karina1002 Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Poniedziałek to strasznie daleko. Nie można jakoś zasugerować, żeby poszła wcześniej? Quote
Masza4 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Podobno wetka wtedy dopiero będzie. To ponoć zaufana osoba, zajmuje się benkiem pani i prowadziła jej poprzednie psy, które żyły po 14, 15 lat... Miejmy nadzieję, że stan Lady gwałtowanie się nie pogorszy... Quote
Agnie Koty Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Boże, Boże, Boże, dlaczego tak jest? nic, czekajmy. Quote
Masza4 Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Lady była u weta, została od nowa odrobaczona, odpchlona, zaszczpiona p/wściekliźnie i wirusówkom, bo Emir przypadkowo podmieniła książeczki zdrowia psów, które wiózł jej syn. Właściwie to pewnie syn podmienił :) Tak więc Pani Lady dostała książeczke jakiegoś czarnego 5-cio latka... Wetka podjęła się leczenia Lady, ale na razie nie chce ruszać guza. Stwierdziła, że nie jest twardy, że może to jakś wrzód... W każdym razie Lady będzie pod obserwacją, jej pani też zależy w końcu na zdrowiu suńki... Poza tym to podobno Anioł-Pies. Jest grzeczniutka, chodzi sobie na długie spacerki, jest po prostu cudowna. Mam dostać fotki, więc niedługo je tu wstawię. O stanie zdrowia tez oczywiście będę Was informować. Quote
Agnie Koty Posted January 2, 2007 Posted January 2, 2007 Masza, a nie wiesz jak ten powiększony brzuszek Lady? aha, jak ona się teraz nazywa? słodka mala, zobaczycie, powstanie jak feniks z popiolów. Quote
Masza4 Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Na tym brzuszku właśnie jest jakiś guz. Na szczęście pod obserwacją... Szczerze mówiąc nie wiem jak Lady ma teraz na imię...:oops: Quote
Masza4 Posted January 2, 2007 Author Posted January 2, 2007 Punia-tak ma na imię nasza Lady :) linki do stronki gdzie znajdują się jej zdjęcia: http://cdj.krystian-nowak.poznan.pl/puszekbialy/ Nieźle wygląda z tym młodym Benkiem :) On taki niezorientowany ;) A oto treść maila od właścicielki suńci: 'Nasza Punia czuje sie dobrze zaczyna szkolic Benusia.Dzisiaj dostala zastrzyk przeciw wsciekliznie-ma juz nową ksiązeczke.Za 2 tygodnie mam przyjśc i pani zobaczy co dalej z jej niby dużym czyrakiem.Ladnie biegla na smyczy i byla zadowolona ze spacerku.A w sobote bylismy u p.doktor samochodem-tez byla zadowolona.Mam jej ograniczzyć jedzenie i pilnowac zeby nie wyjadala Benowi,ponieważ on ma dodatek dla rosnących.' Ta rana pooperacyjna coś długo się goi. Sterylka była już tak dawno a tu taka dziura w brzusiu :-( Quote
Agnie Koty Posted January 3, 2007 Posted January 3, 2007 nie otwierają mi się te zdjęcia, wrrr. Moze smarować tę ranę po sterylce maścią z antybiotykiem? Punia... Pasuje do niej,:evil_lol: Quote
Masza4 Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 Wczoraj wieczorkiem dzwoniła Pusiowa Pani :) Wszystko jak na razie jest w najlepszym porządku!!! Pusia-Lady jest zdrowa, nie przeszkadza jej w niczym ten guzek na brzusiu, wetka powiedziała, że może z nim łazić nawet do końca życia. Ponadto Puśka już na dobre się zadomowiła. Musztruje tego młodego Bernardyna, ustawia go po kątach :evil_lol: Ma swojre ulubione posłanko pod biurkiem i tak nikt oprócz niej nie ma tam wstępu :cool3: Podobno charakterna z niej psina. I bardzo kochana. Pani jest bardzo zadowolona, że mogła ją przygarnąć. No i ze zdrowiem lepiej :multi: Chyba wszystko dobrze się układa :multi: Quote
Agnie Koty Posted January 28, 2007 Posted January 28, 2007 Boże w niebiesiech, Masza, jak ja czekalam na taką wiadomość.... Myslałam o niej, jak ona tam sobie radzi.Czy zdrowa.... Tak się cieszę, że ta sunia miała szczęście! Zyczę jej i jej Pańci wszystkiego najlepszego. Quote
Masza4 Posted January 28, 2007 Author Posted January 28, 2007 Ja też czekałam na jakiekolwiek wieści i często myślałam o niej. Ten wczorajszy telefon przyniósł mi dużą ulgę...I jeszcze ten charrrrakterek Lady :razz: Widać, że dobrze się czuje-fizycznie i psychicznie :multi: Quote
Tiger Posted January 30, 2007 Posted January 30, 2007 Bardzo się cieszę z takich wieści ...:multi: Po tych latach spędzonych w schronie , a przede wszystkim po przeżyciach związanych z tym , że zostawiła ją pani, nalezy jej się jeszcze wiele lat życia w zdrowiu i szczęsciu !!!!!! Angielko nasza ............TAK TRZYMAĆ !!!!!:loveu: Quote
