czarok Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 anielica napisał(a):Zosia-isia pięknieje z każdą chwilą! Tak się cieszę, że dostała szansę i jest otoczona troską, a nie kratami boksu. ....I tęsknię za nią :-( My pewnie też będziemy tęsknili - to wspaniała psica :oops: , ale zawsze możemy sobie powiedzieć Dorotko, że mieliśmy taki malutki udział własny w jej szczęściu :roll: Isia ( postanowiliśmy już tylko tak ją nazywać, żeby sie malutka przyzwyczaiła) właśnie łowi muchy :lol: Quote
anielica Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Isia baaardzo nie lubi much :evil_lol: I os. Kłapie zębami aż dzwoni :evil_lol: Bardzo wam dziękuję za to, że zaopiekowaliście się sunią :buzi: :Rose: :Rose: :Rose: Piszcie o niej duuuużo.... Teraz tylko czekam na szczęśliwy powrót Jo37 - ona taki kawał dla Isi drogi przejedzie - kochana ciocia Jo :buzi: Quote
czarok Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 anielica napisał(a):Teraz tylko czekam na szczęśliwy powrót Jo37 - ona taki kawał dla Isi drogi przejedzie - kochana ciocia Jo :buzi: My również czekamy na wieści od Jo37 o szczęśliwie zakończonej podróży. Dziewczyna jest niesamowita - przejechać tyle kilometrów dla suńki :loveu: . Dziękujemy ciociu Jo :iloveyou: :Rose: Quote
czarok Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Anielica, zrób coś ze skrzynką, bo nie mogę nic Ci wysłać ( albo to ja jestem taka sierota) Quote
anielica Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Już zrobiłam porządek... zapchana była :oops: Quote
Jo37 Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Witam . Właśnie wróciłam . I teraz mogę się przyznać Cioteczkom i Wujkom ,że miałam bardzo dużą ochotę zatrzymać Zosię-Isię dla siebie :oops: Suńka jest rewelacyjna . W samochodzie zachowuje się tak jakby podróżowała przez całe życie . No i do tego ma zdolności łowieckie . Upolowała sobie osę ,a ponieważ na drogę nie dostała jedzonka to zjadła ją ze smakiem :evil_lol: .Pozdrawiam wszystkich i bardzo dziękuję . Quote
anielica Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Jo37 - to my dziękujemy!!! Jesteś kochana! Bardzo się cieszę, że dojechałaś cało do domu. A nie mówiłyśmy że Zochna cudowna:loveu: Wiekie dzięki :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: PS. Czy pasy się przydały chociaż? I czy napiła się ze strasznej michy? :razz: Quote
czarok Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Suńka wróciła ze spaceru. Pochrupała troszkę i teraz pochrapuje. Powiem Wam, że rzeczywiście takiej spokojnej psicy to ze świecą szukać. Na spacerze jest zupełnie spokojna, na smyczy chodzi, jakby całe życie nic innego nie robiła :lol: . Jest niesamowita i podbija serca w ciągu kilku minut. Nie dziwię się dziewczynom, że każdej z nich ciężko było się z nią rozstać. Już sobie wyobrażam, jak my to przeżyjemy we wrześniu. Cieszę się Jo37, że dojechałaś bez problemów :lol: Quote
Jo37 Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 anielica napisał(a):Jo37 - to my dziękujemy!!! Jesteś kochana! Bardzo się cieszę, że dojechałaś cało do domu. A nie mówiłyśmy że Zochna cudowna:loveu: Wiekie dzięki :Rose: :Rose: :Rose: :Rose: PS. Czy pasy się przydały chociaż? I czy napiła się ze strasznej michy? :razz: Pasy były niepotrzebne . Mam nadzieję ,że są w samochodzie . Podajcie na pw na jaki adres je odesłać. Micha okazała się nie taka straszna i na drugim postoju Zosia - Isia napiła się wody . Quote
anielica Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Bardzo, bardzo się cieszę dzisiaj :loveu: Pamiętacie? Miłość i troska czynią cuda :loveu: DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY POMOGLI I POMAGAJĄ ZOSI-ISI :modla: JESTEŚCIE KOCHANI! Zosia-Isia bezpieczna! :sweetCyb: :sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb::sweetCyb: Quote
