majqa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Joodith napisał(a):Jak zaznaczyłam powyżej, mogę użyczyć swojego konta. Czas na mnie z okulistą. Bardzo przepraszam za przeoczenie. Joodith, podaj proszę swój numer do Isadora7 na PW z zaznaczeniem, że chodzi o aukcję dla Szansy. Quote
Isadora7 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Zgadza się, otrzymałam. Dodajac fakt zę mam długi weekend to widzę że nudzić się nie będę. Quote
majqa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 A czy Ty kiedykolwiek narzekałaś na nudę? ;-) Quote
Isadora7 Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 majqa napisał(a):A czy Ty kiedykolwiek narzekałaś na nudę? ;-) A co to jest nuda? Quote
Tola Posted January 5, 2011 Author Posted January 5, 2011 [quote name='magiraf']Szansiorek przeeeesliczny :) Lapula rzeczywiscie przeraza teraz, ale bo zabiegu bedzie jak nowonarodzona, wierze w to MOCNO! Ja również, bo inaczej byc nie moze. Nasza Szansunia to sliczna sunieczka; teraz dopiero mozna zobaczyc ją w całej okazałosci. A na tym zdjęciu faktycznie wygląda cudnie:loveu: http://img153.imageshack.us/img153/5994/p1012421.jpg Ilez to biedactwo musiało przezyc w tym schronie - ponad 3 lata bólu, strachu i samotnosci. Ale teraz na jej wątek zkleciały wszystkie wszystkie Anioly dogomanii; przy takim wsparciu Szansa skazana jest na sukces:p Dziekuję Kasi, ze weszła na wątek :lol: - jestesmy spokojniejsi i wszystko wydaje sie jakies mniej skomplikowane. Damy radę. Joodith - dziękujemy za udostepnienie konta do aukcji.:lol: Aktualny stan konta jest w 1 poście . Quote
zadra Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 SMS-owalam dzisiaj z UK.Będzie w poniedziałek w Zamościu po Szansę około godz. 8.30. Quote
majqa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 zadra napisał(a):SMS-owalam dzisiaj z UK.Będzie w poniedziałek w Zamościu po Szansę około godz. 8.30. Dzięki za dobre wieści! :loveu: Quote
jogolcia@pdx Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Same dobre wieści od ranka (mojego oczywiście:eviltong:) - chyba czuwały i nade mną jakieś anioły, że spotkałam takie cioteczki jak na tym wątku :multi: Szansunia - laleczko-maskoteczko, nowe życie już wkrótce :loveu::loveu::loveu: :buzi: dla wszystkich Quote
jogolcia@pdx Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Słuchajcie - z czy (co ktoś tu już wczesniej sugerował) będziemy prosili veta o jednoczesną sterylkę przy operacji? Quote
MaDi Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 jogolcia@pdx napisał(a):Słuchajcie - z czy (co ktoś tu już wczesniej sugerował) będziemy prosili veta o jednoczesną sterylkę przy operacji? Jak jakiś czas temu operowali mi biodro u fundacyjnego psa to zapytałam czy można go przy okazji wykastrować, nie podjęto się obu zbiegów jednocześnie, za duże obciążenie podobno. Quote
jogolcia@pdx Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 MaDi napisał(a):Jak jakiś czas temu operowali mi biodro u fundacyjnego psa to zapytałam czy można go przy okazji wykastrować, nie podjęto się obu zbiegów jednocześnie, za duże obciążenie podobno. MaDi dzięki za odpowiedź - oczywiście to jest logiczne, ale czy Kasia nie wymaga suczek po sterylce (już mi sie wszystko miesza z różnych wątków)? Quote
majqa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Myślę, że Kasia sobie poradzi, gdyby akurat rozpętała się cieczka. Łączenie zabiegów - tu decyduje wet na podstawie kalibru/ powagi operacji głównej i stanu zwierzęcia. U niegdyś zgarniętej suni na tymczas, a obecnie już mojej ;-) była operowana przepuklina, guzy na sutkach + sterylka. Wet przedebatował sprawę sam z sobą (skrót myślowy) i na pytanie, czy można byłoby się pokusić o... odpowiedział - TAK. Sunia przeszła to bajkowo, ma się znakomicie. Isadorko, nuda to rodzaj patologii, nie mesz sobie tym cudnej główki, szkoda czasu. ;-) Quote
jogolcia@pdx Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 :buzi:majqa napisał(a):Myślę, że Kasia sobie poradzi, gdyby akurat rozpętała się cieczka. Łączenie zabiegów - tu decyduje wet na podstawie kalibru/ powagi operacji głównej i stanu zwierzęcia. U niegdyś zgarniętej suni na tymczas, a obecnie już mojej ;-) była operowana przepuklina, guzy na sutkach + sterylka. Wet przedebatował sprawę sam z sobą (skrót myślowy) i na pytanie, czy można byłoby się pokusić o... odpowiedział - TAK. Sunia przeszła to bajkowo, ma się znakomicie. Isadorko, nuda to rodzaj patologii, nie mesz sobie tym cudnej główki, szkoda czasu. ;-) Majqo - Ty moja skarbnico wiedzy i przewodniczko po psim świecie:buzi: :buzi: :buzi: Quote
jogolcia@pdx Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Aha - cioteczka Heledorka pojawi się u Szansuni jak tylko ogarnie przesilenie robocze - czekamy :lol: Quote