Masza4 Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 Pusia-Lady wyszła sobie dziś jak zwykle na ranny spacerek. Nagle przewróciła się i tak leżała...Pani podbiegła do niej szybciutko. Okazało się, że pękł jej wrzód nowotworowy na boczku :-( Pusia leży teraz w domciu okręcona w kocyk. Za jakąś godzinę ma jechać do weta. Bardzo boli ją ten guz, bo warczy i nie daje się dotknąć. A to do niej niepodobne...Boję się najgorszego...:placz: Quote
outsi Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Lady, trzymaj się dzielnie! :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki: Quote
Masza4 Posted March 18, 2007 Author Posted March 18, 2007 Niestety nie mam dobrych wiadomości :-( U Pusi była wetka, ale bez RTG nic konkretnego nie może powiedzieć o jej stanie zdrowia. Nie daje jednak wielkich szans na wyleczenie... Nastąpił paraliż tylnej części ciała niuni. Podciąga się jedynie na przednich łapkach i to na dodatek z ogromnym bólem. Jutro okaże się co dolega Lady. Czy to coś z kręgosłupem, czy guz na niego naciska. Trzymajcie kciuki, zawsze trzeba mieć nadzieję...:-( Quote
Tiger Posted March 18, 2007 Posted March 18, 2007 Czarna seria ?:-( Gajka ...... Teraz Lady - Pusia ........ Dlaczego ? Pusiu - nasza angielska damo .......nie poddawaj się !!!!!! Trzymam kciuki za sunię !!!!!!! Quote
Gagasia Posted March 19, 2007 Posted March 19, 2007 :buzi::buzi::buzi::buzi:Trzymamy kciuki mocno. Mocno. Będzie dobrze. Ona czuje tą siłę. Quote
Masza4 Posted March 20, 2007 Author Posted March 20, 2007 Mail z dzisiaj... 'Witam- nasza punia jest cierpiaca ale juz trochę lepiej,a mianowicie tylnie nozki podwinęla pod siebie. Tzn.paraliz trochę ustępuje.Wczorej P.dokt.byla i dala jej znowu zastrzyk z pyralginai i furasemid na odwodnienie.ok20-ej wynioslam ją w bolach do ogrodu bo chciala zrobić siku,a w domu nie umie-taka czyscioszka.Po oddaniu moczu pomniejszyl sie brzuszek i bole mniejsze-tylko postekiwala gdy ja podnosilam. przed 22 dalam jej zastrzyk z pyralg.a ok 5 rano przebudzil mnie jej placz -znuwu bolalo.Myslalam ze chce siku-wynioslam ja ale nic.Przynioslam i dalam 1/4 tabletki pyralg.dostala tez jedzonko i picie -b.lubi mięsko i biala kielb.Cala szczescie ze ona je i ma juz apetyt.Ona ma coś z jelitem grubym tam cos sie dzieje-po pęknięciu tego guza. Przeczytalam jeszcze raz o jej losie -co wowczas mi pani przyslala i zauwazylam ze pusia przy sterylce miala jakieś ropniaki w lelicie grubym i dlatego nie mogla się wykupkac.Te ropniaki zostaly wyciśnięte ale reszta zostala-i to mnie martwi .iz to jest przyczyna tego paralizu' Dzisiaj P.dokt. zaddecuduje co dalej.Przed cwila dalam jej obiadek zjadla -oczywiście na lezaco .jadla z duzym miala serduszka wolowe drobno pokrojone ugotowane z ryzem.Ryzu tez trochę zjadla Ma apetyt-to duzo znaczy.Ide teraz do niej i do drugiej Babci. Tak smieje sie P.doktor -iz mam 2 babcie rowno chore.teraz glowa do gory i do pracy. Pozdrawiam Urszula z Babcinkami i Benusiem/ on b.przezywa jej placz/' Może jeszcze będzie dobrze, może jej się uda?... Quote
Tiger Posted March 22, 2007 Posted March 22, 2007 Angielko ........ Lady...... Pusiu........ Trzymaj się kochana !!!!! Czy lekarz proponuje operację ? Mnie się wydaje , że trzeba ją otworzyć i zajrzeć co się w środku dzieje ... Tam jest jakiś potworny stan zapalny - skoro ją tak boli , że aż płacze ..... Bardzo mocno trzymam kciuki za niunię !!!!! Quote
Agnie Koty Posted March 23, 2007 Posted March 23, 2007 dopiero teraz tu zajrzałam:-( , czy to tak musi być? spokojnie, jeszcze nie wszystko stracone. Quote
Masza4 Posted April 11, 2007 Author Posted April 11, 2007 http://picasaweb.google.pl/puszekbialy/Pieski Tu znajdują się śliczne zdjęcia naszej białej Lady. Na szczęście jest troszkę lepiej. Pusia zaczyna stawiać małe kroczki i załatwia się. Mam nadzieję, że wyzdrowieje całkowicie... Quote
Tiger Posted April 11, 2007 Posted April 11, 2007 Niunia wypiękniała ....i oczka pomimo, że widać , że cierpiące to jednak się błyszczą ....... Miała dużo szczęscia , że trafiła do tak cudownej pani ........ Pusiu , trzymam bardzo mocno za Ciebie kciuki !!!!! Wyzdrowiej , proszę .... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.