AgaG Posted August 12, 2006 Posted August 12, 2006 Cudowne zdjęcia!! dziewczyny po prostu uratowalyście ją!!:loveu: :loveu: Quote
medar Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Witam wszystkich, dzisiaj u nas leje jak z cebra więc i pieski pospały sobie dłużej :lol: Isia po przebudzeniu wyprawiała chołupce na grzbieciku, później popiła wody i poszliśmy na spacer. Nie był zbyt długi ze względu na pogodę, ale "zrobione" wszystko co trzeba. Miseczka opróżniona w tempie expresowym, poprawione chrupkami. Sunia jest towarzyska - nie lubi przebywać sama i kładzie się tam gdzie i ja jestem.Teraz położyła się na dywaniku opierając o nogi i pochrapuje solidnie :evil_lol: . Czarok na dyżurze, wraca jutro więc wszystkie futrzaki pod moją opieką. Jeśli się przejaśni to pojedziemy na wieś. Jeszcze raz dziękuję "cioteczkom" zwłaszcza Tiger i Jo37. Duży buziak !!! :oops: Quote
Tiger Posted August 13, 2006 Author Posted August 13, 2006 Ale jestem szczęśliwa !!!:loveu: :loveu: :loveu: HURRRRAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!! Chciałam bardzo serdecznie podziękować jeszcze od siebie: Anielicy - za nieocenioną pomoc w wyciągnięciu Zośki ze schronu, za kąpiel, pielęgnację, opiekę w hotelu i podróż w "środku" nocy do Warszawy , a także za pomoc finansową . Nieocenionej ,bardzo wytrwałej , kochanej cioteczce jo37, za zawiezienie Isi do domku tymczasowego (w sumie 1000km !!!!!! jednego dnia) i za pomoc finansową. Czarok i Medar za wspaniały domek tymczasowy i opiekę nad Isią . ZuziM za to, że podaruje jej to , co dla psa najważniejsze: dom i miłość. Wszystkim pozostałym cioteczkom opiekującym się wirtualnie i nie tylko psinką : serdeczne dzięki!!!:Rose: :Rose: :Rose: Bardzo za nią tęsknię, bardzo....ale wiem , że jest otoczona miłością i nic, a nic nie muszę się o nią martwić.... To kolejny pies, po Berusi, Laurze, Fiszce i Misiu który zapadł mi bardzo głęboko w serce.... Ale chyba teraz już wszyscy wiecie dlaczego.....Prawda ??? Na koniec jeszcze Wam tylko powiem ,ze prawdziwe jest powiedzienie ,że : W kupie siła !!! Quote
Jo37 Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Ja to mam najmniejsze zasługi . Tak naprawdę Zosia zawdzięcza Tiger i Anielicy najwięcej . To one ją zauważyły i przekonały innych ,że ta suczka jest wyjątkowa . Za to im bardzo ...bardzo dziękujemy . Quote
Norbitka Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Podmieniłyście psa? Sliczna księżniczka z niej "wyrosła" Quote
medar Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Cześć, oto moje spostrzeżenia z pierwszego dnia dotyczące Isi: 1. Bardzo spokojna i zrównoważona aczkolwiek ciekawska. 2. Sądzę że była uczona chodzić przy nodze (tak usłuchanego psa na smyczy w życiu nie widziałem - a chodziłem z wieloma) 3. Boi się dużych psów, ale jak się czuje bezpieczna to potrafi obszczekać i takich. 4. Boi się wchodzenia do samochodu , wewnątrz bardzo poprawna i bezproblemowa ( podejrzewam że ktoś posłużył się autem aby się jej pozbyć) 5. Jest łakomczuchem - jak najedzona to wypluje psiego dropsa ale na szyneczke uszka stoją a i łapką poprosi :evil_lol: . 6. Szalone witanie z merdaniem ogonem i lizaniem - a wyszedłem tylko na 15 min. 7. Uwielbia smeranie i głaski, czasem się sama podstawia. WNIOSKI: Jest najukochańszą sunią na świecie :loveu: Pogoda pod psem, czasami się tylko przejaśnia. Byliśmy na wsi pobiegać, ale nie zostawię jej tam jeśli nie będzie słoneczka i ciepełka. Na razie nocleg w domku i wyjazdy na wieś. Quote
