


Recommended Posts

Posted

Joodith napisał(a):
Jak zaznaczyłam powyżej, mogę użyczyć swojego konta.

Czas na mnie z okulistą. Bardzo przepraszam za przeoczenie.
Joodith, podaj proszę swój numer do Isadora7 na PW z zaznaczeniem, że chodzi o aukcję dla Szansy.

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='magiraf']Szansiorek przeeeesliczny :) Lapula rzeczywiscie przeraza teraz, ale bo zabiegu bedzie jak nowonarodzona, wierze w to MOCNO!
Ja również, bo inaczej byc nie moze.
Nasza Szansunia to sliczna sunieczka; teraz dopiero mozna zobaczyc ją w całej okazałosci.
A na tym zdjęciu faktycznie wygląda cudnie:loveu:
http://img153.imageshack.us/img153/5994/p1012421.jpg
Ilez to biedactwo musiało przezyc w tym schronie - ponad 3 lata bólu, strachu i samotnosci.
Ale teraz na jej wątek zkleciały wszystkie wszystkie Anioly dogomanii; przy takim wsparciu Szansa skazana jest na sukces:p

Dziekuję Kasi, ze weszła na wątek :lol: - jestesmy spokojniejsi i wszystko wydaje sie jakies mniej skomplikowane.
Damy radę.

Joodith - dziękujemy za udostepnienie konta do aukcji.:lol:

Aktualny stan konta jest w 1 poście .

Posted

Same dobre wieści od ranka (mojego oczywiście:eviltong:) - chyba czuwały i nade mną jakieś anioły, że spotkałam takie cioteczki jak na tym wątku :multi:

Szansunia - laleczko-maskoteczko, nowe życie już wkrótce :loveu::loveu::loveu:

:buzi: dla wszystkich

Posted

jogolcia@pdx napisał(a):
Słuchajcie - z czy (co ktoś tu już wczesniej sugerował) będziemy prosili veta o jednoczesną sterylkę przy operacji?

Jak jakiś czas temu operowali mi biodro u fundacyjnego psa to zapytałam czy można go przy okazji wykastrować, nie podjęto się obu zbiegów jednocześnie, za duże obciążenie podobno.

Posted

MaDi napisał(a):
Jak jakiś czas temu operowali mi biodro u fundacyjnego psa to zapytałam czy można go przy okazji wykastrować, nie podjęto się obu zbiegów jednocześnie, za duże obciążenie podobno.


MaDi dzięki za odpowiedź - oczywiście to jest logiczne, ale czy Kasia nie wymaga suczek po sterylce (już mi sie wszystko miesza z różnych wątków)?

Posted

Myślę, że Kasia sobie poradzi, gdyby akurat rozpętała się cieczka.

Łączenie zabiegów - tu decyduje wet na podstawie kalibru/ powagi operacji głównej i stanu zwierzęcia. U niegdyś zgarniętej suni na tymczas, a obecnie już mojej ;-) była operowana przepuklina, guzy na sutkach + sterylka. Wet przedebatował sprawę sam z sobą (skrót myślowy) i na pytanie, czy można byłoby się pokusić o... odpowiedział - TAK. Sunia przeszła to bajkowo, ma się znakomicie.

Isadorko, nuda to rodzaj patologii, nie mesz sobie tym cudnej główki, szkoda czasu. ;-)

Posted

:buzi:

majqa napisał(a):
Myślę, że Kasia sobie poradzi, gdyby akurat rozpętała się cieczka.

Łączenie zabiegów - tu decyduje wet na podstawie kalibru/ powagi operacji głównej i stanu zwierzęcia. U niegdyś zgarniętej suni na tymczas, a obecnie już mojej ;-) była operowana przepuklina, guzy na sutkach + sterylka. Wet przedebatował sprawę sam z sobą (skrót myślowy) i na pytanie, czy można byłoby się pokusić o... odpowiedział - TAK. Sunia przeszła to bajkowo, ma się znakomicie.

Isadorko, nuda to rodzaj patologii, nie mesz sobie tym cudnej główki, szkoda czasu. ;-)


Majqo - Ty moja skarbnico wiedzy i przewodniczko po psim świecie:buzi: :buzi: :buzi:

Posted

jogolcia@pdx napisał(a):
:buzi:

Majqo - Ty moja skarbnico wiedzy i przewodniczko po psim świecie:buzi: :buzi: :buzi:

A żeby to choć w ułamku procenta była prawda... :oops: :evil_lol:

Posted

Może źle zapamiętałam, ale wydaje mi się, że Szansa miała być w klinice około 20-30 minut przed planowanym zabiegiem, czyli ok 9.30. Nie wiem czy 8.30 to nie jest trochę późno?

