Agnie Koty Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 jeżeli Lady pojedzie z Polawą do nowego domu to zacznę wierzyć w św. Mikołaja. Ja się boję nawet o tym myśleć. tzn. że to nie dojdzie do skutku..... Quote
Masza4 Posted December 15, 2006 Author Posted December 15, 2006 Agnie Koty nawet tak nie myśl! :mad: Bo będę bić ;) Polawa zgodziła się zawieźć suczynę, więc chyba nie będzie robić z gęby cholewy. Musi tylko wrócić do kraju. Uda się! Musimy w to wierzyć!!!! Quote
Agnie Koty Posted December 15, 2006 Posted December 15, 2006 dobrze, dobrze, Maszeńka, wierzę tzn. usiłuję wierzyć. Czy Polawa wraca do kraju...z Finlandii? niech ten pies ma w końcu dom, to tyle trwa... Quote
Polawa Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Czesc dziewczyny ! Kurcze, macie zdecydowanie za malo wiary ;) chyba Mikolaj by sie zalamal ;) Jestem juz z powrotem i zwiazku z tym prosze o kontakt na moje GG 5954404 , umowimy sie na jakis dzien w tygodniu. Wesolych Swiat dla wszystkich. Quote
Masza4 Posted December 16, 2006 Author Posted December 16, 2006 To wstępnie jesteśmy umówione na transport na środę :) Jutro będę dogadywać się z panią z Wągrowca i z Emir, więc napiszę coś bardziej konkretnego. Quote
Polawa Posted December 16, 2006 Posted December 16, 2006 Emir wlasnie mi napisala,ze Angielka ma transport jutro do Wagrowca, wiec bedzie jeszcze szybciej w nowym domu. Quote
Masza4 Posted December 17, 2006 Author Posted December 17, 2006 nic mi na ten temat nie wiadomo...zadzwonie do niej i do pani z Wągrowca:) Quote
Masza4 Posted December 17, 2006 Author Posted December 17, 2006 Lady jedzie do Wągrowca! Pani tam na nią czeka, wszystko jest na razie ok :) Quote
Agnie Koty Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 tak, tak, Polawa, ja mam za mało wiary, wiem. ale za dużo razy sie rozczarowalam, psiakrew. Boże, Masza informuj nas na bieżaco. Niech żyją święta Bożego Narodzenia ! Quote
Agnie Koty Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 a wiecie, przed chwilą odebrałam pocztę. Jakaś pani prosi o nadesłanie zdjęć Angielki. Moze ja wstrzymam się z napisaniem aż Lady trafi do Wągrowca... Wiem, jestem człowiekiem małej wiary, lepiej się jednak asekurować. Trzymam kciuki a moje koty i Kiwi co każdy domek ożywi trzyma swoje łapki. Quote
Masza4 Posted December 17, 2006 Author Posted December 17, 2006 Agnie chciałaby informować, ale sama niewiele wiem :-( A to z tego powodu, że też czekam od 14 na info o tym, że suńka dojechała. Okazało się, że w Krośnie Odrzańskiem popsuł się samochód! Dzwoniłam już kilkakrotnie do przyszłej pańci i ta też nie może już na miejscu usiedzieć, bo tak się denerwuje...Sunia jest aż 190 km za Wągrowcem... Nie wiem co i jak dokładnie, bo nie mam kontaktu z człowiekiem, który Lady wiezie, ale podobno jest w stałym kontakcie z przyszłą panią. Pańcia ma do mnie zadzwonić, gdy Lady będzie już bezpieczna na miejscu...Obiecuję, że napiszę! Quote
Agnie Koty Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 aj, aj, żeby wszystko już się wyjaśniło. czekam i przebieram nogami, te samochody, klasycznie sie psują w najważniejszych momentach. Quote
Masza4 Posted December 17, 2006 Author Posted December 17, 2006 Lady dojechała do swojego domku !!!!!!!!!!!!!! Właśnie dzwoniła jej pani i podobno suńka merda sobie radośnie ogonkiem, wcale nie zmęczona podróżą :cool3: Mają się kąpać za chwilę :oops: Lady to lubi, więc będzie radocha! Boże jak dobrze, że się udało! Nasza Lady ma dom! Na stałe! Na zawsze!!! :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Za kilka dni powinny być jakieś fotki :cool3: Dziękuję wszystkim Cioteczkom za pomoc!!!!! :calus: Agnie Koty za wpłaty na sterylkę! Polawie na propozycję transportu! Wszystkim, którzy śledzili i podnosili wątek, współczuli Małej...Wielkie Dzięki!!! Quote
Isiak Posted December 17, 2006 Posted December 17, 2006 Kochana Lady, niech jest szczęśliwa do końca swych dni w nowym domku! I niechaj niebiosa sprzyjają nowej pańci za jej serce! Quote
Agnie Koty Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Boże w niebiesiech, aż mi łezki poleciały. Na starość robię się sentymentalna! Ale się cieszę, ale się cieszę! Jak merda to będzie dobrze, będzie dobrze. Najcudowniejsze prezent na Boze Narodzenie dla mnie to ta wiadomość! Masza, Emir, cudowne dziewczyny z Was! Quote