majqa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 jogolcia@pdx napisał(a)::buzi: Majqo - Ty moja skarbnico wiedzy i przewodniczko po psim świecie:buzi: :buzi: :buzi: A żeby to choć w ułamku procenta była prawda... :oops: :evil_lol: Quote
Energy Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 Może źle zapamiętałam, ale wydaje mi się, że Szansa miała być w klinice około 20-30 minut przed planowanym zabiegiem, czyli ok 9.30. Nie wiem czy 8.30 to nie jest trochę późno? Quote
funia Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 No ja przepraszam nie jestem wetem ale łapka + sterylka to chyba za wiele .Tym bardziej ,ze to psina biedna po schrronie .Nie jestem zwolenniczką robienia sterylek za wszelka cene ...No ale jak lekarz sie tego podejmie to ja juz się nie odzywam . Szansi pieknie macha ogonkiem do mnie na powitanie .Chyba wam jej nie oddam:eviltong: Quote
jogolcia@pdx Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 majqa napisał(a):A żeby to choć w ułamku procenta była prawda... :oops: :evil_lol: Jak mawiało moje Matczysko (wiedzione klasycznym wychowaniem) - "skromność to skarb dziewczęcia" :evil_lol::evil_lol::evil_lol: - już więcej nie napiszę na temat (w tej chwili, oczywiście:eviltong:) Quote
jogolcia@pdx Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 funia napisał(a):No ja przepraszam nie jestem wetem ale łapka + sterylka to chyba za wiele .Tym bardziej ,ze to psina biedna po schrronie .Nie jestem zwolenniczką robienia sterylek za wszelka cene ...No ale jak lekarz sie tego podejmie to ja juz się nie odzywam . Szansi pieknie macha ogonkiem do mnie na powitanie .Chyba wam jej nie oddam:eviltong: Funiu - :huh:wobec tego za dwie godziny wizyta przedadopcyjna u Ciebie:knuje: :evil_lol: :bigok: Quote
majqa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 funia napisał(a):No ja przepraszam nie jestem wetem ale łapka + sterylka to chyba za wiele .(...) I w tym przypadku na bank masz rację Funiu. :-) Nie szkodzi zapytać ale zdziwiłabym się, gdyby... Quote
funia Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 No tak ,tak myślalam ze zaraz mnie tu zechcecie wrobic w adopcje:evil_lol: Na razie niech sie operuje dziewczyna a pózniej zobaczymy .U mnie takich potencjalnych a weż sobie ja bo ona taka fajna nie brakuje ;)I to jest ten ból :roll: Najgorsze te chwile kiedyb trzeba oddać psa ,który u Ciebie jest ,ufa ci i myśli ze to jego dom a ja go wywoze do nowego domu .To jest dla mnie trudne bardzo. Mam wielki dylemat z Toska ,która u mnie rezyduje .Ja nie nwiem jak ona to zniesie .Jest taka szczęsliwa .Ona promienieje ,kocha nas .Jest z nami nie jest w grupie psów bo tam gasła i była niesczęsliwa .Teraz jest jak z innej bajkki ale ta bajka sie skończy bo ona szuka domu . O inne psy sie tak nie martwie bo maja inną psychike ale Toska uważa ,ze znalazła swój dom na zawsze .... Quote
jogolcia@pdx Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 funia napisał(a):No tak ,tak myślalam ze zaraz mnie tu zechcecie wrobic w adopcje:evil_lol: Na razie niech sie operuje dziewczyna a pózniej zobaczymy .U mnie takich potencjalnych a weż sobie ja bo ona taka fajna nie brakuje ;)I to jest ten ból :roll: Najgorsze te chwile kiedyb trzeba oddać psa ,który u Ciebie jest ,ufa ci i myśli ze to jego dom a ja go wywoze do nowego domu .To jest dla mnie trudne bardzo. Mam wielki dylemat z Toska ,która u mnie rezyduje .Ja nie nwiem jak ona to zniesie .Jest taka szczęsliwa .Ona promienieje ,kocha nas .Jest z nami nie jest w grupie psów bo tam gasła i była niesczęsliwa .Teraz jest jak z innej bajkki ale ta bajka sie skończy bo ona szuka domu . O inne psy sie tak nie martwie bo maja inną psychike ale Toska uważa ,ze znalazła swój dom na zawsze .... Łeeee tam, zaraz wrobić :placz:... Funiu, my chcemy dać Ci szczęście, po prostu :evil_lol:...ale poważnie, to oczywiście Tosieńka ma pierwszeństwo i chyba, z tego co piszesz, bardziej by pozostania u Ciebie potrzebowała... ale oczywiście to nie takie łatwe...Ja też bym je wszystkie zaadoptowała, gdybym mogła...a tak, to siedzę 10000 mil lotniczych od Was i nawet nie mogę żadnej psinki pogłaskać :-( ... Robimy, co możemy, i to mnie trzyma tutaj i na innych wątkach (no, oczywiście nie licząc takich wspaniałych cioteczek ja Ty i pozostałe dziewczyny) - już nie potrafię zostawić dogo i innych portali :shake: ... Funiu - szczerze podziwiam to co robisz dla psiaczków i zawsze możesz na moją skromną pomoc liczyć :oops: A teraz poleżakuj trochę, co? :eviltong: Quote
majqa Posted January 5, 2011 Posted January 5, 2011 To prawda, bo jak tu psinie wytłumaczyć, że jakiś dom, w którym czuje się dobrze jest tylko przejściowym. Smutne i trudne to bardzo. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.