Posted

No ja przepraszam nie jestem wetem ale łapka + sterylka to chyba za wiele .Tym bardziej ,ze to psina biedna po schrronie .Nie jestem zwolenniczką robienia sterylek za wszelka cene ...No ale jak lekarz sie tego podejmie to ja juz się nie odzywam .

Szansi pieknie macha ogonkiem do mnie na powitanie .Chyba wam jej nie oddam:eviltong:

Posted

majqa napisał(a):
A żeby to choć w ułamku procenta była prawda... :oops: :evil_lol:



Jak mawiało moje Matczysko (wiedzione klasycznym wychowaniem) - "skromność to skarb dziewczęcia" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: - już więcej nie napiszę na temat (w tej chwili, oczywiście:eviltong:)

Posted

funia napisał(a):
No ja przepraszam nie jestem wetem ale łapka + sterylka to chyba za wiele .Tym bardziej ,ze to psina biedna po schrronie .Nie jestem zwolenniczką robienia sterylek za wszelka cene ...No ale jak lekarz sie tego podejmie to ja juz się nie odzywam .

Szansi pieknie macha ogonkiem do mnie na powitanie .Chyba wam jej nie oddam:eviltong:



Funiu - :huh:wobec tego za dwie godziny wizyta przedadopcyjna u Ciebie:knuje: :evil_lol: :bigok:

Posted

funia napisał(a):
No ja przepraszam nie jestem wetem ale łapka + sterylka to chyba za wiele .(...)

I w tym przypadku na bank masz rację Funiu. :-) Nie szkodzi zapytać ale zdziwiłabym się, gdyby...

Posted

No tak ,tak myślalam ze zaraz mnie tu zechcecie wrobic w adopcje:evil_lol:
Na razie niech sie operuje dziewczyna a pózniej zobaczymy .U mnie takich potencjalnych a weż sobie ja bo ona taka fajna nie brakuje ;)I to jest ten ból :roll:
Najgorsze te chwile kiedyb trzeba oddać psa ,który u Ciebie jest ,ufa ci i myśli ze to jego dom a ja go wywoze do nowego domu .To jest dla mnie trudne bardzo.
Mam wielki dylemat z Toska ,która u mnie rezyduje .Ja nie nwiem jak ona to zniesie .Jest taka szczęsliwa .Ona promienieje ,kocha nas .Jest z nami nie jest w grupie psów bo tam gasła i była niesczęsliwa .Teraz jest jak z innej bajkki ale ta bajka sie skończy bo ona szuka domu .
O inne psy sie tak nie martwie bo maja inną psychike ale Toska uważa ,ze znalazła swój dom na zawsze ....

Posted

funia napisał(a):
No tak ,tak myślalam ze zaraz mnie tu zechcecie wrobic w adopcje:evil_lol:
Na razie niech sie operuje dziewczyna a pózniej zobaczymy .U mnie takich potencjalnych a weż sobie ja bo ona taka fajna nie brakuje ;)I to jest ten ból :roll:
Najgorsze te chwile kiedyb trzeba oddać psa ,który u Ciebie jest ,ufa ci i myśli ze to jego dom a ja go wywoze do nowego domu .To jest dla mnie trudne bardzo.
Mam wielki dylemat z Toska ,która u mnie rezyduje .Ja nie nwiem jak ona to zniesie .Jest taka szczęsliwa .Ona promienieje ,kocha nas .Jest z nami nie jest w grupie psów bo tam gasła i była niesczęsliwa .Teraz jest jak z innej bajkki ale ta bajka sie skończy bo ona szuka domu .
O inne psy sie tak nie martwie bo maja inną psychike ale Toska uważa ,ze znalazła swój dom na zawsze ....


Łeeee tam, zaraz wrobić :placz:... Funiu, my chcemy dać Ci szczęście, po prostu :evil_lol:...ale poważnie, to oczywiście Tosieńka ma pierwszeństwo i chyba, z tego co piszesz, bardziej by pozostania u Ciebie potrzebowała... ale oczywiście to nie takie łatwe...Ja też bym je wszystkie zaadoptowała, gdybym mogła...a tak, to siedzę 10000 mil lotniczych od Was i nawet nie mogę żadnej psinki pogłaskać :-( ...

Robimy, co możemy, i to mnie trzyma tutaj i na innych wątkach (no, oczywiście nie licząc takich wspaniałych cioteczek ja Ty i pozostałe dziewczyny) - już nie potrafię zostawić dogo i innych portali :shake: ...

Funiu - szczerze podziwiam to co robisz dla psiaczków i zawsze możesz na moją skromną pomoc liczyć :oops:

A teraz poleżakuj trochę, co? :eviltong:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...