Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

anielica napisał(a):
Zosia-isia pięknieje z każdą chwilą! Tak się cieszę, że dostała szansę i jest otoczona troską, a nie kratami boksu.


....I tęsknię za nią :-(


My pewnie też będziemy tęsknili - to wspaniała psica :oops: , ale zawsze możemy sobie powiedzieć Dorotko, że mieliśmy taki malutki udział własny w jej szczęściu :roll:
Isia ( postanowiliśmy już tylko tak ją nazywać, żeby sie malutka przyzwyczaiła) właśnie łowi muchy :lol:

  • Replies 1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Isia baaardzo nie lubi much :evil_lol: I os. Kłapie zębami aż dzwoni :evil_lol:

Bardzo wam dziękuję za to, że zaopiekowaliście się sunią :buzi:
:Rose: :Rose: :Rose:

Piszcie o niej duuuużo....


Teraz tylko czekam na szczęśliwy powrót Jo37 - ona taki kawał dla Isi drogi przejedzie - kochana ciocia Jo :buzi:

Posted

anielica napisał(a):
Teraz tylko czekam na szczęśliwy powrót Jo37 - ona taki kawał dla Isi drogi przejedzie - kochana ciocia Jo :buzi:


My również czekamy na wieści od Jo37 o szczęśliwie zakończonej podróży. Dziewczyna jest niesamowita - przejechać tyle kilometrów dla suńki :loveu: . Dziękujemy ciociu Jo :iloveyou: :Rose:

Posted

Witam . Właśnie wróciłam . I teraz mogę się przyznać Cioteczkom i Wujkom ,że miałam bardzo dużą ochotę zatrzymać Zosię-Isię dla siebie :oops:
Suńka jest rewelacyjna . W samochodzie zachowuje się tak jakby podróżowała przez całe życie . No i do tego ma zdolności łowieckie .
Upolowała sobie osę ,a ponieważ na drogę nie dostała jedzonka to zjadła ją ze smakiem :evil_lol: .Pozdrawiam wszystkich i bardzo dziękuję .

Posted

Jo37 - to my dziękujemy!!! Jesteś kochana!
Bardzo się cieszę, że dojechałaś cało do domu.
A nie mówiłyśmy że Zochna cudowna:loveu:
Wiekie dzięki :Rose: :Rose: :Rose: :Rose:


PS. Czy pasy się przydały chociaż? I czy napiła się ze strasznej michy? :razz:

Posted

Suńka wróciła ze spaceru. Pochrupała troszkę i teraz pochrapuje. Powiem Wam, że rzeczywiście takiej spokojnej psicy to ze świecą szukać. Na spacerze jest zupełnie spokojna, na smyczy chodzi, jakby całe życie nic innego nie robiła :lol: . Jest niesamowita i podbija serca w ciągu kilku minut. Nie dziwię się dziewczynom, że każdej z nich ciężko było się z nią rozstać. Już sobie wyobrażam, jak my to przeżyjemy we wrześniu.
Cieszę się Jo37, że dojechałaś bez problemów :lol:

Posted

anielica napisał(a):
Jo37 - to my dziękujemy!!! Jesteś kochana!
Bardzo się cieszę, że dojechałaś cało do domu.
A nie mówiłyśmy że Zochna cudowna:loveu:
Wiekie dzięki :Rose: :Rose: :Rose: :Rose:


PS. Czy pasy się przydały chociaż? I czy napiła się ze strasznej michy? :razz:

Pasy były niepotrzebne . Mam nadzieję ,że są w samochodzie . Podajcie na pw na jaki adres je odesłać.
Micha okazała się nie taka straszna i na drugim postoju Zosia - Isia napiła się wody .

Posted

Bardzo, bardzo się cieszę dzisiaj :loveu:

Pamiętacie?






Miłość i troska czynią cuda :loveu:





DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY POMOGLI I POMAGAJĄ ZOSI-ISI :modla:
JESTEŚCIE KOCHANI!