Tiger Posted August 13, 2006 Author Posted August 13, 2006 Hi hi hi .....Zapomniałyśmy powiedzieć ,ze Isię to trzeba na rączkach do samochodu....A waży troszeczkę....:evil_lol: Czarok i Medar: Zapomniałam z wrażenia dać jo37 zaświadczenie o szczepieniu p-ko wściekliźnie oraz wyników badań...Proszę więc o adres nba priv- wyślę. Chciałam jeszcze powiedziec, że wetka mówiła żeby zdzierać strupy z uszka, przed "psiukaniem" lekarstwa....Ale to chyba nietakt z mojej strony mówić takie oczywiste rzeczy lekarzowi....:lol: A jak tam Iśki ranki i guzek? Quote
medar Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Tiger: Wszystko pod kontrolą, ale mam pytanie: czy Isia była odpchlona? Dane adresowe na priv. Quote
Tiger Posted August 13, 2006 Author Posted August 13, 2006 Isia była odpchlona , ale jakieś trzy miesiace temu prze wolontariuszki w schronisku.... Teraz nie - nie chciałyśmy podawać jej niczego ze względu na rany.... Quote
anielica Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 medar napisał(a): WNIOSKI: Jest najukochańszą sunią na świecie :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
medar Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Tiger napisał(a):Hi hi hi .....Zapomniałyśmy powiedzieć ,ze Isię to trzeba na rączkach do samochodu....A waży troszeczkę....:evil_lol: Czarok i Medar: Zapomniałam z wrażenia dać jo37 zaświadczenie o szczepieniu p-ko wściekliźnie oraz wyników badań...Proszę więc o adres nba priv- wyślę. Chciałam jeszcze powiedziec, że wetka mówiła żeby zdzierać strupy z uszka, przed "psiukaniem" lekarstwa....Ale to chyba nietakt z mojej strony mówić takie oczywiste rzeczy lekarzowi....:lol: A jak tam Iśki ranki i guzek? Tiger. Trzy latka, 3x dziennie Azulkę 40kg z drugiego piętra (tą po zerwanym splocie barkowym). Isia do samochodu to pikuś, a wiem że niedługo sama pobiegnie w podskokach.A i jedna i druga to słodki cięzar. TZ czasami się przydają :-). Quote
zuziaM Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Zosia jest cudowna psinka ! Jestesmy w niej zakochani juz po uszy ! Z calego tego psiego towarzystwa, to najspokojniejsza dziewczyna ! Wcale sie wiec nie dziwie Jo37, ze sie do niej przywiazala i nawet takie przemyslenia do glowki przychodzily .... jak "podwedzenie" nam Zosiuli z przed nosa .... no nieladnie, nieladnie ....:mad: . A tak na powaznie, to Jo37 jest wspaniala i Zosia tez ja bardzo polubila, bo trzymala sie caly czas w jej poblizu .... i troche mojego meza :crazyeye: - skad te psiaki to wszystko wiedza :roll: ? A domek tymczasowy ! Lepszego nie mozna sobie wymarzyc, a pan domu piecze wspaniale placki z jablkami ! PYYYYYYYCHA ! Caluski dla Zosienki ( jejciu ciagle ja tak nazywam ... Isiulki ). Quote
Neris Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Myślę, że Zosia - Isia wie, ile osób jej kibicuje... Powodzenia, Księżniczko! Quote
Aga_Mazury Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 tak, tak....Isia...więcej niż myslisz :) Quote
czarok Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Witam, Futrzaki już z TZ na wsi. Ja pracuję dziś do 17 i później też znikam na łono natury. Piszę o tym żebyście się cioteczki nie denerwowały brakiem wiadomości, bo tam gdzie spędzamy czas wolny niekiedy nawet komórki nie mają zasięgu, nie wspominając o takich zdobyczach cywilizacji jak internet :roll: . Wrócimy jutro wieczorem lub w środę rano:cool1: . Jeśli chodzi o rany Isi: w sobotę nie chciałam już jej stresować dokładnym oglądaniem i ewentualnym czyszczeniem, więc tylko pobieżnie przejrzałam i nie zauważyłam niczego niepokojącego – piękne suchutkie strupki. Wczoraj, jak wyjeżdżałam do pracy, to całe towarzystwo jeszcze chrapało, więc też dałam jej spokój. Dzisiaj mała zostanie poddana dokładnym oględzinom no i wyczesywaniu ( żeby futerko piękniało i nabierało blasku :lol: ). Odezwiemy się po powrocie ( myślę, że będą nowe fotki).:bye: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.