Polawa Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Strasznie sie ciesze naprawde !! I gratuluje wszystkim tego wspanialego sukcesu !! Wesolych Swiat ,Lady !! Quote
Tiger Posted December 18, 2006 Posted December 18, 2006 Uffffffff....... W końcu ........ Lady......życzę Ci żebyś już nigdzie nigdy nie musiała podróżować .....:evil_lol: Żeby TEN domek okazał się ostatnim ...... Mam sentyment do niej....:loveu: W schronisku była niedostępna i nawet agresywna , miała podobno niechlubną przeszłośc ..... Gdy wiozłam ją z Lublina do Emir, byłam pełna obaw... Zapakowałyśmy ją do bagażnika , a ona sobie z niego po prostu wyszła ..... No i anielica powiedziała: "raz kozie śmierć , najwyżej mnie zje" i wzięła ją do siebie do przodu .......A Lady..............merdnęła ogonkiem i zadowolona poszła sobie spać ......potem grzecznie jechała całą drogę ...... Taki to z niej straszny potwór..........;) Quote
Masza4 Posted December 18, 2006 Author Posted December 18, 2006 Zje? Tiger! Przecież to anioł! :lol: Już podczas kąpania u mnie w domu pokazała swoje prawdziwe oblicze, to, że jest łagodną, kochaniutka suczyną. Skarbek z niej! :loveu: Quote
Agnie Koty Posted December 19, 2006 Posted December 19, 2006 Masza, wiadomo coś jak Lady? Już ich rozstawia po kątach? Pańcia zadowolona? Quote
Masza4 Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 Przepraszam, że tak długo nie dawałam znaku zycia, nie kontaktowałam się z Panią Lady. Zadzwoniłam dzisiaj...Okazuję się, że Lady chyba jest chora... Ma ogromnych brzuszek, nie pozwala się podnieść, szczerzy zęby-widocznie coś ją w środku boli. Do tego ma jakiś guz na lędźwi...W tym miejscu wyłysiała, tak jak przy pupci z resztą :-( W poniedziałek Pani idzie z suńką do weta, będą oglądać, diagnozowa i robić jakieś badania. Obiecała się odezwać... Boże czemu ta sunia ma takiego pecha? Jak nie w schronisku to chora :placz: Pani jednak jest z niej bardzo zadowolona, mówi, że Lady przychodzi, wywraca się na plecki i czeka na głaskanie. Praktycznie cały czas merda ogonem, nawet na chwilę nie robi sobie przerwy :razz: Jest szczęśliwa...Tylko czemu chora?! Myślę, że może trzebaby symbolicznie pomóc Pani w razie jakiejś operacji. Lady jest stara, podobno na przodzie juz nie ma ząbków, trzeba ocenić czy w ogóle mogłaby przejść ewentualną operację...Mam tylko nadzieję, że to nic poważnego, że uda się przedłużyć małej życie, chociaż na trochę, ona tyle przecierpiała :placz: Quote
Agnie Koty Posted December 26, 2006 Posted December 26, 2006 psiakrew, coś mi sie wydaje ze to moze byc jednak coś poważnego. tak oczywiście, uważam ze wspomożenie finansowe jest jak najbardziej na miejscu. w razie czego wystawię ksiażki na bazarek, jeszcze mi ich troche zostało a i 10 -tego coś dorzucę jak będzie trzeba. Quote
Masza4 Posted December 26, 2006 Author Posted December 26, 2006 Agnie KOty ja też niestety mam złe przeczucia :shake: Duży brzuch, bolesny...Cholera! Nie ma Psina szczęścia :placz: Quote
Tiger Posted December 27, 2006 Posted December 27, 2006 Tylko nie to ! Kolejny pies , który po zaznaniu szczęścia, miłości i ciepła ....... To nie może być nic groźnego !!! Może coś zjadła ? Może coś zalega w żołąku , jelitach? Może robale? Może jakiś szczególny rodzaj alergii? Masza, jak tylko coś będzie wiadomo to daj znać !!!! Lady , trzymaj się kochana, nie wygłupiaj się i nie rób nam tego !! Błagam Cię ! Teraz maiało być już tylko lepiej!!! Wspaniale !!! I TAK BĘDZIE !!!! Quote
Masza4 Posted December 27, 2006 Author Posted December 27, 2006 Tiger to chyba nie jest od zjedzenia jakiegoś g***a...:-( Obawiam się, że to nie to... Zobaczymy. W poniedziałek pani ma iść z Lady do weta, prosiłam, by walczyła o jej zdrowie, że nam wszystkim tu bardzo zależy na życiu Małej. Da znać. Ja natychmiast napiszę... Oj trzeba modlić się, żeby było dobrze. Masz rację Tiger, że większość psów, które były długo w schronie i pojechały do domu-chorują i, nie chcę tego pisać, ale nie żyją długo :placz: Mam nadzieję, że tak nie będzie w tym przypadku... Ona za dużo wycierpiała, za mocno kocha, żeby ot tak odejść z tego świata! :shake: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.