Zosia-Isia bezpieczna! :sweetCyb: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb:

Posted

Cudowne zdjęcia!! dziewczyny po prostu uratowalyście ją!!:loveu: :loveu:

Posted

Witam wszystkich, dzisiaj u nas leje jak z cebra więc i pieski pospały sobie dłużej :lol: Isia po przebudzeniu wyprawiała chołupce na grzbieciku, później popiła wody i poszliśmy na spacer. Nie był zbyt długi ze względu na pogodę, ale "zrobione" wszystko co trzeba. Miseczka opróżniona w tempie expresowym, poprawione chrupkami. Sunia jest towarzyska - nie lubi przebywać sama i kładzie się tam gdzie i ja jestem.Teraz położyła się na dywaniku opierając o nogi i pochrapuje solidnie :evil_lol: . Czarok na dyżurze, wraca jutro więc wszystkie futrzaki pod moją opieką. Jeśli się przejaśni to pojedziemy na wieś.
Jeszcze raz dziękuję "cioteczkom" zwłaszcza Tiger i Jo37. Duży buziak !!! :oops:

Posted

Ale jestem szczęśliwa !!!:loveu: :loveu: :loveu:
HURRRRAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!

Chciałam bardzo serdecznie podziękować jeszcze od siebie:
Anielicy - za nieocenioną pomoc w wyciągnięciu Zośki ze schronu, za kąpiel, pielęgnację, opiekę w hotelu i podróż w "środku" nocy do Warszawy , a także za pomoc finansową .
Nieocenionej ,bardzo wytrwałej , kochanej cioteczce jo37, za zawiezienie Isi do domku tymczasowego (w sumie 1000km !!!!!! jednego dnia) i za pomoc finansową.
Czarok i Medar za wspaniały domek tymczasowy i opiekę nad Isią .
ZuziM za to, że podaruje jej to , co dla psa najważniejsze: dom i miłość.
Wszystkim pozostałym cioteczkom opiekującym się wirtualnie i nie tylko psinką : serdeczne dzięki!!!:Rose: :Rose: :Rose:

Bardzo za nią tęsknię, bardzo....ale wiem , że jest otoczona miłością i nic, a nic nie muszę się o nią martwić....

To kolejny pies, po Berusi, Laurze, Fiszce i Misiu który zapadł mi bardzo głęboko w serce....
Ale chyba teraz już wszyscy wiecie dlaczego.....Prawda ???
Na koniec jeszcze Wam tylko powiem ,ze prawdziwe jest powiedzienie ,że :
W kupie siła !!!

Posted

Ja to mam najmniejsze zasługi . Tak naprawdę Zosia zawdzięcza Tiger i Anielicy najwięcej . To one ją zauważyły i przekonały innych ,że ta suczka jest wyjątkowa . Za to im bardzo ...bardzo dziękujemy .

Posted

Cześć, oto moje spostrzeżenia z pierwszego dnia dotyczące Isi:
1. Bardzo spokojna i zrównoważona aczkolwiek ciekawska.
2. Sądzę że była uczona chodzić przy nodze (tak usłuchanego psa na smyczy w życiu nie widziałem - a chodziłem z wieloma)
3. Boi się dużych psów, ale jak się czuje bezpieczna to potrafi obszczekać i takich.
4. Boi się wchodzenia do samochodu , wewnątrz bardzo poprawna i bezproblemowa ( podejrzewam że ktoś posłużył się autem aby się jej pozbyć)
5. Jest łakomczuchem - jak najedzona to wypluje psiego dropsa ale na szyneczke uszka stoją a i łapką poprosi :evil_lol: .
6. Szalone witanie z merdaniem ogonem i lizaniem - a wyszedłem tylko na 15 min.
7. Uwielbia smeranie i głaski, czasem się sama podstawia.
WNIOSKI: Jest najukochańszą sunią na świecie :loveu:

Pogoda pod psem, czasami się tylko przejaśnia. Byliśmy na wsi pobiegać, ale nie zostawię jej tam jeśli nie będzie słoneczka i ciepełka. Na razie nocleg w domku i wyjazdy na wieś.

Posted

Hi hi hi .....Zapomniałyśmy powiedzieć ,ze Isię to trzeba na rączkach do samochodu....A waży troszeczkę....:evil_lol:
Czarok i Medar:
Zapomniałam z wrażenia dać jo37 zaświadczenie o szczepieniu p-ko wściekliźnie oraz wyników badań...Proszę więc o adres nba priv- wyślę.

Chciałam jeszcze powiedziec, że wetka mówiła żeby zdzierać strupy z uszka, przed "psiukaniem" lekarstwa....Ale to chyba nietakt z mojej strony mówić takie oczywiste rzeczy lekarzowi....:lol:
A jak tam Iśki ranki i guzek?

Posted

Isia była odpchlona , ale jakieś trzy miesiace temu prze wolontariuszki w schronisku....
Teraz nie - nie chciałyśmy podawać jej niczego ze względu na rany....

Posted

Tiger napisał(a):
Hi hi hi .....Zapomniałyśmy powiedzieć ,ze Isię to trzeba na rączkach do samochodu....A waży troszeczkę....:evil_lol:
Czarok i Medar:
Zapomniałam z wrażenia dać jo37 zaświadczenie o szczepieniu p-ko wściekliźnie oraz wyników badań...Proszę więc o adres nba priv- wyślę.

Chciałam jeszcze powiedziec, że wetka mówiła żeby zdzierać strupy z uszka, przed "psiukaniem" lekarstwa....Ale to chyba nietakt z mojej strony mówić takie oczywiste rzeczy lekarzowi....:lol:
A jak tam Iśki ranki i guzek?

Tiger. Trzy latka, 3x dziennie Azulkę 40kg z drugiego piętra (tą po zerwanym splocie barkowym). Isia do samochodu to pikuś, a wiem że niedługo sama pobiegnie w podskokach.A i jedna i druga to słodki cięzar. TZ czasami się przydają :-).

Posted

Zosia jest cudowna psinka ! Jestesmy w niej zakochani juz po uszy !
Z calego tego psiego towarzystwa, to najspokojniejsza dziewczyna !

Wcale sie wiec nie dziwie Jo37, ze sie do niej przywiazala i nawet takie przemyslenia do glowki przychodzily .... jak "podwedzenie" nam Zosiuli z przed nosa .... no nieladnie, nieladnie ....:mad: .

A tak na powaznie, to Jo37 jest wspaniala i Zosia tez ja bardzo polubila, bo trzymala sie caly czas w jej poblizu .... i troche mojego meza :crazyeye: - skad te psiaki to wszystko wiedza :roll: ?

A domek tymczasowy ! Lepszego nie mozna sobie wymarzyc, a pan domu piecze wspaniale placki z jablkami ! PYYYYYYYCHA !

Caluski dla Zosienki ( jejciu ciagle ja tak nazywam ... Isiulki ).

Posted

Witam,
Futrzaki już z TZ na wsi. Ja pracuję dziś do 17 i później też znikam na łono natury. Piszę o tym żebyście się cioteczki nie denerwowały brakiem wiadomości, bo tam gdzie spędzamy czas wolny niekiedy nawet komórki nie mają zasięgu, nie wspominając o takich zdobyczach cywilizacji jak internet :roll: . Wrócimy jutro wieczorem lub w środę rano:cool1: .
Jeśli chodzi o rany Isi: w sobotę nie chciałam już jej stresować dokładnym oglądaniem i ewentualnym czyszczeniem, więc tylko pobieżnie przejrzałam i nie zauważyłam niczego niepokojącego – piękne suchutkie strupki. Wczoraj, jak wyjeżdżałam do pracy, to całe towarzystwo jeszcze chrapało, więc też dałam jej spokój. Dzisiaj mała zostanie poddana dokładnym oględzinom no i wyczesywaniu ( żeby futerko piękniało i nabierało blasku :lol: ).
Odezwiemy się po powrocie ( myślę, że będą nowe fotki).:bye:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...